roksana_psychologiczna
26.01.09, 17:04
Nasz Kazio w Londynie przeczytał na autobusie ,że Boga
prawdopodobnie nie ma, więc rzucił żonę i dzieci i wziął sobie młodą
jak Sarkozy, a co.
Fragment wywiadu ze szczęściarzem, na którym poznał sie Kaczyński i
go juz dawno pogonił z premiera.
Spodziewa się pan także zrozumienia ze strony rodaków? Na Zachodzie
nie jest to nic nadzwyczajnego, ale czy Polska na tyle się zmieniła,
żeby zaakceptować nie tylko rozwód osoby postrzeganej jako
religijnej, ale także to, że rozstaje się pan z żoną, by związać się
z kobietą znacznie młodszą?
Dokonałem wyboru osoby, człowieka, jej charakteru, osobowości,
poglądów, upodobań, a nie wieku. Moja decyzja była i jest stricte
osobista, nielicząca na aplauz bądź krytykę. A nawet jeśli wrócę do
polityki, to liczę na akceptację mojej osoby, moich poglądów i
kompetencji i przygotowania do podejmowania nawet najtrudniejszych
decyzji.
Czy zmiany w życiu osobistym będą miały wpływ na pana decyzje
odnośnie powrotu do czynnej działalności politycznej?
Zawsze oddzielałem życie prywatne od życia publicznego, między
innymi dlatego właściwie nigdy rodzina nie uczestniczyła w mojej
działalności publicznej. Teraz wszystkie decyzje będę podejmował
wspólnie z moją narzeczoną, a w przyszłości żoną.
Na koniec, proszę zdradzić, kim jest ta kobieta, dla której warto aż
tak diametralnie zmienić swoje życie?
Chciałoby się powiedzieć "Taka mała, a wielka…". Jest wspaniałą,
niezależną, ambitną, młodą osobą pracującą jako konsultant-analityk
w londyńskim City. Ujęło mnie to, że w życiu kieruje się jasnymi
zasadami. Ceni sobie prywatność i wolność. Poznaliśmy się w
londyńskim City, w lecie ubiegłego roku. W czasie wielu spotkań i
rozmów zauważyliśmy podobieństwo poglądów, zainteresowań i
charakterów. Zaprzyjaźniliśmy się, ale żadnego romansu nigdy nie
było! Dopiero, gdy rozpocząłem porządkowanie swojego życia, czyli po
ostatecznej grudniowej rozmowie z Marylą, postanowiliśmy być parą.
Kilkanaście dni temu poprosiłem moją partnerkę o rękę.