pozerstwo i dziecko

01.04.09, 10:23
jestem umęczona
2 tyg temu wrócił mój mąz, powiedział, że na 10 dni, dziecku mówi,
ze do komunii, mnie, że do rozowdu (te daty sa blisko),
mieszka w domu, zajmuje duży pokój, bo tam jest spanie gościnne, no
i myślałam, ze faktycznie będzie to krótki okres, jest za to wieczny
bajzel, 2 walizki na śroku pokoju, 2 laptpy i tv 24/h, kiedy nie
jestem, on się gapi, nie robi nic...
młodej się poprzestawiały wszystkie wypracowane zasady, chodzenia
spać, zarządzania czasem, zabawy, nauki
nagle nie ma lekcji, przynosi uwagi ze szkoły i czas spedza grając w
gry, które co dzien nowe podsuwa jej tata
ja wychodzę na tę, ktra ciągle czegoś chce (czyli egzekwowania tych
zasad)
nie jemy razem, nie rozmawiamy (raz jestem złodziejka, potem
lesbijką, a potem beze mnie życ nie może), mijamy się, unikam
kontaktu z nim, nie podejmuje tematu rozwodu (raz się zgadza, raz
wycofuje), ani mieszkania
ma półke w lodówce, sam sobie robi jeść, sam pierze swoje rzeczy
do tego zachowuje się jakby nigdy nic, nagle nie pamięta swoich
niewracań na noc do domu, poalkoholowych zachwań, chamskich wyzwisk
i zastraszeń
czyli, ze niby w ogóle o co mi chodzi? on się łudził, że mi
przejdzie...
że trochę znowu sprawi wrażenie dobrego, i się powozi dalej,
ale ja juz nie mogę
po tym wszystkim co zrobił i czego nie zrobił nie mogę na niego
patrzeć, jego obecność mnie boli, a stosunek do sprawy daje bardzo
do myślenia (zachowuje się jakby rzecz dotyczyła brata bliźniaka)
zgrywanie grzecznego i super taty....żeby móc się chwalić przed sądem
brak mi sił...
czuję się jak w więzieniu...
    • mirabeela Re: pozerstwo i dziecko 01.04.09, 14:02
      co za syf
      • useless00 Re: pozerstwo i dziecko 01.04.09, 21:07
        Mirabeela co za post, rzeczowy, pomocny.

        nie ma co.
        • pokopanka Re: pozerstwo i dziecko 02.04.09, 09:49
          dzięki za celną uwagę
          nie skomentowałam podciągając pod primaaprilisowy koment...
          ale uwaga trafna
          • madmanu Re: pozerstwo i dziecko 10.04.09, 17:09
            jeśli mieszkanie jest TWOJE, to wychrzań frajera z chaty- jak go nie będzie, to
            wystaw jego śmieci na klatkę i zmień zamek w drzwiach. Ewentualnie nie wpuść do
            domu kiedy będzie wracał, jak się będzie awanturował, to policja i potem już
            jakoś ustalicie jak ma rzeczy odebrać przez pośrednika.
            • wiosnaa0 Re: pozerstwo i dziecko 10.04.09, 23:31
              > jeśli mieszkanie jest TWOJE

              jeśli natomiast mieszkanie nie jest Twoje, a Wasze wspólne, to
              niekoniecznie z tym wystawianiem jego walizek i zmianą zamka w
              drzwiach,ponieważ może powiadomić policję, że nie ma jak dostać sie
              do mieszkania. To chyba nie byłby najlepszy widok (policji) dla
              m.in. Twojego dziecka. Cierpliwości i jeszcze raz cierpliwości
              • pokopanka Re: pozerstwo i dziecko 12.04.09, 18:49
                mieszkanie jest wspolne, on sie nawet po pozwie dopiero
                przemeldowal od matki swojej
                choc to 3 lata ponad od zakupu minely
                przyznal sie do zlosliwosci w tym temacie
                i co z tego...
    • useless00 Re: pozerstwo i dziecko 01.04.09, 21:16
      Musisz zacisnąć zęby i jeśli chodzi o jego fochy to chyba nic się nie da zrobić. Nie jesteś za niego odpowiedzialna. Nic nie zmienisz, a sama musisz wytrwać, bo nie masz się gdzie podziać. (ja chodziłam z mp3 na uszach)

      Jesli chodzi o dziecko chyba powinnaś uświadomić mu, że ojciec w domu jest od wychowywania a nie pajacowania i dziecko potrzebuje zasad, bo skutki na psychice dziecka będą nieodwracalne. I on za nie będzie odpowiedzialny.

      Hej faceci na tym forum! Jak wytłumaczyć mężczyźnie, że skoro spędza w domu czas, niech wychowuje dziecko a nie rozpuszcza na złość mamusi.
      • pokopanka Re: pozerstwo i dziecko 02.04.09, 09:52
        niedobrze mi się robi jak na niego patrzę
        a jak zwracam mu uwagę, jak mówi do młodej (np wołowino...konino),
        ja wiem, że to cytaty z bajek, ale dotyczyły krów, a nie ludzi, nie
        uważam za stosowne, żeby w taki płytki sposób komunikował się z
        9latką
        rozumiem, gdyby to była jakaś sensowna wymiana zdań, ale oni
        rozmawiają (on mowi) głównie nt gier komputerowych, tapet do
        komórek, dzwonków itd, poziom sprzed 20 lata
        może ja mam jakieś niedzisiejsze oczekiwania, ale uważam, że świat
        wg ojca nie powinien kręcić się tylko tych rzeczy
        ojciec w życiu dziewczynki jest potrzebny, żeby ja uczyć jak być
        koietą, a nie do koni porównywać...
        ale ja jestem z innej bajki...
        poza tym mam wrażenie, że młoda czuje, że on się niedługo zawinie i
        tyle z niego będzie miała co teraz jej da...
        • zielony_tomek Re: pozerstwo i dziecko 10.04.09, 11:20
          A dlaczego nie możesz go wyrzucić?
          Z dziecko potrzebuje jednomyślności u rodziców i wspólnego działania i wychowyania.
          Im dłużej będzie trwała taka sytuacja tym więcej będziesz miała problemów z córką.
          No chyba, że jest na tyle duża, że dasz radę jej to wszystko wytłumaczyć ale
          generalnie kupa w d... i won.
    • metodiw Re: pozerstwo i dziecko 10.04.09, 10:13
      Ja bym wywaliła na zbity pysk.
      • fotel_bujany Re: pozerstwo i dziecko 10.04.09, 10:28
        Też bym wywaliła.
        Co on w ogóle robi u Ciebie?! Hotel jakiś czy co? Rozwala Ci życie, męczy,
        manipuluje, niszczy co tylko da radę, miesza dziecku w głowie i jeszcze śmie
        mieć jakieś pretensje?
        A wystaw mu te rozgrzebane torby, laptoki i resztę śmieci za drzwi i niech idzie
        gdzie go oczy poniosą.
        Najważniejsze, żebyście Wy obie odżyły. Dziecko tez nie czuje się dobrze w
        takiej atmosferze, a Ty czujesz się w tym najgorzej.
        Nie rozmawiałabym z nim już na ten temat, co miałaś powiedzieć to już
        powiedziałaś, nie dotarło - trudno. Było słuchać, tak? Nie chce słuchać to żegnam.
        Tylko że w takiej sytuacji wiele kobiet popełnia ten błąd że "pozwala". Wrócić,
        przekonać się, że on się poprawi, że nie pamięta, że się zmienił i cokolwiek
        taki drań jeszcze jest w stanie sobie wymyślić. A one łykają to jak małpa kit.
        NIE!
        Normalnemu człowiekowi wystarczy raz powiedzieć i dociera. Jak za dziesiątym nie
        dotarło, to chyba nie sądzisz, że dotrze za sto dziesiątym? Jakby mu zależało,
        jakby chciał - to by dotarło od razu.
        Nie musisz się z nim męczyć.
        Nie musisz znosić jego kłamliwych oskarżeń.
        Nie musisz naprawiać jego błędów.
        Nie musisz znosić chamskich zagrywek.

        Jedyne co musisz, to przeżyć swoje życie. Najlepiej jak możesz.
        Musisz wychować dziecko. Faceta już nie. Od tego miał matkę. Ty nie jesteś jego
        matką. Niczego nie musisz względem niego. Nawet oglądać go nie musisz, jeżeli Ci
        to nie pasuje.
        Ja rozumiem że jemu to się może nie podobać - trudno, Tobie jego zagrania też
        się nie podobały - zrobił coś z tym? Nie. No to o co chodzi?
        Nie ułatwiaj mu życia, bo ani on na to nie zasłużył, ani Ty nie zasłużyłaś żeby
        być służącą i "chłopcem do bicia".
        Wierz mi, na świecie jest mnóstwo mężczyzn (nie facecików z przerostem ego i
        kompleksem małej fujary), dla których byłabyś spełnieniem marzeń.
        Moim zdaniem to co robi ten facet, kwalifikuje się co najmniej do leczenia.
      • matkapolka.4 Re: pozerstwo i dziecko 10.04.09, 10:28
        jakbym czytała o sobiesad

        niestety wywalenie na zbity pysk nie wchodzi w gręsad
        takie jest prawo!

        "W postępowaniu rozwodowym/ separacyjnym można wnosić o eksmisję
        małżonka, na mocy art. 58 par. 2 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego,
        który stanowi, iż: W wypadkach wyjątkowych, gdy jeden z małżonków
        swym rażąco nagannym postępowaniem uniemożliwia wspólne
        zamieszkiwanie, sąd może nakazać jego eksmisję na żądanie drugiego
        małżonka.
        Orzeczenie eksmisji ma charakter wyjątkowy, oznacza to, że muszą
        zachodzić zawinione przez małżonka zachowania, które są szczególnie
        naganne, uniemożliwiające wspólne zamieszkiwanie. Będzie tak w
        przypadkach, gdy jeden z małżonków stale nadużywa alkoholu, wszczyna
        awantury, stosuje przemoc, stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia
        pozostałych członków rodziny, zakłóca w sposób ciągły spokój
        pozostałego małżonka i dzieci. "

        do podziału majątku nie można zrobić NIC!
        nie ma znaczenia,że znęca się psychicznie...
        to jakis koszmar!

        adwokat mi powiedział,że miał sprawę w której ojciec na oczach
        dzieci zatłukł ich psa...i sąd nic nie mógł zrobić.

        • chalsia Re: pozerstwo i dziecko 10.04.09, 11:48
          > adwokat mi powiedział,że miał sprawę w której ojciec na oczach
          > dzieci zatłukł ich psa...i sąd nic nie mógł zrobić.


          to znaczy, ze adwokat do doooopy był !!!! Jesli to Wtój aktualny
          adwokat, to go lepiej zmień !!!
          Za znecanie się nad zwierzętami jak najbardziej mozna orzec karę
          pozbawienia wolności.
          • matkapolka.4 Re: pozerstwo i dziecko 11.04.09, 10:03
            nie, na szczęście to nie mój adwokat!
            ale wszyscy twierdzą, że jeśli nie ma dobrej woli z drugiej strony, a mieszkanie
            jest wspólne to niestety trzeba czekać na podział majątkusad
            najbezpieczniej w wyroku zagwarantować sobie termin opuszczenia mieszkania i
            wymeldowanie, bo inaczej trzeba będzie oddzielnie załatwiać nakaz eksmisji...

            spokoju w Swięta!
    • fo.xy Re: pozerstwo i dziecko 10.04.09, 11:17
      hmm... a tak z ciekawosci zapytam - jest jakis przepis, ze faceta przed rozwodem trzeba w domu trzymac?
      Bo jeszcze rozumiem, ze faktycznie by sie staral (dla ewentualnego dobrego wrazenia w sadzie) - ale jesli dezorganizuje rozklad dnia dziecka, dziecko zaczyna miec problemy w szkole (podejrzewam, ze dzieki "troskliwemu" tatusiowi) i do tego robi burdel w mieszkaniu, to pogonilabym takiego.

      Poza tym piszesz:
      > niewracań na noc do domu, poalkoholowych zachwań, chamskich wyzwisk
      > i zastraszeń

      tym bardziej nie chcialabym takiego pod jednym dachem uncertain
      • wj_2000 Re: pozerstwo i dziecko 10.04.09, 11:52
        fo.xy napisała:

        > hmm... a tak z ciekawosci zapytam - jest jakis przepis, ze faceta przed rozwode
        > m trzeba w domu trzymac?

        A czy jest taki, że babę z bachorem trzeba trzymać?
        Nie kumasz, że to nie jej dom, a wspólny? I to wspólny teoretycznie, bo w
        praktyce, to on pewnie na ten dom zarobił.
        Baba sama pisze, że jest niedzisiejsza. To może ten rozwód to w dużej części jej
        wina?
        • fo.xy Re: pozerstwo i dziecko 10.04.09, 12:39
          autorka napisala, ze "wrocil", czyli nie mieszka tam na stale -
          skoro traktuje dom jak hotel, to nie powinno mu robic roznicy, gdzie
          sie zatrzyma.
          Poza tym, jesli autorka opiekuje sie dzieckiem na co dzien, stara
          sie wychowac i wpoic pewne zasady - chociazby typu jest czas na
          nauke, czas na zabawe i czas na sen - to dlaczego, facet ma wpadac
          pomieszkac sobie np. 2 tygodnie i wywracac to do gory nogami?

          Jesli o rodzine chodzi, to nie ograniczalabym okreslenia "wspolne"
          badz "nie" tylko na podstawie tego, kto wylozyl na co pieniadze (to
          jest tylko kwestia zapisu na papierku). Wspolne dla mnie to to, o co
          wspolnie dbamy, o co sie razem staramy, pielegnujemy.

          Dla mnie nie jest istotne, kto zarobil na kupno domu, nie wszystko
          sprowadza sie do rzeczy materialnych i zapisow na papierze.

          Ale ok, moze podchodze do zycia zbyt idealistycznie, bo chce
          wierzyc, ze nie wszyscy sa materialistami, ktorzy ostatni grosz
          podziela na pol, bo przeciez byl wspolny.

          Nie pozbawiaj mnie tego zludzenia wink
        • pokopanka Re: pozerstwo i dziecko 12.04.09, 18:53
          moja wina jest, ze pozwalalm mu na wszystko i wierzylam w puste
          slowa poprawy
          zdjelam z jego glowy - w imie ciezkiej pracy i "poswiecenia" z dala
          od rodziny - codzienne problemy, zeby dom byl portem i zeby tylko
          nas kochal i dbal, nie martwiac sie o inne rzeczy
          a on funkcjonowal jak wieczny kawaler, przez chwile majac parcie na
          rodzine, a potem juz mu sie nie chcialo (po jakis 10 dniach w domu)
          i sie wynudzal
          codziennosc go przerastala
      • zb1k Re: pozerstwo i dziecko 10.04.09, 13:33
        > hmm... a tak z ciekawosci zapytam - jest jakis przepis, ze faceta
        przed rozwode
        > m trzeba w domu trzymac?
        taki sam jak kobiete
        pewnie chcial miec spokuj i poszedl do hotelu, znajomych, rodziny
        itd, a adwokat doradzil mu zeby wrocil bo tak moze stracic
        mieszkanie.
        Z tego co widze facet nie jest straszny jak na oczekujacego na
        sprawe rozwodowa.
        Czekacie do rozwodu, podzial majatku i problem z glowy.
        Ustaliliscie juz cos czy bedzie walka w sadzie?? wink
        • zb1k Re: pozerstwo i dziecko 10.04.09, 13:35
          "spokój" oczywiscie wink
    • wuetend Re: pozerstwo i dziecko 10.04.09, 12:18
      głowa do góry.
      Wikłanie się w dyskusje, wynoszenie rzeczy etc. nic nie przyniosą
      oprócz traumy córki, więc lepiej sobie darować.
      Sensowne opcje są 2:
      - zaciśnięcie zębów i odczekanie tych paru tygodni;
      - wyprowadzenie się na krótki czas, jeśli masz dokąd (wynajem?
      rodzina?)
    • sebcioo Re: pozerstwo i dziecko 10.04.09, 12:30
      pokopanka napisała:

      > jestem umęczona
      > 2 tyg temu wrócił mój mąz, powiedział, że ...
      Trzeba bylo myslec jak go wpuszczalas a nie teraz sie zalic.
      • kaskaz1 Re: pozerstwo i dziecko 10.04.09, 12:43
        przeciez jak współwłaściciel - to nie może nie wpuścić?
      • clio11 Sebcioo 11.04.09, 09:50
        Skoro jesteś taki przemądry, to racz zachować tę swoje mądrości dla
        siebie, to po primo.
        Formu ma z zasady swoje reguły, m.in. tę, że każdy wypowiada się na
        interesujący go temat. Dla pokopanki akurat ta sprawa jest teraz
        ważna, więc szuka pomocy i opinii wśród doświadczonych bądź co bądź
        osób. Skoro nic w temacie nie wnosisz, to sorry, ale...zamknij
        dziób, co?

        Poza tym spójrzcie na ten post-kobita napisała dwa razy, a ile
        domysłów! Co wypowiedź to inny scenariusz-jej mieszkanie, nie jej
        mieszkanie, on za robiła a może ona, może jednak wspólnie?

        Dopóki załozycielka wątku nie okresli jasno sytuacji to moze tak
        przestancie budowac własne scenariusze pisane przez pryzmat własnych
        doswiadczen (szczególnie ten, że "pewnie on zarobił" jest
        rozwalający).

        Pokopanka, kurde, zyczę Ci duzo siły na te święta.
        I nie daj się sprowokowac, bo byc moze o to po części chodzi, by
        Jeszcze-mąż miał argumenty w sądzie, że zachowujesz się histerycznie.

        Trzymaj się.


        • pokopanka Re: Sebcioo 12.04.09, 18:46
          dziekuje za wsparcie
          mieszkanie jest wspolne, na wspolny kredyt
          to ja ciagne ten zwiazek jak wozek od 12 lat
          i nie jestem tak wysoce tolerancyjna, zeby przymykac oko na calosc
          czy on zarobil?
          coz, ja w mieszkanie i dziecko laduje cala swoja pensje, z jego
          wynagrodzenia (kilkakrotnie wiekszego) schodzil tylko kredyt, jak
          go nie bylo, oraz finansowane byly JEGO potrzeby wg JEGO uznania
          wielokrotnie wyjezdzal zostawiajac puste konto (a bylo konkret jak
          wracal)
          nie moge go nie wpuscic, bo takie jest prawo
          poki mi nie rozwali twarzy, nie przewroci do gory nogami prawo
          nakazuje mie pozwolic mu byc w domu, w ktorym zachowuje sie jakw
          hotelu, nie wraca na noc, naduzywa alkoholu i bywa pod wplywem
          narkotykow
          mala to widziala
    • ichi51e Re: pozerstwo i dziecko 10.04.09, 14:23
      ale gdzie to pozerstwo?
      • pokopanka Re: pozerstwo i dziecko 12.04.09, 18:48
        pozerstwem jest bywanie ojcem i partnerem
        ojcem sie jest a nie bywa (tak jak z dama smile)
        on probuje ja kupic i przez chwile poudawac, ze jest super tata i
        super partnerem w ogole o co mi chodzi, przeciez on jest ok
        pozerstwo to udawanie i nieprzyjmowanie do wiadomosci prawdy,
        spychotechnika winy na innych
        • wielbicielnaruto Re: pozerstwo i dziecko 19.04.09, 19:01
          Dziwne zachowanie dziecka można wytłumaczyć jedynie pojawieniem się
          ojca. Skoro jest a go nie było, to dziecko naturalnie chce z nim
          przebywać (bo ty jesteś na stałe).
          Mieszkanie - on tu może zostać i 20 lat. To wasze wspólne
          mieszkanie.
          Rozwód - ewidetnie czeka na twój ruch.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja