pokopacz
21.04.09, 09:30
Nie kwalifikacje, a przynależność partyjna pomaga w znalezieniu
pracy. Partyjne powiązania są widoczne w spółkach skarbu państwa,
spółkach samorządowych i instytucjach politycznych - czytamy
w "Gazecie Wyborczej". Okazuje się, że PO wzięła najwięcej.
Dziennikarze sprawdzili, jak wygląda partyjny podział łupów. Była to
reakcja na nowy spot PiS-u, który wywołał tyle kontrowersji. Z ich
obserwacji wynika, że osoby związane z PO obsadziły ważne spółki
skarbu państwa, np. PERN Przyjaźń czy Krajową Spółkę Cukrową.
Najbardziej jaskrawym przykładem upolitycznienia spółki przez PO
jest Mazowiecka Jednostka Wdrażania Programów Unijnych, która
zatrudnia ok. 300 osób, a wśród nich ok. 60 działaczy PO lub ich
rodzin.
Według gazety, politykom PSL najbardziej odpowiada praca w
rolniczych agencjach. Ale nie pogardzą radą nadzorczą walcowni
metali nieżelaznych albo dyrektorskim stołkiem w PKS.
Tam, gdzie PO ma koalicję z SLD, członkami rad nadzorczych zostają
politycy lewicy.
(jr, kab)
a tu spot studio.wp.pl/i,Nowy-spot-PiS-
u,mid,558981,wideo.html i tu www.pis.org.pl/multimedia.php?
play=312#wideoframe