passazer
13.08.13, 09:12
"Myślę, że ludzie zaczęli odczuwać skutki kryzysu gospodarczego. Mają mniej pieniędzy lub starają się je oszczędzać, obawiając się przyszłości - stwierdza szef Eko-Karpat."
Może to kryzys, a może ludzie mają już dość bieszczadzkiej drożyzny.