back.door
20.12.05, 19:29
I - dotyczyl mojego pobytu za granicą ( donikąd sie nie wybieram, nie
planuję), gdzie byłam wraz z synem i bliską koeżanka z pracy. Oglądałysmy
domy. W jednym z nich "zamieszkalam z synem" i bylam bardzo zadowolona,
widzac, jak kolezanka rozmawia z moimi znajomymi, ktorzy mieszkają za granica
- myslalam sobie w tym snie, ze chyba jest szczesliwa, iz dzieki mnie poznala
tylu ciekawych ludzi. Potem razem z synem i z nią znalazlysmy sie na placu
zabaw. Znajdowały się tam male dzieci - takie 3-4 letnie, patrzylam uwaznie,
by ktoremus nie stala sie krzywda podczas zabawy.
II - dotyczyl mojego syna i znajomego, oboje hmmm, wiedza o sobie, ale nie
znają sie. W tym snie przylapalam ich na tym, ze sa ze soba w dobrej komitywie
i czulam sie zdziwiona, ze moj znajomy jest bardziej otwarty przed nim niz
przede mną. potem razem z synem znalezlismy sie na ulicy, ktora nazywala sie
"zlota ulica", byly tam piekne kamienice, a ja sadzilam, ze znalezlismy sie
tam przypdkiem, wiec zaczelam szukac wyjscia. Zobaczylam maly lufcik, ale
uznalam, ze nie wydostaniemy sie. Wtedy spostrzeglam, ze obok tego wąskiego
przejscia jest konfesjonal, w jednym siedzial ksiadz i sluchal spowiedzi.
Musialam wejsc do srodka, poczekac na spowiedz. zajęla sie mna nauczycielka
tez czekająca tam i poprosila, by sie rozgoscila...
dziwne:))
Ciekawa jestem Lavio, co Ty myslisz o tych snach?
z gory dziekuje za interpretacje, o ile oczywiscie czas dopisze