wislocki12
14.10.18, 19:48
"Pomimo aktywności posła PiS jego kampanię oceniam jako nudną, sprowadzającą się do tego, że kandydat pojawia się na jednym z rzeszowskich osiedli w otoczeniu ciągle tej samej grupy współpracowników i prezentuje jeden ze swoich pomysłów – komentuje dr Leszek Gajos, socjolog z Wyższej Szkoły Prawa i Administracji w Rzeszowie. – W jego kampanii pojawiają się próby zdyskredytowania obecnego prezydenta. Jest to zastanawiające, ponieważ Ferenc jest szanowany przez mieszkańców, jest marką tego miasta. Obserwując aktywność posła Buczaka, można też sobie zadać pytanie, dlaczego nie ma wsparcia, a przynajmniej nie jest ono widoczne, ze strony innych parlamentarzystów PiS z Rzeszowa i Podkarpacia. Ci, z którymi zasiada w poselskich ławach, nie pojawiają się na jego konferencjach."
rzeszow.wyborcza.pl/rzeszow/7,34962,24004441,wybory-2018-kto-zyska-kto-straci.html