Dodaj do ulubionych

buda między dworcami

IP: *.pm.mielec.ptc.pl 14.07.02, 23:43
Od dawna wszyscy krytykują postawione kioski na placu między Dworcem PKP a
PKS. Poprostu szpecą. Ale to co postawiona kilka tygodni temu to już jest
przerażające! Kto pozwolił postawić jakiś pogięty blaszak, niczym gołębnik.
Dodatkowo pomalowano go na czerwony kolor, ale tak jakby komuś farby
brakowało. A do czego ona służy? Stare książki szprzedają. Aż strach myśleć
co sobie pomyślą przyjezdni, nie mówiąc o Polonusach...
Droga Gazeto zajmijcie się tą sprawą. Z góry serdecznie dziekuję.
Obserwuj wątek
    • Gość: jawo Re: buda między dworcami IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.02, 15:18
      Niedawno, po dłuższym czasie obdreptałem przy okazji załatwiania innej sprawy
      okolice Dworców PKP i PKS, mniej więcej na linii ulic Bardowskiego-Grottgera-
      Jabłońskiego. Robią przygnębiające, super-prowincjonalne wrażenie.
      Odrapane kamienice naprzeciw dworca, na których kiedyś wisiał nieśmiertleny
      zdawało się napis: PARTIA - PRZEWODNIĄ SIŁĄ NARODU POLSKIEGO dziś kuszą godnymi
      Strzyżowa czy Kolbuszowej napisami na dykcie w stylu "fryzjer", "rzeźnik" itp
      oraz strażacko-czerwonymi lub szuwarzasto-zielonymi okiennicami. Rzeczywiście,
      niemal w wejściu do jednego z tych przybytków siedzi klient "skracany o włosy"
      przez fryzjera.
      Dalej dwie pannice w sklepie z butami klną jak starzy szewcy, a dalej to samo
      robi dwóch facetów w pomieszczeniach kasy MPK. Ale nie radzę za bardzo patrzeć
      po bokach, bo na chodniku przed tymi wielkomiejskimi witrynami można się zabić
      na dziurach i sterczących resztach płytek. Dziury są też w jezdni, która jest
      dodatkowo rozkopana i przysypana tłuczniem, na którym podskakują auta
      Gdyby zmienić kierunek i chcieć odwiedzić hurtownie koło dworca PKS i budek z
      muzyką disco-polo, po przejściu przez bramkę przy kładce natkniemy się, w
      wynajmowanych w istniejącej jeszcze firmie PSK pomieszczeniach, na wejście do
      III Komisariatu Policji Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie. Wejście doń
      wygląda jak wejście do przydworcowego przybytku. Podobnie i cały budynek,w
      którym pracują stróże prawa, dodajmy chyba na powierzchni 20-40 m2 góra.
      Okolica równie sympatyczna i reprezentacyjna, radzę odsunąć się od ścian, żeby
      nie nadziać się na sterczące z nich przewody zdewastowanej instalcji
      elektrycznej. Perspektywę tej Europy zamyka sładowisko węgla i miału węglowego
      obok zbudowanej niedawno od nowa kamienicy- banku PeKaO SA.

      Pisałem już na tym forum, że zarząd miasta powinien szukać inwestora, który
      podobnie jak w Krakowie (przy zachowaniu wszelkich proporcji) zechaciałby
      zainwestować pieniądze w modernizację i przebudowę samego Dworca PKP i okolic,
      a może nawet pogadać z inwestująca w Krakowie firmą TSP, zaprosić na rozmowy do
      Rzeszowa, spróbować... Pisał o tym Slavres w wątku Centrum Komunikacyjne.
      Niestety, co co jest realne gdzie indziej, u nas traktuje się z taką samą
      powagą jak wymysły literatury fantasy - budki teleportacyjne...
      W ten sposób dystans dzielący nas od reszty Polski tylko się powiększa. Kiedy
      kilka lat temu ostrzegałem Pewnego Bardzo Ważnego Pana i Pewną Bardzo Ważną
      Panią, że ten marazm skończy się likwidacją woj. podkarpackiego, usłyszałem, ze
      opowiadam bzdury "bo jest wola polityczna istnienia województwa i województw
      się nie zmienia co kilka lat". O tym, że po paru latach miał przyjść czas
      weryfikacji reformy administracyjnej, PBWP już nie dosłuchali.
      Więc tylko tak dalej...
      A gdy już będzie "po ptokach", na otarcie łez, spróbujmy grzecznie, mnąc w
      garści czapkę, poprosić krakowskie koleje, żeby nam nieodpłatnie przekazały do
      Rzeszowa elementy ze zdemontowanego, a zbudowanego w latach 80/90 krakowskiego
      dworca. Może wtedy uda nam się np. zadaszyć perony, założyć windy dla
      niepełnosprawnych i nie będziemy się musieli rumienić że jesteśmy tak potwornie
      prowincjonalni i zacofani...
    • Gość: jawo Re: buda między dworcami IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.02, 15:18
      Niedawno, po dłuższym czasie obdreptałem przy okazji załatwiania innej sprawy
      okolice Dworców PKP i PKS, mniej więcej na linii ulic Bardowskiego-Grottgera-
      Jabłońskiego. Robią przygnębiające, super-prowincjonalne wrażenie.
      Odrapane kamienice naprzeciw dworca, na których kiedyś wisiał nieśmiertleny
      zdawało się napis: PARTIA - PRZEWODNIĄ SIŁĄ NARODU POLSKIEGO dziś kuszą godnymi
      Strzyżowa czy Kolbuszowej napisami na dykcie w stylu "fryzjer", "rzeźnik" itp
      oraz strażacko-czerwonymi lub szuwarzasto-zielonymi okiennicami. Rzeczywiście,
      niemal w wejściu do jednego z tych przybytków siedzi klient "skracany o włosy"
      przez fryzjera.
      Dalej dwie pannice w sklepie z butami klną jak starzy szewcy, a dalej to samo
      robi dwóch facetów w pomieszczeniach kasy MPK. Ale nie radzę za bardzo patrzeć
      po bokach, bo na chodniku przed tymi wielkomiejskimi witrynami można się zabić
      na dziurach i sterczących resztach płytek. Dziury są też w jezdni, która jest
      dodatkowo rozkopana i przysypana tłuczniem, na którym podskakują auta
      Gdyby zmienić kierunek i chcieć odwiedzić hurtownie koło dworca PKS i budek z
      muzyką disco-polo, po przejściu przez bramkę przy kładce natkniemy się, w
      wynajmowanych w istniejącej jeszcze firmie PSK pomieszczeniach, na wejście do
      III Komisariatu Policji Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie. Wejście doń
      wygląda jak wejście do przydworcowego przybytku. Podobnie i cały budynek,w
      którym pracują stróże prawa, dodajmy chyba na powierzchni 20-40 m2 góra.
      Okolica równie sympatyczna i reprezentacyjna, radzę odsunąć się od ścian, żeby
      nie nadziać się na sterczące z nich przewody zdewastowanej instalcji
      elektrycznej. Perspektywę tej Europy zamyka sładowisko węgla i miału węglowego
      obok zbudowanej niedawno od nowa kamienicy- banku PeKaO SA.

      Pisałem już na tym forum, że zarząd miasta powinien szukać inwestora, który
      podobnie jak w Krakowie (przy zachowaniu wszelkich proporcji) zechaciałby
      zainwestować pieniądze w modernizację i przebudowę samego Dworca PKP i okolic,
      a może nawet pogadać z inwestująca w Krakowie firmą TSP, zaprosić na rozmowy do
      Rzeszowa, spróbować... Pisał o tym Slavres w wątku Centrum Komunikacyjne.
      Niestety, co co jest realne gdzie indziej, u nas traktuje się z taką samą
      powagą jak wymysły literatury fantasy - budki teleportacyjne...
      W ten sposób dystans dzielący nas od reszty Polski tylko się powiększa. Kiedy
      kilka lat temu ostrzegałem Pewnego Bardzo Ważnego Pana i Pewną Bardzo Ważną
      Panią, że ten marazm skończy się likwidacją woj. podkarpackiego, usłyszałem, ze
      opowiadam bzdury "bo jest wola polityczna istnienia województwa i województw
      się nie zmienia co kilka lat". O tym, że po paru latach miał przyjść czas
      weryfikacji reformy administracyjnej, PBWP już nie dosłuchali.
      Więc tylko tak dalej...
      A gdy już będzie "po ptokach", na otarcie łez, spróbujmy grzecznie, mnąc w
      garści czapkę, poprosić krakowskie koleje, żeby nam nieodpłatnie przekazały do
      Rzeszowa elementy ze zdemontowanego, a zbudowanego w latach 80/90 krakowskiego
      dworca. Może wtedy uda nam się np. zadaszyć perony, założyć windy dla
      niepełnosprawnych i nie będziemy się musieli rumienić że jesteśmy tak potwornie
      prowincjonalni i zacofani...
      • chris1_gazeta Re: buda między dworcami 16.07.02, 21:25
        właśnie oglądam taką kartkę pocztową z 1914 roku z widokiem na dworzec
        kolejowy w Rzeszowie. Budowla imponująca, charakterstyczna dla budynków w
        Austro - Węgrzech. Szkoda, że obecny budynek dworca jest pudełkiem bez wyrazu,
        choć są gorsze dworce. Tak sobie myślę, że być może powróci temat modernizacji
        przejścia podziemnego pod peronami i znajdą się pieniądze nie tylko na to, ale
        na odtworzenie starego wyglądu dworca, wiem, że to mżonki, ale dla chcącego
        nie ma rzeczy niemożliwych. Poza tym, perony 2 i 3 powinny być pokryte
        zadaszeniem, bo ten mały kawałem dachu na 2 peronie to nic.
        Najważniejsze jest to chyba obecnie, aby zrobić przejście podziemne z pasażem,
        gdzie miejsce znalazłoby się dla punktów handlowych zakotwiczonych przy
        dworcu. Dzięki temu pozbylibyśmy się jurt z kwiatami i plastykowych budek z
        kasetami i warzywniaków.
        Poza tym, niektóre budynki przydworcowe szpecą otoczenie, to prawda. Nie wiem
        czemu w Rzeszowie tak jest, ale na zachodzie jest tak, że tereny przydworcowe
        są jednymi z najcenniejszych w miastach i tam najczęściej mieści się dzielnica
        handlowo - finansowa.
        Gdyby udało się upiększyć kamieniczki przy Grottgera, Kilińskiego, Kolejowej
        byłby to naprawdę łakomy kąsek dla inwestorów. Może posunę się dalej, ale
        gdyby znalazło się miejsce na dworzec autobusowy na niewykorzystanych terenach
        należących do kolei, to tak jak już niektórzy pisali mielibyśmy prawdziwe
        centrum komunikacyjne wraz z prawdziwym centrum biznesowym....
        Pomarzyć można, ale marzenia czasami się spełniają.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka