Dodaj do ulubionych

Idiotyzmy jezykowe.......

IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 18.06.02, 22:01
Czy uprawiasz skating?
Karykatura skautingu?
GEJE na PODKARPACIU!!!
TEACHERY DO NAUKI JEZYKOW......

czy to tez zalecenie Unii E. by uzywac tak idiotycznych slow od ktorych az
rojno w mowie polskiej ?.Tych ktorzy ich uzywaja nie przybliza to ani do
wielkiego swiata ani tymbardziej do jezyka angielskiego o ktorym wiekszosc nie
ma zielonego pojecia.Jedyne co ten trend dostarcza to wesolosci.Tak wiec
moze "laughujmy" sie razem w ramach "teachowania" i
"practisowania" przepony......
Obserwuj wątek
    • millenik1 Re: Idiotyzmy jezykowe....... 19.06.02, 00:17
      ...moze napiszesz ksiazke... o pieknej polszczyznie...zarobisz kupe kasy(o
      przepraszam pieniazkow)...nie rozumiesz ze forum to tylko zabawa...
      • chris1_gazeta Re: Idiotyzmy jezykowe....... 19.06.02, 23:12
        zgadzam się zupełnie z Tobą, że forum jest dla naszej zabawy, bo gdyby było
        pracą niewielu by się tu wpisywało.
        Co do idiotyzmów językowych - Norbert chyba miał na myśli zjawisko jako całość,
        nie wyłącznie forum. Naprawdę źle się czasami słucha spolszczonej
        anglielszczyzny, może miałeś okazję posłuchać warszawskich marketingowców,
        jeżeli tak, to wiesz o czym mówię - fokusy, insajty, rizyn tu beliw, koncepty,
        brejn stormingi, ofsajtowe mityngi wchodzą łatwo do naszego języka, a przecież
        można je nazwać nie gorzej po polsku, ale każdy mówi tak jak mu łatwiej jest i
        to też trzeba uszanować.
        Myślę, że kilka postów o takich nazwach, o jakich mowa w tym wątku nie
        zaszkodzą nikomu, dopóki nie są używane nagminnie. Język jest żywy i nie da się
        zatrzymać w miejscu jego rozwoju z jednej strony, a zubożenia z drugiej strony,
        ile form gramatycznych zniknęło z naszej mowy?
        Straszny dla mnie jest język naszych rodaków mieszkających w Stanach
        Zjednoczonych, podam jeden przykład: luknij, czy nasza kara stoi za kornerem na
        stricie przy storze. Słysząc, to irytowałem się, ale cóż, tak ludzie mówią w
        tamtych stronach i czy mi to pasowało czy nie, musiałem to akceptować.
        Z mojej strony to tyle na ten temat, życzę udanej dyskusji..
        • Gość: PIERRE Re: Idiotyzmy jezykowe....... IP: *.dami / 192.168.1.* / *.dami-rz.pl 20.06.02, 17:51
          chris1_gazeta napisał(a):

          > zgadzam się zupełnie z Tobą, że forum jest dla naszej zabawy, bo gdyby było
          > pracą niewielu by się tu wpisywało.
          > Co do idiotyzmów językowych - Norbert chyba miał na myśli zjawisko jako całość,
          >
          > nie wyłącznie forum. Naprawdę źle się czasami słucha spolszczonej
          > anglielszczyzny, może miałeś okazję posłuchać warszawskich marketingowców,
          > jeżeli tak, to wiesz o czym mówię - fokusy, insajty, rizyn tu beliw, koncepty,
          > brejn stormingi, ofsajtowe mityngi wchodzą łatwo do naszego języka, a przecież
          > można je nazwać nie gorzej po polsku, ale każdy mówi tak jak mu łatwiej jest i
          > to też trzeba uszanować.
          > Myślę, że kilka postów o takich nazwach, o jakich mowa w tym wątku nie
          > zaszkodzą nikomu, dopóki nie są używane nagminnie. Język jest żywy i nie da się
          >
          > zatrzymać w miejscu jego rozwoju z jednej strony, a zubożenia z drugiej strony,
          >
          > ile form gramatycznych zniknęło z naszej mowy?
          > Straszny dla mnie jest język naszych rodaków mieszkających w Stanach
          > Zjednoczonych, podam jeden przykład: luknij, czy nasza kara stoi za kornerem na
          >
          > stricie przy storze. Słysząc, to irytowałem się, ale cóż, tak ludzie mówią w
          > tamtych stronach i czy mi to pasowało czy nie, musiałem to akceptować.
          > Z mojej strony to tyle na ten temat, życzę udanej dyskusji..

          Jakoś dyskusja nie jest zbyt żywa!

    • pornogrubas Re: Idiotyzmy jezykowe....... 20.06.02, 19:06
      Szanowny Norbercie polski odpowiednik słowa skating brzmi bardzo miesmacznie.
      • Gość: Norbert Re: Idiotyzmy jezykowe.......pornogrubas IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.06.02, 20:44
        Problem jest nieco glebszy niz myslisz,jezyk jest atrybutem narodu.Powiedz mi
        do jakiej nacji zakwalifikowac kogos kto nie mowi ani po polsku ani po
        angielsku.Nie mam nic przeciwko uzywaniu innego niz polski jezyka ale
        odmienianie slow angielskich przez przypadki to juz prewersja.
        W jezyku polskim jest piekny wyraz lyzwiarstwo ,wiec zamiast cudacznego "czy
        uprawiasz skating" nie lepiej powiedziec "czy uprawiasz lyzwiarstwo "? Dodam
        ze "skating" nie klasyfikuje jaki to rodzaj lyzwiarstwa i aby byc zrozumiany
        musisz dodac"blade skate or roller skate a ten ostatni to jeszcze board ...
        Na codzien uzywam innego jezyka niz polski moze wiec jestem nieco
        przewrazliwiony ?
        Skad sie wzielo Twoje niecodzienne pseudo.?
    • Gość: mjot Re: Idiotyzmy jezykowe....... IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 20.06.02, 21:34
      Jednak poczułem się przywołanym do tablicy...

      A ja jednak widzę różnicę między skautem a harcerzem, i w moich oczach nie jest
      ona tylko subtelną mgiełką!
      Co do słowa „karykatura” może masz Waść i rację? Ono brzmi strasznie...

      Najniższe ukłony!
      Skruszony i w pąsach M.J.
    • pornogrubas Re: Idiotyzmy jezykowe....... 24.06.02, 13:13
      Jeszcz raz chce podjac temat skatingu. Pytanie zadane
      na forum nie mialo nic wspólnego z łyżwiarstwem.
      Chodziło tutaj o pewną dewiację seksualną polegającą na
      ....:)
      To już możesz sprawdzić samodzielnie. Angielskie słowo
      to
      - scat -
    • Gość: Norbert Re: pornogrubas IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.06.02, 13:40
      ...jesli tak jest jak piszesz to slowotworstwo czesci polakow przechodzi
      najsmielsze wyobrazenia lingwistow.
      Aby nie byc goloslowny:
      Main Entry:scat
      Pronunciation:*skat

      1 : to go away quickly
      2 : to move fast : SCOOT
      3 : an animal fecal dropping
      4 : jazz singing with nonsense syllables
      Main Entry:4scat
      Function:intransitive verb
      Inflected Form:scatted ; scatting
      Date:1935

      : to improvise nonsense syllables usually to an instrumental accompaniment :
      sing scat

      Pozatym napisano jasno "skating" a nie "scatting".Czy sie czepiam ? Troche tak
      bo ped do nieumiejetnego uzywania jezyka swiadczy o owczej naturze uzywajacych
      czego jako czlonkowie bezmyslnego stada nie dostrzegaja a szkoda bo
      wszak "polacy nie gesi..."
      • pornogrubas Re: pornogrubas 28.06.02, 09:10
        Widzę że drobny żart zamienił się w poważną dyskusję językową. W związku z tym
        chodzi mi o 3 formę czasownika podanego przez ciebie. Jeśli uważasz, że takie
        tworzenie słów nie jest prawidłowe to trzeba będzie zapytać prof. Miodka jaka
        forma będzie najbardziej prawidłowa. Każdy język się rozwija. Podobno za 200
        lat różnica pomiędzy angielskim a angielskim amerykańskim będzie taka jak
        pomiędzy francuskim a hiszpańskim. Zaproponuj proszę jakiś polski odpowiednik.
      • Gość: Norbert Re: pornogrubas IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.06.02, 13:53
        Jezyki sie rozwijaja to fakt tyle ze w polskim polskosc jest generalnie
        wypierana i zastepowana cudaczkami jezykowymi niezrozumialymi dla
        poslugujacych sie oryginalna wersja jakiegos tam slowa a zrozumiala jedynie
        dla grupy ktora to slowo przeksztalcila.Francuzi skrzetnie chronia czystosci
        swego jezyka,angielski poprzez ekspansje pozajezykowe sila rzeczy wciska sie
        gdzie tylko moze ale niech to bedzie angielski a nie spolszczone jego odmiany.
        Jak uczy historia polacy zawsze mieli ciagoty do nasladowania i jak pokazuje
        terazniejszosc jest tak nadal.
        Na codzien uzywam angielskiego ale jesli wiem ze po drugiej stronie jest Polak
        wystrzegam sie jak ognia uzywania czy wtracania slow angielskich;to takie male
        skrzywienie o podlozu narodowosciowym.
        Na koniec uwaga,temat nie interesuje nikogo i to tez ma swoja wymowe.
        Pozdrawiam.
    • m.a.r.y.s.i.a Re: Idiotyzmy jezykowe....... 30.06.02, 20:20
      Wędrując po różnych forach zauważyłam, że zagraniczni-polskojęzyczni
      forumowicze dużą wagę przykładają do czystości polskiego języka.Jest to
      chwalebne ale cóż niestety język potoczny wciąż się zmienia. Powstają nowe
      zwroty i wyrazy a wpływu "amerykańszczyzny" nie da się zatrzymać.Nie namawiam
      do polubienia "luknięcia","łykendu" itd ale po co się oburzać.Czy nie lepiej
      potraktować to z poczuciem humoru ?
      • Gość: Norbert Re: Marysia IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.07.02, 02:46
        Wynika to jak sadze z tesknoty za polskoscia co przejawia sie i tym ze to co
        dla Was jest codziennoscia na obczyznie traktuje sie jak swieto.To jednak
        bardzo trudno wyjasnic i nie sadze by bylo zrozumiale dla kogos kto nie
        przeszedl przez emigracje.
    • Gość: Tom Re: Idiotyzmy jezykowe....... IP: 213.77.14.* 02.07.02, 11:53
      Szlag mnie trafia jak czytam euronormy (PN-EN albo PN-ISO) - to tłumaczył jakiś
      idiota(ci) - tyle niepotrzebnych słówek zaczerpniętych bezpośr. z języka
      angielskiegonp. audit-kontrola, adiustacja-regulacja, wyspecyfikowany-
      określony, dryft-pełzanie itd. itd. Czemu normy tłumaczą ludzie bez
      przygotowania zawodowego - literaci którym brakuje znajomości technicznego
      słownictwa w jęz. polskim ???
      • chris1_gazeta Re: Idiotyzmy jezykowe....... 02.07.02, 12:15
        mnie skręca jak czytam w dyrektywach UE (polskie tłumaczenia) zdania
        zaczynające się od słów "zważywszy, że..." (są dyrektywy, w których każde
        zdanie się tak zaczyna). Niestety, tłumaczenia to łakomy kąsek dla tłumaczy, a
        to że robią to nie rozumiejąc tłumaczonych pojęć w obu językach to druga
        sprawa. Nie można wymagać od tłumaczy przysięgłych encyklopedycznej wiedzy, ale
        dla przyzwoitości specjaliści z rożnych branż mogliby przecież przynajmniej
        mieć okazję poprawić nieścisłości przed opublikowaniem dokumentu.
        • Gość: Tom Re: Idiotyzmy jezykowe....... IP: 213.77.14.* 02.07.02, 12:44
          chris1_gazeta napisał(a):

          > mnie skręca jak czytam w dyrektywach UE (polskie tłumaczenia) zdania
          > zaczynające się od słów "zważywszy, że..." (są dyrektywy, w których każde
          > zdanie się tak zaczyna). Niestety, tłumaczenia to łakomy kąsek dla tłumaczy, a
          > to że robią to nie rozumiejąc tłumaczonych pojęć w obu językach to druga
          > sprawa. Nie można wymagać od tłumaczy przysięgłych encyklopedycznej wiedzy, ale
          >
          > dla przyzwoitości specjaliści z rożnych branż mogliby przecież przynajmniej
          > mieć okazję poprawić nieścisłości przed opublikowaniem dokumentu.

          Jest wręcz paniczny pośpiech w tłumaczeniu, kasa dla tłumaczy leci jak woda z
          hydrantu p.poż
          a wychodzi z tego papier toaletowy....

      • Gość: grigow Re: Idiotyzmy jezykowe....... IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.02, 13:17
        Gość portalu: Tom napisał(a):

        > Szlag mnie trafia jak czytam euronormy (PN-EN albo PN-ISO) - to tłumaczył jakiś
        >
        > idiota(ci) - tyle niepotrzebnych słówek zaczerpniętych bezpośr. z języka
        > angielskiegonp. audit-kontrola, adiustacja-regulacja, wyspecyfikowany-
        > określony, dryft-pełzanie itd. itd. Czemu normy tłumaczą ludzie bez
        > przygotowania zawodowego - literaci którym brakuje znajomości technicznego
        > słownictwa w jęz. polskim ???

        A propos norm: mnie denerwuje numeracja norm europejskich - istny bałagan.
        W polskich oznaczeniach norm jest grupa branżowa oznaczona literą (np. B-
        budownictwo, C-chemia), potem numer, którego 3-4 pierwsze cyfry oznaczają wspólną
        grupę tematyczną, a na końcu rok ustanowienia, po którym łatwo można poznać, czy
        to tekst właśnie znowelizowany, czy ten znany nam sprzed lat. A w EU jest np.
        EN-2515, sąsiedni temat np. EN-42614, sąsiedni w EN-6902 itd. Nie może być u nas,
        jak już, np. PN-B-EN-2515:2002? Poza tym nie wiem jak Was, ale mnie wkurza
        bełkotliwy i pączkujący język tych norm: potrafią w trzech 30-stronicowych
        normach pisać o tym samym, o czym w starej polskij normie, krótko i zwięźle było
        na 3 stronach. Biurokraci z Brukseli muszą mieć się czym zajmować?
        • chris1_gazeta Re: Idiotyzmy jezykowe....... 02.07.02, 13:22
          widocznie mają płacone od każdej strony dokumentu, a nie od całości.
          • Gość: Tom Re: Idiotyzmy jezykowe....... IP: 213.77.14.* 02.07.02, 13:44
            chris1_gazeta napisał(a):

            > widocznie mają płacone od każdej strony dokumentu, a nie od całości.

            Właśnie tak jest - podobnie jest chyba ze wszystkimi dokumentami UE.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka