zniesmaczony_3
07.12.14, 20:46
Można kogoś lubić lub nie wszystko mi jedno, ale jak robi się kogoś w bambuko to jest średnio miłe. Radny, przewodniczący klubu PiS w Radzie Miasta Rzeszowa, nie za wiele ma wspólnego z Rzeszowem - z tego co wiem, nie jest z Rzeszowa, nie pochodzi stąd, nie mieszka na stałe w naszym mieście.
Wobec wyników wyborów najbardziej mi szkoda Wyborców PiS-u, bo głosowali na kogoś kto nie jest z Rzeszowa. A jeszcze większe współczucie ogarnia mnie dla reszty radnych PiS, bo czy ich się lubi czy też nie, to są z Rzeszowa!!!
Na drugi raz wybierajmy obcych do decydowania o naszych sprawach. Głosujmy na Kultysa, Szymnego, Walawendra, Deca, Wywrockiego..... kogokolwiek z jakiejkolwiek opcji, tyle, że z Rzeszowa.