Gość: algida IP: *.rz.izeto.pl 25.05.12, 10:29 Witam, Czy ktoś był na rozmowie o prace w Hamiltonie ? Czego się mogę spodziewać, jakie zadają pytania ? Dziękuje za info Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Dw Re: Hamilton Sundstrand ... ktos był tam na rozmo IP: *.play-internet.pl 30.05.12, 23:35 przede wszystkim są ekstremalnie konkretni. Zadajesz pytanie, ale nie mówisz, czy na stanowisko biurowe, wspomagające, czy menedżerskie, czy montażysta ;). Do sedna: 1. test wiedzy technicznej, rysunek- rzuty, tolerowanie, odczytywanie wyników z narzędzi pomiarowych itd 2. rozmowa: co umiesz, czego nie, szansa na samoprezentację. Jak to ścisłe umyśły, lubią krótkie, konkretne odpowiedzi powodzenia, do odważnych świat należy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Młody mgr inż Re: Hamilton Sundstrand ... ktos był tam na rozmo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.12, 10:28 To co wyżej. Zwięzłe i konkretne odpowiedzi. Nie należy się ich bać, bardzo mili profesjonaliści. Firma robi wrażenie nawet jeżeli ktoś przyzwyczaił się do standardów zachodnich. Zadają pytania o mocne i słabe strony, o wkład jaki się chce wnieść i dlaczego HS( PWAP), dlaczego lotnictwo. Naprawdę lubią słuchać o pasjach, szczególnie związanych z lotnictwem. Nie należy kłamać w CV i liście i dobrze przygotować się na rozmowę pod ich kątem. Dokładnie znać budowę APU. Robią prosty, ogólny sprawdzian praktyczny. Angielski sprawdzają pobieżnie ale warto znać chociaż podstawowy angielski techniczny jak śrubka, pokrywa czy dyfuzor :) Podsumowując, to młodzi profesjonaliści chcący poznać twój potencjał i usłyszeć dlaczego kochasz samoloty. Ja poległem zupełnie na tej rozmowie ale na pewno wyślę tam kolejne CV bo warto. Podsumowując Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gniewny Re: Hamilton Sundstrand ... ktos był tam na rozmo IP: *.play-internet.pl 13.01.13, 11:29 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gniewny Re: Opis Hamilton sundstand IP: *.play-internet.pl 13.01.13, 11:40 Witam,ta mega korporacji,która zarabia bardzo duże pieniądze natomiast swoim pracownikom przynajmniej monterom płaci ochłapy w postaci1700-1800zł na rekę.Podczas ,gdy praca jest bardzo odpowiedzialana,mój kolega w supermarkecie ma podobną stawkę a odpowiedzialności niema.Ogólnie w firmie panuje nieład,i podpie...nie,jest za dużo gó...arzy ,którym brakuje wiedzy i chcą wleśc w dupe kierownikom i majstrom którzy nic nierobią tylko symulują i uganiajaą się za dziewczynami.Największe pieniądze mają kierownicy i majstrowie.Natomiast robole są traktowani jak powietrze,śmieszne podwyżki 4%może5,ciągłe zmuszanie do pracy nadgodziny itp,ciągle wymuszanie.To kolejna fabryka amerykanskich wyzyskiwaczy a my jestesmy chińczykami.Przyjmują ludzi ktorzy są po szkole ,często dając im więcej niż tym którzy maja kilkuletnie doświadczenie,ludzi którzy są lewi w pracy są np po liceum albo byli barmanami.Pozdrawiam i nie podniecajcie się tak tą kaznią bo niema czym Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kierownik Re: Opis Hamilton sundstand IP: *.static.sl-net.pl 13.01.13, 13:01 Gniewny, jak ktoś jest nierobem, symulantem czy brak mu umiejętności i zaangażowania to niech nie liczy na cokolwiek w jakiejkolwiek amerykańskiej, polskiej, chińskiej czy innej firmie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wirnik Re: Opis Hamilton sundstand IP: *.play-internet.pl 02.12.13, 19:21 Mozecie dokladniej napisac o tescie technicznym u nich? Kolego ile miales czasu od telefonu z zaproszeniem do momentu jak tam poszedles? 1,2,3 dni? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gniewny Re: Opis Hamilton sundstand IP: *.play-internet.pl 05.01.14, 12:25 Hmm ,pewnie to napisał kierowniczek,który chodzi cały dzień i nic nierobi,a twój brzuch niedlugo cię przerośniei podgardle też.Ludzie starają się ale wygrywają włazodupy jak w każdej firmie.Przestańcie postrzegać ludzi jak tanich niewolników i wykorzystywać ich 7 dni w tygodniu .Oczywiście są tam włazodupy którzy godzą się na to ,ale niekażdy jest kawalerem,mama posprząta ,upierze,ugotuje.Są ludzie którzy mają swoje życie po 15.00.Ale im jest ciągle mało zrobimy plan,chcą jeszcze ,brakuje ciągle kompetentych ludzi,panuje nieład ,brak zorganizowania,wymuszanie jest codziennośćią.Dobrze że jakis czas ,temu odszedł kierownik,nowy jest o niebo lepszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pp Re: Opis Hamilton sundstand IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.14, 12:49 Znam ja takich gniewnych jak ty, co to o na 8 przychodzi do pracy, a o 10 już mu się nie chcę. Co do sposobu zatrudniania to uwierz lub nie, ale firmie nastawionej przede wszystkim na zysk zależy na pracowniku, który jej ten zysk przyniesie. Owszem są zatrudniani ludzie po znajomości i z polecenia, ale tacy coś potrafią, a dodatkowo odchodzą koszta prowadzenia rekrutacji i marnowania czasu na bezowocne pogaduszki z debilami, którzy często nie wytrzymują konfrontacji pomiędzy tym co wypisują w cv, a tym co potrafią w rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracodawca Re: Opis Hamilton sundstand IP: *.static.sl-net.pl 05.01.14, 13:24 Gość portalu: Gniewny napisał(a): > Hmm ,pewnie to napisał kierowniczek,który chodzi cały dzień i nic nierobi,a twó > j brzuch niedlugo cię przerośniei podgardle też. Nie mam nic do ciebie i nic wspólnego z Hamiltonem, ale ludzi prezentujących podobną postawę do twojej wywalam na pysk przy pierwszej okazji. Reprezentujesz najgorszą wersję pracownika, który do każdego zespołu wnosi frustrację, zawiść i tzw. syndrom niewolnika. Ty nie chciałeś się uczyć. Teraz też nie chcesz. Nie jesteś zainteresowany zapracowaniem (zasłużeniem) na awans, podwyżkę lub premię. Nie identyfikujesz się z firmą, a każdy stojący wyżej w hierarchii jest dla ciebie wrogim wyzyskiwaczem, którego szczerze nienawidzisz z zazdrości. > Ludzie starają się ale wygrywają włazodupy jak w każdej firmie. Wlazodupy też są, ale w większości to są ludzie, którzy w końcu dostrzegli, że popełnili wiele błędów życiowych - szczególnie w dziedzinie rozwoju własnych umiejętności i wiedzy - i chcą to nadrobić. Ty masz to gdzieś i miło wspominasz picie piwka na wagarach, w czasie gdy ci znienawidzeni kierownicy pisali klasówkę. > Przestańcie postrzegać ludzi jak tanich niewolników i wykorzystywać ich > 7 dni w tygodniu . Ci ludzie godzą się na propozycje pracy w dni wolne, czy nadgodzin. Nikt ich nie zmusza. Powinieneś w końcu zrozumieć, że stoisz na samym dole drabiny i jako element wrogo nastawiony do pracy i pracodawcy nie masz nic do powiedzenia. Albo się zgadzasz bez szemrania na warunki, albo wolna droga. Na twoje miejsce czeka 10 innych monterów i 100 osób, które można nauczyć tej roboty w kilka dni. Uwierz, że można czerpać zadowolenie z pracy i fajne dogadywać się z szefostwem ku obopólnym korzyściom. Jeśli dasz się poznać jako pracownik solidny, uczciwy, fachowy, któremu zależy na pracy i firmie, to każdy menager to kiedyś doceni. Ale jak będziesz prezentował postawę z tego wątku, to nabawisz się wrzodów, rozpirzysz system nerwowy a CV będziesz miał długie na kilka stron i coraz większe problemy w znalezieniu pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
doktor_mazur do pracodawcy 05.01.14, 18:12 Ty , Pracodawca - cwaniaczku za 5 groszy - Gniewny ma racje - wszyscy wiemy jakie mamy realia w RP Nie wiesz jaka jest prawda????????? - wygrywają dupowłazy albo ludzie z układów. "Na twoje miejsce czeka 10 innych monterów i 100 osób, które można nauczyć tej roboty w kilka dni" (czyżby próbujesz zastraszyć pracownika, pewnie robisz to na każdym kroku dup..u). "...... nabawisz się wrzodów, rozpirzysz system nerwowy a CV będziesz miał długie na kilka stron i coraz większe problemy w znalezieniu pracy" (również próba zastraszenia pracownika żeby siedział cicho, robił swoje i nie podskakiwał). A ty co w ty czasie robisz gdy taki robotnik ciężko zasuwa na hali??????????? herbatka, kawka, śmiechy, chichy, znam to od podszewki po pracowałem również na wyższych strzeblach i wiem jakie są metody aby zwykły szary pracownik nie podskakiwał. Nie sami idioci są na tym forum Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracodawca Re: do pracodawcy IP: *.static.sl-net.pl 05.01.14, 23:03 > Ty , Pracodawca - cwaniaczku za 5 groszy - Gniewny ma racje - wszyscy wiemy > jakie mamy realia w RP No jakie? To ja daję pracę, a na każde wolne miejsce mam stadko chętnych, więc jakie są te realia? To ja wybieram ludzi, z którymi chcę pracować, a nie chcę z takimi, którzy nazywają mnie cwaniaczkami za 5 groszy. > Nie wiesz jaka jest prawda????????? - wygrywają dupowłazy albo ludzie z układów Wygrywają ci, którzy zarabiają dla mnie pieniądze. Im więcej zarabiają, tym większy % przeznaczam dla nich. Takich szanuję, dbam o nich, daję podwyżki, nagrody i awansuję. Często też pomagam w kłopotach w inny sposób. Za to wiecznie niezadowolonym wichrzycielom z syndromem niewolnika-rewolucjonisty i zazdrośnika dziękuję gdy tylko takiego typka rozpoznam. > (czyżby próbujesz zastraszyć pracownika, pewnie robisz to n > a każdym kroku dup..u). > zastraszenia pracownika żeby siedział cicho, robił swoje i nie podskakiwał). To są właśnie realia, a nie żadne straszenie. Uczciwe stawiam sprawę. Płacę za solidną robotę. Nagradzam za ponadprzeciętne wyniki, zaangażowanie i identyfikację z firmą. Wywalam za wichrzycielstwo, podskakiwanie, postawę roszczeniową i bumelanctwo. Miałeś kiedyś w angażu lub zakresie obowiązków podskakiwanie? > A ty co w ty czasie robisz gdy taki robotnik ciężko zasuwa na hali??????????? G//wno cię to obchodzi, bo to ja jestem od rozliczania i oceniania takich jak ty, a ty masz swoje obowiązki na papierze i 100% nie ma tam oceniana mnie i innych ludzi z kierownictwa, ba jest wyraźny zakaz. Nie podoba się, to nie podpisuj umowy. Jak już podpisałeś i się nie stosujesz, to możemy się szybko rozstać. Wierz mi, że dziś dobry, oddany pracownik to skarb i tylko debile a nie pracodawcy nie będą o takiego człowieka dbali i go szanowali. Za to takich jak ty i ten wcześniej jest na pęczki. Umiejętności niewielkie, wymagania i marzenia jak CEO w Sony Corp. a ryj niewyparzony co najmniej jak tu u re_smena. Odpowiedz Link Zgłoś
doktor_mazur Re: do pracodawcy (chama i prostaka) 06.01.14, 14:21 Gość portalu: pracodawca napisał(a): (...) G//wno cię to obchodzi, bo to ja jestem od rozliczania i oceniania takich jak ty (...) a ryj niewyparzony co najmniej jak tu u re_smena. Wybrane sformuowania polskiego pracodawcy - nic dodac nic ując - chamstwo i prostactwo. Czy ty używasz takich słów na codzień????? Wspołczuje twoim najblizszym i pracownikom, szkoda slow Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracodawca Re: do pracodawcy (chama i prostaka) IP: *.static.sl-net.pl 06.01.14, 14:36 Co ci się nie podoba? Brzydzisz się świętoszku słowem g//wno, a może re_smen jest dla ciebie wzorem kultury i krasomówstwa? Odpowiedz Link Zgłoś
doktor_mazur Re: do pracodawcy (chama i prostaka) 06.01.14, 17:01 Brzydze sie chamstwem i prostactwem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracodawca Re: do pracodawcy (chama i prostaka) IP: *.static.sl-net.pl 07.01.14, 11:25 doktor_mazur napisał: > Brzydze sie chamstwem i prostactwem Kogo obchodzi czym lub kim brzydzi się jakiś bezrobotny pokrzykiwacz? Zamiast bawić się w lelawego lalusia brzydzącego się słowem g//wno, lepiej poszukaj pracy, bo głód zaglądnie gdy skończy się zasiłek lub powrócisz na utrzymanie mamusi ;-) A z takim nastawieniem do niej i pracodawców nie będzie ci łatwo. U mnie np. nie masz szans nawet na sprzątacza, bo on musi między innymi psie g//wna z trawników sprzątać, a za namiastkę prezentowanej postawy ląduje się od razu w pośredniaku. Teraz sobie możesz poudawać, że coś znaczysz i mnie zwymyślać lub wypuścić następny balonik z pogardą. Obiecuję, że się bardzo zmartwię i z powodu zgryzoty wręczę dziś wypowiedzenie jednemu, takiemu niezgule, co to ma podobny do ciebie charakterek. Już możesz się czuć winny ;-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
doktor_mazur Re: do pracodawcy (chama i prostaka) 07.01.14, 12:14 Gość portalu: pracodawca napisał(a): > doktor_mazur napisał: > > Brzydze sie chamstwem i prostactwem > Kogo obchodzi czym lub kim brzydzi się jakiś bezrobotny pokrzykiwacz? > Zamiast bawić się w lelawego lalusia brzydzącego się słowem g//wno, lepiej posz > ukaj pracy, bo głód zaglądnie gdy skończy się zasiłek lub powrócisz na utrzyman > ie mamusi ;-) A z takim nastawieniem do niej i pracodawców nie będzie ci łatwo. > > U mnie np. nie masz szans nawet na sprzątacza, bo on musi między innymi psie g/ > /wna z trawników sprzątać, a za namiastkę prezentowanej postawy ląduje się od r > azu w pośredniaku. > > Teraz sobie możesz poudawać, że coś znaczysz i mnie zwymyślać lub wypuścić nast > ępny balonik z pogardą. Obiecuję, że się bardzo zmartwię i z powodu zgryzoty wr > ęczę dziś wypowiedzenie jednemu, takiemu niezgule, co to ma podobny do ciebie c > harakterek. Już możesz się czuć winny ;-))))) > > NAWET NIE BĘDĘ ODPISYWAĆ NA TE TWOJE WYPOCINY, SZKODA MOJEGO CENNEGO CZASU Odpowiedz Link Zgłoś
doktor_mazur Re: Hamilton Sundstrand ... ktos był tam na rozmo 05.01.14, 18:22 Gość portalu: algida napisał(a): > Witam, Czy ktoś był na rozmowie o prace w Hamiltonie ? > Czego się mogę spodziewać, jakie zadają pytania ? > Dziękuje za info Pewnie pokazuja pajace na rozmowie kwalifikacyjnej jacy sa wazni i ze od nich zalezy przyszłosc swiata jak i Twoja hahha. te całe rekrutacje w Polsce sa smiechu warte. Zakompleksieni rekruterzy próbuja zdołowac takiego kandydata aby pozniej tym samym odreagowac swoje frustracje. Zenada ogólnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mixx Re: Hamilton Sundstrand ... ktos był tam na rozmo IP: 173.233.198.* 07.01.14, 18:00 "Pewnie pokazuja pajace na rozmowie kwalifikacyjnej jacy sa wazni i ze od nich zalezy przyszłosc swiata jak i Twoja hahha. te całe rekrutacje w Polsce sa smiechu warte. Zakompleksieni rekruterzy próbuja zdołowac takiego kandydata aby pozniej tym samym odreagowac swoje frustracje. Zenada ogólnie" Fakty... czy tez duza porcja fantazjowania? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prześmiewca Re: Hamilton Sundstrand ... ktos był tam na rozmo IP: *.static.sl-net.pl 07.01.14, 18:30 Gość portalu: mixx napisał(a): > Fakty... czy tez duza porcja fantazjowania? Frustracja i ogromny żal do wrednych kapitalistów, którzy nie poznali się na wyjątkowości Grzesia, jego talentach jako pracownika i nie chcą go zatrudnić. Odpowiedz Link Zgłoś
doktor_mazur Re: Hamilton Sundstrand ... ktos był tam na rozmo 07.01.14, 19:25 Gość portalu: prześmiewca napisał(a): > Gość portalu: mixx napisał(a): > > > Fakty... czy tez duza porcja fantazjowania? > > Frustracja i ogromny żal do wrednych kapitalistów, którzy nie poznali się na wy > jątkowości Grzesia, jego talentach jako pracownika i nie chcą go zatrudnić. Panie "Prześmiewco" gdy Pan był młody pracy było w bród. Można było wybierać taka jaką komu pasowało. A po studiach to już była zupełnie inna bajka. Teraz młodzi są w innych realiach. Dużo z nich jest sfrustrowanych i wyjeżdża zagranicę. Tez byłem do tego zmuszony i za niedługo również ponownie wyjeżdżam. Ten kraj nie daje młodym i nie tylko możliwości pracy i zarobku a co za tym idzie utrzymania rodziny. Więc nie chodzi tu jedynie o "wyjątkowość Grzesia" ale o problem zupełnie szerszy. Pozdrawiam i proszę patrzeć na problem zdecydowanie szerzej Odpowiedz Link Zgłoś
doktor_mazur Re: Hamilton Sundstrand ... ktos był tam na rozmo 07.01.14, 19:19 Gość portalu: mixx napisał(a): > "Pewnie pokazuja pajace na rozmowie kwalifikacyjnej jacy sa wazni i ze od nich > zalezy przyszłosc swiata jak i Twoja hahha. te całe rekrutacje w Polsce sa smie > chu warte. Zakompleksieni rekruterzy próbuja zdołowac takiego kandydata aby poz > niej tym samym odreagowac swoje frustracje. Zenada ogólnie" > > Fakty... czy tez duza porcja fantazjowania? FAKTY - SAM PRZECHODZIŁEM NIEJEDNOKROTNIE PRZEZ TAKIE REKRUTACJE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gniewny Odpowiedz IP: *.play-internet.pl 16.01.14, 15:13 Dziękuję , że poparł mnie dr.Mazur zna realia pracy w Polsce.Żal mi natomiast opini kierownika jest biedny....Założe się że nieprzykręcił ani jednej śrubki w życiu,i do zawieszeni obrazu w pokoju wzywa kogoś kto to potrafi,noj widać,że niema żadnym argumentów do tłumaczenia żalmi takich lewusków.Noj jeszcze jedno chciało mi się uczyć itd.i daję z siebie wszystko a nie tylko od 8 do 10.Niektóre posty piszą krawaciarze można wywąchać ich styl pisania na 1km.,ponieważ mają najwięcej do powiedzenia a są lewi.Hmmmm,wsadziłbym go na miejsce montera,i zobaczyłbym jakby pracował cwaniaczek i jeszcze stałbym był przy nim z batem 8g.,a zapominiałem jak na plantacji bawełny w Stanach jeżdziłbym na białbym koniu ze strzelbą i batem.Założe się że lewar niewytrzymał by nawet 1godz.Bo przecież co poytrafi hmmm-robił tabelki,sprawozadnia ,słupki normować czasy nojjj jest mistrzem podrywu i robio najlepsze capucino 1 godz.w firmiei nakłada tubkę żelu.Pewnie posypię się prostaku,niechce ci się robić akurat chcę i inwestuję w swój rozwój.Pozdrawiam wszytkim leweoręcznych Lewarów i nieobródzcie sobie rąk ,zrobi to za was hmmm robol .któremu powiecie niecgcialo się uczyć i pił piwo w czasie,gdy wy kierownicy pisaliście testy.Moim celem niebyło urażenie pracowników biurowym i kierowników owszem są potrzebni ale są takie jesdnoski z innych postów sami czytaliście odrazu jest zastraszanie 1000 monterów czeka na ciebie za bramą znam te teksty na pamięc,jak ci się niepodoba to wypierd...Ogólnie warunki chłopcy niesą całkiem złe ale zapalił mnie ten pracodawca.Może sparing......z Fizolem umysłowcu... Odpowiedz Link Zgłoś
neta271 Re: Odpowiedz 23.03.18, 21:22 Czy ktoś był na rozmowie na stanowisku Analityk ds transportu ? Jaki jest zakres obowiązków i czy rozmowa jest trudna ? Odpowiedz Link Zgłoś