ukos 09.04.13, 10:17 Niepotrzebnego starucha najlepiej udręczyć, to prędzej zdechnie dając żyć budżetowi. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
alehin Czekasz na operację? Nie wystarczy skierowanie ... 09.04.13, 11:30 Mimo oczywistych faktów demokratyczna większość będie do ursanej śmierci utrzymywać że publiczna służba zdrowia (oraz edukacja) jest nieodzowna. Demokracja to równia pochyła, nie ma odwrotu od upadku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Czekasz na operację? Nie wystarczy skierowani IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.04.13, 02:20 masz racje niestety oglupiala wiekszosc dalej zamiast liczyc na siebie, liczy na panstwo, a juz prezydent Reagan powiedzial, ze panstwo nie jest od rozwiazywania naszych problemow, bo ono samo jest problemem Odpowiedz Link Zgłoś
iffa4 nie zgadzam się 09.04.13, 11:36 Absolutnie się nie zgadzam i z artykułem, i z przedpiścą. Pacjenta przed operacją powinien zbadać ten lekarz, który go operuje. Wybrać metodę operacji, wybrać - w tym przypadku - rozmiar protezy, sprawdzić czy jest itp. Omówić postępowanie przedoperacyjne, plan rehabilitacji po operacji itp. Operacja ortopedyczna to 50% sukcesu, kolekne 50% to rehabilitacja. A nie wejść na salę operacyjną, zoperować kobitę, której się wcześniej nie widziało, wyjść i mieć w nosie wszystko. A potem - pomimo sukcesu zabiegu - kobitka i tak źle chodzi, bo nikt jej nie powiedział o rehabilitacji. Miałam zerwane więzadło krzyżowe w kolanie. Miałam wynik artroskopii pourazowej, USG, rezonans, skierowanie od ortopedy. Zależało mi, żeby operował mnie konkretny lekarz poza moim miejscem zamieszkania. Procedura była dokładnie taka sama - zapisałam się w kolejce do poradni przyszpitalnej, odczekałam, lekarz mnie zbadał, wybrał metodę operacyjną i omówił ze mną, opowiedział o rehabilitacji przed- i pooperacyjnej. Jakbym trafiła prosto na stół z ulicy, bez tej wizyty, więzadła nie byłyby odpowiednio przygotowane do przeszczepu. Dziwię się, że pacjentka z artykułu, chorując parę lat, nie zmieniła ortopedy na tego, który wszczepia protezy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kacper Re: nie zgadzam się IP: *.230.88.12.rzeszow.mm.pl 09.04.13, 11:57 > Dziwię się, że pacjentka z artykułu, chorując parę lat, nie zmieniła ortopedy n > a tego, który wszczepia protezy. Ja też tego nie rozumiem. Przecież na wizytę czeka się tylko 8 miesięcy, czyli pacjenci przyjmowani są praktycznie na bieżąco. Odpowiedz Link Zgłoś
iffa4 Re: nie zgadzam się 09.04.13, 12:08 Kobitka leczy się już parę lat. zaliczyła pewnie ileśtam wizyt u ortopedy - ale nie u tego, który operuje stawy biodrowe. Jaki był problem rok temu (albo dwa lata temu) zmienić ortopedę na tego, który operuje ? Przecież rejonizacji nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kacper Re: nie zgadzam się IP: *.230.88.12.rzeszow.mm.pl 09.04.13, 12:53 Całkowicie się z tobą zgadzam, masz rację w 100%, ludzie nie dbają o zdrowie, nie patrzą przyszłościowo i to jest główna przyczyna problemów. Gdyby naprawdę troszczyli się o swoje zdrowie, to zapisywaliby się do kolejek na operacje, jeszcze wtedy, gdy te operacje nie są konieczne. Beztroska i lekkomyślność jest przyczyną problemów tej pani. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: nie zgadzam się IP: 195.184.82.* 09.04.13, 13:00 Kacper, nie przesadzaj. Przecież wiadomo, że postępujące zwyrodnienie stawu biodrowego w 99% przypadków kończy się wszczepieniem endoprotezy .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stopp5 Re: nie zgadzam się IP: *.free.aero2.net.pl 09.04.13, 20:05 No to pamiętaj, aby jadąc na narty już zająć miejsce w kolejce do operacji kolana :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ptaq50 Re: nie zgadzam się IP: *.warszawa.vectranet.pl 09.04.13, 12:41 Nim pani użyje słowo "absolutnie", proszę przeczytać, pomału, ze zrozumieniem treść artykułu, zastanowi sie nad jego treścią i odniesie do zasad budowy procedury jako sposobu postępowania. To jest właśnie przykład chaosu organizacyjnego, nie ważny jest pacjent, ważniejsze jest przełożenie uczestników na system NFZ który płaci od ilości. Kiedyś nazywano to systemem akordowym - częściej jest wizyta - skutek: większe pieniądze w sumie, dla przychodni, dla szpitala, a jak widać też dla prywatnej praktyki lekarzy ze szpitali. A gdzie pacjent i rozum? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: nie zgadzam się IP: 195.184.82.* 09.04.13, 12:59 A czy od dziś wiadomo, że w systemie organizacyjnym, jaki zafundowali nam posłowie (dzięki ustawie o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym) i NFZ pacjent i jego zdrowie jest ostatnią rzeczą, na której komukolwiek zależy ? Ale nie jest to wina lekarzy - od nich wymaga się wykonania odpowiednich procedur (święte słowo) zgodnie z wymogami NFZ. Wypełnienia sprawozdawczości zgodnie z wymogami NFZ. Wypełniania tysiąca druczków. I jeszcze liczenia, co się opłaca, co nie - bo inaczej będzie kara, czy od ordynatora, czy od dyrektora. W tym wszystkim pacjent znika z oczu. Wina NFZ, ale też i wina nas, pacjentów, że za każdą złą rzecz winimy lekarzy, nie rzeczywistych winowajców. Ja też absolutnie zgodzę się, że pacjenta przed operacją powinien zbadać i ponownie zakwalifikować lekarz operujący. Co gorsza uważam, że musi go także obejrzeć anestezjolog znieczulający, żeby wybrać odpowiednie znieczulenie i przedstawić pacjentowi ryzyko. To ci lekarze ponoszą odpowiedzialność za operację i jej wyniki. Nie ten, kto kieruje, kto może jest specjalistą w danej dziedzinie, ale nie jest operatorem i nie ma o tym pojęcia. Natomiast widzę możliwość usprawnienia tego - zorganizowanie odrębnej poradni kwalifikacyjnej dla pacjentów ze skierowaniami od lekarzy nieoperatorów. Takich pacjentów nie ma dużo, więc może wystarczyłby 1 dzień w tygodniu i załatwiani byliby na bieżąco ? Ale to nie problem ortopedy operującego, lecz problem organizatora tego szpitala i poradni - więc tam kierujmy swoje pretensje. Dziwi mnie poza tym, że pacjenci nie korzystają ze swoich praw. Dlaczego opisana pacjentka lub jej sąsiadka nie poszły do dyrektora szpitala / poradni ? Może on nie ma pojęcia, że taki problem istnieje ? Dlaczego od razu do gazety ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: nie zgadzam się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.13, 22:54 w tym wszystkim jest cos pokręconego, bo przecież o przyjęciu do szpitala i samym leczeniu decyduje lekarz w szpitalu czyli o tym jaki zabieg, jaka endoproteza itp , a nie w poradni . Zresztą nie kazdy szpital ma poradnie i co , jak tam jest > Nie przyjmują do szpitala ? A przepuszczanie pacjenta przez poradnię to tylko wydłuzanie czasu czekania, bo skoro lekarz z poradni w szpitalu robi to samo co ten z tej co kieruje, to jest to coś nie tak. Ale racja Pani powinna wyjaśnić to u dyrektora a nie w gazecie Odpowiedz Link Zgłoś
ologolo Re: nie zgadzam się 09.04.13, 12:48 Reasumując ta błyskotliwą wypowiedź ,z zerwanym więzadłem zrobiony był rezonans: 4-5 miesięcy, czekała Pani na wizytę : 8 miechów .Lekarz wybrał metodę ,termin zabiegu około 2 lat. Ciężko w te bajki uwierzyć. No chyba że wszystkie czynności były załatwione szybciutko z łapki do łapki. Odpowiedz Link Zgłoś
iffa4 Re: nie zgadzam się 09.04.13, 13:15 Nieprawda :) 1. Uraz - marzec 2011 rok. 2. 3 dni po urazie USG + artroskopia w szpitalu, czyszczenie zmian pourazowych, stwierdzenie zerwania więzadła krzyżowego przedniego. Skierowanie na MRJ. 3. MRJ początek maja 2011 (prywatna poradnia w Wwie, badanie na NFZ, opis za 3 dni. 4. po odebraniu opisu zapisanie się do poradni ortopedycznej w jednym ze szpitali w Wwie do wybranego przeze mnie lekarza (operował koleżankę, stąd mój wybór) 5. czerwiec 2011 - wizyta w poradni u lekarza, potwierdzenie konieczności zabiegu, omówienie planu rehabilitacji. Zapisanie się w kolejkę. Wg kolejki planowy zabieg w październiku. 6. koniec sierpnia - rozpoczęcie rehabilitacji przedoperacyjnej (przygotowanie więzadeł do przeszczepu, wzmocnienie mięśni). Rehabilitacja całkowicie prywatna, gdyż w moim mieście tylko ten fizjoterapeuta ma duże doświadczenie w prowadzeniu chorych przed i po rekonstrukcjach. 7. operacja - pażdziernik 2011, zgodnie z planem (poślizg 3 dni). 8. dwa dni po operacji rozpoczęcie rehabilitacji. 9. po 6 tygodniach powrót do pracy 10. zakończenie rehabiltacji luty 2012. Oprócz rehabilitacji wszystko 'na NFZ', bez znajomości, bez kopert. Od urazu do operacji 7 miesięcy. W Anglii kolega czekał dużo dłużej. Nie pozwolę zatem na insynuacje i pomawianie kogokolwiek - nikt ode mnie nic nie chciał, żadnych kopert, żadnych sugestii. Nic. Dowiadywałam się w tym samym czasie telefonicznie o terminy w oddziale chirurgii artroskopowej kolana w Otwocku. Czas oczekiwania na wizytę u operatora w poradni - 2 tygodnie, jeżeli zapisałabym się w kwietniu (wtedy gdy dzwoniłam), termin operacji miałabym na początku sierpnia. PS - tego typu rekonstrukcja w Karolina Medical Center kosztuje ponad 20 tys zł + koszt rehabilitacji i hospitalizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ilka Re: nie zgadzam się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.13, 13:23 a ja widzę jeszcze dodatkową kasę, jaką szpital dostaje od NFZ w poradni za wizytę Odpowiedz Link Zgłoś
iffa4 Re: nie zgadzam się 09.04.13, 13:34 Szpital nie dostaje kasy za wizytę przedoperacyjną. Szpital dostaje kasę ogólnie 'za procedurę'. Chyba jest w tym zawarta wizyta pooperacyjna w poradni - jedna czy dwie. Tak mi wyjaśniła kiedyś sekretarka w szpitalu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: nie zgadzam się IP: *.ip.media3.com.pl 09.04.13, 20:28 Wszystko fajnie, ale jesteś młody, a ta kobieta jest stara , a stare osoby czekają na operację dlugo. Sama to usłyszałam od ortopedy. Nie nadawaj więc na starszą kobietę, ciekawe czy Ty byś był taki mądry bez dostępu do internetu, informacji. I Twoja śmieszna artroskopia to nie to samo co endoproteza. Po co druga kwalifikacja i to na 3 lata przed operacąę? Dopiero dzień przed operacją (po zbadaniu krwi i moczu) się okaże czy kobieta zostanie zoperowana jutro. Ostatnia sprawa jest taka, że protezy nie da się zaplanować z wyprzedzeniem, ponieważ po otworzeniu nogi dopiera się rozmiar i typ protezy. Miałam endo niedawno i pierwsze słyszę, żeby sekretariat życzył sobie skierowanie z poradni przyzpitalnej-to jest przegięcie i ewidentne nieuczciwe wysyłanie chorych do pryw gabienatu. Odpowiedz Link Zgłoś
ko_mentator nie zgadzam się z niezgadzaniem! 09.04.13, 14:03 Napisałeś (aś) szczerą prawdę. Tylko jaki to ma związek z zapisaniem do kolejki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stopp5 Re: nie zgadzam się IP: *.free.aero2.net.pl 09.04.13, 20:02 No widzisz, a mnie się udało przejść taką operację w znacznie lepiej zorganizowanym szpitalu. Wstępna kwalifikacja i zapis do kolejki odbył się na podstawie dokumentacji medycznej z przychodni ortopedycznej w zupełnie innym orodku, a omówienie postępowania przed i pooperacyjnego odbyło się w trakcie oczekiwania w kolejce do operacji. Tyle, że był to szpital prywatny mający podpisany kontrakt z NFZ i szanujący czas także i tych pacjentów z kontraktu. A proszę ni wyjaśnić taki drobiazg - ortopeda który stwierdził uraz i zadecydował, że trzeba się zapisać na operację to był jakiś cyrulik uliczny, że został użyty zwrot "prosto na stół z ulicy"? Odpowiedz Link Zgłoś
iffa4 Re: nie zgadzam się 09.04.13, 22:30 A proszę ni wyjaśnić taki drobiazg - ortopeda który stwierdził uraz i zadecydow > ał, że trzeba się zapisać na operację to był jakiś cyrulik uliczny, że został u > żyty zwrot "prosto na stół z ulicy"? Przeczytaj proszę mój post uważnie. Jakbym trafiła prosto na stół z ulicy, bez tej wizyty, więzadła nie byłyby odpowiednio przygotowane do przeszczepu. Teraz rozumiesz, o co chodziło w 'prosto z ulicy'. O rehabilitację przedoperacyjną. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: żywesrebro Re: nie zgadzam się IP: *.free.aero2.net.pl 10.04.13, 17:22 Mam prośbę - nie usprawiedliwiaj bajzlu w sposobie organizacji przyjęć. Przeciętny czas oczekiwania na tę operację na NFZ to od pół roku do roku - jest wystarczająco dużo czasu po "zaklepaniu" miejsca w kolejce na przygotowanie pacjenta do operacji. Piszę to z własnego doświadczenia - dokładnie taka sama operacja, zgłoszenie telefoniczne, papiery (w tym wyniki badań) wysłane mailem, dostałam telefon z potwierdzeniem przybliżonego terminu operacji, potem następne telefony ze szpitala celem umówienia wizyty u lekarza operującego, za dwa miesiące pierwsza wizyta u operującego, szczepienia, miesiąc przed operacją - druga, ostateczne badania potwierdzające stan zdrowia. Da się? Da się. Jeden z bardziej renomowanych prywatnych szpitali operujących głównie kolanka ofiar białego szaleństwa, choć nie tylko. Przyjmują na NFZ - wtedy właśnie są te terminy od pół roku do roku, bo prywatnie (wtedy to było jakieś 17000zł) - do miesiąca, czasem krócej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lutka Re: nie zgadzam się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.13, 07:38 głupia babo , te całe procedury i badania przez lekarza operującego można wykonać na miesiąc przed ale w trakcie czekania w kolejce , a nie przed zapisaniem na zabieg na który trzeba czekać od dwóch do trzech lat Odpowiedz Link Zgłoś
iffa4 Re: nie zgadzam się 10.04.13, 12:28 A trochę kultury w domu nie nauczyli ? Odpowiedz Link Zgłoś
lekarzzewsi Szpital chce jeszcze skasować NFZ za poradę 09.04.13, 13:21 To nagminne. Szpital chce jeszcze dostać pieniądze z NFZ za poradę specjalistyczną, ktróa nic go nie kosztuje bo pacjent przychodzi już ze zdjęciami i konkretnym rozpoznaniem a porada taka trwa minutę. Jeśli szpital życzy sobie weryfikacji rozpoznania, to powinien zrobić to lekarz na izbie przyjęć a nie w ramach poradni. No, ale stawki za leczenie chore, to i szpitale bronią się w sposób chory i chcą wyciągnąć ile się da... Gdyby NFZ uczciwie płacił za procedury nie byłoby takich korowodów. Odpowiedz Link Zgłoś
walkaklas Re: Szpital chce jeszcze skasować NFZ za poradę 09.04.13, 15:14 a ile to jest uczciwie ? tyle ile życzą sobie lekarze - bo 30 tysięcy/mies to za mało ? a kto ma na to wszystko zarobić ? Polacy w montowniach i marketach z pensją po 1600zł brutto, hej panowie lekarze, przypomnieć sobie matematykę z podstawówki, coś więcej niż 4 działania .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: Szpital chce jeszcze skasować NFZ za poradę IP: 195.184.82.* 09.04.13, 15:50 Walko, na każdym forum na temat medyczny prezentujesz ogromną nienawiść do lekarzy i zawiść w stosunku do ich poborów. Jakieś kompleksy? To z pewnością da się leczyć, ale droga przed tobą długa. Nie masz innych problemów w życiu ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k. Re: Szpital chce jeszcze skasować NFZ za poradę IP: *.dynamic.mm.pl 09.04.13, 16:34 Mam mieszane odczucia co do artykułu. Oczywiście, nie powinno być tak, że na wizytę u lekarza operującego czeka się kilka miesięcy, a następnie czeka się w kolejce za samą operację. Ja miałam skierowanie od ginekologa do szpitala wojewódzkiego na operację. Trzy razy w tygodniu na oddziale odbywają się tzw. konsultacje, na które nie trzeba się rejestrować - pacjentka przyjeżdża ze skierowaniem od swojego lekarza, a lekarz pracujący na oddziale (i operujący) bada i wyznacza termin operacji - w oparciu o wyniki wcześniejszych badań, przeprowadzone na miejscu badanie oraz na podstawie wywiadu z pacjentką. Wystawia też "właściwe" skierowanie na operację z oznaczeniem terminu i zaleceniami co do przeprowadzenia dodatkowych badań. W moim przypadku okres oczekiwania wyniósł pół roku, ale w tym czasie zaproponowano mi leczenie farmakologiczne (które jednak nie podziałało). Tego rodzaju praktyka, tj. wizyta u lekarza operującego, wydaje się być słuszna. Trzeba jednak koniecznie skrócić okres oczekiwania na taką wizytę. Odpowiedz Link Zgłoś
komunywielbiciel Re: Szpital chce jeszcze skasować NFZ za poradę 09.04.13, 16:37 Lekarze powinni zarabiac duzo, bardzo duzo. W koncu zajmuja sie tym co dla czlowieka najwazniejsze. jego zdrowiem. Problemem moze byc tylko relacja jakosci leczenia do wielkosci wynagrodzenia. W pewnej fabryce ekipa remontowa zarabiala najwiecej kiedy nie miala nic do roboty. Dlaczego ? Zatem im zdrowsze spoleczenstwo tym wyzsze zarobki sluzby zdrowia. Im madrzejsze spoleczenstwo tym wyzsze zarobki nauczycieli itd,itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: walkaklas-glupolu Re: Szpital chce jeszcze skasować NFZ za poradę IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.04.13, 02:29 jestes glupi walka klas wszedzie w swiecie lekarze naleza do elity finansowej bo zarabiaja bardzo dobrze za swoja cenna, a wlasciwie BEZCENNA prace i zupelnie slusznie GOWNO kogo obchodzi skad ktos po 4 klasach podstawowki ma wziasc pieniadze na leczenie to jego sprawa, nie lekarza Odpowiedz Link Zgłoś
sb_slav Czekasz na operację? Nie wystarczy skierowanie ... 09.04.13, 16:26 Miałem przeprowadzany niewielki zabieg chirurgiczny - chronologia była taka: wizyta u l. rodzinnego po skierowanie do specjalisty, wizyta w poradni specjalistycznej, gdzie zarejestrowali mnie na wizytę, badanie u tegoż specjalisty, wyznaczenie terminu zabiegu. Co tą panią tak bardzo dziwi w takim postępowaniu? Z marszu chciałaby się kłaść na stół? Odpowiedz Link Zgłoś
nomegusta Czekasz na operację? Nie wystarczy skierowanie ... 09.04.13, 16:59 Operowanie pacjenta którego się nie kwalifikowało, nie omówiło postępowania, nie ustaliło potrzebnych implantów to proszenie się o nieszczęście dla pacjenta i kłopoty i stres dla lekarza. W przypadku, gdyby za 2 lata ten lekarz miałby już nie pracować, to i tak wie, jak przygotować pacjenta na "swoim" oddziale, więc może wypoczywać na tych mitycznych Kanarach a i tak pacjent może być operowany bez strachu przez kolegów. Nie rozumiem, dlaczego tą Panią tak boli "skierowanie z gabinetu prywatnego"? Jeśli to wystawia lekarz tego oddziału, to wie co robi i jakie zasady obowiązują na jego oddziale. I to skierowanie może być z gabinetu prywatnego jak i publicznego. Jeśli skierowanie jest od lekarza nie współpracującego z oddziałem, to zarówno w przypadku prywatnego i publicznego skierowania obowiązuje daleko posunięta ostrożność! To nie on bierze na siebie odpowiedzialność! Ale nie, komunistycznie ma być "urawniłowka", nie może być z "prywatnego" bo "se zarobi!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stopp5 Re: Czekasz na operację? Nie wystarczy skierowani IP: *.free.aero2.net.pl 09.04.13, 19:53 Rozumiem, że po skierowaniu z gabinetu prywatnego lekarza operującego w szpitalu (czytaj - po wizycie na którą czeka się tydzień a nie 9 miesięcy) operacja też jest prywatnie, a nie na NFZ za to trybem skróconym przynajmniej o czas oczekiwania na wizytę kwalifikującą opłacaną z NFZ ?. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nomegusta Re: Czekasz na operację? Nie wystarczy skierowani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.13, 22:19 a dlaczego ma być prywatnie? jakie to ma znaczenie skąd pacjent trafia? Ma prawo do refundowanej operacji i tyle. Jest wielu bardzo dobrych operatorów którzy przyjmują tylko prywatnie, bo im nie po drodze z debilizmami nfz w ramach porad specjalistycznych i nie ma takiego obowiązku, że muszą tak pracować. Czy w związku z tym według ciebie ma to oznaczać, że ci operatorzy nie powinni operować, czyli pomagać w rozwiązaniu problemów zdrowotnych swoich pacjentów (albo odgórnym nakazem zgodnym z twoim życzeniem operować tylko bogatych, skazując jednocześnie tych pacjentów którzy nie mają pieniędzy na prywatne operacje - na brak operacji w ogóle) tylko dlatego, że nie zgadzają się na przyjmowanie w poradni nfz w warunkach urągających pacjentowi i lekarzowi? Gdzie czekasz 9 miesięcy na wizytę u ortopedy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stopp5 Re: Czekasz na operację? Nie wystarczy skierowani IP: 93.154.144.* 10.04.13, 16:38 Odpowiedz mi - czy w tym szpitalu na prywatną kwalifikację też oczekuje się 9 miesięcy, czyli o tyle później ma się wykonaną operację TAK SAMO opłaconą z NFZ? Proszę nie udawać, że nie da się zrozumieć prostej zależności: prywatna wizyta = krótszy termin oczekiwania na operację opłacaną przez NFZ tak samo jak ta z dłuższym terminem wyczekiwania. Mało tego - taki "prywatny" pacjent wskakując wcześniej do kolejki - wydłuża ją dla tych, których nie stać na wizytę prywatnie. Ortopeda kierujący do szpitala to jakiś szaman a nie lekarz, że nie można wpisać do kolejki oczekujących na operację a w międzyczasie przeprowadzić dodatkowe postępowanie kwalifikujące? Odpowiedz Link Zgłoś
ri-pi Czekasz na operację? Nie wystarczy skierowanie ... 09.04.13, 17:45 Tak samo jest we Wrocławiu na Borowskiej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezsens Re: Czekasz na operację? Nie wystarczy skierowani IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.04.13, 00:06 po licznych skargach i sprawach sądowych wcale się nie dziwię. ile to razy widziałem 'wymuszanie' skierowania na bardzo potrzebny zabieg u młodego specjalisty bądź starszego już wiekiem ale z doświadczeniem wyłącznie przychodnianym. Z całym szacunkiem ale to nie oni będą operować i podejmować się odpowiedzialności. wizyta w wstepna u lekarza operujacego musi być. cały czas się z tym problemem spotykam pytając telefonicznie czy ktoś przygotował pacjenta do zabiegu. nie, nie i nie. dał skierowanie i wystarczy. a w wykonanych badaniach zmiana nieoperacyjna i weź to teraz wytlumacz pacjentowi. nie może tak być że o operacji decyduje inna osoba niż operator. specjalista może stwierdzić konieczność zabiegu i przekazać pacnenta w ręce operujacego kolegi. w zamian ten odsyła zoperowanych pacjentów na dalsze prowadzenie koledze z przychodni. tylko że pacjent tego zupełnie nie rozumie. trzyma się tego, kto go operował i zatruwa mu życie ciągłymi telefonami a ten człowiek powinien operować a nie gadać z pacjentami. i jeszcze wszystkim źle jak wyznacza godziny konsultacji w prywatnym gabinecie bo powinien na nfz. nic nie powinien, nie ma takiego obowiązku i nfz bardzo kiepsko płaci za czas takiego specjalisty. nie stać by go było nawet na pomoc w postaci Pielegniarki z tego nfztu. i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
topiramax Czekasz na operację? Nie wystarczy skierowanie ... 09.04.13, 18:04 Czego to nie wymyślą żeby wprowadzić tylnymi drzwiami...naturalną selekcję. Pani Krysiu! Głowa góry. Samo skierowanie nie wystarczy. Wystarczy koperta. Odpowiedz Link Zgłoś
biebrzanska Re: Czekasz na operację? Nie wystarczy skierowani 09.04.13, 18:28 Jakieś dowody czy tak tylko leczysz kompleksy? Uważaj, bo za takie pomówienia można pójść siedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
emeryt21 Czekasz na operację? Nie wystarczy skierowanie ... 09.04.13, 20:41 Juz dwukrotnie w ostatnich latach przezylem podobne sytuacje,ktore rozwiazywalem przez prywatna wizyte u lekarza prowadzacego.... To jest polska norma.Niezaleznie od skladki na NFZ trzeba miec sporo pieniedzy aby sie leczyc w polskiej sluzbie zdrowia. Postanowilem,ze nastepnym razem wyjade na leczenie do Niemiec i bez wzgledu na ministerialne przepisy zakazujace takich czynnosci,bede procesowal sie przed Trybunalem w Strassburgu. jestem w dobrej sytuacji finansowej, ale moja psychika nie wytrzymuje takiego systemu oszustw..... Odpowiedz Link Zgłoś
dewes Czekasz na operację? Nie wystarczy skierowanie ... 09.04.13, 21:15 Podobno niedlugo zaczna obowiazywac nowe zasady: oprocz skierowania od lekarzy potrzebne beda zaswiadczenia - zgoda od rodzicow (bez wzgledu na wiek), grabarza i kierwniczki GSu, ze zeszyt jest czysty. Skutecznie zlikwiduje to czesc kolejek, ktore sztucznie generuja niektore jednostki zwane enfeztetowskim slangiem "odpady systemu" albo "lebensunwertiges Leben". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jktrjtrururu Re: Czekasz na operację?nie docekasz sie, zdychaj! IP: *.dynamic.lte.plus.pl 09.04.13, 22:45 zemsta ryżawego na moherach..... Odpowiedz Link Zgłoś