sceptyk31
08.04.05, 19:08
było iść najpierw w błocie a potem w sniegu nawet na metr głebokim. Na
szczycie wiało z siłą huraganu. Ale warto było. Ja akurat juz nie mlodzież,
byłem chyba jednym z najstarszych.Na parkingu w Wołosatym było więcej
samochodów niż bywa w lipcu, rejestracje z całego województwa ale tez np. z
lubelskiego / Krasnik, Janów Lubelski/.