Dodaj do ulubionych

Cała prawda o ukraińcach

16.12.12, 12:07
www.rodaknet.com/rp_art_4643_czytelnia_ludobojstwo_upa.htm

Większość ofiar banderowców z OUN-UPA zginęła w tak straszliwych okolicznościach i z zastosowaniem
tak wymyślnych tortur, przede wszystkim fizycznych, a niekiedy i psychicznych, że cywilizowany człowiek
XX w. nie może tego pojąć i w to uwierzyć. Oprawcy OUN-UPA zabijali z chęci i potrzeby zabijania, aby
drwić i rozkoszować się bestialskim okrucieństwem swoim, aby upajać się widokiem tortur, męczarnią
zarówno dorosłych jak i dzieci oraz rozpaczą bezbronnych ofiar. Metod pozbawiania życia (niejako oficjalnych, spisanych w instrukcjach, których uczono na - o zgrozo - szkoleniach) było ponad sto. Nie chodziło tylko,
żeby zabijać, ale żeby pozbawić życia polskich dzieci, kobiet i mężczyzn w najwymyślniejszych męczarniach. Znany rosyjski literat Aleksander Sołżenicyn wymienił ponad 50 metod tortur stosowanych w śledztwie przez NKWD np. zdejmowanie paznokci czy przypalanie ciała rozpalonym papierosem. Członkowie OUN-UPA - banderowcy prześcignęli znacznie NKWD stosując o wiele liczebniejsze i okrutniejsze rodzaje tortur wobec Polaków a niekiedy i wobec swoich rodaków nie akceptujących ich zbrodnicze praktyki. W UPA występowała
w zasadzie solidarność zbrodnicza wśród jej członków. Każdy kandydat na członka UPA musiał najpierw
dokonać zbrodni zabójstwa "Lacha" (Polaka) np. w mieszanym małżeństwie polsko-ukraińskim zabić matkę
Polkę lub ojca Polaka, względnie kogoś wskazanego np. dziecko, aby móc być dopuszczonym do złożenia przysięgi i zostać członkiem UPA. Różnorodność stosowanych wobec Polaków tortur i okrucieństw, a także pozbawienie życia przez zastrzelenie, nie było dowolne według uznania sprawcy. Z reguły rodzaj tortur czy okrucieństwa był ustalany przez banderowski tzw. komitet rewolucyjny. Pomysłowość tortur była nagradzana. Sprawcy tortur i okrucieństw - tj. terroryści OUN-UPA - urządzali niekiedy makabryczne sceny, aby drwić i szydzić z ofiar. Na przykład: tułów z obciętymi rękami i nogami oraz obciętą głową ofiary, układali na `siedząco" pod ścianą zewnętrzną domu mieszkalnego, wystawiając je na publiczne `pośmiewisko". Czasami, rozwieszali jelita ofiary na ścianie wewnątrz izby z ukraińskim napisem - `Polska od morza do morza". Częstokroć, po dokonanej rzezi Polaków jeździli banderowcy powozem po wsi śpiewając i wiwatując przy akompaniamencie harmonii. Znany jest również przypadek zamordowania furtiana w kościele i obcięcia mu głowy oraz naigrywania się w ten sposób, że tułów banderowcy podparli z przodu i z tyłu ławką, a do rąk złożonych jak do modlitwy włożyli jego własną głowę. W innym przypadku, odrąbaną głowę ofiary dawali ukraińscy terroryści dzieciom do zabawy - kopania jej jak piłkę. Tortury psychiczne zadawane były na przykład rodzicom zmuszonym do
oglądania szczególnie wymyślnych tortur zadawanych ich dzieciom lub dziecku..." A.Kubasik wymienia w
swojej książce również takie tortury jak choćby: przybijanie niemowląt do ściany z podpisem "polśkij oreł", obdzieranie ludzi ze skóry i posypywanie solą, wbijanie dzieci na kołki w płocie, rozdzieranie dzieci na pół, duszenie drutem kolczastym, zakopywanie żywcem w ziemi lub tylko po szyję tak by można było głowy kosić kosą itd .

W tym kontekście przerażające jest dzisiejsze ukraińskie zakłamanie i polskie przyzwolenie na kłamstwo. Wszystko, na co państwo polskie zdołało się zdobyć, to parę oświadczeń i przemówień wypełnionych bełkotem
o bliżej niesprecyzowanej tragedii, sugerujących, że polska ludność Kresów padła ofiarą jakiejś klęski
żywiołowej.

Nie nawołuję do nienawiści, nie nawołuję do zemsty. Apeluję o PAMIĘĆ i sprawiedliwą ocenę historii, która ofiarom tych makabrycznych rzezi się po prostu od nas - współczesnych Polaków i Polski jako państwa - należy. Przez kilkadziesiąt lat zamilczania tej zbrodni dziś spoczywa na nas obowiązek przypominania o losach Polaków na Kresach i dbania, by prawda nie została zafałszowana, ani wykorzystana do politycznych doraźnych rozgrywek. Musimy tę prawdę poznać. Musimy przez nią przejść i oczyścić się. Piękne słówko katharsis wydaje się tutaj odpowiednie. Bo bez oczyszczenia będzie nam trudno żyć. A przeciwko czemu lub komu piszę? Przeciwko kłamstwom, obłudzie i fałszowaniu historii. Przeciwko zbrodniarzom i cynikom, zrównującym ciężar gatunkowy zbrodni rezunów spod znaku OUN-UPA, jawnie współpracujących z SS, szkolonych przez SS i finansowanych przez SS, z "winą" tych, którzy walczyli w samoobronie. Historię czas poznać, winnych osądzić - jeśli nie żyją, to potępić - i ułożyć dobre stosunki z Ukrainą. Taka jest racja stanu Polski. Chowanie głowy w piasek to tchórzostwo i upokarzanie Polaków.
Obserwuj wątek
    • angrusz1 Re: Cała prawda o ukraińcach 16.12.12, 13:56
      O tym trzeba pamiętać i nie robić sobie nadziei , że ten naród się zmienił .
      • Gość: ds16 Re: Cała prawda o ukraińcach IP: 91.225.135.* 16.12.12, 14:37
        Jaką więc formę oficjalnych stosunków na szczeblu państwowym z sąsiadami z Ukrainy panowie proponują ?

        Jeśli mają panowie jakieś uniwersalne propozycje wobec tych codziennych kontaktów z Ukraińcami na szczeblu towarzyskim - w obliczu rozumiem ku jakiejś naszej rozwadze przytaczanych powyżej historii - to też chętnie się z nimi zapoznam.
    • Gość: Młody Tylko trochę prawdy o Polakach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.12, 15:01
      Wielka szkoda,że nikt nie chce podzielić się całą prawdą o Polakach w historii najnowszej.
      Pod względem "wysublimowanych" okrucieństw zarówno wobec własnych rodaków jak też mniejszości narodowych to nawet do pięt Ukraińcom nie dorastamy.Dzięki naszym metodom zginęło kilkakrotnie więcej ludzi.
      Może od tego zaczniesz.
      Zapewniam Ciebie że historia jest bardziej niż ciekawa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka