Ochrona w Leclerku

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.10, 13:57
Kiedyś będąc na zakupach w Leclerku widziałem ochroniarza wyprowadzającego
podejrzanego "o coś" chłopaka. Przeraziłem się widząc ten obraz. Ochroniarz
który pewnie podstawówki nawet nie skończył ale za to miał szerokie karczysko
i pewnie trochę mocy w rękach. A więc ten ochroniarz wyprowadzał tego chłopaka
jak bydło. Trzymał go jedną ręką za kark, chłopak szedł bardzo pochylony,
głowe miał na wysokości kolan, ręce miał trzymane mocno przez ochroniarza.
Tamten go błagał, płakał i krzyczał żeby dał mu więcej swobody bo nie da rady
nawet iść. To ten go jeszcze bardziej ściskał, rzucał i szarpał, ręce mu
krzywił we wszystkie możliwe strony. Tak jakby dla niego człowiek to zabawka.
I się pytam od kiedy ochroniarze mają możliwość takiego traktowania ludzi?
Wystarczy teraz być ochroniarzem żeby się poznęcać nad ludźmi? Nawet policja
tak nie traktuje poważnych przestępców. Skoro chłopak coś ukradł to powinno
się poczekać na policję a nie samemu wymierzać taką karę. Dodam również że ten
chłopak został wyprowadzony na zewnątrz za budynek hipermarketu. Nie mam
pojęcia co mogło się z nim stać dalej. Nawet jakby coś ukradł to mu współczuje.
    • Gość: osaczonA Re: Ochrona w Leclerku IP: *.rzeszow.vectranet.pl 07.02.10, 22:44
      Nie znasz szczegółow, to nie osądzaj po czynach. Pozory naprawde mylą. Znam dosc
      dobrze Tych Ochroniarzy i uwierz mi zrobilambym na ich miejscu to samo...
      • Gość: ds16 Re: Ochrona w Leclerku IP: 89.100.46.* 07.02.10, 23:32
        tez znam tych ochroniarzy, tak żałosnych pokrak ze świecą szukać ! :D
    • Gość: gosć Re: Ochrona w Leclerku IP: 79.139.59.* 27.02.10, 12:32
      wiekszej glupoty nie słyszałam...
      Pewnie wymysl to ktos kto ma problemy z samym soba, a byc moze sam cos ukradł i został na tym przyłapany ...
    • Gość: e Re: Ochrona w Leclerku IP: *.xdsl.centertel.pl 28.02.10, 20:30
      A Ty stałeś i patrzyłeś jak kretyn zamiast wezwać Policję.Bo sam się
      zlałeś w majty na widok tego ochroniarza.
      • Gość: ZNANY Re: Ochrona w Leclerku IP: *.rzeszow.vectranet.pl 02.03.10, 02:53
        Nie przesadzajcie wypowiada się ktoś kto pracuje lub pracował kiedykolwiek w
        ochronie? domyślam się że nie, a ja właśnie tam pracuje i wiem jak ta praca
        wygląda.Nic mi nie wiadomo o opisanej sytuacji ale zapewniam że ochroniarz
        musiał mieć powód do takiego postępowania o ile owe wystąpiło.W E.LECLERC było
        już wiele niebezpiecznych sytuacji,niebezpiecznych dla agentów ochrony,którzy
        nie raz nadstawiali karku usiłując ująć znanych i niebezpiecznych
        opryszków.Niech nikogo nie zwiedzie niewinny wygląd ujętych,to wizja osób
        patrzących na sytuacje nie mających w niej jakiegokolwiek rozeznania.Tak przy
        okazji w E.LECLERC nikt z ochrony nie ma niższego wykształcenia niż średnie z
        tego co mi wiadomo,są osoby studiujące a nawet z wyższym
        wykształceniem.Postrzeganie agentów ochrony jako bezmózgich osiłków to głupi
        stereotyp,błędny i krzywdzący.Jeszcze jedno proszę nie straszyć nas
        policją,policjanci reprezentują prawo a nie są bohaterami ratującymi
        "uciśnionych".W skład kadry wchodzą emeryci policyjni którzy maję prawo w małym
        palcu,jak i pracownicy z licencją drugiego stopnia wiedzący co im wolno a co
        nie.Myślę że moja wypowiedź spotka się ze zrozumieniem ze strony zapoznanych z
        nią osób, doprowadzając do bardziej obiektywnej i sprawiedliwej oceny sytuacji
        na przyszłość.
    • des4 "szeroki kark" 02.03.10, 08:00
      często bywam w Leclercu, bo mieszkam nieopodal i znam mniej więcej z
      widzenia ochroniarzy...Szwarcych i Stalowych tam nie widzialem,
      praktycznie wszscy ochroniarze to zwykłe chłopaczki...

      widać dla autora wątku specjalnie z zaplecza wyszedło superkomandos,
      hehe...

      a klienta jak wiadomo wyprowadzono na zewnątrz, aby nie narażać
      innych na widok krwi, za winklem dostał kulę w potylicę, a ciało
      wrzucono do leclercowego kontenera na śmieci...
      • Gość: Kiepski Re: "szeroki kark" IP: *.rzeszow.mm.pl 05.03.10, 22:27
        Jakiś chory człowiek pisze bzdury na temat ochroniarza z szerokim karkiem
        którego w E Leclercu nie ma , bo pracują tam ochroniarze o przeciętnej
        budowie,którzy są grzeczni i uprzejmi dla przeciętnego i zwykłego klienta.Często
        bywam w tym sklepie i nie raz służyli mi pomocą.I niech ten chory człowiek nie
        pisze takich bredni że ochroniarze są tacy wulgarni i bezwzględni.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja