Dodaj do ulubionych

Wielkie odliczanie!!!

14.05.06, 22:00
cześć dziewczyny!
mój termin zbliża się dużymi krokami, czy jest tu jeszcze jakaś ciężarówka,
która ma termin na maj??
napiszcie gdzie zamierzacie rodzić, jak się czujecie itp:) Mam nadzieję, że
jest tu jakaś bratnia duszyczka:)
pozdrawiam i życzę powodzenia!
Obserwuj wątek
    • dsylwia Re: Wielkie odliczanie!!! 15.05.06, 10:26
      Cześć
      ja co prawda mam termin aż na listopad, ale widzę, że nikt się nie odzywa,
      dlatego piszę, zeby życzyć Ci jak najmniej uciążliwego porodu i prosić o
      podzielenie się na forum przeżyciami jak już będziesz po. Pozdrawiam i trzymam
      kciuki. Sylwia
      • agulec.majulec Re: Wielkie odliczanie!!! do dsylwia w sprawie cc 31.05.06, 08:53
        Hej, ja tak tylko krótko w sprawie cc , juz nieraz o tym Ci pisałam.Teraz sama
        mam porównanie i powiem tylko że sama z własnej woli nigdy bym się na nie nie
        zdecydowała. Nie polecam -jeśli tak to można ująć i nie rozumiem cc na
        życzenie.No ale to moje odczucia.pozdrawiam i życzę trafnej decyzji co do
        urodzenia Twojego maleństwa, agulec
    • agulec.majulec Re: Wielkie odliczanie!!! 17.05.06, 22:29
      Witam, termin na 26.05 -bardzo przyjemny dzień- ale jeszcze w całości jestem.A
      czuję się już jak słoń ;))
    • dsylwia Re: Wielkie odliczanie!!! 30.05.06, 15:19
      Cześć Dziewczyny
      jesteście jeszcze 2 w 1 czy cieszycie się już ze swoich maleństw? Pozdrawiam
      sedecznie.
      • agulec.majulec Re: Wielkie odliczanie!!! 31.05.06, 08:47
        Witam, 27 maja o 22.25 wieczorem urodziłam synka.Sliczny chłopaczek, ponad 4 kg,
        10 pkt Apgar.Jesteśmy od wczoraj w domu.Niestety poród zakończyl się cc ale to
        już temat na inny post.pozdrawiam serdecznie wszystkie jeszcze oczekujące mamy :)))
        • dsylwia Re: Wielkie odliczanie!!! 31.05.06, 09:48
          Serdecznie gratuluję synka a c.c. miałaś z uwagi na wagę maleństwa czy do końca
          nie było wiadomo jak zakończy się poród? Najważniejsze, ze jesteście już w domu
          cali i zdrowi. Pozdrawiam.
          • agulec.majulec Re: Wielkie odliczanie!!! 01.06.06, 11:55
            Wszystko zaczęło się miło i sympatycznie ;)),rodziłam z mężem w sali porodów
            rodzinnych na takim świetnym nowoczesnym fotelu porodowym.I z miłą połozną z
            dyżuru która umiała obslugiwac ten fotel ;). całośc potoczyła się szybko, jednak
            przy pełnym rozwarciu przez ponad godzinę główka synka nie mogła zejść niżej i
            nie mogłam zacząć przeć.To był najgorszy okres w całości, lekarz który przyszedł
            mnie zbadac powiedzial że jeśli do 10 nie urodzę bedzie cięcie bo jak się
            wyraził "jest dysproporcja i szkoda szyjki".I niestety po 10 błyskawiczne cc,
            pamiętam jeszcze że anestezjolog pytal jakie chcę znieczulenie a ja
            odpowiedziałam że szybko działające :))) Mąż widział synka zaraz po wyjęciu,
            dostał 10 pkt mimo tego, ja dopiero na drugi dzień rano.co do opieki i
            całosciowo nie mam zastrzeżeń, gdybym miała wybieać jeszcze raz wybralabym
            lwowską, pozdrawiam agulec
            • dsylwia Re: Wielkie odliczanie!!! 01.06.06, 13:29
              Dzięki za odpowiedź - teraz mozesz już się cieszyć maleństwem - nie ukrywam ze
              Ci zazdroszczę. Pozdrawiam. Trzymajcie się cieplutko.
    • 3anek Re: Wielkie odliczanie!!! 01.06.06, 20:34
      ja urodziłam Maciusia 15.05 w szpitalu na Szopena. Było cudownie! Właśnie
      Małego nakarmiłam i zaraz idziemy się kąpać (Maciuś to uwielbia). Poród trwał 8
      godz. faza 1 i 15 min faza 2. Poród naturalny z mężem przy boku:)
      a oto mój synek: wwww.3dmark.pl
      • atrakcyjna2 do 3anek 01.06.06, 21:48
        A jak z nacięciem krocza- miałaś nacinane. Pytam się bo ja chciałabym bez
        nacinania, ale właśnie niewiem jak w tamtym szpitalu na Szopena reagują na to?I
        jak przyjechałaś dopiero na poród czy wcześniej wiedziałś kto bedzie odbierał?
        Kto?
        • 3anek Re: do 3anek 01.06.06, 23:22
          Krocze miałam nacinane - w tym szpitalu to rutyna jeżeli rodzisz 1szy raz. To
          wcale nie boli, jedynie zszywanie było troszeczkę bolesne, ale do przeżycia:)
          Jestem 17 dni po porodzie i już się wszystko ładnie zagoiło i wcale nie czuję
          że rodziłam niedawno. Ja nie obstawiałam przy tym, żeby mnie nie nacinali -
          powiedziano mi, że raczej u wszystkich kobiet, które rodzą po raz pierwszy tak
          się robi więc skoro była taka potrzeba nie miałam nic przeciwko. Powiem Ci, że
          cała akcja, czyli ta 2ga faza z parciem trwała u mnie 15 minut i synek od
          razu "wyskoczył" na świat - nie było potrzeby ciągnięcia go za główkę itp i
          wydaje mi się, że w dużej mierze tak szybko poszło bo miałam właśnie nacięte
          krocze (nawet nie wiem kiedy to zrobili, bo nic nie czuć).
          Co do porodu nie wiedziałam kto będzie miał wtedy dyżur - pojechałam w ciemno.
          Akurat tuż przed porodem była zmiana, na którą przyszedł mój lekarz prowadzący
          (Tomasz Kluz) i to on odebrał poród. Bardzo mi pomógł bo mówił kiedy i jak
          oddychać - świetny lekarz, przy czym bardzo sympatyczny.
          Rodziłam razem z mężem (okazał się super pomocny) i nikogo nie opłaciliśmy - do
          końca nie wiedzieliśmy kto odbierze poród, zresztą dla mnie było najważniejsze,
          że on będzie przy mnie i jakby coś to dopilnuje wszystkiego:)
          • dsylwia Re: do 3anek 02.06.06, 09:52
            Ania
            napisz coś więcej o położnych, pobycie w szpitalu, warunkach na oddziale (sale
            itp.), czy rodziłaś na sali do porodów rodzinnych czy moze byłą zajęta i na
            ogólnej - na pewno synek zabiera Ci mnóstwo czasu, ale jak znajdziesz chwilkę,
            napisz proszę. Dziękuję i gratuluję maleństwa.
            • 3anek Re: do 3anek 02.06.06, 19:32
              Przy moim porodzie były 3 położne; tak szybko to zleciało że trudno mi opisać
              czy były miłe czy nie na podstawie 15 minut, gdzie praktycznie nic nie mówiły,
              bo jak i kiedy przeć mówił mi lekarz. Natomiast po porodzie rozmawialam chwilę
              z nimi i były jak najbardziej miłe. W tej pierwszej fazie, która u mnie trwała
              8 godzin, co jakąś godzinę, półtorej robiły mi ktg i badały rozwarcie -
              położnych było kilka i zawsze przynajmniej takie mam wrażenie starały się badać
              jak najdelikatniej (badanie trochę boli). Sala do porodów jest jedna - nie ma
              jakiejś oddzielnej do porodów rodzinnych. Sala podzielona jest na pół taką
              ścianką i po jednej stronie jest łóżko, a po drugiej stoją dwa łóżka oddzielone
              parawanem. Z czego jestem zadowolona to z sali poporodowej, gdzie trafiłam 2
              godziny po porodzie. Leżałam w pokoju dwuosobowym z Maleństwem obok siebie. Jak
              skończyły mi się pampersy szłam do pokoju dla noworodków i dostawałam nowy
              zapas, tak samo z ubrankami - jak się zdarzyła jakaś "wpadka" bez problemu
              dostawałam czyste (jedynie na wyjście musisz mieć swoje ciuszki). jak miałam
              jakieś pytania to zawwsze położna, która akurat miała dyżur odpowiadała,
              ewentualnie pokazywała jak czegoś nie wiedziałam.
              Łazienki są na korytarzu - wszystko odnowione i z przyjemnością można wziąść
              prysznic po porodzie i iść do toalety,a nie tak jak na Rycerskiej gdzie kible
              są zatkane i wszystko się wali ze starości.
              Ja jestem zadowolona i na pewno kiedyś jak będę miała znowu rodzić to wybiorę
              Szopena.
              • nalow Re: do 3anek 07.06.06, 11:07
                strasznie dziękuje za to co napisałaś. właśnie jestem w przededniu porodu
                właśnie na szopena i takich informacji szukałam
                • 3anek Re: do nalow 07.06.06, 12:35
                  napisz później jak się macie: Ty i Maleństwo i jak było na porodzie:)
                  powodzenia!!
                  • kiniak22 Re: do nalow 11.06.06, 15:29
                    jak tak czytalam twoja wypowiedz to zaczelam zalowac ze nie mieszkam w
                    rzeszowie i ze tam nie rodzilam taki porod to na pewno mniej stresu no i lepsze
                    warunki plus opieka pozazdroscic tylko
                    pozdrawiam no i oczywiscie gratuluje
                    • 3anek do kiniak22 11.06.06, 19:09
                      z moich wypowiedzi wynika, że było super - ja owszem jestem zadowolona, ale
                      było też sporo rzeczy, które można by było zmienić na lepsze, ale wydaje mi
                      się, że jak na naszą państwową służbę zdrowia na szopena było ok;)
                      Wiesz zresztą jak to jest - nie każdemu dogodzi; mnie mogło się podobać a
                      jakiejś innej rodzącej nie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka