Dodaj do ulubionych

Po co nam takie uczelnie?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 10:04
Ja mam pytanie-po co nam takie uczelnie jak np. szkoły prywatne w rzeszowie?
Chodzi mi o szkoły takie jak Wyrzsza szkoła informatyki i ta druga
informatyki i zarządania? Przecierz poziom ich jest beznadziejny!!! Mam
kolege który przez okres 5 lat miał jeden zesztyt, pracę magisterską ocenioną
na ponad dobry pisał przez jedno popołudnie!!! Przecierz to jest wypaczanie
nauczania! Wedłu zasady - masz kase na studia, płcisz to masz mgr!!!
I jak porównać taki tytuł z tytułem po skończeniu Ur, Uj, UW, AGH, czy innych
bardzo dobrych uczelni???
Powinno się wszystkie prywatne pozamykać!!! Choc patrząc na WSZ w Jarosławiu
tez mam watpliwości, bo tam tez poziom jest bardzo niski!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: student Re: Po co nam takie uczelnie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 10:05
      wyższe! SORKI ZA POMYŁKI!!!!
      • Gość: paradius Re: Po co nam takie uczelnie? IP: 62.93.41.* 26.01.06, 12:53
        "Przecierz"?? Cepie sam się naucz pisać, a później krytykuj.
        • Gość: dziam Re: Po co nam takie uczelnie? IP: *.osk.enformatic.pl 07.02.06, 10:17
          właśnie po to są takie uczelni żeby tacy ludzie jak ty umieli napisać wyższe
          bez błędu....
    • adam_west Re: Po co nam takie uczelnie? 26.01.06, 10:38
      :lol
      • Gość: Wujek DObra Rada Re: Po co nam takie uczelnie? IP: 83.17.115.* 26.01.06, 10:43
        MOją szkołą były Lasy Kabackie :) to se ne vrati!
        • Gość: qaz Re: Po co nam takie uczelnie? IP: *.krak.tke.pl 26.01.06, 16:06
          Tylko nie prównój tych "szkółek " do UR-prosze . Tam nawet pracy magisterskiej
          nie trzeba pisać. Wystrczy przespiać od kogoś i też przejdzie. To jest taki sam
          poziom !!!
          • podkarpacie Re: Po co nam takie uczelnie? 04.02.06, 11:14
            na WSIiZ istnieje tzw. system antyplagiatowy, który określa procent zgodności
            napisanej pracy z innymi publikacjami i pracami, jeżeli ten procent przewyższy
            pewien pułap praca jest odrzucana jako plagiat. Wiele osób na WSIiZ już się na
            tym systemie przejechało i musieli pisać pracę praktycznie od nowa.
    • Gość: bar Re: Po co nam takie uczelnie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 14:41
      w 100% popieram! jak można porównac wiedze kogoś kto się męczy na ekonomii na
      UR a jak kogoś kto kończy te patologiczne szkółki prywatne!!! Alo to wychodzi
      później przy szukaniu pracy! Jęsli nie ma się znajomości to można zapomnieć o
      dobrej pracy, wogóle o pracy po prywatnej uczelni! Powinno się je pozamykac i
      zrobić weryfikację uzyskanych dyplomów!
      Domyślam się, że 99,999% Dyplomów np. WSI zostało by anulowane!!!
      I w tym nie ma porzesady!
      Nędza, patologia i nieróbstwo!!!
    • Gość: bar Re: Po co nam takie uczelnie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 14:44
      w 100% popieram! jak można porównac wiedze kogoś kto się męczy na ekonomii na
      UR a jak kogoś kto kończy te patologiczne szkółki prywatne!!! Alo to wychodzi
      później przy szukaniu pracy! Jęsli nie ma się znajomości to można zapomnieć o
      dobrej pracy, wogóle o pracy po prywatnej uczelni! Powinno się je pozamykac i
      zrobić weryfikację uzyskanych dyplomów!
      Domyślam się, że 99,999% Dyplomów np. WSI zostałoby anulowane!!!
      I w tym nie ma porzesady!
      Nędza, patologia i nieróbstwo!!!
      • adam_west Re: Po co nam takie uczelnie? 26.01.06, 14:54
        :lol:
    • gwiazda_podkarpacia Życie pokaże... 26.01.06, 14:58
      wiedza, którą zdobywasz na państwowej uczelni dzięki własnym ambicjom i
      wysiłkom zaowocuje w późniejszym życiu. jeszcze się o tym przekonasz.
      a tak a propos - pozdro dla studentów ekonomii na URz :D

      ...i dodam jeszcze: porównaj siebie z ludźmi, którzy studiują na prywatnych
      uczelniach...masz jeszcze jakieś wątpliwości??
      • rraaddeekk Re: Życie pokaże... 26.01.06, 15:34
        hehehe ekonomia na URz... wiekszośc przedmiotów o hodowli świń, albo jak
        rozróżnić zboże...
        Przecież to "wyższa szkoła rolnicza" z elementami ekonomii (nic się nie
        zmieniło poza nazwą od czasu połączenia filii A.Rolniczej).

        • gwiazda_podkarpacia Re: Życie pokaże... 26.01.06, 15:45
          tak w ramach sprostowania - widać, ze nie jesteś w temacie :]
          tak się składa, że ekonomia w RZ mieści sie w dwóch miejscach
          1. Zalesie, gdzie faktycznie ludzie uczą się o łąkarstwie, ogrodnictwie,
          maszynach rolniczych itd i to NIE jest ekonomia, ale marna podróbka;
          2. Plac Ofiar Getta - prawdziwa ekonomia, z przedmiotami takimi jak
          mikro/makroekonomia, statystyka, bankowość, finanse publiczne, marketing,
          organizacja i zarządzanie i masa innych ściśle związanych z *nazwą* wydziału
          i właśnie to miejsce miałam na myśli.
          Zalesie w żadnej mierze nie kojarzy mi się z ekonomią i dodam jeszcze, że
          właśnie dzięki byłej akademii rolniczej ekonomia wywodząca sięz UMCS-u miała
          problemy z akredytacją...i nie wiedzieć czemu władze uczelni kurczowo trzymają
          się teorii, która mówi, że rolnictwo bez ekonomii i odwrotnie nie mogą bez
          siebie istnieć.
          • Gość: paradius Re: Życie pokaże... IP: 62.93.41.* 26.01.06, 15:52
            Prawdziwa ekonomia na URZ. Jaaaasne a świstak siedzi. Przecież was czeka
            bezrobocie po tym. Co najwyżej zostaniesz dziewczyno kasjerką w banku.
            • gwiazda_podkarpacia Re: Życie pokaże... 26.01.06, 16:21
              lol
              jak Ty mnie chłopaku potrafisz rozbawić :D
              bezrobocie mnie czeka... <rotfl>
              jakbyś wiedział czym się zajmuję, to byś nie pisał takich bzdur
              pzdr
              • Gość: SPIRIT Re: Życie pokaże... IP: 213.77.14.* 26.01.06, 16:26
                Z chęcią bym sie dowiedział, oczywiscie nie musisz podawac dokaldnej nazwy
                firmy ale z checia sie w przyblizeniu dowiem co to jest dla Ciebie
                to "czyyyyyyyyym" :)
                • gwiazda_podkarpacia Re: Życie pokaże... 26.01.06, 16:41
                  mam 23 lata, a od czterech pracuję "w zawodzie", którego cały czas się uczę.
                  mam za sobą lata spędzone w biurze rachunkowym, a teraz w, nazwijmy to,
                  usługach finansowych, więc co nieco wiem na temat. wracajac do uniwerku, moja
                  osobista opinia brzmi tak, że to połączenie umcs-u z akademia rolniczą tak
                  obniżyło, moze nie tyle poziom, co prestiż ekonomii, czego dowodem była wizyta
                  komisji z wawy, która to po obejzeniu zalesia stwierdziła, że procent ekonomii
                  w Ekonomii na URz jest dosyć niski - zapewne dzięki rolniczym przedmiotom :/
                  gdyby nie to nauka mogłaby się rozwijać.
                  pisałeś coś o swoich znajomych pracujących w KB. moje pytanie brzmi - w jakim
                  wieku są?? tak się składa, że znam sporo osób tam pracujacych, mam z nimi
                  częsty kontakt i...nie bardzo daję wiarę temu co piszesz.
                  • gwiazda_podkarpacia Re: Życie pokaże... 26.01.06, 16:46
                    pomyłka, to paradius pisał o ludziach z KB
                    to niech się jeszcze trochę uzewnętrzni na ten temat
                    • Gość: paradius Re: Życie pokaże... IP: 62.93.41.* 26.01.06, 16:55
                      A cóż chcesz wiedzieć koleżanko?
                    • Gość: SPIRIT Re: Życie pokaże... IP: 213.77.14.* 26.01.06, 16:58
                      Hi hi a co do ludzi z KB :) tez mam przyjemność, ale nie o to chodzi by sie na
                      kimś odgrywać, z tego co pamietam na detalu na 3maja przeważają kobietki
                      troszkę starsze :) - choć nie tylko :)
                      • gwiazda_podkarpacia Re: Życie pokaże... 26.01.06, 17:10
                        no właśnie, stąd moje pytanie o Twoje "starszawe koleżanki" :)))
                        one raczej WSIiZ-u nie skończyły O_o
                        a w KB pracuje mało młodych ludzi - z tego co mi wiadomo
                        • Gość: paradius Re: Życie pokaże... IP: 62.93.41.* 26.01.06, 17:14
                          Faktycznie jesteś trochę ograniczona. Sorry nie obraź się. Pomyślałaś o tym, że
                          niekoniecznie marzeniem każdego absolwenta WSIZu jest pracować w oddziale w
                          Rzeszowie? Akurat te osoby, które mam na myśli pracują w oddziałach poza RZ oraz
                          w Centrali.
                          • gwiazda_podkarpacia Re: Życie pokaże... 26.01.06, 17:19
                            Alfo i Omego! a któż dorównuje Twojemu intelektowi?!
                            błyskotliwośc i elokwencja to Ty!
                            kultura osobista - to Twoja domena!
                            miłego wieczoru :>
                            • shovvman Re: Życie pokaże... 26.01.06, 17:24
                              Popieram.
                              • Gość: paradius Re: Życie pokaże... IP: 62.93.41.* 26.01.06, 17:29
                                Co jest Sygnałek, czy jak Ci tam było? Też masz jakieś ciekawe teorie, którymi
                                chciałbyś się podzielić czy zaczniesz zaraz mnie straszyć dochodzeniem?
                                • shovvman Re: Życie pokaże... 26.01.06, 18:00
                                  Nie zamierzam niczego dochodzić, twój nick cie zdradza, poza tym sam wiesz za
                                  kogo cie mam :) Gwiazde tez niezle rozbawiles, dziewczyna mi zasypala okno w GG
                                  roznymi emotami typu rotfl, lol, az musialem gg zrestartowac. I to wszystko
                                  dzieki tobie :)
                                  • Gość: paradius Re: Życie pokaże... IP: 62.93.41.* 26.01.06, 18:05
                                    Taki juz ze mnie jest wesolek Michalku.
                            • Gość: paradius Re: Życie pokaże... IP: 62.93.41.* 26.01.06, 17:26
                              No ba. Dziewczyno sie gra sie ma.Pozdro600
                  • Gość: SPIRIT :) IP: 213.77.14.* 26.01.06, 16:54
                    Czyli jak się domyslam studia zaoczne, kolejny temat do dyskusji,ale pominę.
                    Odpowiedz co do pracy bardzo ogólna, usługi finansowe, czyzby jako agent,
                    sprzedający produkty, no ewentualnie doradca, pytanie o znajomych z KB :)
                    swiadczy o to, ze swiat dla Ciebie zamyka się na Rzeszowie, gdzie praca w banku
                    jako analityk kredytowy (doradca)w sektorze średnich lub duzych
                    przedsiębiorstw, który ma niewielki zakres decyzyjności to jest już cos
                    wielkiego :)
                    Pozdrawiam
                    P.S. Z tym agentem to może pudło, poza tym żebys nie odebrała tego jako hasło o
                    niegodnej pracy, mam wielkie uznanie dla ludzi ktorzy potrafia zbudować pozadne
                    realacje z klientami, jednak w tym przypadku wykorzystanie umiejetnosci ze
                    studiów w sprzedaży jest niewielkie
                    • Gość: paradius Re: :) IP: 62.93.41.* 26.01.06, 16:57
                      Do tego się przydają zdolności zdobyte jako akwizytor ekhm sorry przedstawiciel
                      handlowy:))
                    • gwiazda_podkarpacia Re: :) 26.01.06, 17:07
                      ohhh, chyba jestem niegodna (ja, młoda, niedoświadczona, ograniczona
                      terytorialnie, bo dla mnie życie zamyka się w RZ przecież) na rozmowy z takim
                      rekinem finansowym jak Ty.
                      przepraszam, że w ogóle śmiałam wtrącić swoje mało znaczące uwagi.
                      powiem tylko, że nie mam sobie nic do zarzucenia (ja scenariusza do swojego
                      życia nie układałam, pracuję, bo życie mnie do tego zmusza), ale ten wątek
                      dotyczył chyba studiów, a nie mojej osoby, więc wróćmy do tematu.

                      Gość portalu: SPIRIT napisał(a):

                      mam wielkie uznanie dla ludzi ktorzy potrafia zbudować pozadne
                      >
                      > realacje z klientami, jednak w tym przypadku wykorzystanie umiejetnosci ze
                      > studiów w sprzedaży jest niewielkie

                      czy ja wiem??? możnaby tu pobawić sie w studium przypadku, ale wydaje mi się,
                      ze każdą wiedzę ze studiów można wykorzystać w życiu, takze w kwestiach
                      zawodowych. potrzeba tylko odrobiny otwartości. pzdr
                      • Gość: paradius Re: :) IP: 62.93.41.* 26.01.06, 17:09
                        gwiazda_podkarpacia napisała:

                        > ohhh, chyba jestem niegodna (ja, młoda, niedoświadczona, ograniczona
                        > terytorialnie, bo dla mnie życie zamyka się w RZ przecież) na rozmowy z takim
                        > rekinem finansowym jak Ty.
                        > przepraszam, że w ogóle śmiałam wtrącić swoje mało znaczące uwagi.

                        No i wreszcie masz rację. Tutaj się z Toba zgadzam w pełni :)
                      • Gość: SPIRIT Re: :) IP: 213.77.14.* 26.01.06, 17:21
                        Po co ten cynizm :)
                        To jest dyskusja, poprosiłem o troche konkretów akurat przeszlismy na Twój
                        przypadek, chociaz szkoda, że sie bronisz, każdy dokonuje swoich wyborów i
                        powinny być dla niego słuszne. Gdybyś mnie postawiłą jako osobę, która ma coś
                        sprzedać pewno bym nic nie zarobił, ale moją ambicja jest co innego - staralem
                        sie nie krytykować, super,że kto robi to co lubi i POTRAFI.
                        Wracając do tematu kluczowego, UMIEJĘTNOŚCI potrzebne w sprzedaży mozna zdobbyć
                        na studiach, ale barzdej zalezą od predyspozycji, juz w szkole średniej, można
                        nabrać wprawy, sa też szkolenia o róznych technikach sprzedaży, ktore wyuczaja
                        pewne zachowania, no oprocz tego jest nauka danego produktu. Natomisat WIEDZĘ
                        specjalistyczną zdobyta na studiach (oczywiscie daleką od pełnej), potzrebną w
                        finansach, marketingu, finansów publicznych, zarzadzania projektami ciężko tak
                        naprawdę skonfrontować w warunkach naszego podkarpacia (nie licząc paru
                        wiekszych firm). No wyjatkiem wg mnei moze być zakłądanie własnego biznesu.
                  • Gość: ms Re: Życie pokaże... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.06, 09:29
                    a w biurze rachunkowym pracowałaś u tatusia, a teraz u jego kolegi? Słowem,
                    praca dzięki znajomościom, tak?
              • Gość: paradius Re: Życie pokaże... IP: 62.93.41.* 26.01.06, 16:42
                Biorąc pod uwagę ilość Twoich postów, raczej wnioskuję, że jesteś kolejną
                mitomanką w stylu człowieka_o_wielu_nickach, który już był prawnikiem,
                architektem itp.
          • rraaddeekk Re: Życie pokaże... 26.01.06, 15:58
            gwiazda_podkarpacia napisała:
            >... i nie wiedzieć czemu władze uczelni kurczowo trzymają
            > się teorii, która mówi, że rolnictwo bez ekonomii i odwrotnie nie mogą bez
            > siebie istnieć.

            Dokładnie to miałem na myśli pisząc o "wyższej szkole rolniczej" z elementami
            ekonomii.
          • Gość: SPIRIT Prawdziwa ekonomia IP: 213.77.14.* 26.01.06, 16:20
            Hehe podoba mi się to stwierdzenie, prawdziwa ekonomię zarzadzanie i bankowość
            poznasz skarbie dopiero w pracy :), jak uda Ci sie jakąś znależć w zawodzie, bo
            rozmowy nie przejdziesz jak bedziesz tylko o przedmiotach, które miałas mówiła
            (nawet jak je zdałaś na 5).
            Do studenta: chyba byłes szarym studentem, który nie mógł sie wybić i teraz
            sflustrowany narzekasz na czym świat stoi, zapewniam Cie, że w trakcie studiów
            niczym nie odstawalismy od studentów państwowych uczelni, wypowiadam sie tylko
            na temat finansów, ekonomii i marketingu,bo w tym temacie sie orientuje, w
            konkursach ogólnopolskich akurat zespoły z naszej uczelni nie gineły - to są
            fakty, w których sam mialem przyjemność współtworzyć. A co do zdobycia papierka
            bez poparcia nie wmawiaj mi, że uczelni państwowej nie można przemęczyć. O
            przedmiotach, których tam uczą sie nie wypowiadam, fakt stwierdzam tylko taki,
            że nie słyszlem nikogo znajomego, kóry by wspomniał jakiegos znanego eksperta
            (PRAKTYKA), który prowadzi wykłady u nich na uczelni. Kolejny punkt do
            porównainia poziom informatyki, żenujacy po państwówce (tak sie składa, że
            zadania z zakresu excela i formatowanie prac magisterskich najczęściej mi
            zlecali studenci uczelni państwowych - dzikęki czemu zarobiłem na swoje
            studia :), a przejrzyjcie sobie proszę oferty pracy dot. finansów (OFFICE
            BIEGLE)
            NIE TWIERDZĘ, że uczelnie państwowe są złe, mają jednak pewne minusy.
            ALE PODSTAWOWA ZASADA JESY TAKA JAK KTOŚ CHCE SIE NAUCZYĆ TO SIE NAUCZY I TU I
            TU, chociaz ja bym wybrał uczelnie prywatna bo wg mnie daje mi wiecej
            możliwości. Tutaj wrzucmy dyskusję na temat płatnosci studiów, alarm podnoszą
            Ci którzy chca za darmo zdobyć papierek, Ci co chca się czegoś nauczyć z checia
            by zapłacili, a gdyby byli w gronie tych lepszych dostali by zwrot ponad 100%
            czesnego w formie stypendiów. A dodatkowo podam przykłady nagród sprzed kilku
            lat DLA KAŻDEGO członka 5-osobowego zespołu w konkursie Fundacji Edukacyjnej
            Przedsiebiorczości:
            2000zł - I miejsce
            1500zł - II miejsce
            1000zł - III miejsce
            750zł - IV miejscie
            500zł - V miejsce
            oprócz nagroda od rektora, zapewniam ze niektórzy na studiach na państwowej
            uczelni zarabiają
            • Gość: SPIRIT C.D. IP: 213.77.14.* 26.01.06, 16:35
              ...na studiach na niepaństwowej uczelni zarabiają (drobny pośpiech)
              • Gość: paradius Re: C.D. IP: 62.93.41.* 26.01.06, 16:53
                Dokładnie Panie SPIRIT.
                Dodam jeszcze mały przykładzik na poparcie tezy, iż prywatna uczelnia uczy
                "sprzedawania się". 3 lata temu nasz zespół ( ja+ kilku innych studentów WSIiZu)
                pobił na głowę takie uczelnie jak UJ, AE Kraków, PRz + kilka jakiś tam mniej
                znaczących niepaństwówek, zajmując I miejsce w Ogólnopolskich Warsztatach
                Reklamy. I najlepsze w tym wszystkim jest to, że tak naprawde żadne z nas nigdy
                wcześniej nie zajmowało się reklamą ( w przeciwieństwie do załóg z w/w uczelni).
                Potrafiliśmy stworzyć strategię reklamową " z biegu" wykorzystując wiedzę
                zdobytą na uczelni i obycie. I właśnie takie wydarzenia nazwijmy to, pokazują co
                jest warta uczelnia.
                Inny przykład to tak jak już wspomniał SPIRIT- rozmowy kwalifikacyjne. Śmiech
                mnie ogarnia podczas rozmów kwalifikacyjnych, jak widzę tych wszystkich
                ex-studentów po państwówkach powtarzających jakieś wyuczone na pamięć
                "uniwersalne zwroty" po angielsku i trzęsących ostro portkami, żeby ich tylko
                HRowiec nie zapytał czegoś z Excella.
            • Gość: student Re: Prawdziwa ekonomia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 07:59
              Załamujesz mnie człowieku takimi wypowiedzami! Życzę Ci wszystkiego
              najlepszego. Otóż kolego skończyłem AGH w Krakowie. Pracuje teraz na północy
              Polski, co zresztą wynika z mego wykształcenia. Na studiach mega-naukowcem nie
              byłem ale stype brałęm. W tym poście chocdziło mi o to aby pokazac że jeśli
              kończysz uczelnie państwową to masz bardzo duże szanse na zalezienie dobrej
              parcy, natomiast po prywatnehj musisz czekac na "ochłapy". Tak , tak kolego.
              Mam kolegę który po szkole prwatnej w Nowym Sączu, gdzie nawet stypendium
              brał, teraz sprzedaje w Albercie w Krośnie na mięsnym. Nie wirzysz? Odwiedz!
              Chodzi mi o to aby ustrzec ludzi, którzy mają coś w głowie kończąc szkołę
              srednią aby nie wybierali praywatnej bo potem na rozmowie się okaże, że
              powiedza dziękujemy-oddzwonimy. Takie kolego są realia. Powiem Ci więcej w swym
              życiu odbyłem 4 rozmowy kwalifikacyjne i na prawdę miałem w czym wybiarać, ale
              i tak mam zamiar popracowac troche w wielkopolsce i wrócić na południe.
              Natomist moja znajowa skńczyła ekonomię na WSI i parcuje teraz w Zus Jssło,
              oczywiście mega załtwianie(bo kogo po takim g. do parcu normalnej przyjmią) i
              wiesz ile zarabia na całym etacie? 1000 brutto. Mi chcodzi o to aby nie
              sprzeczać się z Tobą zakompleksiony chłopcze lecz pokaż Ci że owszem może jeśli
              bęeziesz chciał to i sie czegos nauczysz w tej twojej szkółce( chcoć jak się
              nie będziesz uczył to i tak skończysz-o ile zapłacisz), tylko że potem zapomnij
              o dobrej parcy bo jak prezes banku zobaczy Twój dYplomik a Dyplom kogos po
              ekonomii np. na AE to sorry stary ale niestety! Aha, a tak nawiasem, nie wiem
              na którym jesteś roku ale z neta wiem, że w krosnie maja Tesco otwierać( do
              mego miasta idzie nowe) więc juz Cv pisz bo na pewno na mięsny i rybny za dużo
              nie będzie chetnych i jak ze swoim dyplomikiem się ladnie zakręisz to może
              nawet kiedyś pozwola ci Managerem stoiska zostać!
              Pozdrowienia z Wielkopolski!!!(troche cieplejszej ale na pewno mniej urokliwej
              jak podkarpacie ze swymi urokami). Aha i tak nawiasem, jesli wilkopolska,
              zahcodnipomorskie są wyżej w rankinagach województw to ja padam na ryj! Tu jest
              polsa Z a my jesteśmy AAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!
            • Gość: Andrzej Re: Prawdziwa ekonomia IP: *.ovh.net 27.01.06, 08:42
              Kolejny punkt do
              > porównainia poziom informatyki, żenujacy po państwówce (tak sie składa, że
              > zadania z zakresu excela i formatowanie prac magisterskich najczęściej mi
              > zlecali studenci uczelni państwowych - dzikęki czemu zarobiłem na swoje
              > studia :), a przejrzyjcie sobie proszę oferty pracy dot. finansów (OFFICE
              > BIEGLE)

              No jeżeli dla Ciebie informatyka zamyka się w obrębie pakietu biurowego to mogę tylko pogratulować wyboru (pewnie wymuszonego poziomem intelektualnym) prywatnej uczelni. Tak się składa, że na państwowych uczelniach nikt nie traci czasu na uczenie ludzi czegoś, co sami są w stanie szybko opanować. A ci, którym się nie chce dłubać przy edytorku tekstowym dają do zredagowania teksty takim właśnie specjalistom od akapitów, wyrównań deseni itp jak Ty. Ty masz robotkę, z której jestes dumny a inni mają czas żeby zajmować się poważniejszymi rzeczami takimi jak chociażby data mining czy nawet systemy rozproszone. Pozdrowienia dla watowców - nieliczni będą wiedzieć o co chodzi.
            • Gość: bar Re: Prawdziwa ekonomia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 14:18
              oj chłopcze chłopcze, to Ciebie na tej szkółce Excela nauczyli? nie chce mi sie
              wierzyć!!! oj to juz prawie oxford! zejdz na ziemie buraku! Ty i ta twoja szkoł
              ajo jedno wielkie g...! Jestes zero, a nawet mniej niż zero jak spiewa Lady
              Pank!
              • Gość: SPIRIT Re: Prawdziwa ekonomia IP: 213.77.14.* 27.01.06, 15:50
                :) zacznijmy od tego, że przykłąd excela nie miał pokaząć moich umiejętności,
                tylko poziom na jakim zatrzymują się studenci świetnie wyedukowanych uczelni
                państwowych (szczególnie w Rzeszowie). Nie wmówisz mi, że osoba po studiach
                ekonomicznych będzie uczyła się excela dopiero w pracy, jak go do tej pory nie
                umie to znaczy, że szczególnie w dziedzinie finansów czy bankowości niewiele
                poza wyuczoniem się się regułek zrobiła. Powtarzam to jest jedna z podstawowych
                rzeczy sprawdzanych na rozmowie kwalifikacyjnej. Kolejna rzecz jakoś osoba,
                która ma blade pojęcie o stosowaniu najprostszych narzędzi do wyliczeń, czy
                bazodanowych nie ma szans na zabranie sie za tematykę data mining (no chyba, że
                chodzi o uczenie się teorii mi.in definicji).
                Odnosząc się do wypowiedzi studenta, gdyby rekrutacja zamykała sie na etapie
                wyboru najlepszej uczelni to konczyło by sie na pierwszym etapie wysłania
                CV :), sypanie przykładami ludzi pracujących "w warzywniaku" są po każdej
                uczelni. Ja proponowałem przejść na poziom studentów jak nie po tej drugiej
                stronie skali to przynajmniej średniej.
                Odniosłem sie chyba do wszystkich argumentów, nie wybierając tych co mi co
                bardziej pasują. Dyskusję z bar-em chyba zakończę sugestią, żeby przeniósł się
                do baru i zamówił piosenke mniej niż zero, może być i z dedykacją dla mnie,
                osobami dyskutującymi na takim poziomie się nie przejmuję ale współczuję i
                życzę powodzenia w przyszłej karierze :), nie wiem tylko w jakim zawodzie Twoją
                umiejetność obrażania innych na bardzo niskim poziomie będziesz mógł
                wykorzystać.

                Wogóle skąd ta agresja w moją strone, przecież i tak po mojej szkółce nie mam
                szans, jestem tępy, nie stanowię dla was zagrożenia :) Akademia Górniczo-
                Hutnicza czy Wojskowa Akademia Techniczna to kuźnia talentów, do któych Wy
                należycie :), proszę nie chwalcie sie tym tylko za bardzo zwłaszcza z tej
                pierwszej uczelni znam studentów, którym poziomem wiedzy moze i dorównujecie
                (optymistyczny scenariusz), ale kulturą już za grosz, nie psujcie im opinii.
                Troszkę szacunku Panowie i Panie
                • Gość: Andrzej Re: Prawdziwa ekonomia IP: *.bihira.com 27.01.06, 23:58
                  > :) zacznijmy od tego, że przykłąd excela nie miał pokaząć moich umiejętności,
                  > tylko poziom na jakim zatrzymują się studenci świetnie wyedukowanych uczelni
                  > państwowych (szczególnie w Rzeszowie).

                  Świetnie wyedukowana uczelnia? Czy mi się wydaje czy już na początku widzę bełkot? :)

                  Nie wmówisz mi, że osoba po studiach
                  > ekonomicznych będzie uczyła się excela dopiero w pracy, jak go do tej pory nie
                  > umie to znaczy, że szczególnie w dziedzinie finansów czy bankowości niewiele
                  > poza wyuczoniem się się regułek zrobiła. Powtarzam to jest jedna z podstawowych
                  >
                  > rzeczy sprawdzanych na rozmowie kwalifikacyjnej.

                  Właśnie zauważyłem, ze większość "ekonomistów" po prywatnych szkółkach niedzielnych posługuje się kategoriami jakościowymi a nie ilościowymi. Analiza matematyczna, statystyka czy rachunek prawdopodobieństwa to pojęcia abstrakcyjne z pogranicza science-fiction.

                  >Kolejna rzecz jakoś osoba,
                  > która ma blade pojęcie o stosowaniu najprostszych narzędzi do wyliczeń, czy
                  > bazodanowych nie ma szans na zabranie sie za tematykę data mining (no chyba, >że chodzi o uczenie się teorii mi.in definicji).

                  teoria też jest ważna ponieważ jej zaniedbywanie owocuje później tym, że delikwent mówi o korzystaniu z narzędzi, które ułatwiają mu pracę z czymś czego do końca nie rozumie. Podstawić do wzorku każdy potrafi ale nie każdy rozumie dlaczego ten wzorek ma taką a nie inną postać.

                  > Wogóle skąd ta agresja w moją strone

                  Kto tu mówi o agresji? To akurat chyba jest domena studentów uczelni prywatnych, którym wydaje się, że na państwowych czas zatrzymał się w miejscu. Wybacz kolego ale to Twoje pierwsze posty świadczą o lekceważącym stosunku do "państwówek" więc szybkie sprowadzenie Cię na ziemię chyba było jak najbardziej uzasadnione.

      • Gość: paradius Re: Życie pokaże... IP: 62.93.41.* 26.01.06, 15:40
        Sorry Moi Drodzy, ale uważam, że nie macie racji. Jako absolwent ekonomii na
        WSIZie znam się lepiej na ekonomii niż absolwenci UR. Jako przykład podam firmy,
        gdzie pracują moi znajomi po moim kierunku: P&G, ING, Kredyt Bank, NBP,
        Ingenium,BPH,Millenium.
        I dodam, że dostali się tam bez znajomości. Doceniono ich wiedzę
        oraz...potrafili się po prostu sprzedać. Nie uważam aby UR uczył takich rzeczy
        jak kreowanie własnego PR. Poza tym podczas gdy studencki Uniwerku siedzieli i
        bez sensu wkuwali całki, macierze i pochodne 2 stopnia, my organizowaliśmy
        kongresy, warsztaty, odbywali praktyki w firmach. Potraficie tylko narzekać.
        Przypatrzcie sie sobie. Spędziliście 5 lat bez sensu ucząc się ekonomii od
        profesorów, ktorzy w poprzednim systemie nauczali ekonomii socjalizmu. I wtym
        względzie nie mamy co polemizować, bo wszyscy wiemy ,że mam rację.
        Wiadomo, że prywatne uczelnie łatwiej pchnąć, ale dotyczy to także niektórych
        perełek, choćby SGH, gdzie trudno się dostać ale jeszcze trudniej wylecieć.
        Jeśli nie wiecie o czym piszecie i nie znacie realiów, to nie zabierajcie głosy
        w dyskusji. Pozdrawiam i życzę więcej zdrowego rozsądku na przyszłość.
        • rraaddeekk Re: Życie pokaże... 26.01.06, 15:44
          Znałem osoby które poszły na ekonomię URz, a wściekały się, że faktycznie to
          studiują rolnictwo.
          Jakieś zielniki im kazano robić, praktyki w oborach.
          Faktycznie dużo wiedzy musieli opanować, ale rolniczej... a nie ekonomicznej.
          • Gość: paradius Re: Życie pokaże... IP: 62.93.41.* 26.01.06, 15:47
            Buhaha Dokładnie. A teraz biadolą bo nie mogą znależć pracy. Ciecie
            • signal00 Re: Życie pokaże... 26.01.06, 17:13
              test
              • Gość: Asia Do studenta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.06, 09:02
                Cieszymy sie bardzo że powiodło ci się w Wielkopolsce i na północy kraju ale
                jak wszyscy wiedzą pod względem rozwoju Podkarpacie jest z tyłu i nie ma czego
                porównywać. A co do prywatnych czy państwowych uczelni to Drogi Kolego
                niezależnie którą kończysz bez "pleców" i "wewnętrznej siły przebicia" bedziesz
                u nas na południu siedział na bezrobociu czy chcesz czy nie. Każda szkoła ma
                swoje możliwość jeżeli ktoś chce się czegoś nauczyć to się nauczy czy na URZ
                czy na WSIZ. Kwestia podejścia studenta. Piozdro dla ciebie i trzymaj się
                cieplutko.
                • Gość: też student Re: Do studenta IP: 62.244.139.* 27.01.06, 11:45
                  Heheheh szczególnie zach-pom z zaszczytnym drugim miejscem w UE pod względem
                  bezrobocia i odsetkiem głodujących dzieci (wyprzedza je tylko warmińsko-
                  mazurskie). Mieszkam tu i znam te realia, stary, Szczecin, Gryfino, Świnoujście
                  to jeszcze jakoś sobie radzą ale reszta to dno! Byłem w Nowogardzie, smród z
                  kominów w sypiących się domach, pełno bezdomnych, złomiarzy, szare, brudne
                  miasto. To samo Gryfice, Choszczno, Białogard - istny dramat. Pełno PGRów,
                  patologii, kompletnej beznadziei. Wielkopolska to co innego, ale tam oprócz
                  Poznania też ostatnio nie ma rewelacji. Czytałem zresztą raport, że
                  dysproporcje między Poznaniem a resztą regionu powiększają się. Podkarpacie
                  jest jakie jest, ale Rzeszów zmienia się w oczach, Przemyśl pięknieje,
                  Tarnobrzeg, Mielec, Stalowa Wola, Krosno, Sanok to już bogate, przyjemne
                  średnie miasta. Wokół miast tworzy się sfera bogactwa, ładne podmiejskie
                  miejscowości, rolnictwo nie jest super rozwiniete ale są tu normalne wsie a nie
                  postPGRowskie ruiny. Poza tym to naprawdę piękny region. Kiedyś zacznie
                  wykorzystywać swój potencjał turystyczny i będzie naprawdę dobrze. To już się
                  dzieje - powstają choćby stoki narciarskie, nowe hotele, pensjonaty, otwarto
                  międzynarodowe połączenia lotnicze. Region się rozwija i tak będzie bo poprawia
                  się infrastruktura, są specjalne strefy ekonomiczne, powstają parki
                  technologiczne, jest perspektywa na autostradę a S19 już powoli startuje (wykup
                  gruntów, projekty, jeszcze w przyszłym roku ruszy budowa pierwszego odcinka w
                  regionie). Poza tym drogi S74 i S77. I wreszcie - jest wysoki poziom
                  bezpieczeństwa, niskie bezrobocie, silny patriotyzm lokalny i chęć zmian, co
                  widać choćby po tym jak tu dba się o domy i otoczenie. Póki co jest bardzo
                  przecętnie ale to się zmieni. Pozdrawiam.
                  • Gość: jot Re: Do studenta IP: *.iscnet.pl 27.01.06, 11:56
                    :))) też studentem to ty michaś jeszcze nie byłeś :)))

                    moja rada jest taka - jeśli chcesz uwiarygodnić swoje nowe wcielenia na forum
                    musisz zaprzestać nawiązywać z uporem maniaka do szczecina i
                    zachodniopomorskiego, zmienić układ graficzny swoich postów, zmienić składnię
                    zdań, poszerzyć swoją wiedzę nt. osiągnięć podkarpacia. mielenie w tych samych
                    danych w tysiącach postów, które tworzysz staje się upiornie jednostajne i
                    zniechęca do ich lektury. życzę sukcesów w 'tfurczości'. pozdrawiam
                    • Gość: student Re: Do studenta IP: 62.244.139.* 27.01.06, 12:00
                      Mania przesladowcza na punkcie Szczecina? Proponuje tobie poszerzyc wiedze na
                      temat jego osiagniec. Nie pisalbym o tym miescie ani slowa gdybys sie
                      odpieprzyl.
                      • Gość: paradius Re: Do studenta IP: 62.93.41.* 27.01.06, 16:14
                        Spadaj cieciu do Bostonu i wez to swoje bagatela 15 tys dołkow.
                  • Gość: paradius Re: Do studenta IP: 62.93.41.* 27.01.06, 16:14
                    Ej Michałek to ty? Nowe wcielenie słonecznika?
                  • Gość: paradius Re: Do studenta IP: 62.93.41.* 27.01.06, 16:22
                    A dla Ciebie stworzyli Specjalna Strefe dla Idiotow zapewne.
                    • Gość: Michał Re: Do studenta IP: *.viknet.pl 27.01.06, 19:03
                      Napisał to kretyn paradius, jeszcze wczoraj wyśmiewający odpowiedzi w kilku
                      postach naraz. Wyśmiałeś sam siebie. Jesteś żałosny. Idź i twórz kolejne wątki
                      na mój temat, wyżyj się nieudaczniku.
              • Gość: coś nie gra! Re: Życie pokaże... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 14:08
                co za plant ze szczecina siada na mój nick-student? to ja załozyłem to forum! a
                ten cymbał na mój wsiadł i jestem mylony!
                • Gość: Misio Re: Życie pokaże... IP: *.viknet.pl 27.01.06, 14:29
                  Fuck Ya.
    • Gość: jot Re: Po co nam takie uczelnie? IP: *.iscnet.pl 27.01.06, 14:51
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=69&w=24748416&v=2&s=0
      ROTFL
      • Gość: Michał Re: Po co nam takie uczelnie? IP: *.viknet.pl 27.01.06, 14:52
        Proponowałem umowę - ja przestaję antagonizować i prowokować, a ty ośmieszać
        mnie na forum.
        • Gość: jot Re: Po co nam takie uczelnie? IP: *.iscnet.pl 27.01.06, 15:11
          ok deal :)

          sam nie wierzysz w to co piszesz. napóźniej jutro przepoczwarzysz się
          optcialman albo longboya, i będzisz robił to samo. najgorsze to, że wiesz, że
          mam rację.
          • Gość: Michal Re: Po co nam takie uczelnie? IP: *.viknet.pl 27.01.06, 15:13
            Ok, umowa stoi. Daj mi szanse. Pozdrawiam.
          • Gość: Michal Re: Po co nam takie uczelnie? IP: *.viknet.pl 27.01.06, 15:14
            Aha jeszcze jedno - czuje sie w obowiazku poinformowac ze skasowałem wszystkie
            swoje konta i zostawiłem tylko jedno (misiek_rzeszow) ale nie zamierzam go zbyt
            czesto uzywac.
    • Gość: m.m. Re: Po co nam takie uczelnie? IP: 82.177.97.* 02.02.06, 07:03
      Panie student! Wypadałoby się z panem zgodzić, gdyby nie nie jedno ale. Naucz
      się pan zasad ortografii, to wtedy pańska "troska" o poziom rzeszowskich
      wyższych uczelni będzie bardziej wiarygodna. Piszemy: "wyższa", przecież".
      Polecam pięknie wydane ilustrowane słowniki ortograficzne dla klas I-III. Nauka
      nie boli!
    • Gość: dpb Re: Po co nam takie uczelnie? IP: *.icpnet.pl 04.02.06, 08:13
      jesli twierdzisz ze UR ma wysoki poziom to gratuluje
    • xesiu Re: Po co nam takie uczelnie? 04.02.06, 11:00
      zgadzam sie ze poziom podkarpackich uczelni jest absolutnie zaden a szzcegolnie
      fabryki mgr WSIZ,a juz poziom podyplomowek to nawet nie jest poziom to ponizej
      wszelkiej krytyki, zajecia na zasadzie: wlaczony projektor i szpanowanie
      umiejetnoscia podstawowej obslugi laptopa co umiala by zrobic srednio
      rozgarnieta malpa po godzinnym treningu, a nie ktos z tytulem dr , wyklady nie
      na temat , program nieprzydatny tworzony na zasadzie a dam doroboc mojego
      kumplowi to nic ze nie zna sie na zarzadzaniu ale przeciez studentom przydadza
      sie zajecia z historii :)Wyklady oczywiscie w jakiejsc podstawowce zeby sie
      studentom nie wydawalo ze ktos sie nimi interesuje. Mam porownanie jak to
      wyglada w innych uczelniach poznan i wawa i tez prywatne szkoly, przepasc jest
      przeogromna. Oczywiscie na poczatku obietnice byly imponujace ale kiedy
      frajerzy juz zaplacili to mozna ich frajerzyc. Mala dygresja na koniec : w
      grudniu prowadzilem rekrutacje na prozaiczne stanowisko asystentki w dziale
      markrtingu, najslabsze byly absolwentki WSIZ nawet niektore z piatkami na
      dyplomie , a i wszytkim obroncom tej nieszacownej szkolki niedzielnej polecam
      wyniki ankiety polityki : " absolwenta jakiej uczelni bys zatrudnil"
    • podkarpacie Re: Po co nam takie uczelnie? 04.02.06, 11:11
      Gość portalu: student napisał(a):

      > Ja mam pytanie-po co nam takie uczelnie jak np. szkoły prywatne w rzeszowie?
      > Chodzi mi o szkoły takie jak Wyrzsza szkoła informatyki i ta druga
      > informatyki i zarządania? Przecierz poziom ich jest beznadziejny!!! Mam
      > kolege który przez okres 5 lat miał jeden zesztyt, pracę magisterską ocenioną
      > na ponad dobry pisał przez jedno popołudnie!!! Przecierz to jest wypaczanie
      > nauczania! Wedłu zasady - masz kase na studia, płcisz to masz mgr!!!
      > I jak porównać taki tytuł z tytułem po skończeniu Ur, Uj, UW, AGH, czy innych
      > bardzo dobrych uczelni???
      > Powinno się wszystkie prywatne pozamykać!!! Choc patrząc na WSZ w Jarosławiu
      > tez mam watpliwości, bo tam tez poziom jest bardzo niski!!!

      to co piszesz to wierutne bzdury - będąc przedstawicielem tych Uczelni
      wystosował bym pozew o zniesałwienie!!!
      • Gość: paradius Re: Po co nam takie uczelnie? IP: 62.93.41.* 04.02.06, 16:32
        Juz Twoj drugi post w którym chcialbys tylko oskarzac i robic dochodzenia. Co Ty
        z policji jestes czy jak?
      • Gość: loggy Re: Po co nam takie uczelnie? IP: *.ds1.agh.edu.pl 05.02.06, 09:48
        ale ty pusty jesteś i naiwnychłpaczku! magisterku ze szkółki wiejskiej!
    • Gość: Kriss Re: Po co nam takie uczelnie? IP: *.ds1.agh.edu.pl 05.02.06, 00:33
      W 100% popieram studenta! A ten koleś co pisze że powinno się gościa do sądu
      podac to od razu smierdzi jakąś prywatną szkołą dla mniej zdolnych. Ja czegoś
      nie rozumiem-dla mnie jest logiczne że na prywatne uczelnie idą dwa gatunki
      ludzi- słabi w nauce i bogaci. Ot cała prawda. Jest logiczne że jak w średnij
      się słabo uczysz a chcesz miec studia to na pewno na państwowej nie dasz rady a
      prywatną kończysz i tyle. Po co te jakies wielkie wywody. Ja też skonczyłem
      prywatną uczelnię, tyle że w Krakowie i wiem jak jest. Jest przelew to jest
      zaliczoko. Ludzie w jakim świecie wy zyjecie? Kasa, kasa, kasa. Ale też wiem że
      jak by mi roboty nie załatwili to bym jeje po prywatnej nie znalazł i tyle.
      Chyba proste i logiczne. Też chciałem na AE u mnie studiować, w Krakowie ale
      bym wyleciał szybciej jak bym sie dostał, o ile bym sie dostał i rok w dupe. A
      tak juz jestem mgr i mam wszystko w nosie, ale wiedzy czasmi brakuje ale od
      tego są ksiązki. A tak nawiasem to na podyplomówke nawet po prywatnej nie chcą
      przyjmowac wszędzie:( Pozdro dla Resovii!!!
    • Gość: Oburzony Re: Po co nam takie uczelnie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.06, 11:43
      Debilu!. Ty sie nie nadajesz do żadnej uczelni, bo nie znasz elementarnych
      zasad ortografii. Pewnie jesteś studentem lub absolwentem państwowej uczelni,
      bo na prywatnej to bys nie zaliczył I semestru. Co za kretyn?
      • Gość: Chrześcijanin Re: Po co nam takie uczelnie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.06, 11:56
        Rzeczywiście trzeba być impotentem umysłowym, żeby wypowiadając się nt.
        wyższych uczelni robić takie "byki". Byłby to w zasadzie jego problem, gdyby
        nie fakt, że posługiwanie sie nickiem "student" przez tego matoła obraża
        prawdziwych studentów. Miłosierdzie chrześcijańskie nakazuje jednak współczuć i
        wybaczać, co niniejszym czynię.
      • Gość: Baron Re: Po co nam takie uczelnie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.06, 07:32
        do oburzonego: myśle, że kolega "student" ma rację z tym poziomem nauki na
        praywatnych uczelniach. A jeśli chodzi o błędy ortograficzne to jak chyba nie o
        to w tym "poscie" chodzi i nie tego temat dotyczy. Wogóle to z początku była to
        dyskusja ciekawa lecz teraz do głosu dochodzą tacy nieudacznicy jak ty i
        głupoty pie......
    • Gość: bolo Re: Po co nam takie uczelnie? IP: 62.93.44.* 08.02.06, 08:19
      Ludzie sprubujcie polibudy
      a nie prywatnych skółek;
      lub innych zaocznych itp. gdzie za studentem idą pieniądze.
      Na pierwszym roku było 8 godzin matmy; 5 fizy - połowa odpadła po I roku
      a co ciekawsze takie "szkółki" pokończyli z dobrymi ocenami.
    • Gość: miastowy Re: Po co nam takie uczelnie? IP: *.rsk.pl / *.rsk.pl 09.02.06, 16:42
      masz racje ktoś robi byznes na naiwnych,bule złapać jak najwięcej baranków
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka