Dodaj do ulubionych

Nerwowy nauczyciel

IP: *.dnet.pl 08.10.04, 19:42
I slusznied. Sam bym tak postapil. Skoro gow do mu nie wychowali, co tu duzo
gadac.
Obserwuj wątek
    • Gość: meffu Re: Nerwowy nauczyciel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.04, 20:48
      Jezeli dziecko wyniesie minimum kultury z domu to w szkole nie powinno sprawiac
      kłopotu.
    • Gość: mamusia bodajbys gimnazjalistow uczyl IP: *.brodwy01.nm.comcast.net 08.10.04, 21:20
      jesli mamusia twierdzi, ze mial drgawki , to raczej klamie. Dyrekcja przymyka
      oko.
    • Gość: uczeń Re: Nerwowy nauczyciel IP: *.man.rsk.pl 08.10.04, 22:03
      tak powinni robić bo na zajęciach już po ławkach chodzą.
      • Gość: BELFER Re: Nerwowy nauczyciel IP: *.mtnet.com.pl / *.mt.pl 08.10.04, 22:38
        Uczyłem w swoim przydługim żywocie mocno rozbójnickie klasy, ale do głowy mi nigdy nie przyszło, aby walnąć ucznia w głowę lub łeb (zależy co ma).
        Nerwy nauczyciela to niestety jego prywatna sprawa, podniesienie ręki na podopiecznego, to niestety bandytyzm. Przykro to pisać , ale oceńcie sami czy nie mam racji.....
        • Gość: mami Re: Nerwowy nauczyciel IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 09.10.04, 13:10
          Niestety, nie ma Pan racji, niestety...
          • Gość: BELFER Re: Nerwowy nauczyciel IP: *.mtnet.com.pl / *.mt.pl 09.10.04, 18:11
            A dlaczegoż to "nie mam racji"?
            Czy normą ma stać się wychowywanie poprzez przemoc, uzasadnioną tzw. "nerwami"?!
            Jeśli jednak wszyscy to mają w d...., to ... ręce i spodnie opadają.
            Amen
    • Gość: j@no Re: Nerwowy nauczyciel IP: *.star.net.pl / *.star.net.pl 09.10.04, 10:51
      Chciałbym usłuszeć uzasadnienie tego,że nauczyciel w przypadku uderzenia ucznia
      nie traci pracy,a jednocześnie zapytać czy w przypadku uderzenia nauczyciela
      przez ucznia-ten traci szkołę.
      Przypadek zarówno pierwszy jak i drugi - oczywiście potępiam.
      • Gość: uczony Re: Nerwowy nauczyciel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.04, 13:10
        A dobrze gnojowi jak mu matka z ojcem nie wpierdolili i nie wychowali na
        ucznia niech to czynią nauczyciele.
        • Gość: B Re: Nerwowy nauczyciel IP: *.pul.tke.pl 09.10.04, 18:38
          Różdżką Duch Święty dziateczki bić radzi,
          Różdżka bynajmniej zdrowiu nie zawadzi.
          Aforyzm pedagogiczny z 1769 r.
          Ale teraz mamy wiek XXI. Przynajmniej tak mówią.
    • Gość: leon nie no to smieszne IP: *.telgam.pl / *.telgam.jaslo.pl 09.10.04, 20:11
      "Wiem, że nie było to bez winy Michała, wiem, że on i koledzy źle się
      zachowywali, ale dlaczego od razu bić?" - niech wylaczy dupe i wlaczy mozg to
      moze po jakims czasie sie zorientuje ze jezeli nie skutkuja upomnienia to
      poskutkuje lanie. gdbyby sama wychowla to by nie bylo problemu.
    • Gość: Phenol Nerwowy nauczyciel IP: *.man.rsk.pl 09.10.04, 22:15
      Kiedy ja chodziłem do szkoły to taki delikwent dostawał w szkole, a
      dla "utrwalenia" przytomny rodzic lał szybko w d.... w domu. To wypróbowana
      metoda.
      • Gość: BELFER Re: Nerwowy nauczyciel IP: *.mtnet.com.pl / *.mt.pl 09.10.04, 22:30
        Dopuszczalność takich metod może być usankcjonowana w Botswanie, Zambii i na podkarpaciu, może też w Korei Północnej.
        • Gość: fredek Re: Nerwowy nauczyciel IP: *.airm.net / *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 10.10.04, 06:25
          Nie przesadadzaj, dopuszczalność takich metod nie może być nigdzie
          sankcjonowana, ale rozumię i trochę mi żal tego nauczyciela - będzie miał duże
          kłopoty. Co będzie jak ten "mały" urośnie ? Trochę mi się nie chce wierzyć w
          to "odroczone" omdlenie te drgawki itd. Szkoda, ze nie napisano, że po dwóch
          tygodniach zemdlał bo miesiąc temu dostał w pysk od nauczyciela. Wiem, że są
          różni nauczyciele, także tacy, którzy nigdy nimi być nie powinni, ale są
          uczniowie i "bydlaki", sa też RODZICE uczniów i rodziciele. Po kazdym takim
          wypadku (podkreślam, nie powinien mieć miejsca), rozpoczyna się mędrkowanie co
          powinien zrobić nauczyciel, ci mądrale często nie wiedzą, że ten biedny
          nauczyciel wyczerpał wszystkie możliwosci, tzn. olała go dyrekcja, rodzice itd.
          Ciekawe cobyś Belfer zrobił, gdybyś "wywalił" gnojka z lekcji, a ten wychodząc
          z klasy zapytał cię - panie profesorze czy mogę sobie pierdolnąć drzwiami ?
          (wiem, że był taki przypadek w jednym z LO w Rzeszowie).
          Prawdopodobnie skuliłbyś uszy jak większość nauczycieli, którzy po prostu boją
          się swoich uczniów (na szczęście nie wszystkich), mogą porysować karoserię
          samochodu, przebić opony, pobić syna/córkę itd.
          Oj nielekko będzie miał ten nauczyciel, ale za odwagę (?), głupotę (?) ponosi
          się konsekwencje.
          • Gość: ad Re: Nerwowy nauczyciel IP: *.pl 10.10.04, 07:08
            Reforma szkolnictwa jak również zastraszanie nauczycieli przez uczniów to są te
            efekty. Nalezy stwierdzić że jak przed wojną nauczyciel wymierzył karę to z
            nich wyrośli ludzie a obecnie szczególnie po specjalistycznych analizach
            psychologów robić tego nie mozna i mammy konsekwencje. Nie jest wychowywany
            uczeń w szkole podstawowej, średniej a już nie można wspomnieć że na studiach
            starają się podobne metody stosować i władze na wydziałach szybko się ku temu
            podporządkowują. Niestety jak szkoła ma uczyć i wychowywac to również i
            wymierzyć karę odpodwiednią dawniej dawano linijka lub piórnikiem po łapach i
            to powinno być przywrócone
            • Gość: BELFER Re: Nerwowy nauczyciel IP: *.mtnet.com.pl / *.mt.pl 10.10.04, 07:28
              Przed wojną jak mi mawiano, Polska była pięknym, wolnym , rozwijającym się krajem , z najlepszą armią na świecie i wszystkim naj....
              Co do reformy szkolnictwa, to tam akurat nie zapisano, czy nauczyciel ma walić ucznia piórnikiem, czy linijką.
              Można byłoby ew. zapisać, że nauczyciel, jak nie wie co ma zrobić może sobie walnąć łbem o ścianę.
              Mnie jako belfrowi, który uczy i uczył całkiem zaawansowane bandycko klasy , nie przychodziło nigdy na myśl "dotknięcie" ucznia, NIGDY!
              tAK NAPRAWDĘ , TO "PANOWIE I PANIE" UCZNIOWIE SĄ DOŚĆ ZAGUBIONYMI, SŁBYMI, ZDEZORIENTOWANYMI MŁODYMI LUDŹMI.
              Lejmy ich a czym prędzej nam to wynagrodzą, przecież tak szybko dojrzewają.
              Automatyczne wywalanie nauczyciela byłoby na pewno błędem, ale pogłaskać, jak wielu forumowiczów to czyni, za przestępstwo nie wolno.
    • Gość: dziennikarz Re: Nerwowy nauczyciel IP: *.32001-1-64736c11.cust.bredbandsbolaget.se 10.10.04, 07:57
      napiszcie ze michas to kawal gnoja i przyszlego bandyty!!!!zlal bym go w morde
      sam osobiscie -zwykla nieletnia kanalia-taka mamy mlodziez w polsce i prawo
      chrono takich gowniarzy!!!lac pala w dupe i patrzec jak puchnie!!popieram
      nauczyciela!!!!jezeli teraz nikt nic nie bedzie robil z takimi gnojami jutro
      wyjda z siekierami na staruszki-dzieki polskiemu prawu wymiarowi
      sprawiedliwosci i chorej na leb mamusi!!!ktora koloryzuje synalka w prasie "
      jaki to on krysztalowy"
    • Gość: pracownik biurowy Re: Nerwowy nauczyciel IP: *.informel.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.04, 09:57
      Popieram nauczyciela.Ten mały nie wie do czego służy długopis na lekcji.
      Może by tak rodzice czasem wytłumaczyli po co chodzi się do szkoły .
      Jak chodziłam do szkoły i przeszkadzało sie na lekcji to bito linijką po rękach
      i nikomu to nie zaszkodziło.Mamusia w artykule wypowiada się, że wiedziała że
      jest nieposłuszny.Więc do kogo teraz ma pretensje.Nie dajmy się
      zwariować.Jeszcze trochę to nawet w małych miejscowościach potrzebna będzie
      ochrona ,bo uczniowi wszystko wolno.
      • Gość: BELFER Re: Nerwowy nauczyciel IP: *.mtnet.com.pl / *.mt.pl 10.10.04, 10:40
        Jeśli taką drogą ma pójść polska szkoła, to może najbardziej agresywnych po prostu ... strzelac!
        I taniej i spokój i jaka frajda dla katolickiego społeczeństwa. Fe!!!!!!!!!!!!!!
    • mjot1 Bić czy nie bić? 10.10.04, 12:59
      Oto jest pytanie...
      Próbując odpowiedzieć na to proste pytanie zajrzyjcie w wątki o bandach
      gówniarzy terroryzujących osiedla.
      Wszyscy „uczeni” znają na nie odpowiedź i nie mają najmniejszych wątpliwości.
      Nie bić!
      A mną jak zwykle „mjotają” wątpliwości i odpowiedzi nie znam.

      Właściwie to od kiedy ta „prawda oczywista”, że bić nie należy zaczęła
      obowiązywać?
      Czy powiedzenie „dupa nie szklanka” jest faktycznie powiedzeniem z pradziejów?
      Czy naprawdę już nikt nie pamięta, do czego w szkole służyły linijka i cyrkiel?
      Czy owe potworne metody wychowawcze przysporzyły społeczeństwu samych
      degeneratów jedynie?

      „Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”.
      Namnożyło się ostatnio „fachowców od wychowania”, no i „Jesteśmy wreszcie we
      własnym domu...”.
      Od kilkunastu lat w szkołach stosuje się jedynie słuszne metody wychowawcze.
      Jednocześnie w tychże szkołach dzięki katechezie panuje także jedynie słuszny
      duch i powszechna miłość bliźniego.
      Pierwsze efekty tych metod już możemy dostrzec.
      Ot wystarczy przejechać się jakimś autobusem czy innym tramwajem, wyjść
      wieczorem na spacer, wstąpić do jakiejś knajpki na piwo lub udać się na mecz.
      To, co podczas tej poznawczej wędrówki zaobserwowałeś drogi czytelniku to nie
      są bandyci to są nasze jakżesz kochane przez nas dzieci.
      To są chodzące „efekta” tego jakże doniosłego eksperymentu (z lat kilkunastu na
      razie).
      Lecz są to dopiero początki...
      Prawdziwie „dojrzały owoc” dopiero przed nami.

      Czy nie dostrzegacie, że wszystko już się wymknęło? Że już nikt nad niczym nie
      panuje? Że nikt nie ma pomysłu!?
      Pretensje do policji o to, że nie potrafi spacyfikować grupki rozwydrzonych
      nastolatków z jednoczesnym wrzaskiem, że policja bije dzieci.
      Czy my w ogóle wiemy, czego chcemy?
      Czy interweniujący policjant próbujący poskromić bandę ma lać czy uśmiechać się
      czule?
      Czy pedagog ma pozwolić nałożyć sobie kosz na głowę?

      Czy dziecko to jest jakaś bliżej jeszcze nieokreślona forma życia czy też jest
      to człowiek? (niektórzy nawet twierdzą, że już od „napoczęcia”)
      Bo jeśli owo dziecko to człowiek to czyż nie powinno podlegać regułom, które
      ludzi obowiązują? Włącznie z karami!
      A co jest karą w chwili obecnej?
      Nagana? Wywalenie ze szkoły? A jak to się ma do obowiązku nauczania aż do
      osiągnięcia pełnoletniości?
      Czy naprawdę zapomnieliśmy już, że człowiek jest zwierzęciem stadnym?
      Czy trudno pojąć, że to kochane, bogobojne dziecko gdy znajdzie się w stadzie
      sobie podobnych cherubinków potrafi zabić?

      W oficjalnych dysputach na temat rosnącej fali bandytyzmu wśród ewentualnych
      winnych wymienia się szkołę, policję, sądy, ośrodki opiekuńczo-wychowawcze,
      ulicę a ostatnio nawet kościół o dziwo!, lecz jakoś skrzętnie pomijani są
      rodzice.
      Czy rodzice w myśl obowiązującego prawa ponoszą jakąkolwiek odpowiedzialność za
      swe potomstwo?
      Jeśli pies wyrządzi krzywdę to odpowiada opiekun.
      A kto ponosi odpowiedzialność za krzywdy wyrządzone przez gówniarzy?
      „Idźcie i rozmnażajcie się”!
      A jak Wam gówniarz się nie uda to zrobicie sobie nowego.
      Radosna twórczość trwa.

      Na marginesie.
      Sądzę, że interesującym materiałem poznawczym byłoby zestawienie osiągnięć
      odniesionych przez owych uczonych pedagogów, psychologów owych mędrców w
      dziedzinie wychowania wobec własnych latorośli.

      Najniższe ukłony!
      Też bez pomysłu M.J.
      • Gość: kozie-oko Re: Utworzyć szkoły specjane IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.04, 10:27
        o zaostrzonym rygorze dla takich "synalków". W końcu nienormalni wcale nie
        muszą kończyć normalnych szkół.
    • eminencja.szara Re: Nerwowy nauczyciel 10.10.04, 16:56
      i bardzo dobrze mu zrobił. powienien skurczybykowi jeszcze takie manto sprawic
      ze nie podnioslby sie przez kolejny tydzien. To co wyprawiaja bachory na
      lekcjach to przechodzi ludzkie pojecie. a takiego bezmozgiego kuratora poslac
      na lekcje wtedy zobaczylibysmy jego metody wychowawcze. Co za pajace tam
      pracuja.
      A dyrektor... to raczej nalezy bez komentarza zoastawic - ona za taka decyzje
      tez moze zebrac i to juz przy najblizszym konkursie... idioci...
      Natomiast mamuska jest wilece oburzona... jak nie umie wychowac dzici to szkola
      musi to zrobic. jakby bylo wiecej dyscypliny byłoby mniej bandytow pozniej...
      a tak.. kazdy widzi co sie dzieje...
      • Gość: Blondynka Do forumowiczów IP: *.rzeszow.mm.pl 11.10.04, 06:38
        Ilu z was było bitych przez rodziców?
        Ilu z was było bitych przez nauczycieli?
        Czy zgodzilibyście się, żeby wasze dzieci były bite w szkole przez nauczycieli?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka