Dodaj do ulubionych

droga Sanok - rzeszów

IP: 193.59.73.* 26.10.09, 20:46
witam,
piszę do Was z wrocka. noszę się z zamiarem powrotu na ukochane podkarpacie,
gdzie mam szansę na powalczenie o pracę. problem w tym, że z rzeszowa mam do
domu około 80km. czy w godzinach szczytu jest szansa na przejechanie rzeszowa
w miarę płynnie? chciałbym oszacować, czy musiałbym myśleć o jakimś mieskzaniu
w rzeszowie (co nie jest mi na rękę). marzeniem byłaby możliwość codziennego
dojazdu. mam jednak obawy, bo dla przykładu wrocław w godzinach szycztu po
prostu stoi i jeżdżę na rowerze do pracy, żeby sie przebić ;)
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: kamil Re: droga Sanok - rzeszów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.09, 20:48
      kolego droge Rzeszów - Sanok przejezdzasz samochodem osobowym w zaleznosci od nasilenia ruchu w okolo 1,5 do 2 godzin max
    • Gość: anna Re: droga Sanok - rzeszów IP: *.rzeszow.mm.pl 26.10.09, 21:12
      Rzeszów w godzinach szczytu też stoi. Poza szczytem często również. Te 2 godziny
      drogi Rzeszów-Sanok to spokojnie tylko zależy skąd liczyć. Jesli juz od
      miniętego centrum i Podkarpackiej to ok- wyrobisz się spokojnie, jeśli jedziesz
      z centrum w szczycie dolicz sobie sporo.
      • Gość: ANTYUPA Re: droga Sanok - Rzeszów IP: 193.59.73.* 26.10.09, 21:38
        hej, dziękuję za pomoc i komentarze.
        pozdrawiam


        • Gość: Sanok Re: droga Sanok - Rzeszów IP: 94.42.84.* 27.10.09, 10:06
          Twój nick uważam za niestosowny.
          • Gość: antyupa Re: droga Sanok - Rzeszów IP: *.ssp.dialog.net.pl 27.10.09, 15:22
            ja tak nie uważam. mam prawo wyrażać swoje opinie w jakiejkolwiek
            formie.
            interesuje mnie wszystko, co ma negatywny wpływ na mój kraj. takim
            negatywnym wpływem jest zakłamana "przyjaźń" naszych polityków do
            nacjonalistów i faszystów ukraińskich.
            zapraszam do lektur: m.in. "geneza nacjonalizmu ukraińskiego",
            napisana przez wiktor poliszczuka.
            możesz mi kolego napisać, dlaczego niestosowny jest mój nick? nie
            lubisz prawdy o mordach polskich cywili, dzieci, kobiet, starców
            dokonanym przez hordy pijanych ukraińskich nacjonakistów? tylko
            prawda zbawia. przyjaźń? tak, jak najbardziej, ale oparta na
            prawdzie. tak się składa, że nie znoszę kłamstwa
            • Gość: anna Re: droga Sanok - Rzeszów IP: *.rzeszow.mm.pl 27.10.09, 15:39
              Polacy jak wiadomo kochają Amerykanów. Polskie szkolnictwo patrzy na Amerykę.
              Polacy czerpią swoje wzorce nie ze starej poczciwej Europy, a stamtąd właśnie.
              Stąd też wymagana "polityczna poprawność". Podpisując się "antyupa" nie byłeś
              "politycznie poprawny" dla kogoś.

              PS. Moi dziadkowie musieli uciekać z 2 małych dzieci, bo UPA zniszczyła ich dom
              i domostwa wszystkich sąsiadów...
            • Gość: Sanok Re: droga Sanok - Rzeszów IP: 94.42.84.* 27.10.09, 17:36
              A czy ja też mogę mieć swoje zdanie?
              Nie napisałem, że nie masz prawa wyrażać swoich opinii.
              Ja tylko wyraziłem swoją.
              • Gość: anna Re: droga Sanok - Rzeszów IP: *.rzeszow.mm.pl 27.10.09, 17:40
                Rozwiń temat. Dlaczego nick "antyupa" jest niestosowny?
                • Gość: antyupa Re: droga Sanok - Rzeszów IP: 193.59.73.* 27.10.09, 20:27

                  skoro już zeszliśmy na ten temat, to pochwalę się, że poznałem niedawno księdza
                  isakowicza-zaleskiego. mieliśmy spotkanie po wrocławskiej mszy
                  ormiańsko-katolickiej. mam nadzieję na dalszą współpracę. przesyłam genezę
                  nacjonalizmu ukraińskiego(wycinek) . zanim to jednak wkleję, polecam linki:
                  www.kresy.pl, www.kresowianie.com, www.isakowicz.pl i książki Ewy siemaszko o
                  ludobójstwie. POZDRAWIAM tych, którzy mówią prawdę.

                  "Nie ma zbrodniczych narodów; są zbrodnicze ideologie i organizacje.
                  (Wiktor Poliszczuk)




                  Wiktor Poliszczuk jest kanadyjskim politologiem ukraińskiego pochodzenia.
                  Urodzony na Wołyniu, wywieziony w 1940 r. do Kazachstanu, po wojnie wrócił do
                  Polski, skończył Wydział Prawa na Uniwersytecie Wrocławskim w stopniu magistra,
                  zrobił doktorat z nauk humanistycznych (politologii) na Uniwersytecie
                  Wrocławskim (habilitacja na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach). Pracował w
                  Polsce do lat 80. Ma opinię jednego z najbardziej obiektywnych w ocenie istoty,
                  przebiegu oraz konsekwencji konfliktu polsko-ukraińskiego w latach II wojny
                  światowej i tuż po jej zakończeniu. Nie brak na Ukrainie głosów krytycznych, że
                  jest nazbyt „propolski” (co wiąże się tam z okresem jego zamieszkiwania i pracy
                  naukowej w Polsce). Również w Polsce Poliszczuk ma swoich oponentów, uznających,
                  iż nazbyt „koloryzuje” tragiczne epizody z mrocznej przeszłości obojga narodów.
                  Poniższy artykuł, choć bardzo obszerny (65 stron) wart jest jednak uważnej
                  lektury, do której sympatyków „Przemyślanina” zachęcamy.


                  ZB

                  W następstwie rozbiorów Polski Wołyń przypadł carskiej Rosji,
                  zaś ziemia lwowska, tarnopolska i stanisławowska, a więc Halicja(1) - Austrii.
                  Na obu tych obszarach ludność ukraińska stanowiła większość. W styczniu 1918
                  roku w Kijowie proklamowane zostało państwo ukraińskie - Ukraińska Republika
                  Ludowa (URL), pod którego wpływami był Wołyń, zaś w ostatnich dniach I. wojny
                  światowej, niedawni Rusini, prawdopodobnie pod wpływem wydarzeń w
                  naddnieprzańskiej Ukrainie, ukraińscy Haliczanie proklamowali
                  Zachodnio-Ukraińską Republikę Ludową (ZURL) i w dniu 1 listopada 1918 roku, przy
                  pomocy sił austriackich, przejęli we Lwowie władzę, czemu sprzeciwił się lwowski
                  żywioł polski. Na tym tle rozgorzała wojna halicko-polska. Ukraińscy Haliczanie
                  mieli prawo do proklamowania ZURL, traktując Halicję jako obszar etnicznie
                  ukraiński, Polska zaś miała prawo sprzeciwić się temu, albowiem do czasu
                  rozbiorów te ziemie należały do niej. Zwycięstwo w tej wojnie odniosła Polska.
                  W kwietniu 1920 r. stojący na czele Dyrektoriatu URL, Symon(1)
                  Petlura, zawarł układ z Polską, na mocy którego Wołyń zachodni uznany został za
                  terytorium Polski, granica na Zbruczu została uznana przez traktat ryski z 18
                  marca 1921 roku. W okresie od 1919 roku do 15 marca 1923 roku, w oparciu o
                  mandat zwycięskich Państw Sprzymierzonych z 25.VI.1919 roku, Polska wykonywała
                  administrację tego obszaru, a w dniu 15 marca 1923 roku obszar ten został
                  przyznany Polsce. W ten sposób zarówno Wołyń jak i Halicja stały się legalną
                  częścią Państwa Polskiego, a ludność tych obszarów z mocy prawa stała się
                  obywatelami polskimi. W tej sytuacji działacze cywilni i wojskowi ZURL udali się
                  na emigrację do Europy Zachodniej, szczególnie na teren Czechosłowacji, Niemiec,
                  Francji, a rząd Litwy udzielał im pomocy finansowej, technicznej i politycznej.
                  Zamiast wyciągnięcia wniosków z przegranej wojny, niewielka
                  grupa byłych oficerów Ukraińskiej Halickiej Armii (UHA), pod wpływem rodzących
                  się na ten czas w Europie Zachodniej prądów faszystowskich, już w 1920 roku
                  powołała do życia Ukraińską Wojskową Organizację (UWO), stawiając przed nią
                  zadania walki przeciwko Polsce o oderwanie od niej Halicji. Kierowana z ośrodków
                  w Europie Zachodniej UWO od chwili jej powstania prowadziła przeciwko władzom
                  Polski działania terrorystyczne, dywersyjne i sabotażowe zmierzające do
                  osłabienia sił obronnych Państwa Polskiego. Jednocześnie UWO stosowała terror
                  wobec tych Ukraińców, którzy pozostawali aktywnie lojalni wobec państwa
                  polskiego, mordując ich skrycie. Na czele UWO stanął Jewhen Konowalec.
                  Na początku 1929 roku Konowalec zwołał do Wiednia działaczy UWO
                  oraz innych, przebywających na Zachodzie, faszyzujących ukraińskich ugrupowań
                  politycznych i ich, składające się z 30 osób, gremium, określiło się jako I.
                  Kongres Ukraińskich Nacjonalistów i powołało do życia Organizację Ukraińskich
                  Nacjonalistów (OUN).
                  Działalność UWO i OUN, finansowana za usługi wywiadowcze ze
                  źródeł służb specjalnych Niemiec i Litwy, skierowana była wyłącznie przeciwko
                  władzom w Polsce. Prócz finansów od państw obcych, UWO-OUN zdobywała pieniądze w
                  drodze napadów rabunkowych na urzędy i ambulanse pocztowe w Polsce, następstwem
                  czego śmierć poniosło szereg osób, w tym policjantów, a także sprawców napadów,
                  ci ostatni podniesieni zostali przez UWO-OUN do rangi bohaterów.
                  Działalność terrorystyczna i sabotażowo-dywersyjna UWO-OUN
                  skierowana była wyłącznie przeciwko Polsce, jej usiłowania przeniknięcia na
                  teren ZSRR nie przyniosły sukcesu, wręcz przeciwnie, w wyniku tej penetracji
                  NKWD zdołało wprowadzić w błąd kierownictwo OUN, a udający organizatora OUN na
                  Ukrainie wysokiej rangi agent radziecki1 w maju 1938 roku w Amsterdamie dokonał
                  udanego zamachu bombowego na wodza OUN Jewhena Konowalca.
                  Nacjonalizm ukraiński był zjawiskiem wyłącznie halickim, jego
                  wpływy na Wołyniu były nikłe, a poza tym nigdy nie zdołał on poszerzyć swych
                  wpływów na wschód od Zbrucza. Głównymi organizatorami i działaczami UWO-OUN byli
                  Haliczanie, w większości z rodzin księży greckokatolickich, szczególnie ci,
                  którzy zdobyli wykształcenie w Polsce. Na terenie Polski międzywojennej głównymi
                  gniazdami nacjonalizmu ukraińskiego były gimnazja ukraińskie w Halicji i tylko
                  częściowo na Wołyniu (Łuck), Dom (ukraińskiego) Gimnazjum Akademickiego we
                  Lwowie był ośrodkiem, w którym skupiały się wszystkie dyspozycje przywództwa OUN
                  z zagranicy.
                  Ukraiński ruch nacjonalistyczny od zarania swego istnienia
                  ukształtował się jako ruch typu faszystowskiego, o czym świadczy jego ideologia,
                  programy polityczne oraz działalność.
                  Ideologia nacjonalizmu ukraińskiego
                  Jedynym twórcą ideologii nacjonalizmu ukraińskiego był,
                  pochodzący z południowej Ukrainy, Dmytro Doncow, człowiek, jak na owe czasy,
                  dobrze wykształcony, ale o zmiennych poglądach: przed rewolucją 1917 roku w
                  Rosji był zwolennikiem socjalizmu, współdziałał z lewicującym rządem URL, po
                  monarchistycznym przewrocie Pawła Skoropadśkiego w kwietniu 1918 roku pracował
                  na jego rzecz, po upadku hetmanatu znów współpracował z Dyrektoriatem URL, by po
                  zakończeniu I. wojny światowej i ożenku z córką popa greckokatolickiego, osiąść,
                  jako bezpaństwowiec, we Lwowie, gdzie napisał i wydał w 1926 roku pracę pt.
                  Nacjonalizm. Ta ważna dla ustalenia ideologii nacjonalizmu ukraińskiego praca,
                  stanowiła sformułowanie zasad ideologicznych nacjonalizmu ukraińskiego, uchwałą
                  I. Kongresu OUN została przyjęta na uzbrojenie ideologiczne Organizacji
                  Ukraińskich Nacjonalistów. Nacjonalizm Doncowa napisany był w dialekcie
                  halicyjskim, bowiem jego autor do czasu emigracji z Ukrainy posługiwał się
                  językiem rosyjskim, nie znał on literackiego języka ukraińskiego. Dmytro Doncow
                  był jedynym ideologiem nacjonalizmu ukraińskiego, obok niego wystąpił teoretyk
                  tej ideologii, Mykoła Michnowśkyj, ze swoją pracą pt. Naciokratija, w której
                  gloryfikował faszyzm oraz zasadę imperializmu nacjonalizmu ukraińskiego, ale nie
                  poszedł dalej niż Doncow.
                  Stosunki między nacjami (narodami) według ideologii nacjonalizmu uk
                • Gość: Sanok Re: droga Sanok - Rzeszów IP: 62.29.175.* 28.10.09, 22:50
                  Anno - może dla Ciebie nie jest. Ja uważam, że jest po prostu
                  prowokacyjny. Jaki jest cel posługiwania się nickiem, który
                  jest "anty" dawno nieistniejącej organizacji? Czy jest "anty"
                  historii? Rozumiem, że nie. Nie chciałbym wchodzić w polemikę, czy
                  dyskusję z autorem tego wątku, chociaż tematyka naprawdę nie jest mi
                  obca. Po prostu, po przeczytaniu moje odczucie było takie, jak je
                  wyraziłem. I tyle. Nie chcę nikogo nawracać, ani nawet pouczać. Ale
                  nie chce tez być pouczany i nawracany. I to już tyle z mojej strony
                  w temacie drogi z Sanoka do Rzeszowa.
    • Gość: jola Re: droga Sanok - rzeszów IP: *.dsl.bell.ca 28.10.09, 04:15
      Jesli nie chcesz mieszkac w Breslau jedz w kielecie bo na Podkarpaciu cie nie
      potrzebuja.
    • Gość: jola Re: droga Sanok - rzeszów IP: *.dsl.bell.ca 28.10.09, 04:18
      Jesli nie chcesz mieszkac w Breslau jedz w kieleckie bo na Podkarpaciu cie nie
      potrzebuja.
      • Gość: bolo Re: droga Sanok - rzeszów IP: 217.98.81.* 28.10.09, 11:01
        Jola - Ciebie też nie...
      • Gość: antyupa Re: droga Sanok - rzeszów IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.10.09, 15:46
        haha,
        jola się zagotował(a). nadaje z kanady. widzę, że jej (jemu) muszę
        coś wytłumaczyć. mieszkam na podkarpaciu i chwilowo tylko rzadziej
        tam przebywam.
        jestem jednym z tych, którzy nie pozwolą zapomnieć o historii i
        tego, co ukraińscy szowiniści wyrządzili Polskim cywilom. nie da sie
        tego usprawiedliwić wojną. w umysłach innych narodów jest walkach z
        honorem wojsko przecie wojsku, czego zdecydowanie nie można
        powiedzieć o ukraińcach - bandyci przeciw dzieciom i kobietom. coś
        cię boli jolu, prawda tak kłuje w oczy?
        a poza tym nie pisz mi tu o Breslau, bo Polacy wrócili na swoje
        słowiańskie od zawsze ziemie. poradzę Ci coś, poczytaj o historii.
        czy wiesz, że ziemie słowiańskie do 1000 roku były aż pod Magdeburg?
        zapewne nie, bo lubisz czytać o banderze - "bohaterze". odezwał się
        głos z kanady...
    • Gość: Zebek Re: droga Sanok - rzeszów IP: 188.33.87.* 29.10.09, 07:45
      Czesc.
      Jesli chodzi o plynnosc ruchu pojazdow samochodowych w Rzeszowie to jest calkiem
      niezle, ale musze Cie tylko zasmucic ze wyjazdowki sa bardzo czesto zapchane, a
      szczegolnie ul.podkarpacka.
      Powstaja plany rozdzielenia ruchu przy wiezdzie do Rzeszowa tak, aby mozna bylo
      wybrac alternatywa droge, ale jeszcze ona nie powstala i czasem trzeba sie
      liczyc z postojem.
      Jesli chodzi o mnie to rowniez dla mnie we Wroclawiu jest znacznie gorzej
      dojezdzac samochodem bo jest malo ulic sa ciasne i zapchane.
      Teren jest prosty i nie ma charakteru.
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka