Gość: Ano
IP: *.rz.izeto.pl
26.07.12, 20:17
A jednak był symbolem systemu - innych pomników "władza ludowa" wtedy nie stawiała.
Czyn "rewolucyjny" nawiązywał oczywiście do rewolucji październikowej, bo niby o jaką inną rewolucje miałoby chodzić?
Argument, że wrósł w pejzaż Rzeszowa? No cóż - krakowianie mądrzejsi _pomnik Lenina w Nowej Hucie tegoż samego artysty Koniecznego też wrósł w pejzaż Nowej Huty i co? Usunęli!
A pomnik Marszałka Koniewa - jakże pięknie konweniował z krakowskim Barbakanem i Bramą Floriańską - usunęli!
Jeśli jest "znany" w Polsce to tylko jako szydera z Rzeszowa - pomnik Największej C..y Podkarpacia. Zrozumcie to wreszcie wszelacy obrońcy tego bloku betonowego. Tak jak śmiejemy się z Pcimia, z Wąchocka my - tak samo śmieją się w Polsce z Rzeszowa właśnie
dzięki tej ****!
Jak kiedyś drogi się tu krzyżowały przelotowe: północ-południe-wschód - zachód - to dla kierowców był to punkt orientacyjny, robił za drogowskaz, nic więcej! Teraz należy do zburzyć i zamieść po nim do ostatniego kamyka.