wislocki12
20.10.14, 01:13
"Nieświęte oburzenie salonu" - Nasz Dziennik, 20 października:
"Zdaje mi się, że mainstream specjalnie prowokuje, a jednocześnie wykorzystuje nieszczęście śp. Anny Przybylskiej, aby ubrać się w nimb pierwszych sprawiedliwych III RP. Gdyby dziennikarze stojący dziś tak dzielnie na straży tajemnicy lekarskiej w swojej postawie byli rzeczywiście konsekwentni, to broniliby przed kilkoma miesiącami prawa do godnej śmierci Jasia, którego życia - przypomnę - bronił wyłącznie osamotniony dyrektor Szpitala im. Świętej Rodziny prof. Bogdan Chazan. Nie tylko, że prof. Chazan nie został obroniony, ale ci wszyscy pierwsi szlachetni byli wtedy jego egzekutorami i naganiaczami w obławie."
Czy to już jest owe targowisko katolickiej próżności?