Gość: pacjent
IP: 195.85.196.*
14.03.12, 11:14
Pani doktor B. pulmunolog
w przychodni obok szpitala na górce przyjmuje dziś od 7:30 do 10:00o godz. 9:15 już jej nie ma.
Pytam w rejestracji - odpowiedź - bo już poszła - jak to poszła- chyba że do prywatnego gabinetu - pytam
ale pani w rejestracji się poprawiła - została wezwana - a ja pytam - a jakaż to choroba nagła wezwała pulmunologa, który miał tu dyżur do 10:00
Odpowiedź brzmiała - była do ostatniego pacjenta.
Szlag mnie trafił bo dziecko z gorączką przyjechało i pojechało do domu
Następna wizyta za tydzień - to po jaką cholerę wizyta po chorobie.
Czy jest instytucja która może coś z tym zrobić. Naczelna Rada Lekarska ?
czy gdzieś można napisać skargę na takie zachowanie?