Dodaj do ulubionych

FAJNY artykuł!

IP: *.osk.enformatic.pl 08.05.05, 13:35
Ciekawy artykuł o młodych w polityce. Co prawda o podkarpaciu nie ma tam nic,
ale to przecież nie dyskwalifikuje:)


Nowa klasa

Mają po dwadzieścia kilka lat. Są politologami, prawnikami, ekonomistami.
Zaprogramowani na sukces. U boku starych wyjadaczy cichcem rośnie nowa klasa
polityczna. Ale aby zająć miejsce patronów, młodzi muszą jednak najpierw im
wiernie służyć. I czekać na swoją szansę.

W kwietniowe, piątkowe popołudnie Robert Golański, 25-letni student
europeistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim, pracownik biura EPP w Brukseli,
jedzie na lotnisko. W kilka godzin później znajdzie się w Oslo na pierwszym w
życiu posiedzeniu zarządu YEPP, organizacji, która grupuje ponad 40
młodzieżówek centroprawicowych, chadeckich i konserwatywnych z całej Europy.

Dwa lata temu poniósł porażkę startując na stanowisko sekretarza generalnego
YEPP. Ale w myśl zasady: „Co cię nie zabije, to wzmocni”, wystawił swą
kandydaturę ponownie. Tym razem zebrał 88 proc. głosów. Znalazł się w
pierwszej lidze młodych polityków europejskich. W klimatyzowanej sali w Oslo
osiągnął kolejny życiowy cel. Odetchnął z poczuciem, że właśnie w tym miejscu
powinien teraz być.

Golański, członek Młodych Demokratów, młodzieżówki Platformy Obywatelskiej,
należy do wyjątków: jest bardziej znany za granicą niż w kraju. Większość
młodych liderów buduje swą pozycję w kraju. Ich biogramy są jak pierwsze
strony książki, która czeka na dopisanie dalszych rozdziałów.

Linijka po linijce wypełnione pełnionymi funkcjami, jak przystało na
„pokolenie CV”. Kadra „ulepszonych” następców dzisiejszej klasy politycznej
dorasta pod jej czujnym okiem.

Prawy do lewego

W warszawskiej kawiarni Radosław Parda, drobny, niski 26-latek w obowiązkowo
zielonkawej paramilitarnej koszuli, powtarza dobitnie (żeby się utrwaliło): –
Liczy się tylko naród. Państwo to rzecz drugorzędna. W kilka godzin później
Michał Syska, wysoki blondyn, lat 25, w innej warszawskiej kawiarni przekonuje
równie stanowczo: – Trzeba zrewidować stosunki z Kościołem. Oceny z religii
muszą ze świadectw zniknąć. Parda właśnie awansował z Młodzieży Wszechpolskiej
do Ligi Polskich Rodzin. Syska z młodzieżówki SDPL przeszedł do władz
miejskich partii we Wrocławiu. Łączy ich polityczna pasja, młodość, szybka
kariera, umiejętność wybicia się ponad przeciętność. I Wrocław. Po desancie
gdańskim i łódzkim nadejdzie czas inwazji młodych polityków wrocławskich. Obaj
zamienią zapewne z czasem kawiarnię na salę sejmową.

całość: polityka.onet.pl/162,1226217,1,0,2501-2005-17,artykul.html
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka