Dodaj do ulubionych

E.LECLERC głos dostawcy

IP: 195.150.133.* 29.05.01, 12:06
Przeczytałem z uwagą wszystkie głosy nt otwarcia hipermarketu w Rzeszowie. tak
jest zawsze gdy w jakimś mieście otwierają nowy hipermarket i to nie tylko ten
pierwszy, wyczekiwany. Podobne sceny rozgrywały sie np we Wrocławiu gdy przy
Zmigrodzkiej otwierano Leclerca, mimo, że działało tam już kilka innych
hipermarketów i to od dłuższego czasu. Ludziom nie ma się co dziwić, tacy po
prostu jesteśmy. Natomiast największą grandę robią właściciele lub managerowie
takich sklepów, a w przypadku Leclerca rozmiary haraczy od dostawców
przybierają wręcz karykaturalnych rozmiarów. Handluję z nimi od wielu lat i
tylko dlatego, że dostarczam produkty, które muszą tam być, mój opór wobec tych
gangsterskich praktyk jest większy i skuteczniejszy. Pozostali jednak dostawcy
po obliczeniu wszystkich zachcianek, bonusów, upustów, gratisów, wykupionych
regałów, końcówek regałów, budżetów promocyjnych, katalogów, promocji i
wszelkich zwrotów, często dopłacają do tego interesu. Oczywiście totalną bzdurą
jest to, że hipermarket jest z tego powodu tańszy dla kilenta. Znam ceny swoich
produktów i innych i wiem jaką kosmiczną marżę ma Leclerc w porównaniu
chociażby do Jedynki czy innych tego typu sklepów z "ludzką twarzą". Robiąc tam
zakupy pamiętajcie, że im więcej kupujecie tym więcej kosztuje to dostawcę,
najczęściej polskiego producenta lub dystrybutora. Pozdrawiam wszystkich
Rzeszowiaków bo jesteście równie sympatyczni jak mieszkańcy Płocka, gdzie już
wkrótce będę na otwarciu Auchan- też dobrzy spece!
Obserwuj wątek
    • Gość: tt Re: E.LECLERC głos dostawcy IP: 213.77.14.* 29.05.01, 14:05
      Dzięki za wiadomości. Tak mało sensownych wypowiedzi na forum Rz., pozdrawiam.
    • Gość: Marek Re: E.LECLERC głos dostawcy IP: 10.1.18.* / *.dnet.pl 29.05.01, 17:04
      Niestety tak jest!
      Chociaż ja bezpośrednio nie jestem dostawcą (tak jak autor listu), znam wielu
      ludzi, którzy współpracują z zachodnimi hipermarketami - opinia wszędzie jest
      taka sama - wielkie hiper. wymuszają ogromne "haracze": bonusy, upusty,
      promocje itd., a na końcu i tak nie chcą płacić za towar. Dlatego pamiętajmy:
      chociaż w Leclercu dużo jest polskich towarów, ich producenci zarobią na tym
      grosze (albo dopłacą do interesu).
      • Gość: Alan Re: E.LECLERC głos dostawcy IP: *.intertele.pl 29.05.01, 21:34
        Nie dajmy się zwariować. Jeśli Jedynka ma ludzką twarz dostarczaj towary do
        Jedynki (zresztą teraz jakby bardziej pustej - lepiej się robi zakupy).
        Pamietajcie, że na końcu jest klient, który za to płaci i najczęsciej nie ma z
        czego. Haracze na dostawcach - to problem dostawców. Ja mam wystarczająco dużo
        własnych problemów, żeby finansować nieudolność i niezorganizowanie polskich
        dostawców. To się chyba nazywa wolny rynek. Jeśli im (czytaj obcym) taniej
        będzie wozić towary z Francji, to znaczy tylko tyle, że dostawcy z Polski mają
        przewrócone w głowach.
        Pozdrawiam dostawców.
        Klient.
        • Gość: Robi Re: E.LECLERC głos dostawcy IP: 195.150.133.* 30.05.01, 12:03
          Drogi Alanie,
          oczywiscie zasadniczo masz rację, że na końcu jest klient,którego to nic nie
          obchodzi. Ja doskonale rozumiem te zależności, po prostu długie lata mam do
          czynienia z wiekszością sieci handlowych w Polsce, a poza tym też jestem
          klientem i tez mi zależy na niskich cench. Nie narzekam na płatności Leclerca i
          raczej z nikim nie mam problemów, bo tam gdzie wiem, że sieć nastawiona jest na
          niepłacenie dostawcom, nie dostarczam towarów, nie robię zakupów i ostrzegam
          innych (np Biedronki, Eurocash, Żabki i inne wynalazki związane z Elektromisem).
          Rzecz jest w tym, że coraz więcej znam przypadków, że dostawca płaci sieci, a
          wstrzymuje np pensje pracownikom lub nie płaci kooperantom. Postaw się w
          sytuacji np szwaczki, która ma opóźnienia w pensjach pół roku bo zakład na
          czas musi płacić wszelkie opłaty w sieci, nawet za nie sprzedany towar
          (przypadek zaprzyjaźnionej firmy z Pabianic). Dyktat wielkich sieci wobec
          małych przedsiębiorstw, które mają być podstawą naszej gospodarki, jest często
          zabójczy dla nich. Jeśli Ty dostajesz pieniądze z budżetu, to też możesz
          wkrótce nie dostać pensji, bo przedsiębiorstwa zapłacą do sieci, które
          wytransferują to np. do Francji, a nie zapłacą podatku, z którego Ty dostajesz
          pensję. Wiem, że schemat ten jest znacznie bardziej skomplikowany i nie tak
          czytelny, ale bazuje na zasadzie naczyń połączonych. Zastanów się zanim
          stwierdzisz, że jest to tylko problem dostawców. Od razu Ci odpowiem, że nie
          znam recepty na uzdrowienie tej sytuacji,inaczej zasługiwałbym na Nobla. Daleki
          tez jestem od popierania wszelkich drastycznych form ingerencji państwa w tym
          względzie, niestety należy skopiować niektóre rozwiazania chociażby z ojczyzn
          największych sieci handlowych, które dają szansę na rozwój małej
          przedsiębiorczości, nawet w cieniu wielkich gigantów. A propos - w Jedynce też
          sprzedaję swoje produkty i wiem, że za jakiś czas mnóstwo klientów do niej
          powróci chociażby dlatego, że ma "ludzką twarz". Pozdrawiam wszystkich
          Rzeszowiaków. Robi
          • Gość: bogdan Re: E.LECLERC głos dostawcy IP: 213.76.135.* 30.05.01, 13:53
            z ciekawości: czego jesteś dostawcą, że ciebie tak nie "strzygą"? nie żebym
            strasznie był ciekawy ale nie rozumię, jak jednych mogą a innych nie, kiedy
            stoi kolejka dostawców, i na miejsce np. 10 firm kiełbasianych na drugi dzień
            może ich zastapić innych 100? poza tym jeśli jest jak piszesz, to na czym
            zarabiają zachodni dostawcy? może to faktycznie naczynia połączone?
            swoją drogą lubię i jedynkę i centrum i tesco i inne w krakowie bo w
            rzeszowskim "L" jeszcze nie byłem. to nic ciekawego nowy hiper.. poprostu nowy
            wygodny sklep i jeśli nie "gwizdną" mi lub znajomym samochodu lub radia z
            parkingu to będę tam kupował. również pozdrawiam rzeszowian oczekując
            odpowiedzi od ciebie robi!
            • Gość: Robi Re: E.LECLERC głos dostawcy IP: 195.150.133.* 30.05.01, 14:42
              Bogdanie,
              wiadomo,że nie napiszę tutaj jakie towary dostarczam np do Leclerca lub Auchan,
              to jest najmniej ważne. Wielkośc opłat zależy od dziesiątków czynników, nie
              tylko od tabelki, którą przed sobą ma kupiec z sieci podczas negocjacji.Sa
              takie produkty a raczej ich marki, które po prostu muszą być na półkach. Są to
              zarówno marki światowe jak i lokalne. Wyobrażasz sobie hipermarket bez Coca
              coli, bez proszku do prania Dosia, czekolady Wedel, itd. Wielkie zachodnie
              koncerny często współnależą do tych samych grup kapitałowych lub mają umowy
              wieloletnie na całe kontynenty. Leclerc to jeden z najwiekszych detalistów we
              Francji, oprócz sklepów ma np. stacje benzynowe i udziały w wielu innych
              przedsiębiorstwach, w bankach, funduszach, itd, to wszystko sie nawzajem
              wspiera i wymusza ekspansję na rynki zewnętrzne. Mają tam w Rzeszowie czy w
              Płocku ogonek wielkiego tworu globalnej gospodarki, dla której nie istnieją
              takie pojęcia jak granice, narody, kultura, religia, czy interes jakiegoś
              kraju. Nie mam zdania czy to dobrze czy źle, niech to roztrzygają filozofowie.
              Dopóki będę handlować z nimi z zyskiem, będę to robił, bo z tego żyję, ale
              widzę wiele zagrożeń, które pośrednio i dotyczą mnie. Bo jesli ktoś straci
              pracę przez wielką sieć to też przestaje kupować "moje" produkty i tak koło się
              zamyka. W Polsce doszło do przegięcia na skalę światową jeśli chodzi o ilość
              sieci handlowych. Nie ma drugiego takiego kraju gdzie obecnych jest taka masa
              koncernów. Każdy chce mieć najlepszą lokalizacje, najlepsze ceny, najwięcej
              klientów i najlepszy wózek czyli wartość średniego paragonu. Współczuję często
              kupcom w sieciach, wiem w jakim stresie pracują i jaka tam jest rotacja. Nie
              daj Boże konkurencja po drugiej stronie miasta będzie miała tańsze kurczaki czy
              cukier. Cóż chyba jak na forum zbyt sie rozpisuję, muszę na parę dni wyjechać
              m.in do jednej z sieci, która dopiero wchodzi do Polski i chce mocno wstrząsnąć
              konkurencją. Pozdrawiam jak widzę nie tylko Rzeszowiaków (Tesco jest bardzo
              O.K.)Robi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka