Wolnoć Tomku, ale nie na balkonie

IP: *.rz.izeto.pl 12.09.11, 19:42
- Nikt nie będzie mi mówił, co ja mogę robić na własnym balkonie, który jest przecież częścią mojego mieszkania.

W takim razie wystaw cztery litery i usadź kasztana... a co ci ktoś ma mówić...
    • Gość: Brawo! Wolnoć Tomku, ale nie na balkonie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.11, 19:43
      Mądra decyzja.
      • Gość: winscor Re: Wolnoć Tomku, ale nie na balkonie IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 12.09.11, 20:37
        Miałem kiedyś sąsiada który chodził pod blok w którym mieszkam i palił na rogu papierosy. A ja że mieszkam na parterze to zawsze wąchałem ten smród a zwłaszcza jak prawie wiatru nie było. O otwarciu okna nie było mowy. Prośby na nic aż w końcu kupiłem klimatyzację z opcją wentylatora bez chłodzenia i podłączyłem do starego komina po piecu kaflowym którego już nie ma od dawien dawna. A dorobiłem kratkę wentylacyjną która była zamurowana i z tej kratki podłączyłem rurę z której wpada świeże powietrze do klimatyzacji. Ciepłe powietrze albo takie zwykłe niechłodzone z mieszkania wysysane jest przez komin. I problem smrodu spalin aut czy podobnych rzeczy wyeliminowany.
        • krzych.korab Dlaczego to palący mają zrozumieć niepalących a 13.09.11, 05:51
          nie na odwrót. Nie palę od 20 lat, paliłem przez 30 lat, po 50 szt dziennie. Przeszkadza mi dym z papierosa ale nigdy i nikomu nie zabroniłbym palić w moim towarzystwie. Każdy ma prawo do wolności a przestrzeń publiczna należy do wszystkich. To takimi durnymi zakazami powodujecie że staje się to atrakcyjne dla młodych ludzi. Jak coś zakazują to należy tego spróbować.
          • Gość: gość Re: Dlaczego to palący mają zrozumieć niepalących IP: 213.77.79.* 13.09.11, 06:31
            Jesli uznasz ze palenie jest gorsze od puszczania bąków to zrozumiesz
          • Gość: zz Re: Dlaczego to palący mają zrozumieć niepalących IP: *.89.67.170.static.crowley.pl 13.09.11, 12:01
            Dlatego, ze to niepalacy przez palacych moga dostac raka pluc, a nie na odwrot.
            Dlatego, ze to niepalacy przez palacych moga smierdziec jak stara popielniczka, a nie na odwrot.
            • pereiro Re: Dlaczego to palący mają zrozumieć niepalących 13.09.11, 15:30
              Gość portalu: zz napisał(a):

              > Dlatego, ze to niepalacy przez palacych moga dostac raka pluc, a nie na odwrot.
              > Dlatego, ze to niepalacy przez palacych moga smierdziec jak stara popielniczka,
              > a nie na odwrot.

              Dostaniesz taka od papierosa wypalonego na świeżym powietrzu kilka/kilkanaście metrów od Ciebie? A od spalin nie dostaniesz? Argumenty na poziomie przedszkola...
              • jakas-nazwa Re: Dlaczego to palący mają zrozumieć niepalących 14.09.11, 09:23
                A czy w spalinach są substancje rakotwórcze? Nie sądzę.
            • Gość: zzzz Re: Dlaczego to palący mają zrozumieć niepalących IP: *.rz.izeto.pl 13.09.11, 19:03
              gorzej jak Ci żyłka pęknie bo ciśnienie Ci za bardzo podskoczy
              pozdrawiam ;)
            • Gość: aras Re: Dlaczego to palący mają zrozumieć niepalących IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.12, 11:47
              Aby nie dostać raka wyprować sie na marsa ja mieszkam w bloku w wlasnościowym mieszkaniu i mam balkon ostatnio stara rura do mnie piala ze mam nie palic nastepnym razem nasram sobie tam i zrobie tam kibel i bedzie sie czula jak na wsi i tobie tez zycze takiego sasiada jak ja pojebie polski
          • Gość: totkowicz Re: Dlaczego to palący mają zrozumieć niepalących IP: 93.159.54.* 13.09.11, 12:03
            Z bardzo prostego powodu: otóż palenie, nawet bierne, szkodzi zdrowiu.

            Jeśli ktoś chce sobie robić krzywdę, przykładowo waląc głową w mur, nie będę mu przeszkadzał. Ale jeśli chce to robić moją głową - będę się bronił.

            Jak wygrać w totka
            • ponury_swiniarz Re: Dlaczego to palący mają zrozumieć niepalących 13.09.11, 12:34
              Szkodzi szkodzi. Tak samo jak wyjscie na ulice. Mniemam ze zyjesz w hermetycznie zamknietej kapsule.
          • Gość: Marcin powinni tez zakazac palenia w oknach i toaletach! IP: *.theplanet.com 13.09.11, 15:44
            Palacze mysla ze to taka przyjemnosc wdychac we wlasnym wc dym z fajek sasiada
            albo ze to taka przyjemnosc w lecie otworzyc okno i wciagac dym sasiada ktory przy oknie czy na balkonie pali!

            niech sobie palacz kupi dom, tam sobie moze palic na tarasie czy w oknie do woli!

            albo niech sobie zejdzie przed blok i tam zapali!
            albo niech sobie komore z pochlaniaczem w pokoju zainstaluje

            w bloku mieszkania inni ludzie dla ktorych dym jest szkodliwy!

            • rlnd Re: powinni tez zakazac palenia w oknach i toalet 13.09.11, 16:26

              > Palacze mysla ze to taka przyjemnosc wdychac we wlasnym wc dym z fajek sasiada
              > albo ze to taka przyjemnosc w lecie otworzyc okno i wciagac dym sasiada ktory p
              > rzy oknie czy na balkonie pali!

              Niesamowita wprost przyjemnoscia jest wdychac Twoja won w wc, prawda ?


              • Gość: mnm Re: powinni tez zakazac palenia w oknach i toalet IP: *.walbrzych.vectranet.pl 13.09.11, 20:33
                Od smrodu gó..na jeszcze nikt nie umarł a od dymu papierosowego wielu. Misiaczku...
                • rlnd Re: powinni tez zakazac palenia w oknach i toalet 15.09.11, 11:33
                  Ciekawe, a mnie sie wydawalo ze ludzie umieraja od nowotworow pluc, a nie od dymu papierosowego. Poza tym, poruszony byl tu problem smrodu a nie trucia.

                  A misiaczka to sobie w spodniach poszukaj.
            • Gość: theorema Re: powinni tez zakazac palenia w oknach i toalet IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.09.11, 22:23
              TAAAAK! wejscie rano do lazienki, w ktorej smierdzi papierosami od sasiada z dolu, powoduje u mnie odruch wymiotny i wsciekly nastroj przez caly dzien. Kiedy w ciagu dnia mam otwarty balkon i nagle czuje smrod papierosow to tez z niewinnego dziewczecia przeistaczam sie w hydre rzucajaca miesem i wale drzwiami od balkonu tak mocno, ze az raz poszlo pekniecie po szybie. Powinnam obarczyc tego smierdziela kosztem wymiany szyby, tylko nie jestem pewna, czy to ten z dolu, czy z gory.
              Wlasnie wrocilam z Austrii, po tygodniu pobytu jestem calkiem chora, za przeproszeniem pluje i smarkam czarnymi klakami osadow papierosianych - tam niestety wolno palic w klubach, restauracjach,a na dworcach sa strefy dla palaczy, ktorych nikt nie przestrzega. Myslalam, ze umre, nie moglam sie doczekac powrotu do Polski, coz z tego, ze tam mialam przesympatyczne towarzystwo mlodych ludzi, skoro ja bylam jedyna, ktora nie palilam i nikt nie mial dla mnie litosci. Po trzech dniach nie mialam sie w co ubrac, bo wszystkie spodnie i marynarki po jednej nocy mialam zalatwione, nie dalo sie tego na siebie ponownie wlozyc. Niektorzy probuja, raz na koncercie siadl przede mna taki przesiakniety dymem facet, musialam wstac w trakcie wystepu i zmienic miejsce, bo az w oczy szczypalo. I niestety zakochalam sie tam w cudownym chlopaku, ktory pali non stop. Nie musze dodawac, ze nie doszlo do zadnych blizszych kontaktow, on powiedzial, ze postara sie rzucic, bo rozumie, ze mnie to odrzuca. Kiedy w koncu do palaczy dotrze, ze sa wstretni? Ze smrod przez nich wydzielany nie rozni sie od smrodu bezdomnego z dworca, albo obrzyganego pijaka? Jak to zrobic, zeby oni sami chcieli rzucic palenie i przestali innym psuc humor i zdrowie???
              • Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx Może wyprowadź się na bezludną wyspę? IP: *.jmdi.pl 14.09.11, 08:14
                Bo póki co żyjesz wśród ludzi, wśród których są (i będą!) także palacze. Czy ci się to podoba, czy nie. Palacze są takimi samymi ludźmi jak ty i obrażanie ich jest takim samym chamstwem, jak obrażanie ciebie. Nie jesteś w niczym lepsza od innych.
                • jakas-nazwa Re: Może wyprowadź się na bezludną wyspę? 14.09.11, 09:25
                  Kiedyś taka osoba straci cierpliwość, wybije sporą część palaczy i zostanie uniewinniona z powodu niepoczytalności. Mam nadzieję.
                  • ppo Z powodu niepoczytalności nie zostanie 14.09.11, 11:34
                    uniewinniona, tylko skierowana na przymusowe leczenie psychiatryczne (potocznie- zamknięta u czubków na czas bliżej nieokreślony). Nie myśl sobie, psychopato, że możesz kogoś zabić (zwłaszcza wiele osób!), zgrywać świra i cieszyć się wolnością. Tak dobrze nie ma, nawet w Bolandzie. A cierpliwość trzeba ćwiczyć!

                    P.S. Ja też bym wolał, żeby ciebie nie było. Miłego dnia :)
              • Gość: GOŚĆ !@! Re: powinni tez zakazac palenia w oknach i toalet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.11, 14:28
                powiem tyle po co te zakazy zeby państwo mogło jeszcze zarobic na mandatach i takich tam mało im akcyzy z papierosów. przecież wystarczyło by wycofać je z produkcji i sprzedazy ale przeciez nikt nie dopóści sie takiego czynu gdyż z czego by sie utrzymali CI wszyscy rządzący:)
            • Gość: aras Re: powinni tez zakazac palenia w oknach i toalet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.12, 11:50
              sma kretynie kup sobie dom najlepiej w puszczy ja bede palil jak ci sie to nie podoba to wystrrzel sie na marsa
          • Gość: gość Re: Dlaczego to palący mają zrozumieć niepalących IP: 83.1.81.* 13.09.11, 15:53
            Ale ja nie mam ochoty wdychać tego syfu, mój sąsiad regularnie wychodzi na balkon i cały smród wlatuje mi przez okno do mieszkania. Jeśli to przestrzeń publiczna to powinno się szanować również moje potrzeby
            • rlnd Re: Dlaczego to palący mają zrozumieć niepalących 13.09.11, 16:27
              > eśli to przestrzeń public
              > zna to powinno się szanować również moje potrzeby

              Jak rowniez i sasiada potrzeby, Moze sie umowcie ze jak wychodzi palic na balkon, to Ty zamkniesz okna ?
              • Gość: heh Re: Dlaczego to palący mają zrozumieć niepalących IP: *.aster.pl 13.09.11, 18:27
                to jest problem znany od kilkudziesięciu lat i od kilkudziesięciu lat palacze mają w dupie prośby i groźby. Chyba jesteś wyjątkowo naiwny, jeśli myślisz, że poproszenie kogoś o nie palenie do okna sąsiadowi coś daje. Albo prośba o pójście na układ z zamykaniem okien.

                No to miarka się przebrała.

                i tak samo sytuacja wyglądała z klubami.
                'Przepraszam, przeszkadza mi dym, mógłby pan nie palić koło mnie?'
                'Wypier****j'
                Zakazu by nie było, gdyby nie brak kultury.
                • Gość: gość Re: Dlaczego to palący mają zrozumieć niepalących IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.09.11, 19:38
                  zgadzam się, niestety ale niektórzy palący przesadzają. Jeśli chodzi o prośby to nie pomaga to praktycznie wcale, ostrzejsze komentarze zresztą też nie. Ja mam sąsiadów, którzy notorycznie pala w windzie. Wyobraźcie sobie jak przyjemnie się podróżuje w takim smrodzie. Powiem więcej: moje dzieci maja astmę i w momencie kiedy wsiadaliśmy z nimi do takiej zadymionej windy po prostu zaczynały się dusić. Nawet to wytłumaczenie nie pomogło, sąsiedzi nadal mają resztę lokatorów w głębokim poważaniu. Ja z dzieciakami zapierdzielam na 8 piętro jak w windzie śmierdzi, teraz jest ok, bo mają 7 lat ale gorzej było jak mieli np rok czy dwa...
          • Gość: kroolik Re: Dlaczego to palący mają zrozumieć niepalących IP: *.171.24.86.static.crowley.pl 13.09.11, 17:02
            Bo niepalący kompletnie nie wpływają na sytuację palących. Granicą wolności osobistych, jest wolność drugiego człowieka. Jeśli bym na swoim balkonie zaczął hodować świnie, czy składować śmierdzące substancje, to w ten sposób utrudniałbym życie innym osobom. Chyba jasnym jest, że to ja musiałbym się dostosować do innych, a nie cały otaczający świat do mnie. Palenie nie jest prawem przyrodzonym człowieka, stąd każda osoba chcąca zapalić, jest zobowiązana do upewnienia się, że to innym nie przesakadza. Jeśli ty nie masz nic przeciwko temu, to OK, ale to jest tylko twoja decyzja. Ja mam i nie zgadzam się na palenie w mojej obecności
          • sewciu Re: Dlaczego to palący mają zrozumieć niepalących 13.09.11, 18:05
            Skoro każdy ma prawo do wolności, to ja mam prawo swobodnie oddychać.
            Bo Twoja wolność kończy się wtedy, kiedy ja zaczynam się dusić.
          • Gość: h_anna Re: Dlaczego to palący mają zrozumieć niepalących IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.11, 10:41
            No wiesz, może dlatego, że palenie po prostu szkodzi? To nie są jakieś komunały. Poza tym palacz okropnie śmierdzi, nie zdając sobie z tego sprawy. Żółkną mu paznokcie, po latach są odkształcone, żółkną mu zęby, w ustach ma wiecznie sucho, więc ma śmierdzący oddech, cera jest ziemista, szara i ze zmarszczkami, wokół ust robią się obrzydliwe zmarszczki znane jako koci odbyt... Ohyda.. Jak chcesz się truć i śmierdzieć petami to rób to w samotności. Nie zmuszaj innych, żeby robili to razem z Tobą i nie wymagaj od nich zrozumienia.
            Uważam, że w kwestii palenia nie powinno się w ogóle ustępować palaczom. Powinno się ich zgnębić szykanami, ograniczaniem miejsc, w których dozwolone jest palenie, cenami papierosów, etc. Moi rodzice oboje palą, bardzo mi to przeszkadza, ponieważ jestem świadoma jak bardzo sobie szkodą i bardzo mnie to boli. Nie trafia do nich argument, że się martwię o ich zdrowie. Próbowałam też "groźbą", mówiąc, że jeśli zachorują (a pewnie tak będzie), to nie będą przecież leżeli w szpitalu w samotności. Ich choroba dotknie wszystkich w rodzinie, każde z nas, ich dzieci, będzie cierpiało, spędzi setki godzin w szpitalu, choroba spowodowana ich głupotą zabierze nasz czas, nasze zdrowie, nasze emocje..Już widzę, że moje najlepsze lata spędzę zdołowana, z depresją w szpitalu przy łóżku zrakowaciałej matki. Wkruwia mnie to, że palacze tego nie rozumieją. Próbują bronić swojej słabości, jaką jest palenie, w tak żałosny sposób, jak użytkownik powyżej, żądając zrozumienia. Tylko gdzie zrozumienie dla ludzi, którzy są obok? Którzy, po pierwsze, nie chcą się truć i cuchnąć, po drugie, niekoniecznie chcą towarzyszyć bliskiej osobie umierającej na raka, na zawał, etc w cierpieniu. Pozdrawiam wszystkich palaczy, idę się przebiec..
            Koszty leczenia chorób wynikających z używania nikotyny są potworne.
          • Gość: Ja Re: Dlaczego to palący mają zrozumieć niepalących IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 23:33
            Czy miło by Ci było korzystać ze śmierdzącej toalety w której nie spuszcza się wody? Smród to smród niezaleznie od tego czy tytoniowy, spalanej gumy czy g. Pozdrawiam
        • cracken001 Re: Wolnoć Tomku, ale nie na balkonie 14.09.11, 01:51
          A znacznie gorszy smrod spalin samochodowych juz ci nie przeszkadza GAMONIU??? Ilez w koncu tego dymu moze wydzielic z siebie palacz!!Gdyby 50 to robilo jednoczesnie,to moze bylby i problem..ale JEDEN???jestes po prostu KOPNIETY
          • jakas-nazwa Re: Wolnoć Tomku, ale nie na balkonie 14.09.11, 09:32
            A zastanów się, co z osobami, które są uczulone lub mają astmę. I duszą się od minimalnej ilości dymu. Ale oczywiście Ty wiesz lepiej, prawda?
    • Gość: Yupi Wolnoć Tomku, ale nie na balkonie IP: *.rzeszow.vectranet.pl 12.09.11, 19:43
      Nawiedzeni od Sniadka czy tam Swiadka niech się wyprowadzą na wieś lub inne pustkowie.Po co mają się dręczyć w bloku nałogiem sąsiada.Niezłe tam pieniacze muszą mieszkać.A "wadze" spółdzielni wykazały się nadzwyczajną uległością i głupotą dopuszczając do stworzenia sobie problemu z ciągłymi skargami jednego lub dwu pieniaczy.
    • Gość: rzeszowiak Re: Wolnoć Tomku, ale nie na balkonie IP: *.inquad.net 12.09.11, 20:00
      ...ale jak smierdzący dym z twojej paszczy leci na inne balkony to juz nie jest w "twoim domku" i inni musza okna zamykac, żeby nie śmierdziało, mam takiego syfiarza w swojej klatce. Jakby ktos na "SWOIM" balkonie który znajduje sie pod twoim balkonem zrobił grila to bys samego premiera zawiadomił i poleciał ze skargą gdzie tylko sie da...
      Masz swoje prawa ale one kończą się tam gdzie zaczynają sie prawa drugiego człowieka, a ludzie WOLNI od smierdzącego dymka mają prawo do czystego powietrza, zabijaj sie sam, innych nie musisz...
      • Gość: inny rzeszowiak Re: Wolnoć Tomku, ale nie na balkonie IP: *.rz.izeto.pl 12.09.11, 21:41
        Przycisz telewizor bo ja nie chcę go słyszeć. Po wykonanej czynności fizjologicznej proszę, nie spuszczaj wody bo mi po rurach w łazience twoje g... stuka. Jajeczniczki na cebulce też sobie z rana nie życzę wąchać. Kapusty na obiad również. A kotlety jak tłuczesz na niedzielę... cała kuchnia mi podskakuje. Odkurzacz trzeba by nowszy kupić, ten stary, którego używasz co sobota strasznie zagłusza moje radio. Wczoraj coś Ci spadło na podłogę, gdybym sypiał o 15:00 to pewnie byś mnie obudził. Poza tym strasznie podłoga Ci skrzypi, powinni zakazać posiadania parkietów na naszym osiedlu. A jak po praniu wywieszasz ciuchy na balkonie to pasowało by je najpierw odwirować bo woda, która z nich kapie może zgasić mi papierosa, nie mówiąc o tym, że zmoczyła mi moje pranie, które było już prawie suche.
        LUDZIE! Chcecie żyć sami... wymyślono coś takiego jak domy jednorodzinne. Tutaj mieszka nas trochę więcej. Jak zakazujemy wszystkiego co może przeszkadzać to zakazujmy wszystkiego a nie tak wybiórczo.
        Idę na balkon na dyma. Dobranoc.
        • Gość: X Re: Wolnoć Tomku, ale nie na balkonie IP: *.home.aster.pl 12.09.11, 22:47
          > Jak zakazujemy wszystkiego co może przeszkadzać to zakazujmy wszystkiego a nie tak
          > wybiórczo.

          Żadna z tobą dyskusja skoro nie widzisz różnicy między "przeszkadzać" a "szkodzić". Wbrew pozorom to nie jest to samo.
          • Gość: Zupawproszku Re: Wolnoć Tomku, ale nie na balkonie IP: *.77.classcom.pl 12.09.11, 22:59
            A o czym facet ma dyskutować? W fajnym zabawnym poście pokazał absurdalność ciągłego poszerzania zakazu palenia. Jestem zwolennikiem takiego zakazu w miejscach publicznych, ale czepianie się balkonów to gruba przesada. I myślę, że kolega widzi różnicę między "przeszkadzać" a "szkodzić", tylko czy ty widzisz? Czy naprawdę sądzisz, że jak wleci ci trochę dymu papierosowego od sąsiada to zemrzesz na raka? Cały ten temat palenia to tylko odwracanie uwagi od spraw naprawdę istotnych. Palacz wie na co się pisze, za to przytłaczająca większość społeczeństwa wpieprza codziennie barwniki, konserwanty, trans tłuszcze i inne ścierwo, nawet nie mając o tym pojęcia.
            • Gość: zzz Re: Wolnoć Tomku, ale nie na balkonie IP: *.cable.mindspring.com 12.09.11, 23:28
              Wielu palaczy tego nie czuje, ale to jest bardzo przykry smród kiedy wpada ci ten tym przez okno. Mam znajomych palących, i mogę z nimi siedzieć na zewnątrz (w domach nigdy nie palą), i wtedy ten dym nie jest taki przykry.

              Sami zresztą przyznają że kiedy im też w mieszkaniu doleci dym papierosa z zewnątrz, to inaczej to odbierają.
              • mrarm Re: Wolnoć Tomku, ale nie na balkonie 13.09.11, 12:22
                Kogo obchodzą Twoje subiektywne odczucia? Niektórzy zapach tytoniu uwielbiają, inni nienawidzą smrodu spalin. Ja samochodem nie jeżdżę - i nie zamierzam, chcę być ekologiczny. Transport indywidualny mógłby dla mnie nie istnieć, i istnieć nie powinien - przynajmniej do momentu, kiedy nie wynajdziemy zdrowej i nieszkodzącej środowisku alternatywy dla ropy (hybrydy i elektryczność też nie są nieszkodliwe, od razu uprzedzę wszelkich głupków ..). Zabraniam Ci jeździć samochodem - od nich dużo szybciej zemrzesz na raka - ja palę papierosy bez chemicznych dodatków - na rynku już są takie (i powiem Ci, że jedne z nich kosztują 10 zł - taniej niż te szkodliwe!). To niemieckie, bardzo smaczne dla mnie papierosy - a palacze dopłacają netto do budżetu. Więc zamilknij już niepalący malkontencie, bo nie wiesz, jak się ośmieszasz.
                • mrarm Re: Wolnoć Tomku, ale nie na balkonie 13.09.11, 12:24
                  To miało być tam do Państwa wyżej - którzy nie rozumieją mimo wszystko, że jesteśmy tu razem, i zakazy owszem - ale do pewnej granicy. Właściciele pubów powinni mieć możliwość sami ustalania jakiejś granicy - bo JEST TO ICH LOKAL. To ONI, a nie odwiedzający, ryzykują stratę klientów i źródła zarobku. Na balkonie wolnoć tomku - jak Ci przeszkadza, to zamknij na 10min okno, albo otwieraj na oścież okna po drugiej stronie mieszkania - jakiś problem?
                  • Gość: Gość Re: Wolnoć Tomku, ale nie na balkonie IP: 80.50.4.* 13.09.11, 12:59
                    > Właściciele pubów powinni mieć możliwość sami ustalania jakiejś granicy - bo JEST TO ICH
                    > LOKAL
                    I pewnie sami sobie daja koncesje na sprzedaz alkoholu
                    • pereiro Re: Wolnoć Tomku, ale nie na balkonie 13.09.11, 15:35
                      Gość portalu: Gość napisał(a):

                      > > Właściciele pubów powinni mieć możliwość sami ustalania jakiejś granicy -
                      > bo JEST TO ICH
                      > > LOKAL
                      > I pewnie sami sobie daja koncesje na sprzedaz alkoholu

                      Kolejny przykład żelaznej logiki niepalących: koncesja na sprzedaż alkoholu a zakaz palenia. Co to ma wspólnego nic? Podpowiem ci więc Sherlocku, że właściciele pubów nie wywożą również sami śmieci, nie produkują mebli dla klientów i nie dokonują samodzielnie przeglądów kominiarskich. Zyskałeś nowe argumenty?
                • Gość: wu Re: Wolnoć Tomku, ale nie na balkonie IP: *.dynamic.chello.pl 13.09.11, 21:01
                  > Kogo obchodzą Twoje subiektywne odczucia? Niektórzy zapach tytoniu uwielbiają,

                  Bardzo chętnie powdycham sobie zapach tytoniu z Twojego papierosa, bo tytoń ma woń bardzo przyjemną. Byle nie za dużo, ot tyle ile wpada przez moje okno i ile muszę wwąchać wchodząc do klatki (na IV piętro helikopterem nie dolecę). Tylko teraz przekonaj moich sąsiadów, żeby zamiast palić cuchnące ścierwo zaczęli palić TYTOŃ.

                  W rzeczywistości jednak wygląda to tak, że sąsiedzi terroryzują mnie w moim własnym domu. Czasem budzę się w środku nocy i muszę zamknąć okno, bo sąsiad sobie przypomniał, że pora na dymka na dobranoc. Potem budzę się po raz wtóry - tym razem, by je otworzyć, bo mieszkanie jest niemiłosiernie nagrzane od upałów i w 10 min. robi się sauna.
                  Sąsiad z parteru lubuje się w paleniu na klatce (jakby daleko mu było na podwórko), czasem ten dym wchodzi przez szczelinę pod moimi drzwiami. Czasem dymem przechodzi moja kurtka, a przecież nie palę i smrodu papierosów nie znoszę.
                  Gdy stoję na światłach czekając na zielone obok mnie kobieta wyciąga papierosa. Nie jest ważne, że jestem metr od niej. Gdy stoję w deszczu na przystanku jestem stawiana przed alternatywą: wdychać lub moknąć. Zawsze wybieram to drugie.
                  W pociągu wmawia mi się, że zakaz palenia nie istnieje i że jestem głupią c**ą, bo nie chcę jechać 5 godzin w cudzym smrodzie. Kiedyś w obcym kraju musiałam, bo tam zakaz palenia był powszechnie ignorowany. Skończyłam swoje wakacje tydzień wcześniej wracając do Polski z potężnym zapaleniem oskrzeli.

                  Bo dym mi szkodzi, w trybie natychmiastowym. Powoduje silne podrażnienie śluzówki gardła jakbym przez 15 minut wydzierała się na mrozie. I nigdy, przenigdy, żadna z osób, które paliły w mojej obecności nie sięgnęła po wspomniane przez Ciebie papierosy bez chemii. Bezrefleksyjnie sięgały po pierwszy lepszy cuchnący wynalazek z pobliskiego kiosku.

                  > h dodatków - na rynku już są takie (i powiem Ci, że jedne z nich kosztują 10 zł
                  > - taniej niż te szkodliwe!). To niemieckie, bardzo smaczne dla mnie papierosy
                  > - a palacze dopłacają netto do budżetu.

                  Tak się składa, że pracujący ludzie też dorzucają się do budżetu. I sponsorują umarlaków, chorych, rencistów, sercowców. Również tych, którzy całe życie 4 liter poza samochodzik i kanapę nie wynieśli.

                  Ale ja jeżdżę rowerem i komunikacją miejską. Dlaczego więc wrzucasz mnie do worka pod tytułem "niepalący malkontenci" i uważasz, że skoro nie palę to w jakiś inny sposób intensywnie robię krzywdę Matce Naturze?
                  • Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx Coś kręcisz... IP: *.jmdi.pl 14.09.11, 08:32
                    jechać 5 godzin w cudzym smrodzie. Kiedyś w obcym kraju musiałam,
                    > bo tam zakaz palenia był powszechnie ignorowany. Skończyłam swoje wakacje tydzień >wcześniej wracając do Polski z potężnym zapaleniem oskrzeli.

                    Nie żartuj. Zapalenie oskrzeli i to w dodatku "potężne" na skutek kilku godzin z palaczami w pociągu?! To od moknięcia na przystanku, które rzekomo wybierasz, co łapiesz? Zapalenie płuc? Gruźlicę?! Nie mówiąc już o wdychaniu spalin na ulicy. Powinnaś chyba leżeć pod namiotem tlenowym w szpitalu.
              • Gość: GOŚĆ !@! Re: Wolnoć Tomku, ale nie na balkonie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.11, 14:32

                powiem tyle po co te zakazy zeby państwo mogło jeszcze zarobic na mandatach i takich tam mało im akcyzy z papierosów. przecież wystarczyło by wycofać je z produkcji i sprzedazy ale przeciez nikt nie dopóści sie takiego czynu gdyż z czego by sie utrzymali CI wszyscy rządzący:)
            • mt7 Paliłam 35 lat po 2-3 paczki, nie palę 15 lat 13.09.11, 02:01
              Tak mi się porobiło, że słabo mi się robi, kręci w głowie i oblewają mnie poty jak czuję dym. Mam sąsiadów kopciuchów. Dudlą na klatce, a do mnie na ostanie piętro przez nieszczelne drzwi dym się wciska, a na zewnątrz na balkonie i w oknie naprzemiennie odpalają dzień i NOC. Kltaka śmierdzi, jak stara popielnica.
              Budzę się w nocy kilka razy i zamykam okno, bo mi słabo.
              Ale to oczywiscie ja jestem zołza , a ukochani sąsiedzi uciśnione anioły.
              Nie mam ochoty na wojnę, więc szukam jakiegoś preparatu, który zmieszany z dymem da nieprzyjemny zapach.
              • Gość: gość Problem dla chemika... IP: *.ists.pl 13.09.11, 07:10
                Ale ten kij ma 2 końce, jeśli mnie rozumiesz.

                Tym niemniej są takie substancje, że tak im zaśmierdzi, że się wyprowadzą. Satysfakcja murowana - zemsta jest rozkoszą bogów.

                Ale ten "inny" smród będzie jeszcze jakiś czas potem się utrzymywał.
              • Gość: purify Re: Paliłam 35 lat po 2-3 paczki, nie palę 15 lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.11, 08:55
                stara jestes
            • Gość: Wiki Re: Wolnoć Tomku, ale nie na balkonie IP: 79.175.253.* 13.09.11, 07:46
              A jak twój pet spadnie mi na balkon i z tego zrobi się pożar, to Ty zapłacisz za szkody ? Mało takich wypadków było ? Wtedy nie ma winnych. Proponuje w takich wypadkach do odpowiedzialności pociągnąć wszystkich palaczy mieszkających na wyższych piętrach może wtedy coś by ich to nauczyło....
              • Gość: Zupawproszku Re: Wolnoć Tomku, ale nie na balkonie IP: *.77.classcom.pl 13.09.11, 12:34
                No dodaj jeszcze "a jak by obywatelu twojej matce na głowę ktoś popiół strzepał i jej się beret zapalił...". Jak się kiedyś mój gruby brat poślizgnie i połamie sobie nogę to koniecznie trzeba będzie ukarać wszystkich konsumentów smalcu, pączków i coca-coli, może to ich czegoś nauczy...
                Daj już spokój...
                • Gość: Zupawproszku Re: Wolnoć Tomku, ale nie na balkonie IP: *.77.classcom.pl 13.09.11, 12:43
                  I jeszcze jedno - żaden przepis nie zastąpi normalnych stosunków międzysąsiedzkich. Mieszkałem w miejscu, gdzie z byle powodu pewien kretyn wzywał policję, dostałem dwa manadaty i kolegium za zakłócanie ciszy nocnej, a wcale nie należałem do jakichś szczególnych imprezowiczów. Teraz mieszkam w miejscu gdzie sąsiedzi przychodzą i normalnie jak ludzie mówią "dzień dobry, ściszy Pan muzykę, bo od niedawna mamy małe dziecko?" "jasne, nie ma sprawy". Innym razem ja lecę do nich i błagam o niewiercenie akurat dzisiaj, bo mam robotę do skończenia na wczoraj, a tylko w domu mogę ją zrobić. No problem. A oprócz tego takie zwyczajne rzeczy "zaniosę pani te siatki na ostatnie piętro", "sąsiedzie, zająłem panu miejsce na parkingu, ale przewożę meble" itp, itd,. Trochę uśmiechu, uprzejmości i żadne durne przepisy regulujące zachowanie na balkonie nie będą potrzebne.
                  • Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx Gdzie mieszkasz? W Polsce? IP: *.jmdi.pl 14.09.11, 08:36
                    Chyba nie.
          • Gość: xxxxxxxxxxxxxxxxxx Dym od sąsiada nie ma szans ci zaszkodzić. IP: *.jmdi.pl 14.09.11, 08:22
            Przynajmniej nie bardziej, niż ogólne zanieczyszczenie miejskiego powietrza. Podobnie jest z dymem na przystanku. Śmieszne są argumentu o truciu powietrza przez palaczy w obliczu faktu, że po naszych drogach porusza się 20 mln samochodów, których średni wiek to 15 lat.
        • wolnapolka1 Re: Wolnoć Tomku, ale nie na balkonie 13.09.11, 08:05
          Dzięki, Rzeszowiaku, za Twoją opinię. Dobrze, że rozsądni ludzie są wśród nas:)
        • Gość: Gucio Re: Wolnoć Tomku, ale nie na balkonie IP: *.doplaty.gov.pl 13.09.11, 11:13
          No wlaśnie, to jesli chcesz palić, to się wynieś.
        • Gość: Jerzy77 Re: Wolnoć Tomku, ale nie na balkonie IP: *.adsl.inetia.pl 13.09.11, 12:18
          naprawdę nie widzisz różnicy między jajecznicą czy kapustą a rakotwórczym dymem - szkodzącym dzieciom i dorosłym, upośledzającym drogi oddechowe, dosłownie ZATRUWAJĄCYM nie tylko astmatyków ale i zdrowych ludzi?? naprawdę??? czy tylko jesteś trollem aby podkręcić dyskusję na forum? jeżeli ktoś z rodziny umrze Ci na raka z powodu biernego palenia - inaczej będziesz mówił - nie wiem czy CI tego życzyć.... a co tam! skoro żyjemy w bloku i nie stać nas na dom jednorodzinny! mam nadzieję, że ktoś napcha Ci we wszystkie możliwe rury i otwory czy ściany w mieszkaniu -azbest abyś się trochę nim "pozaciągał" - (nie)życzę zdrowia
          • mrarm Re: Wolnoć Tomku, ale nie na balkonie 13.09.11, 12:28
            Życzę sobie, żebyś zaczął jeździć autobusami - w ten sposób zmniejszymy ryzyko raka płuc. Dziękuję!
        • aqwertz Re: Wolnoć Tomku, ale nie na balkonie 13.09.11, 13:29
          Niedługo nawet pierdnąć nie będzie można.

          Ja za okupacji. Tylko zakazy, kary i szykany.
        • Gość: kamil Re: Wolnoć Tomku, ale nie na balkonie IP: *.ericsson.net 13.09.11, 15:46
          Hehe :-)
          bardzo mi się to spodobało :)
          Nie palę, ale jakos nie przychodzi mi do głowy, żeby terroryzować otoczenie całkowitym zakazem palenia. Fakt, papierosy potrafią masakrycznie śmierdzieć, ale zdecydowanie wolę smród papierosa niż nieumytej pipy albo pachy.
          Zastanawiające jest, że na dym papierosowy najbardziej krzyczą ci, którzy myją się na święta (czyli dwa razy w roku).
          A tak przy okazji - badania pokazują, że na zachorowalność na raka ma wpływ długotrwałe przebywanie w zadymionych pomieszczeniach. Dym papierosowy na wolnym powietrzu raczej nikomu nie szkodzi. No może tylko tym, którzy delektują się zapachem skisłego potu lub wczorajszej podpaski.
      • Gość: tralala Re: Wolnoć Tomku, ale nie na balkonie IP: *.dynamic.chello.pl 13.09.11, 07:17
        Gość portalu: rzeszowiak napisał(a):

        > ...ale jak smierdzący dym z twojej paszczy leci na inne balkony to juz nie jest
        > w "twoim domku" i inni musza okna zamykac, żeby nie śmierdziało, mam takiego s
        > yfiarza w swojej klatce. Jakby ktos na "SWOIM" balkonie który znajduje sie pod
        > twoim balkonem zrobił grila to bys samego premiera zawiadomił i poleciał ze sk
        > argą gdzie tylko sie da...

        Nie każdy jest takim pieniaczem jak ty, żeby od razu na skargę latał. Gdyby mi ktoś piętro niżej rozpalił grilla, zapytałabym czy mogę przyjść i się poczęstować kiełbaską albo kurczaczkiem.

        > Masz swoje prawa ale one kończą się tam gdzie zaczynają sie prawa drugiego czło
        > wieka, a ludzie WOLNI od smierdzącego dymka mają prawo do czystego powietrza, z
        > abijaj sie sam, innych nie musisz...

        Jakie wy biedactwa jesteście, wygoniliście już palaczy z większości miejsc, a teraz jeszcze we własnym domu wolność im chcecie ograniczać? Ojej, dymek piętro niżej cię zabije, co to ty nie powiesz...

        Żałośni jesteście "obrońcy" krzyża, moralności i cudzego zdrowia.
        • Gość: Inny Re: Wolnoć Tomku, ale nie na balkonie IP: *.doplaty.gov.pl 13.09.11, 11:29
          Jeśli uważasz, że "w swoim domku" to pal sobie w tym swoim domku, a nie psuj innym powietrza. Wyglada na to, że jednak w "swoim domku" dym smierdzi, więc niech lepiej smierdzi w innych domkach, tych które też tego smrodu nie chcą. Kiedyś, nawet w najelegantszych miejscach (np restauracjach) były spluwaczki. I każdy mial prawo splunąć. Dzisiaj kulturalny obywatel pluje w kiblu i żadne gadanie, że jest wolny i skoro nie ma w okolicy spluwaczki to można na chodnik, albo w okno sąsiada nie jest argumentem przemawiającym za tym, że ten kto pluje drugiemu pod nogi, to pluje bo jest wolnym obywatelem - nie to jest zwyczajne chamstwo.
        • Gość: niepaląca Re: Wolnoć Tomku, ale nie na balkonie IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 13.09.11, 13:25
          Od razu widać,że nikt nigdy nie robił grila pod Twoim balkonem. Ja po powrocie ze spaceru, miałam pełne mieszkanie dymu, bo latem z reguły okna są otwierane, a wietrzenie trwało 3 dni. Nie wspomnę o długo śmierdzącej kanapie, bo wchłonęła sporą ilość tego "zapaszku kiełbaski".
          Ci sami sąsiedzi nagminnie latem palą na balkonie, a zimą w wc. Smród mam na okrągło, ale nikogo oprócz mnie to nie dotyka. Tak że Twoja opinia świadczy o Twojej kulturze.
          • Gość: palący Re: Wolnoć Tomku, ale nie na balkonie IP: *.rz.izeto.pl 13.09.11, 18:55
            no to jeszcze palenia w wc trzeba zabronić... jak szaleć to szaleć :)
      • xnonorx Re: Wolnoć Tomku, ale nie na balkonie 13.09.11, 14:22
        > ...ale jak smierdzący dym z twojej paszczy leci na inne balkony to juz nie jest
        > w "twoim domku" i inni musza okna zamykac, żeby nie śmierdziało
        > wieka, a ludzie WOLNI od smierdzącego dymka mają prawo do czystego powietrza, z
        > abijaj sie sam, innych nie musisz...

        Mieszkasz może przy ulicy gdzie przejeżdża kilkadziesiąt samochodów na minutę? A może jogging sobie uprawiasz biegnąc 5 kilometrów wzdłuż najruchliwszych tras - tak dla zdrowia. A może mieszkasz przy zakładach farmaceutycznych i przypadkiem o 2-3 w nocy budzi Cię dziwny zapach chemikaliów? A może mieszkasz przy polach, gdzie co jakiś czas rolnicy rozpylają nawozy...itd.
        Dym kogoś palącego papierosy jest naprawdę ostatnią z rzeczy która ci może zaszkodzić.
    • Gość: JA Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze obur... IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.11, 20:06
      Na Nowej Wsi,wolą ołów
    • Gość: Arkadia Re: Wolnoć Tomku, ale nie na balkonie IP: *.rzeszow.vectranet.pl 12.09.11, 20:08
      Nowe Miasto "Alternatywy 4" - witam - Anioł. Nie po to mnie tu władza dała stanowisko, żeby każdy robił co mu się podoba. Nie podobają się moje zarządzenia to won pod most. Osiedle ma być bez nikotyny, nie będzie mi tu hołota palić badyli, a jak prezes idzie to należy mu się godne przyjęcie - Co! transparentu nie potraficie zrobić. Obowiązują tu porządki jakie ja wyznaczam, nie będziecie mi tu fanaberii wyprawiać i straszyć, że spółdzielnie rozwiążecie. Wyegzekwuję jeszcze, ze w oknach będą jednakowe firanki. Zrozumiano!!!
      • Gość: zieleniak Re: Wolnoć Tomku, ale nie na balkonie IP: *.ntlworld.ie 12.09.11, 20:46
        Fakt faktem czasem spać nie idzie jak Ci sąsiad nockę umila swoimi wyziewami z okna obok, ok to jeszcze odpuszczę, ale za robienie syfu na klatce kiedy damy z dolnych pięter zasmrodzą przestrzeń do samej góry mandaty powinny być NORMĄ.

        Generalnie palenie to słabość i nałóg, nie widzę powodu żeby ktoś zdrowy i wolny od niego miał cierpieć i iść na kompromisy z tymi co mają papierosowy problem.
        • ares19 prezeskom we łbach sie ... 12.09.11, 20:56
          tym pieprzonym urzędasom - ciulom se spółdzielczym pozdrowieniem we łbach się pieprzy. Jestem niepalącym ale w tym i innych przypadkach - tym biurokratycznym idiotom odwala dokumentnie, no szajba im za biurkami z mózgów melase robi. Tworzą jakieś prawka , z założenia nieskuteczne. W odniesieniu do mieszkań własnościowych , i nie tylko możecie kretyni- spółdzielcy każdego balkonowego palacza w ...pyte pocałowac.
          Podobnie jest z kontrolami wywietrzników. Jakiś kretyn "z pionu technicznego" postraszył mnie, że mi gaz odetną bo wentylacje mam nienormatywną.
          Odpisałem że już mam poprawioną - o takiego ciula :) a teraz jak mi kominiarz przyjdzie następnym razem - to se klamkę pocałuje :).
          Ktoś pali na balknonie na 8. piętrze ? - to co - jakiś stary kretyn z piętra niżej doniesie ? i co z tego ?
          Oj spółdzielcy - niedobitki socjalizmu - na śmietnik ! śmiecie prawa spółdzielczego :)
          • Gość: abba Re: prezeskom we łbach sie ... IP: *.rz.izeto.pl 12.09.11, 21:11
            Pal sześć już palenie papierosów chociaż jestem nie palący ,mieszkam na parterze na NM i mnie
            trafia gdy z góry leci na dól wszystko to co pańciom zbywa czy się nie chce do śmietnika
            wynieść.Lecą zepsute produkty spożywcze przypalone ziemniaki stare"kolorowe"majtki śmieci
            różne, trzepie się dywaniki, pety papierosowe wyrzuca się wszelakie opakowania.Stojąc przy
            windzie słyszę jakie to"państwo" kulturalne same ą, ę,och, ach ,bułkę przez bibułkę, ale gdy już
            drzwi za sobą zamknie to z niego"państwo" wyłazi -wyrzuca się.
          • Gość: Yupi Re: prezeskom we łbach sie ... IP: *.rzeszow.vectranet.pl 12.09.11, 21:16
            Nic dodać,nic ując.Sedno.Już ktoś tu wspomniał o Alternatywy 4 i pewnym dozorcy niejaki Anioł.Tworzy się idiotyzmy których nawet nikt nie czyta.Kogo oni się bardziej bać powinni?Pieniaczy bez zajęcia czy też tych z wydzieloną lasnością,działka i hipoteką.Kogo oni zamierzają straszyć?Wystarczy kilku co się dogada i pozbędą się nie tylko spółdzielni ale i prezasa z całą rada stanu,nadzoru czy tam innego pomysłu.Przy okazji podyktują czynsz takiemu pieniaczowi co to wszystko nakręcił,że moment wyprowadzi się tam dgdzie nic mu nie będzie przeszkadzało.

            Zreszta nie o to idzie.Podejrzewam,że to wiekowo podobni byłemu prezesowi spółdzielni co to im nigdy nic nie wychodzi.Będą wkraczać na eksterytorialny teren całkowicie wydzielony.Właściciel zdecyduje co będzie robił,kwestia kultury,wychowania i współżycia.Pewno jakbym miał takiego sąsiada no to nauczył bym się palić.Krótki byłby czas kiedy zrobił bym z takiego pieniacza-bolszewika idiotę lub przynajmniej kwalifikującego się do lekarza od głowy.Póki co nie ci pieniacze są najważniejsi.Niektózy tak już mają.Najważniejsze jest "prawo" spółdzielcze co jest świstkiem pobożnych życzeń niewykonalnym w żadnym zakresie.No i ta głupota poraża byłych aniołów stróży.
    • Gość: NoTo Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze obur... IP: *.rz.izeto.pl 12.09.11, 21:21
      A mnie się nie podobają barchany sąsiadów wywalone na balkon. Świecą tak ze od Powstańców widać. A dokarmianie ptaszków: idziesz sobie na spacer, a tu jeb chlebek namoczony dla gołąbków. Wystawiasz głowę z balkonu , a tu kapie, bo sąsiad za mocno podlał swoje kwiatki i spływa to na dół.
      Chcesz sobie wieczór spokojnie odetchnąć na balkonie, a tu pańcie pieprzą trzy po trzy z balkonu na balkon. Albo rozmowa przez komórkę pode mną i nade mną, jakby się ciotki umówiły.
      Jedna "kucharka" (może kucharz) jest taki na klatce, że jak gotuje bigos, a często to robi, widać lubi tą potrawę, zasmrodzi klatkę i okoliczne mieszkania tak , że kapuchą śmierdzi przez dwa dni.
      NO TO CO JA MAM Z TYMI PRZYPADKAMI ZROBIĆ. IŚĆ NA WALNE ZEBRANIE I ZAŻĄDAĆ WPISANIA DO REGULAMINU SPÓŁDZIELNI?
      • Gość: Yupi Re: Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze ob IP: *.rzeszow.vectranet.pl 12.09.11, 21:49
        Idz do tych co uchwalili czyli głównego prezesa.Niech ci poda wnioskodawcę z tego śniadka(ale on chyba jeszcze zyje,też nawiedzony) i on wyjaśni jak to się robi.Na takie zebrania członków to chodzi zazwyczaj trzech aniołów stróży,tyle że siedzą w pięciu rzędach bo lotki przeszkadzają.To oni tworzą wytyczne dla prezesów i rad.Więc udzieli ci informacji jak wpisać bigos,barchanowe majty(ale bez stringów,to wyjątek)srające gołebie czy inne dopusty codziennego życia w regulamin prezesa.A może by tak odwrócić role i nie przejmować się spółdzielnią,pieniaczami,prezesem czy radami pokazując im out i tworząc własną wspólnotę bez tej czapy.Tylko problem gdzie pójdzie wtedy pieniacz.Trzeba mieć litość i wyrozumiałość dla takich prezesów i skarżypytów co to ich trzyma taka przywara od przedszkola i nie mają co robić.Szkoda zachodu.I tak nikt takich wypocin nie czyta,tym bardziej nie będzie stosował.Neardentalczycy poprzedniego ustroju i systemu,niech dożyją własnych dni.
      • Gość: gość Re: Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze ob IP: 213.77.79.* 12.09.11, 22:51
        > A mnie się nie podobają barchany sąsiadów wywalone na balkon. Świecą tak ze od
        > Powstańców widać.
        tylko swiecą? Szkoda. Dym z papierosow jest rakotworczy. Ot taka drobna roznica. Niestety sa ludzie zbyt tępi by ją zauwazyc.
        • Gość: gość Re: Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze ob IP: *.ip34.fastwebnet.it 12.09.11, 23:25
          podejrzewam że przypalony olej jest porównywalnie szkodliwy. I proszę sobie wyobrazić że moja sąsiadka malowała sobie paznokcie na balkonie!! no pozwę ją chyba - lakierem mi dzieci truje!
          • Gość: gość Re: Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze ob IP: 213.77.79.* 13.09.11, 06:30
            Rozumiem ze ludzie pala olej dla przyjemnosc analogicznie jak smierdziele papierochy?
        • Gość: niepalacy Re: Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze ob IP: *.dynamic.chello.pl 13.09.11, 02:29
          > tylko swiecą? Szkoda. Dym z papierosow jest rakotworczy. Ot taka drobna roznica
          > . Niestety sa ludzie zbyt tępi by ją zauwazyc.


          owszem jest ale tylko dal osob palacych a co do biernego palenia to jest mozliwe tylko jesli palacz pali w zamkniętym pomieszczeniu trzeba byc niezlym idiota zeby uważać ze stojąc piętro wyżej umrzesz na raka od biernego palenia
          powie ci to każdy lekarz: dym na świeżym powietrzu od razu sie rozchodzi
          nie sprowadzajmy walki z paleniem do głupoty




          • Gość: gość Re: Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze ob IP: 213.77.79.* 13.09.11, 06:27
            > owszem jest ale tylko dal osob palacych a co do biernego palenia to jest mozliw
            > e tylko jesli palacz pali w zamkniętym pomieszczeniu trzeba byc niezlym idiota
            > zeby uważać...
            Po powyzszym smiem twierdzic ze jestes idealnym potwierdzeniem tez ktore glosisz
        • Gość: ninja Re: Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze ob IP: *.adsl.inetia.pl 13.09.11, 12:36
          samochody też wypuszczają spaliny które wcale nie są dla nas zdrowe a mimo to narażasz moją biedną osobę jeżdżąc autem czy autobusem, już nie mowie że zagrażasz mojemu życiu gotując obiad bo jak nie daj boże masz nieszczelną instalacje gazową to wysadzisz mnie w powietrze. no a przecież ile wypadków takich było? ile można tak wymieniać? bo pewnie urosła by nie zła lista!
          sama jestem paląca ale szanuje współlokatorów nie pale na klatce, czy nie trzepie popiołu za balkon bo to juz jest nawet dla mnie przesada. ale na balkonie nikt mi nie zabroni palić bo to jest mój dom, mój balkon i płace za niego czynsz.
          pozdrawiam palących i nie palących a ludziom z problemami mogę podac numer do dobrego psychologa! miłego dnia
      • Gość: bezz Re: Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze ob IP: *.dynamic.chello.pl 13.09.11, 08:02
        Wesoło tam macie:D

        Też mieszkam w bloku, na szczęście sąsiedzi normalni. W bloku obok natomiast chyba uważają, że śmietnik to okno. Buraki wywalają wszystko co nieprzydatne. Wspomniane wyżej gacie też. Skąd się tacy biorą??
      • Gość: AQ Re: Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze ob IP: 80.50.134.* 13.09.11, 12:28
        A wynieś się stamtąd. Po co to znosić wszytko? ziemia duza jest :)
    • Gość: Miśka Re: Wolnoć Tomku, ale nie na balkonie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.11, 21:47
      Bardzo dobrze ! tak powinny wszystkie spóldzielnie zabronić palenia fajek i grilowania na balkonach. Dlaczego więc mamy zamykać okna przed smrodem palaczy.A smród ochydny - uwierzcie i nawet przez dziurkę od klucza czuć to świństwo. Dla palaczy wolność a niepalących KARA ??? Dlaczego?
      • Gość: yyyy Re: Wolnoć Tomku, ale nie na balkonie IP: *.dynamic.chello.pl 13.09.11, 07:30
        Już nas wystarczająco ukaraliście - macie dla siebie WSZYSTKIE restauracje i puby. MAŁO WAM K...A JESZCZE???????????? Wara od naszych mieszkań świętoj*bliwe dewoty!
      • Gość: Zupawproszku Re: Wolnoć Tomku, ale nie na balkonie IP: *.77.classcom.pl 13.09.11, 12:45
        Współczuję ci
    • Gość: ccc Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze obur... IP: *.rzeszow.mm.pl 12.09.11, 21:48
      Oburzony pan Ryszard powinien zrozumieć, że jego dym z petów zaciąga do innych mieszkań stąd skargi. Ergo - jego wolność nie jest nieograniczona, nawet w jego mieszkaniu. A argumentacja pana ryśka jest po prostu głupia. To tak jakbym wywalił gnojowice na pole i twierdził, że to moje pole więc mogę robić co chcę. A że śmierdzi na całą okolicę albo zatruwa wody gruntowe to mnie już nie obchodzi bo to moje pole. Niech Rysio pali sobie u siebie w mieszkaniu w kiblu jak tak kocha swój smród.
    • Gość: G1 Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze obur... IP: *.pools.arcor-ip.net 12.09.11, 22:36
      Polska to dziki, smieszny i chory kraj. Absurdystan.
    • Gość: freekiciamicia Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze obur... IP: *.users.attu.pl 12.09.11, 22:38
      Szczególnie spuszczanie wody w toalecie jestem za kategorycznym zakazem spuszczania wody w toalecie po 22:00. Bo nie mogę przez to pełnego wyciszenia i spokoju osiągnąć
    • jan.kuli Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze obur... 12.09.11, 22:39
      Ludzie kochani - wy jestescie chorzy! Jak mozna byc AZ tak kanaliowatym i nietolerancyjnym?!(Zeby bylo jasne - nie pale i malo tego, nigdy w zyciu nie palilem papierosow.)
      Takimi swoimi patologicznymi samoograniczeniami sie, spowodujecie, ze niedlugo na pierdniecie w chalupie bedziecie musieli miec zezwolenie spoldzielni!
      • Gość: pytam się Re: Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze ob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.11, 22:44
        Mogą sobie ścierowjady robić co chcą na balkonie, ale dlaczego ten smród leci do mnie??
        • Gość: odpowiadam Re: Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze ob IP: *.rz.izeto.pl 12.09.11, 22:50
          Możesz sobie swoje ścierwo smażyć na cebulce w kuchni, ale dlaczego ten smród leci do mnie?
          • Gość: ja też się pytam Re: Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze ob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.11, 01:35
            A ileż to osób zachorowało/zmarło zatrutych smrodem cebuli?
            • Gość: to i ja spytam Re: Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze ob IP: *.dynamic.chello.pl 13.09.11, 02:31
              ile osób zmarło od biernego palenia stojąc na balkonie?
              • Gość: gość z Krakowa Jak dymu jest dużo i wpada do mieszkania, to.. IP: *.ists.pl 13.09.11, 07:01
                To raka chwycić można dość szybko, szczególnie np. małe dzieci.

                Ale co to ochodzi starego smierdzącego durnia.

                A od zapachu cebuli nikt raka nie łapie.

                Także zastanów się nad sobą i skończ wreszcie z tym smrodzeniem, bo nam żyć nie dajesz.
                • pereiro Re: Jak dymu jest dużo i wpada do mieszkania, to. 13.09.11, 15:48
                  Wiesz, ilu ludzi umiera na raka z powodu spalania przez elektrownię węgla w celu wyprodukowania prądu, dzięki któremu możesz wypisywać swoje absurdy? Natychmiast przestań wypisywać te bzdury, a przede wszystkim wyłącz komputer i wszystkie urządzenia elektryczne!
                • Gość: gość z Rzeszowa Re: Jak dymu jest dużo i wpada do mieszkania, to. IP: *.rz.izeto.pl 13.09.11, 18:59
                  raka nie ale ból głowy to i owszem, a to też jest szkodliwe
                  zabronić wszystkiego! nie będzie niczego!
          • Gość: gość Re: Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze ob IP: 213.77.79.* 13.09.11, 06:29
            Smazac cebule mozna wlaczyc okap - ile scierw wlacza okap palac smrody?
            • taka_prawda500 Re: Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze ob 13.09.11, 11:12
              Sam jesteś ścierwem, skoro nieznajomych ludzi od takowych wyzywasz tylko dlatego, że mają "czelność" palić papierosy we własnym domu nie pytając ciebie wcześniej o zdanie;).
              • Gość: Gość Re: Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze ob IP: 80.50.4.* 13.09.11, 12:19
                "we własnym domu "
                Otoz nie w domu a w mieszkaniu w bloku.
                I nie w mieszkaniu a na balkonie.

                Nazywam scierwem smierdzieli przez analogie do tego jak moj przedpisca ich nazwal.
      • Gość: Yupi Re: Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze ob IP: *.rzeszow.vectranet.pl 12.09.11, 22:47
        Tyz prowda.Na pierdnięcie zezwolenie a juści!Wselako w całym mieście jest zakaz używania sygnałów dzwiękowych (nie dotyczy dzwonów i pieśni kościelnych ze szczekaczek).Przeca to przestępstwo.No chyba,że tłumnik jakowyś albo bąk tajniaczek zamiast dymka.Zapodać do prezesa.Niech poprawi regulamin.
        • Gość: Gość Re: Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze ob IP: 80.50.4.* 13.09.11, 12:20
          Bekania rowniez zakazac.
          I smierdzenia z pyska i spod pach takze.
      • Gość: indie Re: Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze ob IP: *.dynamic.chello.pl 12.09.11, 23:39
        ja jako niepalący też uważam, że to gruba przesada, moi sąsiedzi też palą na balkonach i fakt - czasem coś zawieje, ale żeby z tego powodu zmieniać regulamin. Debile mieszkają na tym osiedlu
        • Gość: toro87 Re: Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze ob IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.12, 15:39
          W Polsce nie ma czegoś jak własność prywatna...
          zawsze mogą ci zabronić robić co chcesz na swojej "pseudo własności"
          zawsze mogą cię wywłaszczyć dla pseudo interesu społecznego

          Także biedni ci którzy myślą że są tu wolni :)
    • Gość: Piotr Re: Wolnoć Tomku, ale nie na balkonie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.11, 22:53
      Nic nowego, w blokowiskach ludkom wali na mózg po pewnym czasie... ja pierwsze symptomy tego zjawiska dostrzegłem na szczęście już około 1998 roku i obecnie, niemałym wysiłkiem zresztą, pisze te słowa z pięknego własnego domu, gdzie żaden psychol blokers nie będzie mi dyktować, co mam albo nie mam robić.

      POLECAM !!!
      • yulek_cezar Re: Wolnoć Tomku, ale nie na balkonie 13.09.11, 01:45
        Teraz jest fajnie, teraz jeszcze masz siły, chęci i ochoty. Czy kojarzysz zapach domu swoich dziadków? Czy zauważyłeś kiedy dom twoich rodziców zaczął pachnieć w ten sam sposób? To jest zapach znużenia ciągłym upieprzaniem się ze zbyt dużym metrażem, spokojnie, dzieci wyjadą na swoje, tobie się odechce sprzątać, zamkniesz większość pokoi i będziesz koczował w dwóch śmierdzących starym niesprzątanym domem klitkach.
      • Gość: gość Re: Wolnoć Tomku, ale nie na balkonie IP: *.net.stream.pl 13.09.11, 13:24
        Pewnie z niemałym trudem jak większość nowych sąsiadów palisz w piecu plastikowymi butelkami i innym śmieciem a to czego spalić nie możesz podwozisz w nocy samochodem do śmietnika blokersów.
    • Gość: Nooo Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze obur... IP: *.rz.izeto.pl 12.09.11, 22:54
      No właśnie. Pierdzenie sąsiadki codziennie o 6 rano w ubikacji; charkanie jej męża na balkonie i spluwanie z balkonu zima, lato, tak samo. To wszystko panowie trzeba wyregulować. I dodam: ja nie mam zaparć i nie spluwam z balkonu.
      Albo jeszcze nawoływania z balkonu z 4 piętra: a gdzie tak ku..wa zapier...asz? (to do sąsiada z parteru).
      No jest folklor na NM, trudno to ukryć.
      • Gość: gość1 Re: Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze ob IP: *.users.attu.pl 12.09.11, 22:58
        Przypomina mi się końcówka dnia świra jednak duch miłości i ekumenizmu katolickiego nie gaśnie w narodzie
    • Gość: d. Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze obur... IP: *.as13285.net 12.09.11, 22:57
      1. Balkon nie jest częścią mieszkania (nie jest wliczny w metraż i na jego zagospodarowanie, np. położenie kafelek, potrzebna jest zgoda spółdzielni, inaczej w czasie remontu nikt nie może mieć pretensji do spółdzielni za powstałe uszkodzenia).

      2. Irytuje mnie to, że notorycznie muszę sprzątać mój balkon z niedopałków rzucanych przez moich sąsiadów, przecież ja im nie śmiecę na ich balkonie.

      3. Palenie na balkonie jest potencjalnie niebezpieczne w wieżowcu, w którym mieszkałem był pożar (na szczęście nie rozprzestrzenił się) po tym jak niedopałek wpadł do doniczki poniżej balkonu palacza.
      • Gość: gość1 Re: Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze ob IP: *.users.attu.pl 12.09.11, 23:07
        Co do pożaru bardziej niebezpieczne są kuchenki gazowe które proponowałbym oczywiście idąc za ciosem zlikwidować
      • pereiro Re: Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze ob 12.09.11, 23:23
        Gość portalu: d. napisał(a):

        > 1. Balkon nie jest częścią mieszkania (nie jest wliczny w metraż i na jego zago
        > spodarowanie, np. położenie kafelek, potrzebna jest zgoda spółdzielni, inaczej
        > w czasie remontu nikt nie może mieć pretensji do spółdzielni za powstałe uszkod
        > zenia).

        Jest wliczony do metrażu w 50%. Balkon zawsze wlicza się na tej samej zasadzie, co poddasza. To norma. A kafelek, to sobie możesz kłaść jeden. W liczbie mnogiej pisze się "np. położenie kafelków".

        >
        > 2. Irytuje mnie to, że notorycznie muszę sprzątać mój balkon z niedopałków rzuc
        > anych przez moich sąsiadów, przecież ja im nie śmiecę na ich balkonie.

        Ponieważ rzucanie niedopałków na cudze balkony jest od zawsze zakazane, więc można przyjąć, że rzucający i tak zignorują zakaz palenia. Nie ma więc związku między zakazem, a rzucaniem.

        >
        > 3. Palenie na balkonie jest potencjalnie niebezpieczne w wieżowcu, w którym mie
        > szkałem był pożar (na szczęście nie rozprzestrzenił się) po tym jak niedopałek
        > wpadł do doniczki poniżej balkonu palacza.

        W tej doniczce była benzyna? To chyba też zakazane?
      • Gość: 3rz Re: Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze ob IP: *.19.165.124.osk.enformatic.pl 13.09.11, 07:50
        Nie "kafelek", tylko "kafelków". Uczmy się mówić po polsku.
    • borsuk07 a wietrzyć mieszkanie MOŻNA ? ! 12.09.11, 23:03
      j/w
      • Gość: gość1 Re: a wietrzyć mieszkanie MOŻNA ? ! IP: *.users.attu.pl 12.09.11, 23:12
        Jak nie śmierdzi to możesz. W innym wypadku musisz mieć pozwolenie
        • pereiro Re: a wietrzyć mieszkanie MOŻNA ? ! 12.09.11, 23:25
          Ale jak nie wywietrzy, to będzie śmierdzieć jeszcze bardziej ;-)
    • Gość: NIE_papierosom Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze obur... IP: 212.122.223.* 12.09.11, 23:11
      Muszę to zapodać na walnym w swojej spółdzielni - bardzo dobry pomysł. Dzięki za pomysł!!!
      • pereiro Re: Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze ob 12.09.11, 23:25
        Gość portalu: NIE_papierosom napisał(a):

        > Muszę to zapodać na walnym w swojej spółdzielni - bardzo dobry pomysł. Dzięki z
        > a pomysł!!!

        Zapodaj sobie pavulon debilu.
        • ppo Zajebiste, nokaut! 14.09.11, 11:37
          Dzięki, poprawiłeś mi humor! :)
    • Gość: gość1 Re: Wolnoć Tomku, ale nie na balkonie IP: *.users.attu.pl 12.09.11, 23:19
      Zastanawiam się czy palenie na balkonach nie jest czasem przyczyną bezrobocia w Polsce bo to zatruwa jednak mózg wszystkim mieszkańcom już czytałem że źle napisane cv lub list motywacyjny jest teraz podobno wyższe wykształcenie daje minus a kiedyś dlatego że nie było tego wyższego no i trzeba się wykazać dynamicznością i mieć otwarty umysł i szybko się rozwijać
      • Gość: gość Chłopie, no zastanów się co ty napisałeś ?! IP: *.ists.pl 13.09.11, 06:48
        Chłopie, no zastanów się co ty piszesz:

        "już czytałem że źle napisane cv lub list motywacyjny jest teraz podobno wyższe wykształcenie daje minus a kiedyś dlatego że nie było tego wyższego no i trzeba się wykazać"

        Przecież to jest sklerotyczny bełkot.

        Tego nie idzie zrozumieć.

        Ty masz jakiś defekt w głowie.

        Nie pal tyle albo pogoń palacych na balkonach sąsiadów.

        Bo mi to wygląda na problem z mózgiem...

        Od palenia biernego, też jest rak.
      • taka_prawda500 Re: Wolnoć Tomku, ale nie na balkonie 13.09.11, 11:16
        Gość portalu: gość1 napisał(a):

        > Zastanawiam się czy palenie na balkonach nie jest czasem przyczyną bezrobocia w
        > Polsce bo to zatruwa jednak mózg wszystkim mieszkańcom już czytałem że źle nap
        > isane cv lub list motywacyjny jest teraz podobno wyższe wykształcenie daje minu
        > s a kiedyś dlatego że nie było tego wyższego no i trzeba się wykazać dynamiczno
        > ścią i mieć otwarty umysł i szybko się rozwijać

        To w gimnazjach teraz jest taki poziom nauczania języka polskiego? Zgroza...
      • Gość: gość1 Re: Wolnoć Tomku, ale nie na balkonie IP: *.zus.gda.pl 13.09.11, 12:40
        Ja nie myślę ja działam :)
    • Gość: byslaf Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze obur... IP: *.play-internet.pl 12.09.11, 23:21
      Jak mi jakaś ku... przez okno nasmrodzi w moim domu to mu zejdę i własnoręcznie wpie.... Jak chce niech sra u siebie ale mi to ma się do mieszkania nie przedostawać.
      • Gość: gość Re: Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze ob IP: *.ip34.fastwebnet.it 12.09.11, 23:36
        no żeby tylko jakiemuś krewkiemu sąsiadowi zapachy z kuchni twojej żony nie przeszkadzały.

        Tworzenie takich przepisów jest totalnie bezsensu bo z rozsądnym sąsiadem zawsze się można dogadać a idiota i mimo zakazów będzie ci dmuchał prosto w otwarte okno.
      • Gość: Isztar Re: Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze ob IP: *.dynamic.chello.pl 14.09.11, 09:55
        Tak, tak. Oby tylko sąsiad nie okazał się "mocniejszy" bo wrócisz do mieszkanka z pandą pod okiem i podkulonym ogonkiem. Znalazł się forumowy chojrak. A w rzeczywistości jakby sąsiad głośniej tupnął, to od razu gaciuszki mokre i zapach w mieszkaniu nie najlepszy, bynajmniej nie od papierosów sąsiada.
    • sselrats Ha Ha Ha Jak ktos nie odroznia balkonu od WC 12.09.11, 23:22
      to pewnie trzyma swinie w wannie.
    • Gość: alin pierdzieć też już nie wolno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.11, 23:38
      ?
    • Gość: lubicielka Balkon to miejsce wspólne IP: *.162.154.23.dynamic.wobline-ip.de 12.09.11, 23:40
      Niestety panie co lubisz WŁASNOŚĆ... balkon nie jest twoją własnością tylko tzw. częścią wspólną :) Możesz sobie tam puścić bąka, ale nie dymka i grilka:)
      • Gość: gość Re: Balkon to miejsce wspólne IP: *.uml.lodz.pl 13.09.11, 16:13
        Tak balkon to nie jest własność, tylko miejsce wspólne,
        a może tak osoby niepalące zaczną zbierać i trzymać na balkonach jakieś śmierdzące chemikalia, które również będą szkodzić zdrowiu (powiedzmy, że będą zawierać jakieś 5000 substancji szkodliwych dla zdrowia), a jak się któryś palacz odezwie, że nie może otworzyć okna, bo mu śmierdzi…
      • ppo Może twój. 14.09.11, 11:40
        Mój jest prywatny. Spróbuj na niego wtargnąć, to przekonasz się, jak bardzo. Have a nice day!
      • Gość: Isztar Re: Balkon to miejsce wspólne IP: *.dynamic.chello.pl 14.09.11, 13:35
        Balkon nie jest częścią wspólną, bo wtedy kazdy z mieszkańców bloku mógłby korzystać z każdego balkonu. Klatka schodowa to część wspólna. A co do meritum, to przeszkadzać potencjalnie może wszystko. A z tym rzekomo szkodzącym dymem z balkonu, to przesada i czyste pieniactwo. Salonowcy się znaleźli.
    • Gość: camaro Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze obur... IP: *.dynamic.chello.pl 12.09.11, 23:48
      Panu Ryszardowi więc odpowiadam (i innym wzburzonym również): Wasze palenie na balonie (w odniesieniu do moich sąsiadów) uważam za naruszanie moich ! swobód jako osoby niepalącej: swobody otwierania okna nie będąc narażonym na wdychanie smrodu papierosowego, swobody wychowywania mojego dziecka we w miarę czystym powietrzu, jak również swobody schodzenia po schodach bez przedzierania się przez dym i smród . W mojej klatce jestem (wraz z rodziną) jednym z dwóch niepalących lokatorów (na 6 mieszkań). Szlak mnie trafia, że pomimo zakazów palenia na klatce schodowej (odpowiednie ogłoszenia nawet wiszą), pomimo uprzejmego zwracania uwagi sąsiadom, codziennie moja 5-cio letnia córeczka musi schodzić z drugiego piętra w smrodzie i dymie wdychając to gów..no. Szlak mnie trafia, że otwierając okna czy balkon moja rodzina musi wdychać truciznę bo jeden z drugim debilem mają ochotę na dymka na balkonie. Chamstwo i egoizm palaczy przekracza wszelkie granice.
      A może nie chodzi o palaczy tylko generalnie o ludzi, o ich wychowanie i brak woli zrozumienia tych niepalących. Pomimo, że Ci pierwsi są w zdecydowanej mniejszości.
      Palaczy jest ok. 5 mln w 40 mln społeczeństwie , kto do kogo powinien się przystosować?
      Jeśli chcą się truć nikt im nie powinien tego bronić, ale niech trują tylko siebie, a nie wszystkich dookoła. Sam kiedyś paliłem, ale zawsze zwracałem uwagę na to czy komuś tym nie przeszkadzam.
      • Gość: podatnik Re: Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze ob IP: *.uznam.net.pl 13.09.11, 04:21
        Cóż, tak to już jest, że inni ludzie, żyjąc obok, naruszają twoje swobody. Podobnie ty naruszasz ich. Takie życie. O jakim braku woli zrozumienia dla niepalących piszesz? Przecież niepalący wprowadzili zakazy palenia praktycznie wszędzie, więc co pozostaje? Przypominam, że tytoń to nadal LEGALNA używka.

        >Palaczy jest ok. 5 mln w 40 mln społeczeństwie , kto do kogo powinien się przys
        > tosować?

        Jak mały Jasio rozumie rzeczywistość. Jest nas więcej, więc wy musicie nas słuchać. Na tej samej zasadzie, prawem kaduka, kraj nam się złajdaczył, znaczy skatoliczył.

        >Sam kiedyś paliłem, ale zawsze zwracałem uwagę n
        > a to czy komuś tym nie przeszkadzam.

        Jak tej babce wyżej, co to nawet przez dziurkę od klucza podwąchuje i cierpi? Na ofiary propagandy nie ma sposobu. Zawsze coś im będzie przeszkadzać. Wystrzelacie palaczy, zaraz okaże się, że wykształceni zbyt głośno kartkują swoje książki i szczają do mleka.
        • Gość: camarro Re: Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze ob IP: *.dynamic.chello.pl 13.09.11, 22:17
          Przypominam, że tytoń to nadal LEGALNA używka.

          Legalna nie znaczy, że możesz truć moje dziecko pie....rdolcu !
          Gdyby ci ustawowo zakazano palenia jakbyś się tłumaczył padalcu?
          Nie zdążyłbyś wydukać ani słowa - prawem kaduka by cie uciszyli.

          Jak mały Jasio rozumie rzeczywistość.

          Mały Jasio rozumie, że to co nie jest zabronione nie zawsze jest akceptowane.
          ale trzeba mieć do tego odrobinę rozumu i wpojonej kultury osobistej by to zrozumieć.
          ty widać ani jednego ani drugiego nie nabyłeś.

          i nie mieszaj do tego polityki ty zawszona pisowska gnido.




      • Gość: mreck Re: Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze ob IP: *.elblag.vectranet.pl 13.09.11, 07:44
        twoja wolność caramo, zaczyna sie tam, gdzie kończy moja. A moja kończy się szesnascie metrów ode mnie. Więc kup filtr na ryj, albo nie wychodź na balkon.
        • Gość: camarro Re: Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze ob IP: *.dynamic.chello.pl 13.09.11, 22:47
          > twoja wolność caramo, zaczyna sie tam, gdzie kończy moja. A moja kończy się sze
          > snascie metrów ode mnie. Więc kup filtr na ryj, albo nie wychodź na balkon.


          Myślę drogi mreck`u ,że inaczej byś szczekał gdybyś był moim sąsiadem np. z piętra niżej.
          dlatego tez nie będę się wdawał w pyskówki z anonimowym internetowym pajacem , którego nie stać na nic poza bluzganiem na wszystkich, którym nie jesteś w stanie powiedzieć tego prosto w oczy.
          chowasz się za monitorkiem o 4 tej rano i myślisz żeś kozak . ciota jesteś nie kozak.
          Pal sobie na swoim balkoniku, mnie nie szkodzisz . kiedyś znajdzie się na ciebie silniejszy.
          widać nie zrozumiesz swoim krokodylim rozumkiem sensu tej dysputy.
      • Gość: fledermaus Re: Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze ob IP: *.toya.net.pl 14.09.11, 00:25
        Szlak cię trafia? Jaki szlak - rowerowy, pieszy, turystyczny?

        Ty się nie zajmuj problemem palenia na balkonie. Idź do szkoły. Skończ kilka klas. Na ocenianie innych przyjdzie czas.
        • Gość: camaro Re: Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze ob IP: *.play-internet.pl 14.09.11, 22:03
          > Szlak cię trafia? Jaki szlak - rowerowy, pieszy, turystyczny?
          >
          > Ty się nie zajmuj problemem palenia na balkonie. Idź do szkoły. Skończ kilka kl
          > as. Na ocenianie innych przyjdzie czas.


          nie spodziewałem się zbyt wiele po niektórych użytkownikach tego forum ( niektórych podkreślam) więc poziom słownictwa dostosowałem do poziomu niektórych rozmówców.
          widać z powyższego, że słusznie. a`propos klas - jestem przekonany , że nawet za 20 lat nie byłbyś w stanie dorównać mi poziomem wykształcenia drogi fledermaus - daruj lecz pozostanę obojętny na dalsze zaczepki. czytając twoje wypociny myślę, że zapadłeś w stan obniżonej aktywności ( intelektualnej) - co jest charakterystyczne dla nietoperzy w porze letniej.
          zabrałem głos w sprawie , która dotyczy mnie bezpośrednio, a trafiłem jedynie na opór tępych wykształciuchów lub co gorsza marginesu inteligenckiego. ukończenie studiów niestety nie daje świadectwa inteligencji. czego przykładem są odpowiedzi na mój post. żenuła.

    • Gość: gość Na balkonach palą tylko buraki IP: *.acn.waw.pl 12.09.11, 23:52
    • Gość: Ed Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze obur... IP: *.krak.tke.pl 12.09.11, 23:57
      Brawo! Czekam na inne spółdzielnie (w szczególności RSM), bo już mam dość tego smrodu z okna sąsiada. Tylko, że przez gniazdka elektryczne w ścianie też leci :(
      Może by palił pod okapem w kuchni? :)
      Ale pomysł OK.
      • Gość: ninja Re: Na balkonie już nie puścisz dymka. Palacze ob IP: *.adsl.inetia.pl 13.09.11, 12:47
        to przestań podglądać żonę sąsiada i załataj dziury w ścianach nie będzie Ci śmierdzieć
Pełna wersja