Gość: stolicznyj
IP: *.19.165.1.osk.enformatic.pl
12.01.13, 20:14
Wpadłem z Warszawy na jeden dzień i "wpadłem" na typowe 4/8 - "Seta & galareta" na rzeszowskim Rynku. wow. Niech się nasze gesslerowskie "przekąski" schowają. Tak pysznej galarety dawno nie jadłem. Szacuneczek. Spróbowałem potem prawie wszystkiego i było tylko lepiej. Naprawdę gratuluję.