Dodaj do ulubionych

Townmaker, zgłoś się :)

19.07.05, 09:12
Drogi Townmaker, w wątku o zmianie granic Rzeszowa napisałeś wczoraj że
podoba Ci się projekt Instytutu Gospodarki WSIIZ, który zakładał włączenie do
granic administracyjnych miasta większości terenów gmin Krasne i
Trzebownisko. Oprócz tego przewiduje włączenie Zwięczycy i Miłocina. Nie mogę
teraz znaleźć tego projektu ale wydaje mi się że przewiduje rozszerzenie
miasta na 192 km i 200 tys. mieszkańców. Owszem, na północy są ogromne tereny
inwestycyjne, ale zastanawiam się czy taki krok nie zniszczy widocznego do
dziś koncentrycznego rozwoju miasta. Centrum Rzeszowa znajdzie się na
południu, blisko peryferii miasta. Sprawdziłem powierzchnię miast
niemieckich - Bielefeld ma 258 km (nie 316) ale to i tak dużo. I nie ukrywam
że Twoje argumenty do mnie przemawiają :)

Dlatego też mam pytanie - czy nie warto jednak pomyśleć w tym projekcie o
rozwoju miasta w kierunku południowym (na ok. 40-50 km), po części kosztem
północnych, mało wartościowych terenów (kilka takich sołectw znalazło się w
projekcie WSIIZ - oczywiście nie mówię tu o Jasionce czy Rudnej Małej).
Rzeszów sięgnąłby wówczas 220-240 km (co już jest bliskie niemieckim
standardom), liczba mieszkańców wyniosłaby blisko 220 tysięcy. Jednocześnie
miasto zyskałoby koncentryczną formę. Uważam, że w projekcie WSIIZ jest
trochę za dużo terenów na północy. Mam też pytanie - czy poszerzenie miasta
wg obecnego modelu na ok. 110-120 km (poprzez przyłączanie pobliskich
sołectw) jest mało korzystne dla Rzeszowa? Myślałem, że te obszary mają dość
dużo terenów pod inwestycje. Pozdrawiam.

Obserwuj wątek
    • Gość: daro powiększenie Rzeszowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 09:20
      Znam bardziej naturalne sposoby zwiększania liczby ludności ...
    • townmaker Re: Townmaker, zgłoś się :) 19.07.05, 14:49
      No jestem, jestem :)

      nie pisałem, że podoba mi się projekt WSiZ, bo projekt WSiZ mi się specjalnie
      nie podoba. :)

      Dlatego, że to się może skończyc podobnie jak z Tychami czy Wodzisławiem: w
      latach 70-tych włączano do tych miast szereg miejscowości raczej słabo z nimi
      związanych (np. Rudyłtowy do Wodzisławia, Tychy sięgnęły daleko na pd-wsch aż
      po Wisłe włączając Bieruń, Imielin i Lędziny) i skończyło się po 20 latach
      pakowania pieniedzy w te tereny ich secesją, a z obu miast została 1/3.
      Wariant tyski forsuje WSiZ i podobnie by sie to wg mnie skończyło.

      Jestem za koncentrycznym rozwojem z lekkim rozciągnięciem na północ, w stronę
      lotniska, autostrady i potężnego jak na warunki Rzeszowa (i jedynego w pobliżu)
      skupiska lasów głogowskich - potencjalnych miejskich terenów zielonych i
      rekreacyjnych. Pisałem po prostu o tym jak to widze ja osobiście: Rzeszów
      powinien się rozpostrzeć pomiędzy miasteczkami satelickimi, wzmocnić powiązania
      z nimi (np. budowa dobrych dróg, połączenia komunikacyjne), a wtedy i one
      zyskają na tej operacji. Miasto dostaje obszar, który może wykorzystywać 50 lat
      i więcej bez niepokojenia sąsiadów i może wtedy z nimi ściśle i skutecznie
      współpracować.
      Miasto wtedy np. rozbudowując sieci wod-kan, cieplne na powiększonym terenie
      może bez problemów i rozbudowywać je aż do granic sąsiednich miast: Głogowa czy
      Tyczyna, a one pociągnąć je dalej. Firmy sieciowe dostają nowych odbiorców,
      maja większy zysk.
      I one, i miasto Rzeszów może sięgac np. po wsparcie unijne, stworzyć pomiędzy
      tymi miastami spójną, nowoczesną sieć drogową, infrastrukturę i system wygodnej
      komunikacji. Może zaoferować w ramach aglomeracji pomoc w uzbrajaniu pod
      inwestycje okolicznych gminnych terenów na styku z miastem, bez "tranzytu"
      sieci przez nierozwinięte wiejskie tereny.
      I Rzeszów i sąsiedzi tworzą wtedy warunki dla zamieszkiwania i inwestowania i
      od tego momentu zaczyna sie zdrowa konkurencja. Inwestor/mieszkaniec przychodzi
      tam, gdzie gmina stworzy lepsze warunki. Miasto ma co zaoferowac i gminy też -
      jest równowaga tego co każdy może zaoferować i zyskać, proporcjonalna do
      potrzeb, do liczby mieszkańców i do koniecznych wydatków, do zobowiązań wobec
      nich. Miasto dostaje też tereny pod budownictwo, może swobodnie się rozwijać,
      staje się miastem wygodnym i nie przegęszczonym.
      Okoliczne miasteczka i gminy zaczynaja żyć w już bezpośrednim sąsiedztwie
      Rzeszowa, i moga się stać " miejskimi sypialniami" i też zacząć intensywnie
      rozwijać, zacząć zabudowywać spokojną, ładną architekturą.
      Przykładowo.administracyjne i komunikacyjne przybliżenie Rzeszowa w kierunku
      Łańcuta może spowodować, że więcej osób będzie chciało się osiedlać, budować w
      tym miasteczku, że więcej Rzeszowian skorzysta z wygodniejszych połączeń i
      częściej będzie tam zaglądać i zostawiać pieniądze.

      Bielefeld ma rzeczywiście 316 tys. mieszkańców a nie km2. Zespół miejski wokół
      niego tych mieszkańców ma "trochę" więcej - jak widać poszerzenie granic
      Bielefeldu w 1972 (bodaj) roku wyszło wszystkim na dobre.

      Jestem przeciwny ładowaniu się na południe bardziej niż poza Zwięczycę, Białą,
      Matysówkę i część Budziwoja (tzw. Kolonia i Podłęże, które wg mnie powinno
      wejść do miasta w całości) ponieważ: 1) taka a nie inna topografia tych terenów
      utrudnia i podraża powiązanie uzbrojenia ich z uzbrojeniem miejskim 2)ujęcie
      wody dla Rzeszowa jest w Zwięczycy i trudne i drogie byłoby rozwijanie miasta
      powyżej ujęcia 3) Są to ekologiczne i widokowe tereny Pogórza i duży zakres
      przyłaczeń nie ma tam sensu 4)Tyczyn i Boguchwała (dawne miasteczko!) mają
      historyczny charakter i klimat miasteczek satelickich, to są samodzielne gminy
      i nie ma potrzeby żeby ich wchłaniał Rzeszów 5)dalsze tereny na południu nie
      są funkcjonalną częścią Rzeszowa, mają swój wyraźny, odrębny charakter.

      Moim zdaniem to co zaproponowały teraz służby miejskie (ok 100km2 łącznie po
      przyłaczeniu) to dobry ruch, ale dopiero początek kształtowania nowoczesnego
      Rzeszowa.
      Terenów inwestycyjnych tam jest jak na lekarstwo, to są świetne tereny pod
      budownictwo głownie jednorodzinne, ale nie pod przemysł -bo ten albo by
      zniszczył krajobraz tych terenów, albo np. doprowadził do spadku cen działek
      budowalnych w takiej okolicy . Zakład może być nieuciążliwy i niegrożny dla
      środowiska, ale może po prostu nie pasować do otoczenia; kto chce sie budowac
      np. koło składów i hal fabrycznych. Tereny inwestycyjne powinny mieć wygodny i
      szybki dojazd, leżeć blisko planowanych dróg ekspresowych i węzłow autostrad,
      kolei, dobrze (jeśli mówimy o tworzeniu np. parków technologicznych) gdy są
      niezabudowane, jak są scalone, tzn. mają jednego właściciela (samorząd -
      inwestor nie szuka przez 2 lata właścicieli 200 działek po Australii,
      Argentynie czy po innych antypodach) , jak nie są to "góry-doliny" i gdy są z
      możliwością powiększenia - wtedy można je łatwo i taniej uzbroić i
      rozbudowywać. Takie tereny to Rudna Wielka i tereny gminy Trzebownisko.

      I jeszcze jedno: nie jestem na dziś i w dajacej się przewidzieć przyszłości za
      zwiększaniem powierzchni Rzeszowa ponad jakieś 200-205 km2.

      Mimo wszystko nas nie stać na taki boom inwestycyjny jak Niemców. Trzeba by
      raczej włączyć to co już jakoś ciąży do miasta, albo może niewielkim kosztem
      mu dobrze służyć.

      Pozdrawiam
    • visioner20 Re: Townmaker, zgłoś się :) 20.07.05, 12:17
      Wg mnie najlepsze wyjście to Rzeszów ma 120-140 km (przyłączenie oprócz
      wszystkich 9 miejscowości, Zaczernia, Rudnej Małej i całości Budziwoja). Miasto
      miałoby prawie 190 tysięcy mieszkańców, sporo terenów inwestycyjnych,
      rekreacyjnych i pod budownictwo mieszkaniowe. I do tego - koncentryczny układ.
    • sunflower_rz Re: Townmaker, zgłoś się :) 20.07.05, 21:07
      Rzeszów - 53,67 km powinien dołączyć w najbliższym czasie:

      Załęże - 5,36 km
      Przybyszówka - (fragment) - 9,26 km
      Słocina - 9,16 km
      Zwięczyca - 7,23 km
      Budziwój - (fragment) 13,90 km
      Miłocin - 2,22 km
      Pogwizdów - 2,30 km
      Zaczernie - 8,16 km
      Matysówka - 5,30 km
      Biała - 6,06 km

      Razem daje to powierzchnię 122,4 km. To powierzchnia bliska np Liverpool czy
      Manchester :) Zgodnie z Twoimi spostrzezeniami townmaker, z Budziwoja są
      włączone Dębina, Kolonia i Podłęże.

      Myślę że powiększenie powinno przebiegać w 2 etapach, o czym od dawna mowiono.
      Należy starać się o dalsze poszerzenia, szczególnie ważne są tereny na północy.
      Pozdrawiam.
      • sunflower_rz Re: Townmaker, zgłoś się :) 22.07.05, 11:10
        Ewentualnie zamiast całości Budziwoja można włączyć przysiółek Budziwój-Dębina
        (3.41 km) a do tego Rudną Małą (12.25 km). Łącznie daje to nam powierzchnię:
        124.24 km i masę terenów inwestycyjnych (szczególnie Rudna Mała i Zaczernie).
        Przy takiej powierzchni liczba mieszkańców wyniosłaby 182 tysiące. Tym samym
        gestość zaludnienia spada do 1450 os/km. Wprost idealnie :) Propozycje
        włączenia Rudnej Małej jako bazy terenow zielonych dla miasta wysunął jakiś
        czas temu własnie Townmaker. Pozdrawiam.
        • townmaker Re: Północ 22.07.05, 15:56
          Na miejscu władz miasta zabiegałbym jeszcze o Rudną Wielką gm.Świlcza (pola
          blisko E-40, autostrada i kolej - możliwość łatwej budowy bocznic do zakładów),
          olbrzymie tereny do scalenia pod przemysł od strony torów pomiędzy nimi a drogą
          do Rudnej i pomiędzy granicą Przybyszówki a torami - w ramach np.
          podkarpackiego PNT - pod przemysł, który nikomu nie będzie przeszkadzał. Tereny
          na północ od E-40 w Przybyszówce, bliżej tej trasy zostawiłbym pod rozwój
          bardziej reprezentacyjnej części miasta i skomunikował je przynajmniej jednym-
          dwoma wiaduktami drogowymi z Rudną Wielką właśnie. Mogłyby w tej cześci pól
          Przybyszówki, gdyby plan przyciągania inwestorów się powiódł, powstać np. m.in.
          nowoczesne biurowce firm majacych zakłady produkcyjne po drugiej stronie torów,
          w Rudnej Wielkiej i być może jakaś bardziej ekskluzywna wielorodzinna zabudowa
          mieszkaniowa. Warto było by też wtedy pomyśleć o dostosowaniu dworca PKP w
          Rudnej do nowych potrzeb.

          Co do Małej Rudnej (gm. Głogów) to pod przemysł nadaje się ewentualnie część na
          zachód od torów do Głogowa.

          Co z tego miałyby gminy?
          Gdyby Głogów zgodził się oddać Miłocin, Pogwizdów i Małą Rudną, a do tego np.
          jeszcze wschodnią część Lipia i Rogoźnicę, to miasto mogłoby np. pomóc w
          przebudowie ulicy w Rogoźnicy i połączeniu jej na zachodzie, już poza nową
          granicą z planowanym w Mrowli węzłem przecięcia autostrady i drogi S-375,
          umożliwając w ten sposób dogodny dojazd do Głogowa. Przede wszystkim zaś od
          ulicy w Rogoźnicy, przy skręcie na Lipie, możnaby zrobić odnogę w kierunku
          północnym, w rejon pól Bud Głogowskich i tu zlokalizować porządne, spore i nie
          kolidujące z terenami rekreacyjnymi tereny dla inwestorów dla gminy Głogów,
          może nawet w przyszłości z możliwością częściowego rzeszowskiego uzbrojenia
          (gdyby np. była możliwość powstania pętli ciepłociągu Załęże- Trzebownisko-
          Jasionka (lotnisko) -Rudna Mała - Miłocin- Baranówka.

          Gmina Świlcza zaś mogłaby się nawiązać infrastrukturalnie do miejskiego obszaru
          przemysłowego w Rudnej Wielkiej i pociągnąć sieci i przeznaczenie terenu na
          zachodnia stronę planowanej drogi ekspresowej, w rejon północnej i zachodniej
          części Mrowili oraz południowej części Bratkowic i zachodniej części Świlczy,
          szczególnie powyżej torów kolejowych. Te tereny podejrzewam byłyby dużo większe
          niż oferta inwestycyjna terenów Rzeszowa, nawet po maksymalnym rozszerzeniu
          jego granic. Widzę więc tu także terny dla oferty inwestycyjnej powiatu
          ziemskiego rzeszowskiego.

          Wtedy na poważnie zaczęłoby działać coś na kształ aglomeracji rzeszowskiej i
          byc może z mniejszym rumieńcem wreszcie możnaby zacząć mówić o metropolii
          rzeszowskiej.

          Myślę, że przy odrobinie dobrej woli porozumienie by osiągnięto i sprawę
          udałoby się zrealizować. Wtedy każdy: i Rzeszów i starosta i gminy miałyby
          porównywalną ofertę inwestycyjną i myślę że to byłoby z korzyścią dla wszyskich
          i przede wszystkim dla nas, mieszkańców Podkarpacia.

          Natomiast z gminami Trzebownisko i Krasne oczywiście można rozmawiać, ale rzecz
          jest skomplikowana, bo musiałyby to być, w myśl koncepcji starosty i WSiZ
          rozmowy o ich zgodzie na ich likwidację i powstanie z połączenia ich z
          Rzeszowem nowego obszaru miejskiego oraz jednej, nowej gminy wiejskiej.

          pozdrawiam
          • Gość: wafel Re: Północ IP: 195.117.241.* 22.07.05, 16:10
            Bardzo interesujace są te wszystkie analizy na forum. Ciekawe czy ktoś z
            miejskich rajców albo włodarzy naszego pieknego województwa czyta je i ma chęć
            je wykorzystać.
    • sunflower_rz Re: Townmaker, zgłoś się :) 22.07.05, 19:57
      Cieszę się że powiększono miasto o 31 km przedmieść o charakterze podmiejskim.
      To wielki sukces i przede wszystkim dziękuję panu prezydentowi Ferencowi.
      • townmaker Re: Townmaker, zgłoś się :) 23.07.05, 00:10
        Poczekaj, oblejemy ten sukces jak zobaczymy rozporządzenie - na razie to tylko
        projekt :).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka