Gość: staryrzeszowiak
IP: 91.225.135.*
05.05.11, 14:59
Fanatycy wprowadzenia buspasów zarzucają przeciwnikom tego pomysłu tęsknotę do komuny. A to oni właśnie myślą jak "homo sovieticus"- zarządzamy buspasy i wszyscy won do autobusów. Totalna bzdura. Najpierw trzeba ludzi zachęcić do korzystania z MPK. Jak? Przez gruntowną reformę komunkacji miejskiej. Był już taki pomysł, ale jakoś od dawna o nim cicho. Przypomnę go więc, dodając własne propozycje:
Po pierwsze: likwidacja wszystkich dotychczasowych linii autobusowych. W tym linii 6, którą wcześniej proponuję zgłosić do Księgi Guinnesa jako najbardziej "zakręconej" trasy autobusowej. Starsi pamiętają, że niektóre z tych lini kursują prawie po tych samych trasach od 40 lat i więcej.
Po drugie: zorganizowanie kilku przystanków "przesiadkowych" na obrzeżach centrum. Mogły by to być np. okolice skrzyżowań:
1. obwodnicy z Lwowską,
2. obwodnicy z Rejtana,
3. obwodnicy z Dąbrowskiego,
4. obwodnicy z Krakowską,
5. Marszałkowskiej z Lubelską i Warszawską.
Autobusy z dalszych części miasta i okolicznych miejscowośi dojeżdżałyby tylko do tych przystanków. Pasażerowie przesiadaliby się na inne linie kursujące wyłącznie wewnątrz tak zarysowanego centrum, po możliwie najprostszych trasach.
Korzyści z tego rozwiązania:
Krótsze trasy= częstsze kursy. Podróż z przesiadką trwałąby krócej niż obecnie jedną linią błądzącą po mieście.
Punktualniejsze autobusy- na krótszej trasie łatwiej ułożyć- i realizować punktualnie -rozkład jazdy.
Udałoby sie zlikwidować idiotyzmy w postaci 1 autobus co godzinę w szczycie i co 2 godz. poza szczytem: takie linie w ogóle nie powinny istnieć.
Ale wątpię, czy coś da się zmienić: MPK trwa w głębokiej komunie, kiedy tysiące ludzi zaczynały i kończyły pracę w tej samej fabryce o tej samej godzinie.