Dodaj do ulubionych

dylemat ogrodnika

IP: *.ip.netia.com.pl 01.10.12, 08:42
..jak wiadomo rolnikom i ogrodnikom jest plaga myszy na uprawach rolniczych. W rzepaku i pszenicy gryzonie zjadają kiełkujące rosliny. Dużo jest w powietrzu myszołowów i innych ptaków drapieżnych, polujących na te myszy. Ja te szkodniku w polu truje trutkami na gryzonie...obawiam sie, czy taki ptak jak upoluje mysz zatrutą...nie zachoruje?
Obserwuj wątek
    • jael53 Re: dylemat ogrodnika 01.10.12, 08:55
      Pochoruje się. A jak poważnie, to zależy od wielkości ptaka i od ilości trucizny, którą zjadł gryzoń.
      • Gość: xyz Re: dylemat ogrodnika IP: *.ip.netia.com.pl 01.10.12, 09:37
        mysz zdechnie pod ziemią..więc ptak jest bezpieczny
        • jakmutam Re: dylemat ogrodnika 01.10.12, 09:53
          Wcale nie musi zdechnąć pod ziemią. A jeżeli ptak lub kot upoluje takiego zdychającego gryzonia to kłopoty zwierzęcia pewne. Mam ogród , a rodzina na wsi ma grunty uprawne. I nie zauważyłem jakiejś nadzwyczajnej plagi gryzoni. U mnie i sąsiadów sprawę załatwia mój kocur a na polach uprawnych ptactwo drapieżne. Z truciznami uważałbym bardzo. Jedna z nich - DDT(azotox) spowodowała w latach 70 i 80 dramatyczny spadek ilości ptaków drapieżnych , a co za tym idzie plagę gryzoni. Obecnie nie stosuje się tego badziewia i sprawę reguluje sama przyroda. Ptaków drapieżnych jest coraz więcej i one trzymają gryzonie w szachu.
          • Gość: xyz Re: dylemat ogrodnika IP: *.ip.netia.com.pl 01.10.12, 20:57
            ,,ptaków drapieznych jest coraz więcej..." pełna zgoda. Ale gdybym nie truł w polu myszy to by mi cały rzepak te gryzonie zniszczyły. koło mysich nor jest w promieniu 1 metra goła ziemia. a tychże nor jest sporo. Starsi rolnicy mówią, że tak jest zawsze jak jest szusza , jak tego roku. Należy WIĘC się zgodzić ze starym polskim przysłowiem..,,OD MYSZY PO CESARZA KAŻDY ŻJE Z GOSPODARZA"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka