Dodaj do ulubionych

Czy to już dno...?

    • mjot1 Życząc zwycięstwa: Jarosławie prowadź! 29.01.10, 19:40
      Prezydent pan jako niedościgniony ideał bezpartyjności, ubiegając
      się o następną kadencję będzie przecież reprezentował jeno samego
      siebie.
      Czyż więc jedynie słuszna partia mogłaby nie wystawić swego
      kandydata w gonitwie do pałacu prezydenckiego?
      Zarzucając premierowi Tuskowi tchórzostwo należy odważnie podnieść
      rękawicę i stanąć w szrankach i o prezydenturę stoczyć bój zwycięski.
      A więc o Efendi?
      Blok startowy gotów!
      Nie zbraknie Ci chyba Wielki Strategu odwagi i nie zawiedziesz
      prawomyślnych? Toż w tobie Jarosławie Wielki nadzieja cała.

      A ja ze swej strony zaręczam, że całym swym jestestwem życzył Ci
      będę zwycięstwa.
      Oczywiście zgodnie z nową pojęcia tego definicją, którą wymlaskać
      raczyłeś: „Tych, którzy nie poszli, było dużo więcej. W tym sensie
      Kropiwnicki wygrał”

      Najniższe ukłony!
      Bohaterów nietuzinkowych w wielkim mając „poszanowaniu” M.J.
      • Gość: scpt ikony IV RP :)) IP: 84.38.160.* 12.02.10, 09:12
        Boże !! Kim już ta Ikona numerkowej RP (czwartej znaczy się) nie była :

        terrorystą drogowym, wicemarszałkiem sejmu, wicepremierem, ministrem, szefem
        partii, a wreszcie przestępcą seksualnym ??
        I to wszystko w ramach demokracji, odnowy moralnej, okresie rządów partyjnej
        koalicji której przedstawiciele na wyścigi prezentowali swe...buzie w
        konfesyjnej tivi i dawali głosu w radiuco maryja ??
        Nie wierzę !! To nie możliwie - tak samo jako to że jedno posłonko - kuleżanko
        owej ikony jest teraz parkingowo a inno - skazano za fałszowanie list poparcia -
        jest teraz nikim !!
        Albo to wszystko bujda albo głupi sen wariata :))
    • mjot1 Tajemnica państwowa 15.02.10, 19:23
      „Jeśli Donald Tusk postawi w wyborach prezydenckich na Radosława
      Sikorskiego, to będzie bardzo zabawnie. Czemu? Bo - jak twierdzi
      lider PiS - na Sikorskiego są haki.” itd.
      www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/polska/haki-na-radka-sikorskiego,53588,1

      Pal diabli, że gość jest chory. Ot przeróżne nieszczęścia ludzi
      dotykają często nie z ich woli przecie.
      Ale jako obywatel nie pozbawiony (jeszcze!) praw publicznych domagam
      się od odpowiednich służb gwarancji, że może owo indywiduum nie
      stanowi zagrożenia dla otoczenia i przebywać poza murami zakładu
      zamkniętego.

      Najniższe ukłony!
      Pełen obaw M.J.
      • Gość: scpt Re: Tajemnica państwowa IP: 84.38.160.* 15.02.10, 20:32
        Tą tajemnicą państwową, według mnie jest, że pewna Pani miała przed wielu laty
        pecha. Zamiast poronić - urodziła bliźniaków - wyjątkowych łajdaków.
        To że spadną oni na dno pohańbienia - tak jak ich koleś od blokad drogowych,
        ciupciania koleżanek partyjnych i samoobrony - to nie mam wątpliwości.
        Tylko szkoda mi dzieciaków które uczyć się będą historii i wiedzy o Polsce
        współczesnej.
        No bo jak ja jako dziadziu mam im wytłumaczyć że czołowe postacie polskiej sceny
        politycznej to skończone fuje (jak mawiał pewien fopiec) ?? :))
        • Gość: scpt kto gdzie pojedzie ?? IP: 84.38.160.* 03.04.10, 12:27
          do Katynia było jedno miejsce w zaproszeniu. Dla Donalda.
          No to ten drugi jedzie jako pobożny turysta w innym terminie.
          Na defiladę jest kilka zaproszeń. Ale ten co jako turysta w Katyniu - tu chce
          być oficjalnie. i problem powstał. Bo ruskie zaprosili też ich polsko-ruskiego
          gienierała co im kiedyś wiernie służył.
          I ten nasz turysta - ma zgryzotę - jechać z gienierałem w jednym samolocie czy
          nie jechać i na jednej trybunie stanąć czy nie stanąć. Cała rada prezydencka nad
          tym dylematem się głowi. A 9. maja bliziutko.
    • mjot1 Stało się 10.04.10, 18:12
      Przecież nie tak miało być?!
      Pochylam głowę i milknę...
      • Gość: scpt Re: Stało się IP: 84.38.160.* 10.04.10, 19:10
        i znów w jednym samolocie kwiat...Wojska Polskiego, tak jak niedawno
        tak jeszcze "kwiat lotnictwa polskiego".
        Nie lubiłem Pana Prezydenta K. ...nawet więcej...
        A teraz tylko wieczne odpoczywanie ....bo o Zmarłych mówi się tylko
        dobrze albo wcale :( [*]
        • mjot1 Dlaczego? 11.04.10, 19:54
          Gdy pierwszy szok minął pod czochradłem zalęgło się i tkwi tam i
          dręczy mnie nieustannie pytanie – dlaczego? Mniemam, że nie tylko
          mnie ono dręczy.
          Z zasady odrzucam metafizykę. Sugestie, że to jakieś fatum lekce
          sobie ważę. Zostaje, więc człowiek.
          Dlaczego pomimo niesprzyjających warunków i wyraźnych zaleceń
          naziemnej obsługi lotniska tak usilnie starano się lądować?
          Kto zdecydował się na aż taką brawurę?
          Kto zaryzykował życiem nie tylko swoim, lecz aż tylu?
          Cóż było powodem igrania z losem?
          Czy fakt, że lądowanie w odległym Mińsku zniweczyłoby rozmach
          uroczystości w rocznicę Mordu Katyńskiego wart był tylu istnień?
          Pytań ciśnie się wiele...
          Wg świadków wybuch był niewielki a pożar ugaszono bardzo szybko
          (strzępy kadłuba nie były osmolone). Zatem:
          Ile było paliwa w zbiornikach? I czy w ogóle był możliwy odlot na
          alternatywne lotnisko...
          I tylko sam już nie wiem czy chcę poznać prawdę...

          Chylę czoła przed pilotem, bo jak na oficera przystało
          odpowiedzialność weźmie na siebie. Nawet pośmiertnie.

          Najniższe ukłony! M.J.
          • Gość: hmm Re: Dlaczego? IP: *.41.108.116.sub.mbb.three.co.uk 12.04.10, 06:00
            ehh, szkoda tu oceniać, zazwyczaj taka tragedia to splot wielu czynników, jednym
            z nich była nasza polska natura, jaka jest dobrze wiemy.

            Jak się spogląda na wywiady z prezydentem, prywatne rozmowy prowadzone z
            małżonką dziennikarzami, zachowania, sposób wypowiedzi, widać coś zupełnie
            odmiennego niż ciągle przewijało w naszych wspaniałych mediach, które robią z
            nas debili,

            Jak łatwo z prostego ( w zachowaniach reakcjach) człowieka zrobić karykaturę.
            Nie mieliśmy do czynienia z parą Beckhamów a z prostymi zwyczajnymi w formie
            ludźmi, o wielkich umysłach i sercu.
            Dlaczego zamiast doceniać to co dobre wyłącznie skupiano się, a raczej znaczna
            cześć Polaków skupiała się na wyśmiewaniu przy wielkim wsparciu polskich
            zgniłych dziennikarzy
            • Gość: scpt Re: Dlaczego? IP: 84.38.160.* 12.04.10, 07:45
              Na pokładzie samolotu zginęli wszyscy, praktycznie wszyscy najwyżsi
              dowódcy Wojska Polskiego i kapelani.
              Kto im kazał zgrupować sie, wbrew rozsądkowi, na pokładzie tego
              tupolewa ??
              Telewizja powiedziała, że żołnierzom zakazano komentować ten fakt.
              Na specjalnych apelach odczytuje się nazwiska poległych.
              • mjot1 Jestem przerażony 12.04.10, 19:00
                Ze spokojnej swej odludnej chałupinki (jak zwykle bardzo niechętnie)
                wyruszyłem dziś do pracy. Ot zwykłe podkarpackie miasteczko, zwykli
                szczerzy porządni bogobojni ludzie...
                Temat rozmów wiadomy. Tragedia.
                Z niedowierzaniem wysłuchałem żarliwej wypowiedzi, że tragedia to
                zamierzone dzieło Rosjan.
                Ot - pomyślałem - egzotyka...
                Jednak w miarę upływu dnia niedowierzanie zamieniło się w zdziwienie
                które szybko zaczęło przeradzać się w przerażenie.
                Otóż pogląd ten nie jest odosobniony! Identycznie sądzi naprawdę
                wielu ludzi.
                Przerażające jest to, że oni nie mają najmniejszych wątpliwości.
                Teza dla nich jest oczywista i wszystko ją im potwiedza.
                Wyraźnie ktoś zasiał ziarno i padło ono na niezwykle urodzajną
                glebę...
                Współczucie, przebaczenie, pojednanie, słowiańskie braterstwo...
                Kim jest ten siewca bogojczyźnianej miłości bliźniego? i jakiż u
                licha ten sukinsyn ma cel?

                Najniższe ukłony! M.J.
                • Gość: scpt będzie prawda !! IP: 84.38.160.* 13.04.10, 09:40
                  i wtedy będą musieli się z tym pogodzić !! teorie spiskowe ?? były,
                  są i będą !! Ja jestem pełen podziwu dla Rosjan - te migawki z
                  telewizji wystarczy mi na ocenę tego co się stało.
                  W filmie Wajdy jest taka scena z rosyjskim oficerem, współczującym
                  żonie Jednego z Katynia.
                  Przecież Rosjanie tacy są - i w tym przejawia się wielkość rezysera
                  potrafiącym pokazać to w epizodycznej roli filmowej.
                  A ty Mieszkańcu Chatki na Uboczu - nie wiesz jacy to nasi rodacy
                  są ?? Wszyscy duchowo piękni ?? mądrzy ?? myślący ??
                  Jesli w to Szanowny Panie wierzysz - to wracaj do chatki , zamknij
                  okiennice i nie wychodź :)) - bo czekają Cię jeszcze bardzo liczne
                  rozczarowania :(
                  • mjot1 Re: będzie prawda !! 13.04.10, 19:27
                    > ...nie wiesz jacy to nasi rodacy są ??
                    No niby wiem... wszak żyję tu i teraz, ale przecie człek jednak się
                    łudzi nadzieją...
                    A tu jeszcze raptem niczym grom z jasnego nieba - Wawel!
                    Kardynał Dziwisz:
                    -Ta decyzja nie powinna dzielić, powinna łączyć(...)
                    -Czy rozmawiał kardynał z córką?
                    -Nie, rozmawiałem z panem Jarosławem(...)
                    Czy tego małego człowieczka nic nie jest w stanie zmienić?
                    Czy pycha ludzka ma jakiekolwiek granice?
                    Przecież Kaczyńscy mają grób rodzinny na Powązkach.
                    Kim trzeba być, że nawet mijający czas, nawet śmierć brata nie są w
                    stanie pojednać go z ojcem?
                    Wbrew pozorom i ja mam też jakieś ludzkie odruchy...
                    Współczuję szczerze wszystkim, którzy stracili swych bliskich. Żal
                    mi tej nieszczęsnej Marty, że nie będzie mogła w spokoju pójść na
                    grób rodziców...
                    Ale równie szczerze przyznać się muszę, że nijak nie potrafię zdobyć
                    się na współczucie w stosunku do dwojga ludzi.
                    • ares19 Re: będzie prawda ?? 14.04.10, 07:36
                      a ja od kilku dni żyję w strachu!! Bo pamietam relację o takiej
                      próbie lądowania w Tbilisi.
                      Bo co będzie jeśli w wyniku badań fonoskopijnych, spośród szumów,
                      rozmów z Rosjanami - biegli badacze usłyszą "ląduj kapitanie bo jak
                      nie to ze słuzby zwolnią i nigdzie roboty nie znajdziesz".A potem
                      inny głos mówi "panowie, próbujemy trzeci raz, jak nie wyjdzie to
                      albo do Polski albo do nieba" ?? Co będzie ??
                      Może lepiej nie wiedzieć!!!
            • Gość: Anka Re: Dlaczego? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 13.04.10, 20:58
              > Jak się spogląda na wywiady z prezydentem, prywatne rozmowy prowadzone z
              > małżonką dziennikarzami, zachowania, sposób wypowiedzi, widać coś zupełnie
              > odmiennego niż ciągle przewijało w naszych wspaniałych mediach, które robią z
              > nas debili,

              Dlatego zawsze powtarzam, prosze myslec samodzielnie, uczyc sie, czytac ksiazki,
              drazyc samemu, poznawac wiele zrodel jednej kwestii, a nie tylko wierzyc mediom,
              krotkim notkom na portalach internetowych. I wyciagac wnioski, a nie slepo
              wiezyc subiektywnm mediom. Jako osoba z nimi zwiazana zawodowo wiem jak to
              wyglada od tzw. kuchni. Para prezydencka, nagonki na nia i upublicznianie jakze
              wybiorczych materialow jest tego przykladem. Przykre...
              • Gość: scpt pochówek na Wawelu ?? IP: 84.38.160.* 14.04.10, 11:18
                czemu nie ?? pod warunkiem że na przyszłe miejsce pochówku
                zarezerwowane będą tam też miejsca - dla pierwszego, drugiego i
                trzeciego prezydenta Wolnej Polski ?? czy mam wymieniać po kolei ??
                Jaruzelski, Wałesa, Kwasniewski !! czy dla nich Kard. Dziwisz lub
                jego następcy też znajdą tam miejsce ? w krypcie srebrnych
                dzwonów ???
                Bo tylko takie uzasadnienie mam dla pochówku prez. Kaczyńskiego !!
                • Gość: Anka Re: pochówek na Wawelu ?? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 14.04.10, 13:12
                  Stawianie W.Jaruzelskiego i L.Kaczynskiego na tym samym poziomie zaslug dla
                  Polski jest zenujace...
                  • mjot1 Zbliżenie do dna? 14.04.10, 19:56
                    Uważałem i uważam, że:
                    „Prezydent to ktoś ponad. To urząd stojący ponad wszystkim i
                    wszystkimi a już szczególnie ponad podziałami. Nie przywilej to,
                    lecz niezwykle odpowiedzialny obowiązek wymagający szczególnych
                    predyspozycji. To bufor, który łagodzić ma i godzić.
                    Instytucja Prezydenta mnie laikowi jawi się jako owa
                    sławetna „narodowa kadź” w dobrym jednak znaczeniu. Kadź, w której
                    wszystkie powtarzam: Wszystkie! nasze poglądy i zdania poddawane są
                    wnikliwej i rozważnej; uprzednio analizie a następnie syntezie, po
                    czem jednym wspólnym, zgodnym i jednoznacznym wypływają zeń
                    strumyczkiem.
                    Albowiem Prezydent będąc wyrazicielem woli narodu, przemawia głosem
                    narodu i w imieniu narodu (całego).”

                    Wszyscy wokół trąbią obecnie, że to był taki dobry człowiek, że
                    najlepszy prezydent, że najwybitniejszy mąż stanu, że zginął za
                    ojczyznę, że bohater.
                    Hm... Niechybnie był dobrym człowiekiem. Lecz nie zasługa to
                    przecie, a podstawowy obowiązek każdego z nas.
                    Dlatego jak ta krowa nie zmieniając zdania uważałem i uważam, że:
                    „Człowiekowi, którego wybraliśmy na prezydenta jednocześnie
                    wyrządziliśmy ogromną, choć niezawinioną przezeń krzywdę.”
                    Bycie „dobrym człowiekiem” nie powoduje, że z automatu staje
                    się „najlepszym” prezydentem przez duże „P” i „najwybitniejszym
                    mężem stanu”.
                    Ten człowiek pełnił urząd jak rozkapryszone dziecko. Miast niczym
                    mentor jednać, łagodzić on stawał się głównym aktorem i inicjatorem
                    konfliktów.
                    Z sprawy błahej on potrafił uczynić monstrualny problem. Swoiście
                    pojmując wagę piastowanego urzędu miast niczym dobry ojciec tonować
                    konflikty on niczym rozwydrzony gówniarz budował swój „autorytet”
                    grymasząc i „tupiąc nóżkami”.
                    Nie zgadzam się też z wygłaszaną tezą, że miarą bohaterstwa jest
                    śmierć tyleż tragiczna, co bezsensowna.
                    Tragedię wiadomą postrzegam raczej w kategoriach brawury by nie rzec
                    bezmyślności.

                    Zdań kilka w temacie „Wawel”
                    W najczarniejszych swych wizjach nie przypuszczałem, że pojednane
                    tragedią społeczeństwo tak szybko można skłócić.
                    Słyszę, że: „Naród tak chciał”
                    Zadajmy sobie pytanie czy dwie doby temu gdzieś tam w podświadomości
                    w ogóle świtał nam (a już szczególnie zwolennikom) pomysł by
                    miejscem pochówku stał się właśnie Wawel? I odpowiedzmy sobie
                    szczerze. Wszak, komu jak komu, ale sobie kłamać nie wypada. A gdy
                    już sobie udzielicie odpowiedzi to należy uświadomić sobie, że ten
                    chory pomysł w imieniu narodu podsuwa nam pospołu pazerność i pycha.
                    A uosabia je wielki kamerdyner i prezes pan.
                    Pan prezydent słuchając podszeptów brata miast jednoczyć dzielił
                    naród. Konsekwencja wielkiego stratega spowodowała, że dzieli i po
                    śmierci...
                    Obwiniam PO, że własny interes mając na względzie z premedytacją do
                    tej żenady dopuściła.
                    Obowiązkiem instytucji państwowych i rządowych jest być ponad
                    amokiem. Tego typu sprawy winny być załatwiane z rozwagą i w
                    zaciszu. Prezydent to nie prywata.

                    Najniższe ukłony!
                    Zniesmaczony i (czy?) obrazoburczy M.J.
                    • Gość: scpt opis prezydentury IP: 84.38.160.* 15.04.10, 08:12
                      Cały ten wątek - to opis tamtej prezydentury - i w zasadzie to tyle.
                      Bo ja nie wycofuję się z ani jednego słowa , które na ten temat
                      wpisałem przez ostatnie lata.
                      A dlaczego Wawel ?? ja cieszę się, jesli w obliczu smierci tak mona
                      napisać, że to jednak na Wawelu !!!
                      Bo jako Galicjok dumny jestem że tylu Ważnych tego Swiata zjedzie
                      się do Tego miasta na pogrzeb. A nie do Warszawy - której nie lubię
                      i jako miasta i jako mieszkańców.Wybór tego miejsca ? należał do
                      Gospodarza - duchownego, któremu wyraźnie trudno jest świecić
                      światłem odbitym od Umarłej Gwiazdy, której był tylko saletelitą, i
                      jeśli światło można odbijać - to już mądrości w ten sposób pozyskać
                      się nie da.

                      • Gość: scp straszą duchem libertynizmu IP: 84.38.160.* 23.04.10, 17:14
                        urzędnikom Pana Boga bardzo nie podoba się ,że Tusk wspomniał coś o
                        "oczodołach wołających o pamieć" i go o libertynizm oskarżają -
                        cokolwiek by ten libertynizm w ich interpretacji nie oznaczał.
                        Rydzyk mnoży teorie spiskowe,
                        W tygodniu żałoby pod pałacem namiestnikowskim małe kawałeczki biało-
                        czerwonych wstążek z czarną i agrafką "chodziły" po 2 zł, trochę większe - po 3 zł. Po ile bułki z serem i mineralna ??
                        • Gość: scpt błazny wiersze piszą IP: 84.38.160.* 24.04.10, 19:28
                          jak ten - specjalisty od polskiego zoo, niejakiego Wolskiego Marcina
                          ;

                          Prawdę mając na ustach, a kłamstwo w kieszeni,
                          będąc zgodni ze stadem, z rozumem w konflikcie,
                          dzisiaj lekko pobledli i trochę stropieni,
                          jeśli chcecie coś zrobić, to przynajmniej milczcie!

                          Nie potrzeba łez waszych , komplementów spóźnionych
                          Waszej czerni, powagi, szkoda słów, nie ma co,
                          dzisiaj chcemy zapomnieć wszystkie wasze androny
                          wasze żarty i kpiny, wylewane przez szkło.

                          Bo pamięta poeta, zapamięta też naród
                          wasze jady sączone, bez ustanku dzien w dzień.
                          Bez szacunku dla funkcji, dla symbolu, sztandaru...
                          Karlejecie pętaki, rośnie zaś Jego cień!

                          Od Okęcia przez centrum, tętnicami Warszawy.
                          Alejami, Miodową i Krakowskim Przedmieściem
                          jedzie kondukt żałobny, taki skromny choć krwawy.
                          A kraj czuje - prezydent znowu jest w swoim mieście

                          Jego wielkość doceni lud w mądrości zbiorowej.
                          Nie potrzeba milczenia mącić fałszu mdłą nutą
                          Na kolana łajdaki, sypać popiół na głowę
                          Dziś możecie Go uczcić tylko wstydu minutą!
                          --

                          koniec cytatu. O - takiego !!! Chcecie wojny - to ją będziecie mieli
                          :)



                          • mal49 Re: błazny wiersze piszą 25.04.10, 12:34
                            "Chcieliście Polskę? No to ją macie!"
                            Też cytat, ku przestrodze błaznów potrząsających starymi, wyszczerbionymi
                            szabelkami.

                            --------------
                            ;-)
    • mjot1 PiS nadzieją jedyną 25.04.10, 10:35
      Jeżeli Jarosław wspaniały raczy kandydować na prezydenta a szeregi
      PiS nadal trwać będą w bezmyślnej chwalbie „na cześć” to wygra.
      I to bez wysiłku. W tej kampanii będzie mu darowane to, na czym
      zawsze tracił mnóstwo punktów, czyli udział w różnistych debatach i
      konferencjach, podczas których wyłaziła ta jego bezinteresowna
      zawiść. Nie będzie musiał odpowiadać na podchwytliwe pytania.
      Ot wymlaska do mikrofonu raz czy dwa jakąś tyradę i tyle.
      Jedyne, co musi to jeździć od kościółka do kościółka i przewracając
      oczami robić za bolesną kukłę i spadkobiercę idei bohaterskich
      zwłok. A lud jak zwykle to kupi i łącząc się w bólu odda mu swój
      głos.
      Prezes to partia, partia to prezes. I tak zostanie. Zasada ta w
      naturalny sposób rozszerzona będzie na państwo i naród.
      Jego wola będzie wolą narodu a głosem narodu będą wymlaski jego.
      A gdyby naród odważył się mieć jakiekolwiek wątpliwości tym gorzej
      dla narodu.
      Co to oznacza i jakie konsekwencje niesie dla naszej kilkuletniej
      przyszłości niech każdy sobie odpowie sam.

      To człowiek nieprzeciętny, wybitny. Wybitnie pamiętliwy i mściwy.
      Jego miłości własnej nie mąci myśl o bliskich. On zawsze był sam.
      Jedyne uczucia łączą go z królową matką, która go (u)kształtowała.
      Jest niezłomny, twardy (i zimny) jak stal. Człowiek, który wszystko
      i wszystkich ocenia pod kątem własnych jeno korzyści. To wyrachowany
      satrapa jak Soso. Tyle że obecnie metody sprawowania władzy (czyt.
      eliminowania osób niewygodnych) są inne, mniej drastyczne.

      Wierni towarzysze partyjni łudzicie się, że gdy prezes zostanie
      prezydentem to przed Wami nareszcie otworzą się szerokie horyzonty
      możliwości, że oto lata chude mijają, że warto było czekać. To
      bzdura! Ten człowiek nic nigdy nie oddał i nie odda dobrowolnie.
      Wielu z Was walczyło onegdaj o wolność a przy tym człowieku zawsze
      będziecie wasalami. Jesteście zgrają dworzan żrących się nawzajem o
      kęs ciśnięty Wam łaskawie pod stół. Pomyślcie naiwniacy czy zawsze
      wystarczająco gorliwie kadziliście wodzowi? Nigdy choćby i nieśmiały
      odruch sprzeciwu (czyt. buntu) wami nie targnął?
      Nigdy idei jasnej i czystej nie spaskudziliście prywatą? Nie
      mitrężyliście czasu należnego wodzowi myślami o rodzinie o
      przyszłości dzieci waszych?
      Każdy ma coś na sumieniu i wiedzcie, że on o tym wie lepiej niźli
      Wy. Jesteście mu potrzebni do czasu, bo każda współpraca wszelakie
      umowy są przezeń tolerowane do chwili, gdy to on jest beneficjentem
      jedynym. „Oddany współpracownik” po wykorzystaniu zostanie ciśnięty
      jak zużyta szmata.

      Apeluję. Członkowie i sympatycy PiS zatrzymajcie się na chwilę.
      Postarajcie się wyhamować, stanąć z boku, ochłonąć z zacietrzewienia
      i spojrzeć okiem trzeźwym. To właśnie Wy wierni towarzysze wielkiego
      stratega znacie go najlepiej.
      Za nami zmarnowane tyle lat... Czy wolno nam cisnąć w błoto kolejne?
      Jak długo oczyszczać trzeba będzie szambo, jakie on z Polski
      uczyni... Czy dożyjemy?
      Macie przecie też jakieś uczucia i odczucia. Nie wstydźcie się ich
      to ludzkie i normalne. Przecie kiedyś bywaliście na podwórkach,
      przecie kiedyś razem z innymi mieliście cele, marzenia... Czyż dawni
      koledzy, często przyjaciele to doprawdy wrogowie śmiertelni?
      Stara prawda powiada, że przyzwyczajenie jest drugą naturą... Czy to
      powód wystarczający by kraj nasz musiał być nienormalnym?
      Nie jest normalne przecie, gdy opozycją są „kumple z podwórka” a
      ideą nadrzędną ślepa, bezmyślna zawiść o coś, o czym nikt już nie
      pamięta.
      Nadarza się jedyna okazja by w końcu scena polityczna podzieliła się
      na biel i czerwień. Zaprzepaścić szansę tę tak łatwo...
      Pomyśl jeden z drugim, że prędzej czy później nadejdzie czas, kiedy
      trzeba będzie spojrzeć nie tylko w lustro, ale i własnym dzieciom w
      oczy...
      Że on Jarosław Wielki Bolesny dopnie swego jest pewne. Zaiste
      rzadkość to by w ostatniej godzinie nie było obok nikogo, kto
      padałby szklankę wody...
      Czyż cel ten doprawdy wam się też marzy?

      PS Mam nadzieję, że wątek ten umrze... że taplanie się w szambie
      będzie nam jednak darowane...

      Najniższe ukłony!
      Nadziei skierką się łudząc M.J.
      • mal49 Re: PiS nadzieją jedyną 25.04.10, 12:38
        Mylisz się Emjocie. Prezes jest własnością swego kota!
        Teraz tylko w nim nadzieja... (w kocie, ma się rozumieć)
        --------------
        ;-)
        • Gość: scpt jest (czy będzie ??) problem ??? IP: 84.38.160.* 26.04.10, 10:54
          Bo jak wytłumaczyć społeczności - że zmarły prezydent był
          apodyktyczny, że na prezydenckich stołkach odreagowywał lata
          niepowodzeń, że spowodował godzinne opóźnienie feralnego lotu, że
          piloci mogli działać w ogromnym stresie z tym związanym (po pamiętali
          awanturę po locie do Gruzji), że tym razem popełnili błąd ostateczny
          i finalny ??
          No to trzeba kombinować - a to, że ruskie światłami manipulowali, a
          że dwa dni wcześnie jakieś precyzyjne ustrojstwa była a teraz nie
          było,
          a może wogóle te ruski na wieży kontrolnej to może pijane byli i
          otrzeźwieli dopiero wtedy gdy im tupolew anteny z dachu postrącał.
          A najlepiej to powiedzieć ; to zaplanowany zamach był ??
          Na kogo i po co ?? na lewicowego kandydata na prezydenta ?? na wielce
          niepopularnego i bez wpływowego prezydenta schodzącego ze sceny??
          Na staruszka - uchodźczego prezydenta ?? Po co ?? A na Kaczyńskiego
          to po co mieli się zamachiwać ??
          Bo że prawdę o Katyniu miał powiedzieć i Putin z ruskimi się bali ??
          Ano nie bali się - bo co do prawdy - to już się z Tuskiem dogadali i
          Prezydent K. na pozamiatane jechał !!
          I do tej prawdy to chyba więcej Wajda zrobił swoim filmem niż Kaczyński swoimi przemówieniami.
          Pochowali na Wawelu ? no i dobrze !! Kraków ładnie się w telewizji
          prezentował w dniu pogrzebu. ładniej od Warszawy !!
          A że Warszawka odpuściła sobie i pozwoliła Pana K. (rodowitego
          warszawianina) w Krakowie chować to jest chyba najlepsza ocena przez
          warszawiaków ("za to że Warszawę miałeś gdzie indziej niż w głowie to
          teraz leżysz w Krakowie") jego prezydentury w Warszawie
    • mjot1 Refleksje... 02.05.10, 12:01
      W środku świątecznego majowego triduum smętne naszły mnie myśli...
      Onegdaj pozwoliłem sobie nagryzmolić i (niczym krowa) nie zmieniając
      zdania podtrzymuję:

      "Czoło niskie za to wykształcenie wysokie"
      Dziwimy się... A czegóż to spodziewać się po hołocie?
      Właśnie teraz widać jak potwornej zbrodni na społeczeństwie
      dopuściła się komuna umożliwiając jej awans społeczny.
      Boć to właśnie komuna czworaki wpuściła na salony.
      Obecnie chamstwo już nie musi wstydliwie podglądać i naśladować.
      Obecnie prostactwo rozpanoszyło się już wszędy, ono dominuje i
      nadaje ton. Stało się stylem obowiązującym!
      Nareszcie można poczuć się swobodnie i bez żadnych zahamowań, bo
      swojaka z czworaków spotkasz wszędzie i za katedrą i w urzędzie.
      Obecnie „Czworaki” reprezentują politykę, naukę, kulturę, kler,
      biznes, etc., etc...
      Hołota bez żadnych skrupułów, bez żadnych zasad, bez żadnych
      zahamowań, bez honoru (bo i skądże u niej?) dla „kariery” (czytaj
      żłobu) sprzeda własnego siebie bez zmrużenia oka. Nuworysze i
      prostactwo, dla których jedynym przykazaniem jest być i brać!
      Nie mamy żadnych autorytetów moralnych. Najcenniejsze jednostki
      zostały wyeliminowane lub złamane przez Hitlera i komunę. Inna
      rzecz, że społeczeństwo zbytnio przed tą degradacją się nie
      broniło...
      Nieliczne wyjątki, „niedobitki” przeszły już na drugą stronę smugi
      cienia...
      Tu wszystkie chwyty są dozwolone a bogiem jest szmal!
      Dla szmalu prostytuują się wszyscy! Słowo nie kosztuje już nic!
      Szalbierstwo i krzywoprzysięstwo jest na porządku dziennym. W
      polityce, urzędzie, kościele, szkole, domu, na ulicy!
      Czy jeszcze ktokolwiek zna znaczenie słowa „honor”?
      Tacy jesteśmy... A są to przecie dopiero początki...
      Upłynie wiele, wiele wody zanim dorobimy się jakiejkolwiek klasy. Ja
      już tego nie doczekam...”

      Beneficjenci PKWN, reformy rolnej i nacjonalizacji zawłaszczyli już
      wszystko.
      To oni mienią się być prawicą, orędownikami spuścizny przodków i
      tradycji naszej.
      W najczarniejszych swych wizjach nie przypuszczałem, że nawet Wawel
      w czworaki zamienią.
      Czegoś takiego nie wykombinowało nawet plenum w najmroczniejszych
      czasach komuny.
      Obecnie wielki kamerdyner indywiduum, które w normalnych czasach nie
      byłoby nawet stangretem jako autorytet moralny samozwańczo decyduje
      o woli narodu.
      Tu mężem opatrznościowym, uosobieniem cnót wszelkich jest
      niepoczytalny bufon o mentalności i posturze karła, który najwyższe
      stanowiska państwowe powierza współczesnemu Szeli.
      Tłuszcza nie uszanuje niczego. Jedyną dewizą jest być i mieć a
      wartością mamona.
      A szlam coraz wyżej sięga...

      Najniższe ukłony!
      Pomimo radosnych przecie świąt posępny jakiś M.J.
      • mal49 Re: Refleksje... 02.05.10, 17:24
        mjot1 napisał:

        > Obecnie „Czworaki” reprezentują politykę,
        Władza - jako ostatni etap wspinaczki po osiągnięciu spełnienia w seksie i
        dobrobycie.

        > naukę,
        No cóż - kujony, kułaki czy co tam jeszcze. Pewien stary docent powtarzał, że
        "asystent nie musi być zdolny, ale musi być pracowity".
        Owa pracowitość była dla niego wybawieniem, bo od myślenia był on!
        Nie daj Boże, by asystent czy doktorant myślał!

        >kulturę,
        Seriale (misyjne) w tv - głównie z przeproszeniem publicznej - osiągnęły swój cel

        > kler,
        Bycie księdzem wśród inteligencji zwykle uchodziło za obciach

        > biznes,
        Łapówka, przekupstwo, wdzięczność, kumoterstwo - wszędzie.

        > Tu mężem opatrznościowym, uosobieniem cnót wszelkich jest
        > niepoczytalny bufon o mentalności i posturze karła, który najwyższe
        > stanowiska państwowe powierza współczesnemu Szeli.

        Pierwszą próbkę stanowił sojusz z samą broną. Spin doktorzy posiedli wiedzę
        bezcenną, a teraz wcielają w praktykę.

        Jako pointe przytaczam "Modlitwę Polaka" z "Dnia świra". Ten film to arcydzieło.

        Gdy wieczorne zgasną zorze,
        zanim głowę do snu złożę,
        modlitwę moją zanoszę,
        Bogu Ojcu i Synowi.
        Dopierdolcie sąsiadowi!
        Dla siebie o nic nie wnoszę,
        tylko mu dosrajcie, proszę!
        Kto ja jestem?
        Polak mały! Mały, zawistny i podły!
        Jaki znak mój? Krwawe gały!
        Oto wznoszę swoje modły do Boga, Maryi i Syna!
        Zniszczcie tego skurwysyna!
        Mojego rodaka, sąsiada, tego wroga, tego gada!
        Żeby mu okradli garaż,
        żeby go zdradzała stara,
        żeby mu spalili sklep,
        żeby dostał cegłą w łeb,
        żeby mu się córka z czarnym
        i w ogóle, żeby miał marnie!
        Żeby miał AIDS-a i raka,
        oto modlitwa Polaka!

        Miłego świętowania życzę

        mal
        --------------
        ;-)
        • Gość: scpt Re: Refleksje... IP: 84.38.160.* 04.05.10, 10:14
          jest takie stare przysłowie - "kowal zawinił, cygana powiesili".
          No i trwa polowanie na "cygana" - a to ruskie co żarówki zaraz potem
          wymieniali, a to ruski samolot co mógł powietrze zawirować i lecieć
          na zderzenie z naszym , a to jakiś zamach bronią laserową czy innym
          magnesem, a to jakieś w łeb strzelanie na wraku samolotu, no bi
          "naszych porwali i w Moskwie dobili". Teraz szukają list uczestników,
          kto generałom delegacje podpisał a wreszcie meteorologów co siedzieli
          cicho i nic nikomu o mgle nie powiedzieli.
          A ja sobie myślę, że wszystko co na ten temat wiadomym być mogło -
          to leży pochowane na Wawelu - alfa i omega, początek i koniec ....
    • mjot1 On ona ono wiedzą 16.05.10, 11:22
      glosrydzyka.blox.pl/2010/05/O-Rydzyk-Komorowski-to-czlowiek-WSI-beda.html
      „Przy wyborach przecież to będą przekręty nie z tej ziemi. Jeżeli
      WSI, widzimy przecież: Komorowski, człowiek WSI”
      „A teraz jeszcze to wszystko jest skomputeryzowane, kto robił tą
      komputeryzację, to chyba wszyscy wiedzą, prawda?”
      A ja qrcze nie wiem! Azaliż wyrzutkiem byłbym społeczeństwa?
      Ciekawe czy jest gdzieś dostępna lista tych "wszystkich",
      co "wiedzą", czyli prawdziwych Polaków?
      Warto byłoby wiedzieć, z kogo wzorce czerpać winienem...

      Tak... Siać siać siać! jad miłości do bliźniego swego wszak wiadomym
      jest powszechnie, że „zgoda buduje”...

      Najniższe ukłony!
      w niewiedzy mrokach błądząc M.J.
      • Gość: scpt kumitety poparcia :) kwa kwa IP: 84.38.160.* 16.05.10, 12:07
        Na stronach rzeszowskiej solidarności opublikowana został lista
        członków kumitetu puparcio małego brata na prezydenta
        Nazwano toto - Deklaracja Podkarpackiego Społecznego Komitetu
        Poparcia
        Jarosława Kaczyńskiego Kandydata na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej
        Polskiej.
        Ciekawa to lista - no bo jeśli obok marszałka województwa wpisali się
        na tą listę szefowie instytucji podległych temuż marszałkowi - to
        chyba temat "jak znalazł" dla CBA :))

        www.solidarnosc.rzeszow.org.pl/img/20100511_111547_podkarpacki_spol.pdf

        Warto zapamiętać osoby z tej listy - co im się powtórka z czwartej,
        kaczej r-plitej się marzy...po trupie do celu :))
    • mjot1 Wiara bezgraniczna czy... 06.06.10, 10:22
      Mosty i drogi, domy i pola w wspaniałej większości ubezpieczone
      (czyt. poświęcone). „Polisy” opłacone odpowiednią grubością kopert
      przez samorządy i osoby prywatne (za budynki taksa uiszczana jest
      corocznie podczas tzw. „kolędy”). Często korzystano też z szerokiej
      oferty dodatkowej i wykupywano msze „w intencji”.
      Czwartek, 3 czerwca, „Boże ciało”. Wszędy po miastach, wsiach i
      przysiółkach jak kraj długi i szeroki snują się marsze próżniacze.
      Pod dyktando czarnoksiężników poprzebieranych w pstrokate odświętne
      stroje, bogobojny lód zbiorowo oddaje się w opiekę Opatrzności i
      wznosi modły błagalne. W tym roku szczególnie żarliwie błagano: „od
      wody zachowaj nas”.
      I Opatrzność zareagowała jak nigdy dotąd błyskawicznie.
      Całą bogoojczyźnianą część kraju nawiedziły ulewy dotychczas
      nieznane. W mgnieniu oka strumyczki i rowy zamieniły się w rwące
      szerokie rzeki, które pozrywały mosty i mostki rozniosły drogi
      pozalewały pola i domostwa.
      Ileż cynizmu i pokrętnej pychy trzeba mieć by wmawiać, że Boga
      samego zamkniętego w ślicznym jaskrawym puzderku ma się na swą
      wyłączność i można nim powodować wg własnego widzimisię...
      Jakżeż bezmyślnie beztroskim trzeba być by wierzyć, że
      bezpieczeństwo można wykupić za garść brzęczącej mamony uiszczoną
      czarnoksiężnikowi a on mocą swą nadprzyrodzoną nakaże bogu niczym
      pachołkowi strzec dóbr naszych doczesnych?
      Jednocześnie systematycznie niszczy się wszystko to, co Jego jest
      dziełem... Bo któraż świątynia równać się może z katedrą drzew?

      Oczywista to oczywistość, że wszystkiemu winne są samoloty (wiadomo
      czyje) świętokradczo rysujące niebo kreskami smug.

      Najniższe ukłony!
      zadumany M.J.
      • Gość: scpt Re: Wiara bezgraniczna czy... IP: 84.38.160.* 06.06.10, 23:15
        wiara góry przenosi ?? tym razem, raczej owa wiara zostaje wystawiona
        na wielką próbę.
        Główny ołtarz rzeszowskich obchodów Bożego Ciała ozdobiony był
        napisem "Bóg jest miłoscią". Pod tym napisem , oprócz kleru i "ludu
        bożego" , grzecznie stawili się dowódcy wojskowi, policji i
        fajermanów. i nic nie pomogło na wodę która wieczorem chlustnęła z
        nieba ze zdwojoną siłą.

        Wieczorem zaś w dzień obchodów miał zaistnieć pod galerią Nowy świat
        doroczny, wielki koncert "sakrosongu".
        Ale przyszło urwanie chmury, walić piorunami poczęło i lało noc całą
        po dzień następny - tak że się fala powodziowa powtórzyła.

        jak to leciało ??

        Wybaw mnie, Boże,
        bo woda mi sięga po szyję.
        Ugrzązłem w mule topieli
        i nie mam nigdzie oparcia,
        trafiłem na wodną głębinę
        i nurt wody mnie porywa.

        • Gość: scpt ćwiczenie słów ostatnich IP: 84.38.160.* 10.06.10, 12:02
          Tomasz Jastrun w ostatnim Newsweeku mówi "Smierć powinno się
          codziennie ćwiczyć, by nie dać się zaskoczyć". koniec cytaty.
          Że dodam od siebie -b y w obliczu nagłej śmierci wykrzyczeć poprawnie
          politycznie i propolskie "Jezus Maria...!!!"a nie "Kurwaaa,
          ku...aa..." jak skrzynki utrwaliły .

          Dalej syn poety ery komunizmu, a sam wzięty pisarz twierdzi :

          "A dojrzalsza faza wiedzy o katastrofie potwierdza pierwsze intuicje.
          Jest u nas głeboki brak standardów. Oto dygnitarze wchodzą do kabiny
          pilotów jak do toalety. A toaleta jest w naszym języku codziennym"

          Tak jak są generałowie, co łaszą się do dygnitarzy o kolejne gwiazdki
          generalskie w pospiesznych awansach.
          Opowiadano mi jak to za czasów Pisu robiono w pospiechu generałów w
          służbach celnych, wojsku, policji....aby tylko spełniali wymogi bmw -
          bierny, mierny ale wierny.
          A ex prezydent ?? ciągał za sobą i całkiem cywilnych..."ambitnych",
          spełniających to hasło - do NIKu, z NIKu do ministerstwa, z
          ministerstwa do Warszawskiego ratusza , z ratusza w otoczke
          kancelarii prezydenckiej...Wydobywanych z nicości, z prowincji, co za
          wysoko głów nosić nie chcieli i patrona nie przerastali.
          Ci co lecieli...niejeden chciał sie załapać na dłużej, na kolejną
          kadencję...i im się udało - aż po zycie wieczne.

          • Gość: scpt wybory, wybory .... IP: 84.38.160.* 15.06.10, 09:21
            Jak trafnie zauważają komentatorzy dzisiejszej Gazety Prawnej - i
            Komorowski i Kaczyńskich to w gruncie rzeczy to samo - tylko jeden to
            wersja soft a drugi hard tej samej opcji.
            Do tego tak samo pogrążeni w jakiś miazmatach przeszłości i
            strzelanych gafach.
            A w niedziele wyborczą ?? Pewno, pewno lepiej wyskoczyć w plener -
            żeby tylko pogoda bezburzowa była i nie za gorąco. A my wtedy albo na
            działeczkę, grilek, podglądanie jaszczurek i padalców wijących się
            pod porzeczkowymi krzaczkami, szukanie cienia albo z jednej albo z
            drugiej strony płaczącej wierzby. Albo w jedną taka malowniczą
            dolinkę pogranicza, rowerki i na słowacką stronę ,w wiejskim sklepiku
            za kilka ejro kupić parę piwek i borowiczki "na zaś" oczywiście (bo
            jeździmy bez dopalacza !!! - tu pełna powaga).
            A wybory - będą, będą. To tylko wybór prezydenta (czyli faceta który
            za naszą kasę chce się poopierda..ć kilka lat) - czy to takie ważne
            aby rezygnować z życiowych przyjemności ??
            • mjot1 Czyś patriotą jest prawdziwym? 15.06.10, 19:28
              Niejaki Kamiński (chyba), europoseł zresztą (powszechniej znany jako
              mała dziewczynka) w mieście Łomży nadmienić raczył, że „prezydent
              Kaczyński Jarosław” zarządzi by lekturą twą obowiązkową były
              encykliki JPII.

              Zaiste przyszłość świetlana przed nami.
              Wszak „takie będą Rzeczpospolite, jakie ich młodzieży chowanie”.
              No i matura z religii tuż tuż...

              Oto probierz patriotyzmu jedynie słusznego.
              Niestety ja nie czytałem i czytać nie zamierzam, więc patriotą nie
              jestem i być nie mogę.
              Hm... Ciekawe jak długo jeszcze wolno mi będzie pomieszkiwać w
              chałupince mej starusieńkiej i ustronnej z dala od sadyb ludzkich w
              krzakach zaszytej...
              • Gość: scpt Re: Czyś patriotą jest prawdziwym? IP: 84.38.160.* 16.06.10, 07:46
                mjot1 napisał: Niejaki Kamiński nadmienić raczył, że „prezydent
                > Kaczyński Jarosław” zarządzi by lekturą twą obowiązkową były
                > encykliki JPII.

                I zapewne przyczyni się do skutecznego obrania Chrystusa królem
                Polski.
                Niepomny, że jedna Królowa z tej dynastii (przypominam - obrana w
                wieku XVII a może nawet wcześniej) nieźle nam w historii napieprzyła
                - fundując kilka zaborów, wojen domowych,rzezi wszelakich, krwawo
                przegranych powstań i wojen światowych rozpieprzających w drobny mak
                teren swego władania. Żebym o czterdziestu latach realnego komunizmu
                nie zapomniał.
    • mjot1 W temacie 20.06.10, 12:11
      Bo wielce to do tematu wątku tego pasuje.

      Na fali doniesień o seksualnych wyczynach funkcjonariuszy Kościoła
      Rzymskokatolickiego dla wielu zaskakująco zabrzmiała nowinka
      głosząca jakoby Watykan cofnął restrykcje wobec Jego Eminencji
      Paetza. Szokującą tę wieść przyjęto z niesmakiem i oburzeniem. Ponoć
      sam arcybiskup Gądecki zareagował stanowczym ultimatum: „albo Paetz,
      albo ja”.

      A wszystko to bzdurą jest wierutną!
      Bo nie jest prawdą jakoby Abp Gądecki stawiał jakiekolwiek ultimatum.
      Ks. Maciej Szczepaniak, rzecznik poznańskiej kurii, wydał w tej
      sprawie komunikat: „W nawiązaniu do informacji opublikowanych
      przez „Gazetę Wyborczą” 18 czerwca 2010 roku oświadczam, że
      Arcybiskup Stanisław Gądecki nie złożył rezygnacji z funkcji
      metropolity poznańskiego. Żadne pismo w tej sprawie nie zostało
      przekazane Stolicy Apostolskiej”.
      Nie jest też prawdziwą informacja o cofnięcia przez Watykańską
      Kongregację ds. Biskupów dekretu zakazującego abp Paetzowi pełnienia
      funkcji biskupich.

      Niechybnie za czas jakiś okaże się też, że nie jest prawdą jakoby
      owe restrykcje nałożone onegdaj (8 lat temu) na świątobliwego męża
      karą być miały. Wszak by kara być mogła musi być przewina.
      A czymże u licha zawinił Jego Eminencja Paetz?
      Na podstawie obowiązującego jedynie słusznego kodeksu ludzie mali
      zarzucać mogą grzech cudzołóstwa.
      Arcybiskup cudzołożnikiem?! Bzdura do kwadratu! Toż nawet dziecko
      wie, że w naszym kraju, kto jak kto ale czarnoksiężnik tej rangi nie
      musi szwędać się po łożach cudzych, bo ma własne i to wielce wygodne.
      Czyż, zatem JPII nakładając owe restrykcje pomyłkę popełnił?
      Tylko ludzie małej wiary wątpliwości w nieomylność mieć mogą.
      Katolik prawdziwy wierzy i wie a poprzez wiarę swą wiedzy tej jest
      absolutnie pewien, że Jego Eminencja Paetz męczennikiem jest.
      On poświęcił się za nas i dla nas. On osiem już długich lat za nasze
      grzechy cierpi.

      Najniższe ukłony!
      Zaszokowany M.J.
      • Gość: scpt poetzować czy nie poetzować IP: 84.38.160.* 20.06.10, 15:51
        czarni bracia w iwrze zrobili próbną sondę czy można zboka-
        arcybiszkopta wyciągnąć z zamrażarki. No i okazało się że zrobili
        falstart. I owego szamana trzeba jeszcze jeszcze potrzymać w zawieszeniu.
        Mnie w gruncie rzeczy jest obojętne czy by go przywrócili (lub
        nie) do zabawy w czary mary w kościelnej scenerii.
        Ale dla znacznej części poddanych w duchu nie jest to obojętne.
        A jaki wniosek z całej tej aferki z informacjami wypływa ??
        Ze przypomniano że jest taki zboczony arcypasterz i jakiś tam
        zakaz miał.
        A co dalej ?? Aaaa ...uj z nim :)
        • Gość: scpt czwarta rzepa na śmietnik ?? IP: 84.38.160.* 20.06.10, 22:36
          no jeszcze nie tak prędko !! Chyba jednak druga runda.
          A potem ?? mam nadzieję że Kaczka i kaczyzm trafi na śmietnik historii
          ??
          Ale to tylko nadzieja - bo kolejne wybory stoją w kolejce.
          • mal49 Będą bitki 21.06.10, 15:01
            wcale nie wołowe, a drobiowe! Fakt - kacze mięso twardawe bywa i czasem należy
            je tłuczkiem potraktować, by potem pożreć z apetytem.

            Jako przystawkę ujrzymy jeszcze Macierewicza z plikiem teczek, tudzież
            prawomyślnych "naukowców" z IPN z pianą na ustach.
            Natomiast malinowe usteczka prof.Staniszkis należy wytrzeć serwetką do czysta,
            ponieważ nabrały nieapetycznego koloru od czarnej konturówki radia z ryjem.


            --------------
            ;-)
            • Gość: scpt co tam bitki :) IP: 84.38.160.* 21.06.10, 16:12
              mam coś lepszego - coś dla Pań :

              Na bazarach można kupić kaczkę świeżą, ale bezpieczniej jest kupić w
              sklepie mrożonego ptaka. Po upieczeniu będzie równie smaczny, a może
              nawet bardziej kruchy. Z półtorakilogramowej kaczki wychodzą dwie
              słusznej wielkości porcje obiadowe. Jeśli wykroisz więcej, będą małe,
              raczej przekąskowe. Zastanów się więc, czy nie musisz kupić dwóch
              kaczek.

              1. Przygotuj kaczkę do faszerowania i pieczenia

              Jeśli kupiłaś kaczkę mrożoną, musisz najpierw ją rozmrozić. Ważne, by
              proces ten przebiegał powoli. Najlepiej przełóż ją z zamrażalnika na
              dolną półkę lodówki i pozostaw tu na 8-12 godz., a może nawet dłużej
              (rozmrażana "na skróty" - w wodzie lub pozostawiona w temperaturze
              pokojowej - będzie twarda i mniej smaczna). Rozmrożoną (albo świeżą)
              kaczkę umyj i osusz papierowym ręcznikiem. Pookrawaj widoczny
              tłuszcz, a potem opuszkami palców dobrze wygnieć piersi - rozbijesz w
              ten sposób tłuszcz znajdujący się w mięśniach (łatwiej się wtedy
              stopi podczas pieczenia). Skrop ptaka wewnątrz sokiem z cytryny,
              natrzyj całego solą, pieprzem, połową majeranku (obficiej od
              wewnątrz), zawiń w folię i wstaw na 2-3 godz. do lodówki. Niech
              kruszeje.

              2. Pokrój jabłka i nadziej nimi kaczkę

              Przygotuj nadzienie na 30 min przed wyjęciem kaczki z lodówki. Jabłka
              umyj, 2-3 obierz, pozostałe odłóż. Obrane owoce przetnij na ćwiartki,
              powycinaj z nich gniazda nasienne, a miąższ pokrój w poprzek na
              półcentymetrowej grubości plasterki. Starannie wymieszaj je z
              pozostałym majerankiem i napełnij tym farszem kaczkę. Następnie
              zaszyj otwór bawełnianą nitką - najlepiej na okrętkę.

              3. Wstaw ptaka do piekarnika i upiecz

              Włącz piekarnik, ustawiając pokrętło termostatu na 170-190°C. Dno
              brytfanki posmaruj oliwą albo kawałkiem słoninki. Włóż tam kaczkę,
              skrop lekko wodą i wstaw naczynie do rozgrzanego piekarnika. Co jakiś
              czas polewaj tuszkę sosem z dna naczynia. Po 30 min skóra ptaka
              zacznie się rumienić, wówczas wysuń na chwilę naczynie i czubkiem
              noża ponacinaj ją w kilku miejscach. Przy okazji polej kaczkę
              wytworzonym sosem. Po 45 min przekręć ją, żeby równomiernie się
              upiekła i ładnie zrumieniła także z drugiej strony. Pamiętaj, by od
              czasu do czasu polewać ją sosem. Jeśli twoja kaczka piecze się już 80
              min, wyjmij ją na chwilkę z piekarnika i natnij nożem skórę między
              udami a korpusem z obu stron. Tam zgromadziło się bardzo dużo
              tłuszczu, który teraz będzie mógł swobodnie spłynąć do brytfanki, a
              udka ptaka szybciej się upieką. Oceń też, czy skóra jest już
              dostatecznie zrumieniona. Jeśli tak, przykryj brytfannę folią i znów
              wstaw do piekarnika. Po 20 min sprawdź, czy ptak już się upiekł:
              nakłuj szpikulcem lub cienkim nożem najgrubszą część udka.
              Wypływający sok powinien być klarowny. Jeśli jest różowy, tuszkę
              trzeba jeszcze dopiec. Czas pieczenia kaczki zależy od jej wagi.
              Ważącą 1,5-2 kg sztukę musisz piec od 90 min do 2 godz.

              4. Przygotuj jabłka do pieczenia

              Po wstawieniu kaczki do piekarnika wydrąż gniazda nasienne z jabłek,
              które odłożyłaś. Powstałe zagłębienia napełnij żurawiną, borówką albo
              cukrem (łyżeczka na każde jabłko). Ułóż jabłka na blaszce i na 35-40
              min przed zakończeniem pieczenia kaczki wstaw do piekarnika. Możesz
              jabłka obrać, pokroić na ćwiartki, usuwając środki, posłodzić,
              posypać majerankiem i 10-15 min dusić w rondelku na tłuszczu (1-2
              łyżki) z kaczki. Powinny być miękkie, ale nie rozgotowane.

              5. Wyjmij tuszkę z piekarnika i pokrój ją

              Gdy uznasz, że kaczka jest upieczona, wyłącz piekarnik, ale jeszcze
              przez kwadrans jej nie wyjmuj. Gdy będzie odpoczywała, soki
              równomiernie rozłożą się w całym mięsie. Następnie przełóż kaczkę na
              deskę i ostrym nożem lub nożycami do drobiu pokrój na porcje. Ułóż
              mięso na ogrzanym półmisku, a z brytfanny zlej tłuszcz. Sosem, który
              został na dnie, polej kaczkę. Obok mięsa poukładaj gorące jabłka.

              6. Podaj na stół

              Kaczkę możesz podać z pieczonymi ziemniakami, kluseczkami śląskimi,
              frytkami lub ryżem. Pasuje do niej surówka z czerwonej kapusty
              • mal49 Re: co tam bitki :) 21.06.10, 17:02
                Gość portalu: scpt napisał(a):
                > Kaczkę możesz podać z pieczonymi ziemniakami, kluseczkami śląskimi,
                > frytkami lub ryżem. Pasuje do niej surówka z czerwonej kapusty

                Ryż odpada zupełnie! Żółty - tym bardziej. Tu preferujemy kolor czarny.
                Frytki - mogą być, modra kapusta - takoż, bo przypadnie do gustu smakoszom
                kaczki ze Śląska i Galicji.
                A co proponujesz dla Kongresówki?
                Bliny z kawiorem astrachańskim odpadają. To tylko na szlacheckich stołach
                bywało. Może kiszka kartoflana ze skwarkami? Nie udławią się?
                --------------
                ;-)
                • Gość: scpt krótka pamięć ?? IP: 84.38.160.* 24.06.10, 18:00

                  Ludzie nie chcą albo nie pamiętają ??

                  Kaczyńskiego jako fatalnego, nieudolnego premiera, wcześniej patrona
                  rządu niejakiego Marcińkiewicza - faceta który wtedy i potem okazał
                  się kompletnym błaznem.
                  Kaczyńskiego w koalicji z Leperem - błazeńskiej koalicji która się
                  rozpadła w następstwie skandali i afery gruntowej.

                  dziwna ta amnezja - przynajmniej części naszego narodu.
                  A wczorajsze podlizywanie się Kaczyńskiego do lewicowego elektoratu
                  to juz tylko pokłosie wcześniejszych kompromitacji :)
                  • Gość: scpt koniec czwartej rzepy ??? IP: 84.38.160.* 04.07.10, 21:04
                    Szanowny Mjocie ?? jak się czujesz ??
                    Bo jak sie cieszę :)
                    Piję gin z tonikiem i słucham jak pieprzą głupoty w pisowskiej tvp1
                    :)))
                    • mjot1 Nie jest dobrze 04.07.10, 21:21
                      Nie przypuszczałem, że różnica będzie aż tak znikoma. Toż ona w
                      granicach błędu oscyluje!
                      Zważywszy, że dziwna ta kampania nie kandydatów była prezentacją,
                      lecz partii to wynik jasno ukazuje, że efendi osiągnął niebagatelny
                      sukces.
                      Wielki strateg uzyskał to, o co od lat systematycznie zabiega.
                      Społeczeństwo zostało wyraźnie podzielone. I bez znaczenia jest czy
                      wyborcy tak zdecydowali kierując się współczuciem, niepamięcią czy
                      też faktycznie(?) popierając program PiSu.
                      Połowa narodu jasno dała do zrozumienia, że jednak demagogia ma tu
                      rację i prawo bytu.

                      Najniższe ukłony!
                      Wynikiem zaskoczon wielce M.J.
                    • mjot1 Ględzenia cd 05.07.10, 19:34
                      Miałem nadzieję, że jednak...
                      Że jednak różnica będzie znaczna, że efendi przegra wyraźnie, że
                      zwarte szyki PiS pękną i że jakaś rewolta się zacznie. Wszak tam też
                      są (muszą być!) ludzie rozsądni...
                      Bo przecie korzystając z nadarzającej się okazji można było „łeb
                      urwać hydrze i zdusić kilku centaurów” ;-)
                      Na zmiany można byłoby też liczyć gdyby wielki strateg wybory wygrał.
                      Natomiast ten wynik to bezsprzecznie sukces Jarosława K. Te (bez
                      mała) 50% poparcia utwierdza i wzmacnia jego pozycję wodza.
                      A to oznacza, że nie ma nadziei na zmianę PiS.
                      Czyli nadal podstawową działalnością będzie destrukcja i to ze
                      wzmożoną siłą. Wszak społeczeństwo raczyło przyzwolić (by nie rzec,
                      że życzy sobie tego).
                      Cóż... Uleciała złudna nadzieja na normalność... Ucieka też czas, bo
                      przed nami kolejnych kilka zmarnowanych lat. Lat nic nie wnoszącej
                      bratobójczej walki. Bo (jak już pisałem) nie jest normalną sytuacja,
                      gdy twardą opozycję tworzą „kumple z podwórka” a ideą nadrzędną jest
                      ślepa, bezmyślna zawiść o coś, o czym nikt już nie pamięta...
                      A Polska? Toż to wszystko dla Polski właśnie!

                      Najniższe ukłony!
                      malkontent M.J.
                      • Gość: scpt Re: Ględzenia moje IP: 84.38.160.* 06.07.10, 06:29
                        Nie głosowałem za , głosowałem przeciw. Przeciw czwartej rzepie,
                        przeciw kosciołowi, przeciw nacjonalizmowi i ksenofobi w wydaniu
                        klerykalnych debili, przeciwko histerii i wawelskiemu pogrzebowi - i
                        cieszę się i nie mam żadnego szacunku dla wzruszonych porażką
                        moherów , których oglądałem wczoraj na radiomaryjnej transmisji z
                        Barda śląskiego.
                        A tamta strona - jeszcze się trzyma w skupieniu??

                        Na razie jeszcze , w ramach szoku wyborów, jeszcze zwierają szeregi
                        ale raczej pękną. Puki co siedzą zadkami na wieku wawelskiej trumny i
                        wrzeszczą "zwyciężymy".

                        Porażka ponad milionem głosów to "mało" ??

                        No nie wiem. Przy tak ogromnej propagandzie koscielnej, własnej
                        telewizji "publicznej" (nota bene tak publicznej jak pewne domy wraz
                        z pensjonariuszkami), bazowaniu na wzruszeniach "powypadkowych" ??

                        Te wybory to kolejny dowód dla kościoła katolickiego , że jego wpływy
                        w Polsce się kurczą, niwelują. Jak twierdzą statystyki do kościółka
                        niedzielnego stawia się niespełna czterdzieści procent potencjalnej
                        klienteli.
                        Wieś - jak wieś - wiadomo, niby gospodarna, unowocześniając się -
                        ale chłopstwo dalej durnowate, mentalnościowo głupie, prymitywne,
                        zapatrzone w "ałtorytety" szamanów. Tak samo jak niewykształcone
                        robole, idące stawiać krzyżyk na Kaczyńskiego.
                        A jak piszą w prasie - te wybory to już czwarta porażka wyborcza
                        "efendiego" - jak go nazywa mój przedmówca.
                        Ile trzeba tych porażek, by ów zajął sie hodowlą kotów i odszedł z
                        polityki ?? ja życzę mu wszystkiego najgorszego :)
    • mjot1 Paranoidalny sen 06.07.10, 20:48
      Przed górami przed lasami przed siedmioma rzekami jest sobie kraj.
      Kraj, w którym beztroski mieszka lud...
      Społeczność ta żadnych nie mając zmartwień pasjami oddaje się igrcom
      i krotochwilom wszelakim.
      Od jakiegoś czasu uznanie szczególne zyskała zabawa „w policjantów i
      złodziei”. W radosną tę i wielce pouczającą grę jęli zabawiać się
      wszyscy od szlachetnych elit począwszy na głupku wiejskim kończąc.
      W zabawie sprawdza się prawda stara jak świat: „najlepszą obroną;
      atak”. Oczywiście każdy stara się być dzielnym szeryfem a już
      szczególnie oskarżycielem, bo z zasady to właśnie on z każdej
      rozgrywki wychodzi zwycięzcą.
      Czymże jednak byłaby ta zabawa bez czarnych charakterów?
      Reguły selekcji są proste jak budowa cepa.
      Jeśli cokolwiek posiadasz; toś złodziej!
      Jeśliś nieopatrznie urodził się przed rokiem 1972; toś złodziej i
      kolaborant a w najlepszym przypadku OZI.
      A gdybyś nie daj bóg udowadniać zaczął żeś uczciwą pracą do dóbr
      doczesnych doszedł, tym bardziej podejrzanym będziesz. Boć
      niechybnie stanowisko owo intratne zyskałeś dzięki korupcji,
      nepotyzmowi czy innym wiadomym układom. A czymże praca zarobkowa w
      czasach komuny była, jeśli nie współpracą?
      Ponieważ każdy (z dziećmi włącznie) dobra jakoweś choćby i znikome
      jednak posiada, więc w każdej chwili nieskazitelny prokurator może
      okazać się być pospolitym przestępcą. Zatem i uciechom końca nie ma.

      Natenczas społeczność równo podzieloną została... Kto szubrawcem a
      któż szeryfem jest dzielnym?
      Każdy rozsądzić sam może, bo w kraju tym jest też wzorzec cnót
      wszelakich.
      On jeden jest niepokalany. On jeden jedyny nie dał się złamać. Na
      dziesiątki tysięcy teczek prawdę objawioną przez rzetelnych UBeków
      spisaną zawierających, tylko jedna jedyna sfałszowaną została, co
      onegdaj wszem i wobec obwieszczono i bez szemrania przyjęto.
      On nie splamił się współpracą jakąkolwiek (najczystszy uosabiając
      egoizm). On jeden jedyny nie skalał się posiadaniem dóbr
      jakichkolwiek. Nawet kobiety, on nawet wzrostu nie ma.
      On ideałem, z którym nikomu równać się nie sposób.

      Bawmy się, bo to sen jeno...

      Najniższe ukłony!
      sobie śniąc a muzom... M.J.
      • Gość: scpt mój realny sen o Polsce IP: 84.38.160.* 06.07.10, 21:52
        chciałbym kraju - gdzie każdy miałby swoje miejsce.
        Ksiądz w kościele z biblią w ręce, polityk - w parlamencie, złodziej,
        kłamca i oszust w wiezieniu. Gdzie religia - sprawa wierzenia czy
        niewierzenia w coś tam - byłaby sprawą tak prywatną - jak kolor
        majtek pod ubraniem. gdzie rodzice dzieciaka mogliby sami , bez
        szkolnego przymusu decydowali czy poddają tego dzieciaka konfesyjnej
        obrobce czy nie, bo to uważają za niepotrzebne. Gdzie kobieta sama
        decyduje o swojej macicy, a facet, bez sztucznego poczucia narzucanej
        winy, czy tzw grzechu zakłada gumke przed stosunkiem.
        gdzie postępy medycyny podlegały by ocenie tylko pod względem
        zgodności z obowiązującym prawem i sztuką lekarską. A nie bełkotom
        facetów zawodowo zajmującymi się uprawianiem religii.
        A uprawianie tej religii byłoby tak traktowane jak zbieranie znaczków
        czy bibliofilstwo. masz takie hobby?? to się baw ale nie narzucaj się
        innym.

        • ares19 żal mi ich 08.07.10, 10:17
          no tych katolickich ortodoksów co chcieliby w polityce mieszać.
          Bo co zaczną robić to im gowno wychodzi.

          Zrobili ZCHN ?? - rozpieprzyli się .
          Weszli do rządu AWS - rozpieprzyli się .
          Zrobili LPR - rozpieprzyli .....

          Namotali PiS - guzik osiągnęli.....

          Polecieli i ...no wiadomo !!
          No i kilka wyborów - to też wiadomo.

          Odnoszę wrażenie że natura katolika-konserwatysty bawiącego sie

          w politykę jest jednoznaczna - czego się dotknie to mu gó... miedzy
          palcami wychodzi :)))
          • Gość: scpt pewnego razu baba IP: 84.38.160.* 12.07.10, 07:36
            pewna wsiowa baba, nie wiedzieć czemu będąca posłanką, powiedziała że
            jej się nowy prezydenta ni podobo.
            Bo jej zdaniem nie interweniował w sprawie flagi wetkniętej w psią
            kupę.
            Nie wie babina że ta psia kupa symbolizowała pis i jej ukochaną
            czwartą rzepę. A może wie ??
            A Komorowski się jej nie podoba bo jest inny od jej ukochanego
            Kaczora i na pewno będzie gorszy we wszystkim.
            I tego jestem pewny - Komorowskiemu na pewno nie uda się tak
            wspaniale odwracać kota ogonem :)
            • Gość: scpt komu wpieprzono pod Grunwaldem ?? IP: 84.38.160.* 15.07.10, 07:29
              No niby wiadomo : zakonnikom z Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu
              Niemieckiego w Jerozolimie. mało - zakonnikom afiszującym się krzyżami na
              płaszczach umieszczanymi.
              W Polsce - w kraju z czcią powszechną owej Marii Panny i krzyżem pod szczególną
              ochroną - po raz kolejny wyraża się radość z triumfu nad innymi jej czcicielami
              - 600. bo 600. lat temu - ale jednak.
              Mnie to nie przeszkadza.
              Tylko marzy mi się taki Grunwald - powtórzony na przykład redemptorystom
              panoszącym się w tym kraju nad Wisłą niczym ich bracia w Panu i Panience te 600.
              lat temu.
    • mjot1 Jakież to szczęście! 16.07.10, 20:11
      I nareszcie fekalia skrzętnie gromadzone znalazłszy ujście rozlewać
      się zaczęły „prosto, długo, daleko, jako morza brzegi. I widziałem
      ich wodza:” długo memłaną plwociną splunąć raczył.
      I oto jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wszystkie
      dotychczas gdzieś w głębinach skryte szumowiny na powierzchnię
      radośnie wychynąwszy ruszyły wartkim cuchnącym nurtem.

      Tak na stronie:
      Jak szczęśliwym jestem człowiekiem uzmysłowiłem sobie spoglądając
      ostatnio na panią Kempę. Posłankę zresztą.
      Jakże potwornych zbrodni musiał dopuścić się małżonek pani Beaty
      skoro na takie dożywocie skazanym został?
      Ech... Jakież to szczęście, że u boku mego jest Moja Zdecydowanie
      Lepsza Połowa!

      Najniższe ukłony!
      Niegrzeczny acz szczęśliwy M.J.
      • Gość: scpt nie będzie "bóg zapłać" ?? IP: 84.38.160.* 22.07.10, 08:08
        Pomiędzy wojewodą małopolskim a krakowskimi urzędnikami trwa spór o 360 tys. zł.
        O pieniądze upomina się Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu, jednak
        wojewoda Stanisław Kracik nie chce rozliczyć faktury - informuje "Polska Gazeta
        Krakowska".

        Do Urzędu Wojewódzkiego wpłynęło 19 faktur od ZIKiT. Przy rozliczeniu ostatniej
        wojewoda miał obiekcje. - Jak widzę, że mam zwracać pieniądze za pracę, które
        nigdy nie miały miejsca, to trudno mi się oprzeć wrażeniu, że ktoś chce mnie
        naciągnąć - mówił Kracik.

        Wojewoda zwrócił uwagę na informacje zawarte w fakturze, z których wynika, że
        wśród wykonanych prac podczas uroczystości pogrzebowych znalazł się między
        innymi transport rusztowań spod Sukiennic. Kracik zwraca uwagę, że nawet na
        zdjęciach wykonanych tego dnia na krakowskim rynku widać, że rusztowania nie
        były nawet rozbierane.

        Koszty związane z pogrzebem pary prezydenckiej na Wawelu poniosło również
        Krakowskie Biuro Festiwalowe - ustawienie 11 telebimów i organizacja koncertów
        związanych z uroczystością kosztowała 2,2 mln zł. Zarząd Infrastruktury i
        Transportu obliczył, że prace związane z utrzymaniem w czystości chodników,
        ulic, naprawianiu nawierzchni kosztowały około 3,5 mln zł.

        koniec cytatu. lubie krakusów. to się nazywa zarobić na okazji :)))
      • mjot1 Jam zbrodniarzem jest. 25.07.10, 11:27
        To ja odpowiedzialny jestem za zbrodnię smoleńską i śmierć 96
        niewinnych istnień ludzkich!
        „Moralnie winni katastrofy są ci wszyscy, którzy krytykowali Lecha
        Kaczyńskiego” raczyła stwierdzić Kempa Beata. Posłanka zresztą.
        Skoro matrona owa świątobliwa mówi to przecie wie. I oczywista ta
        oczywistość nie może podlegać żadnej dyskusji.
        Wszak ona, uosobienie cnót wszelakich orędowniczką jest mądrości i
        prawd objawionych.
        Zresztą jakiż sens miałoby tu moje ewentualne zaprzeczanie wobec
        jasnego oskarżenia strażniczki prawa i najsprawiedliwszej wśród
        sprawiedliwych świata tego? Tym bardziej, że wątek ten jest
        niezbitym przecie dowodem mej „odrażającej zbrodni”.

        Najniższe ukłony!
        Potwornością swą przerażon wielce zbrodniczy M.J.
        • Gość: scpt i ja i ja i ja też !!!! IP: 84.38.160.* 25.07.10, 15:16
          Boję się jeno abym nie został potraktowanym jak ów kandydat na filmowego
          statystę w starym kawale : tłum statystów , przed nimi asystent reżysera .Mówi,
          wskazując paluchem : "pan i pan i pan..." A z tyłu podskakuje mały facecik i zza
          pleców poprzedników pokrzykuje "I Ja I ja też...!!" Na to asystent reżysera "O
          tak, i pan też...wyperd...lać".
          Co do owej komisji "maciory"...śmieszą mnie i jego bełkot, i nędzne
          popiskiwania, niby zrozpaczonych, "członków" rodzin tych co zginęli.
          Nie wierzę ich smutkowi i rozpaczy. Wierzę kpiarskiemu tonowi Palikota. A im nie
          ufam, nie wierzę w szczerość żalów.
          Tak jak tej tu, na Podkarpaciu wybranej senatorką ,na otarcie wdowich łez po
          "ekskadrowym podkarpacia", senatorze o korzeniach awuesowsko-pisowskich.
          Cisza nad trumnami bardziej by mnie przekonywała.
          Oglądałem w telewizji jakąś zwariowaną, kostyczną babę - co to mówiła, że gotowa
          dać się zabić za krzyż postawiony przez harcerzyków na ulicy.
          w jej przypadku popieram ją - daj się zabić stara cholero, popieram cię w twym
          zapale:)))
          • mjot1 Re: i ja i ja i ja też !!!! 25.07.10, 18:26
            Gość portalu: scpt napisał:
            > i ja i ja i ja też!!!!

            No nie da się ni ukryć ni zaprzeczyć ;-)
            • mal49 Re: i ja i ja i ja też !!!! 25.07.10, 20:21
              Jak w temacie.
              Sądzę, że moi Szanowni Przedmówcy - podobnie jak ja - Palikota na jego stronie
              poparli :-)
              Marzy mi się, by ten chłop-zawadiaka, który ma nie tylko olej w głowie, ale i
              cywilną odwagę ( cechę nieistniejącą prawie w dzisiejszej polityce ) otrząsnął
              się i założył własną partię.

              Już wszystko było - powiadają. Zgoda, ale Palikot wart jest stanąć w szranki z
              opatrzoną miernotą. Na pewno wygrałby w cuglach, nawet wyścig o najwyższe urzędy.
              Czego mu życzę.
    • mjot1 Wynarodowienie? 05.08.10, 20:57
      Brak zdecydowanej reakcji „państwa” powoduje, że teren zaznaczany
      krzyżem wymyka się spod jego jurysdykcji a zaczynają obowiązywać
      reguły narzucone przez grupę oszołomów.
      Tam gdzie pojawia się krzyż przestają obwiązywać podstawowe prawa
      ludzkie, ginie demokracja i wolność. Tam wkracza terror.
      Krzyż w naszym kraju stał się symbolem zniewolenia.

      Proces ten trwa od lat a szczególnie jaskrawo objawił się ostatnio
      przy okazji „smoleńskiej zadymy”.
      Systematyczna indoktrynacja przynosi widoczne efekty. Zatratę
      poczucia przynależności narodowej da się już zauważyć u sporej
      części społeczeństwa.
      Polskie symbole narodowe, choć tolerowane jeszcze to wyraźnie
      zostały zepchnięte na plan dalszy przez krzyż.
      Coraz częściej słyszy się mantrę „tylko pod krzyżem tylko pod tym
      znakiem Polska jest polską a Polak Polakiem”.
      Wyznawcy wartości jedynie słusznych powołując się na słowa
      Mickiewicza jakoś skrzętnie pomijają fakt, że był on przecie
      masonem. Swoją drogą wstyd się przyznać, ale nie wiem, w
      którym „miejscu” wieszcz słowa te wypowiedział...
      Natomiast wiem, że inny wieszcz proroczo ostrzegał:
      „Polsko twa zguba w Rzymie”.

      Najniższe ukłony!
      Zaniepokojony M.J.
      • Gość: scpt a może terroryzm "religijny" IP: 84.38.160.* 05.08.10, 21:21
        Nasi dzielni wojacy ścigają po piaskach i skałach Afganu - jakichś terrorystów
        islamskich 'talibów". a tu proszę - w centrum Warszawy sfanatyzowany tłum
        uprawia bezkarnie terroryzm krzyżowy - podszywając się pod katolicyzm uprawiają
        ...katolicki terroryzm. i co ? i nic.
        Bo teraz nawet na cmentarzu, w obliczu grobów powstańczych i brzozowych krzyży
        - można bezkarnie obrażać prezydenta-elekta i szlag w patriotyczną pompę trafia.
        Ciekawe - sponiewierani przez motłoch słowem i gestami księża (i nie tylko oni)
        z kościoła św. Anny zachowują się jak...(wiecie chyba kto z przysłowia) którym
        napluto w twarz a oni mówią że deszcz pada. i co teraz będą mówić studenciakom ?
        Ze ich koledzy po fachu wychowali te potworki spod krzyża na krakowskim
        przedmieściu ??
        A może, że to wina spisków masońskich wikłających kościół i krzyż w afery ??

        Bo krzyż to znak miłości bliźniego , poświęcenia i wiary ??
        czy ktoś w to jeszcze wierzy ??
        • jael53 Re: a może terroryzm "religijny" 06.08.10, 09:25
          To będzie, że "winien permisywizm moralny, relatywizm i postmodernizm". Taka
          siła złego na niewinne duszyczki, katechizowane od przedszkola. Z Kościołem
          dziesiątego Kwietnia (alias Kościołem Smoleńskim) to my jeszcze będziemy mieć
          zgryz gorszy niż z sektą toruńską.

          Składam pokorną prośbę o przyjęcie mnie w poczet zbrodniarzy - od czasu PC nie
          udało mi się, mimo pokojowego usposobienia, znaleźć ćwierci dobrego słowa na
          okoliczność działalności Dwóch Takich z Księżyca.
          • mjot1 ;-) 06.08.10, 19:18
            jael53 napisała:
            > Składam pokorną prośbę o przyjęcie mnie w poczet zbrodniarzy

            Witam zbrodniarza ups! zbrodniarkę kolejną baaardzo serdecznie ;-)
            Wszak cieszyć musi człeka złego, żeśmy nie jeno samotrzeć (patrz
            wyżej) winni potworności świata tego.

            Najniższe ukłony!
            radośnie i z ulgą M.J.
      • mal49 Re: Wynarodowienie? 06.08.10, 11:51
        mjot1 napisał:

        >...wieszcz proroczo ostrzegał:
        > „Polsko twa zguba w Rzymie”.

        He he he,
        Słowacki (ten sam, którego paskudny pomnik stoi w parku Dąbrowskiego,
        w sąsiedztwie instytutu JPII) :

        Przy klasztorku
        Mój kaczorku
        Świętość
        Wziętość
        Nadętość


        --------------
        ;-)
        • Gość: scpt a to Polska właśnie IP: 84.38.160.* 10.08.10, 07:46
          czytam sobie coś takiego i przypomina mi się pewien błazen ze swoim "yes, yes,
          yes" +++ :

          Sytuacja wokół krzyża to przerost schizofrenicznej głupoty, a Kościół wycofał
          się na pozycje koncyliacyjno-bezradne - mówi w wywiadzie dla "Polski The Times"
          Andrzej Żuławski, pisarz, były reżyser filmowy.



          Pytany o zamieszanie z krzyżem przed Pałacem Prezydenckim stwierdził, że "na tak
          niewielkiej przestrzeni można dostrzec właściwie pełny przekrój społeczeństwa
          zamieszkującego niemal 40-milionowy kraj". Według niego na Krakowskim
          Przedmieściu pojawili się reprezentanci czterech twarzy Polski: - Mamy tam
          przedstawicieli niechrześcijańskiego prymitywnego katolicyzmu, reprezentantów
          inteligenckiej miękkości władzy, która nic nie robi albo działa na pół gwizdka -
          co zresztą moim zdaniem się chwali. Po trzecie, mamy tam ludzi, którzy zachowują
          się w sposób hecowaty. Oni reprezentują najlepszą twarz naszego społeczeństwa.
          Pokazują, że można sobie pozwolić na robienie jaj z tego przerostu
          schizofrenicznej głupoty. Ci ludzie, którzy tam przychodzą w przebraniu Elvisa
          Presleya, czy grupa zwolenników dobrze ugotowanego makaronu, są reakcją na
          ekscesy osób broniących krzyża. I wreszcie, po czwarte, ludzie, którzy
          kontestują aroganckie zachowanie Kościoła - mówi Żuławski.

          Według pisarza Kościół się wygłupił, pozwalając na pochówek Lecha Kaczyńskiego
          na Wawelu, a teraz "wycofuje się na pozycje koncyliacyjno-bezradne". - Gdy
          chciano zdjąć krzyż, księża dreptali w lewo i w prawo, nie bardzo wiedząc, jak
          się zachować - mówi Żuławski.

    • mjot1 Tragedię upamiętnić musimy! 12.08.10, 19:17
      Przecie tych kilkudziesięciu bogu ducha winnych ludzi zginęło w
      wyniku naszych decyzji. Wybierając Lecha Kaczyńskiego prezydentem
      wyrządziliśmy krzywdę temu człowiekowi, jego najbliższym i
      ojczyźnie. To my naród swym bezrozumnym wyborem doprowadziliśmy do
      tego nieszczęścia.
      Dlatego tragedię tę upamiętnić musimy. Nie wolno dopuścić by
      rozpłynęła się w mrokach niepamięci.
      Bo to nauka mówiąca jasno wręcz jaskrawo, do czego doprowadzić może
      powierzenie kluczowej funkcji osobie nieodpowiedzialnej,
      niekompetentnej, niesamodzielnej (wasalnej), po prostu osobie małej
      w pełnym słowa tego znaczeniu.
      Tym razem skończyło się tragicznie dla kilkudziesięciu rodzin a
      przecie nie trzeba tu nazbyt wybujałej fantazji by uzmysłowić sobie,
      że ta nasza niefrasobliwość mogła skończyć się tragedią narodową.
      Powtarzam: Upamiętnić musimy!
      Jesteśmy to winni potomnym. Ku przestrodze.
      A czy nauka jak zwykle pójdzie w las? Cóż... Sami o tym zdecydują.

      Najniższe ukłony! M.J.
      • mal49 Re: Tragedię upamiętnić musimy! 12.08.10, 19:33
        Coś mi przyszło teraz do głowy (diabelskiego):
        1)jeśli klon odda duszę Bogu to czy także spocznie - na trzeciego - w krypcie
        wawelskiej?
        2)no i co będzie jeszcze z mamusią?
        --------------
        ;-)
        • mjot1 ;-) 12.08.10, 19:39
          Cóż... Heretyk będzie musiał miejsca ustąpić...
          • Gość: scpt kocham cie Polsko :)) IP: 84.38.160.* 13.08.10, 07:48
            taki tytuł ma arcykretyński w formie i treści formatowym teleturniej w
            spisiorowanej (do czasu, mam nadzieję)telewizji "publicznej".
            I to hasełko chce mi się krzyczeć gdy oglądam w tivi - "święte krowy" - mendy
            ulicy ogłaszające się obrońcami krzyża :))
            W jednym krańcu tego kraju ludzie płaczą bo ich zalało (powodziami),bo pękła
            zapora na piasku zbudowana, w drugim krańcu - banda idiotów ogłasza się
            mesjaszami broniącymi dwóch patyków poprzecznie złożonych.
            I jak tu jej nie kochać ?? z tą barwnością i skrzyżowaniem sytuacji.
            A Jaruś - klonik niewyżyty - miota się to tu , to tam - szokując nawet swoich
            własnych pretorianów sprzecznymi zachowaniami.
            A gęba mu się marszczy i schodzi do wewnątrz - tak jakby miał się zaraz zamienić
            w potworka znanego z cyklu filmów o pierścionku co to zagładę światu miał
            przynieść ale karzełki go ocaliły :))
            Kiedyś sugerowano że buzia tego potworka nieco Putina przypomina a ja widzę, że
            to Jaruś, Jaruś jak wymalowany !!!!!
    • mjot1 Re: Czy to już dno...? 16.08.10, 18:49
      Toż to nawiązanie wprost! do tytułu wątku tego
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,8256997,_Obroncy_krzyza__pokazali_projekt_pomnika__rece_wychodzace.html
      Czy ta symbolika ma dać nadzieję, że jednak odbijemy się od dna i z
      wolna z szlamu wynurzymy?

      Mniemam, iż o tym by w końcu zaprzestać nurzania się bagnie nie
      prezydentowi przypominać trzeba.
      Zatem symboliczny ten totem przed siedzibą PiSu czy raczej przed
      domostwem prezesa pana umieścić należy.
      • Gość: scpt wyjść ze szlamu ?? IP: 84.38.160.* 17.08.10, 08:46
        Nie ma mowy, nie pozwolimy, to nasz szlam, nasze własne katolo-bagno !!!
        Najpierw potrzebna noc świętego bartłomieja, jakaś mała wojna trzydziestoletnia,
        ze cztery wyprawy krzyżowe, mała wojna domowa, malutka religijna wojna domowa -
        a potem się zobaczy.
        Jak się dzielą krzyże ??
        Krzyże dzielą się na prawomyślne i nieprawomyślne.
        Ostatnio rada od pomników uwolniona od pisorowskich doktrynerów - wymyśliła
        sobie upamiętnienie ruskich sołdatów leżących od 80 lat pod pastwiskiem.
        Postawili jakiś taki ruski krzyż, tabliczkę, że sołdaty tu leżą. No i
        przyszły-qrwy pisiory i powiedziały że po ich trupie będzie upamiętnienie na
        grobach.
        No właśnie "po ich trupie" - może to jakiś sposób na prawo i sprawiedliwość w
        Polszcze naszej wspólnej ?? początek w tym kierunku został już zrobiony -
        odgosiewienie i odwassermanowanie Polski daje się lekkko odczuć :)
        • Gość: scpt co z tą kaczą cnotą ?? IP: 84.38.160.* 17.08.10, 08:50
          Oj zapomniał bym !! kaczka ogłosiła że "cnotę straciła i rubla nie zarobiła" .
          Dla mnie to oznacza , że kaczka udostępniła swój zad jakiemuś ruskiemu a ten nie
          zapłacił za usługę.
          No nie dobrze - ja wiem że koszty kampanii prezydenckiej były rujnujące.
          Ale żeby preziu do tego sie posunął ?? fee !! to takie demoralizujące !!
          Panie K. - wstydź się pan, a my z panem !!!

          Mam nadzieję że ten ruski był przynajmniej przystojny i ładnie pachnął :)
    • mjot1 W głąb... 31.08.10, 19:28
      Pośród setek istot ludzkich zgromadzonych na wczorajszym „parteitag”
      znalazła się tylko jedna istota z jajami. I trafił szlag tak pięknie
      dopracowany, dopieszczony, w szczegółach rozpisany na role plan.
      Na marne poszły beczki wazeliny zgromadzone po to by wcisnąć się w
      szlachetną część ciała wielkiego karła. Na nic zdały się też
      plwociny i fekalia przeznaczone dla sproszonych gości. Bo właśnie
      jedna jedyna baba z jajami (tu ukłon pełen szacunku i uznania)
      wczorajszą imprezkę ku czci w właściwym ukazała świetle.
      Widok prukwiej twarzyczki w otoczeniu lic Szczypińskiej i
      Kuchcińskiego szlachetnych inaczej, bezcenny!
      Niejaki Jaworski Andrzej poseł na sejm najjaśniejszej Rzeplitej
      zresztą oświadczył, że Pani Henryka Krzywonos obraziła prawie
      wszystkich (co prawda zmilczał, śmiem jednak twierdzić, iż na myśli
      miał szubrawców).
      Chciałbym zatem poznać listę tych „wszystkich”.
      Mam też poważne wątpliwości czy szubrawiec ma moralne prawo do obrazy
      Chciałbym wiedzieć, co pod pojęciem „obraza” szubrawiec w ogóle
      rozumie?
      Marzy mi się też by kiedyś móc podziwiać niezłomną hardość i prawość
      posła po przejściu przez „ścieżkę zdrowia”.

      „Karłom wyznaczyć trzeba wzrost by stał się człowiek pięknym”

      Najniższe ukłony!
      Kontynuując „dennymi osiągami” zadziwion szczerze M.J.
      • Gość: scpt rocznica solidarności ?? IP: 84.38.160.* 01.09.10, 07:37
        Pamiętam jak Maniek z Kolbuszowej stworzył AWS - ledwo zrobił i porządził
        Buzkiem z tylnego siedzenia - a już ów AWS się rozleciał.
        Po ogromnych kłótniach i rozróbach.
        Solidarność na rocznicę ?? - okazała się złośliwym nowotworem nie mającym nic
        wspólnego z lekarstwem na komunistyczną zarazę sprzed trzydziestu lat. lekarstwo
        wyszło z apteki i wszyscy zapomnieli jak się je przyrządzało. Receptura wyszła z
        głowy.
        Patrzę na bezradność ludzi tamtej , pierwszej Solidarności - gdy widzą
        awanturnictwo Pisiorów, gdy słuchają kłamstw i bzdur jarka kaczyńskiego, .
        Oberwało się i Borusewiczowi i Tuskowi.
        Lech - Legenda Solidarności wiedział co się święci i pozostał w cienu.
        Msza święta pod trzema krzyżami ?? szyderstwo i z religii i z ludzkiej pamięci.
        Sytuacja na krakowskim przedmieściu pokazała czym są obecnie "wierni synowie i
        córki kościoła", czym jest prawo w Polsce, jak się hoduje święte krowy.....
        Pani Henryka była odważna wobec tego motłochu , powiedziała pewno więcej niż
        telewizory pokazały.
        A co ja myślę o tym wszystkim ?
        Ze PIS ciągnie tę Solidarność na dno upadku. Tak samo jak "obrońcy krzyża"
        pociągnęli ku dnu polski kościół katolicki.
        Żyjemy w ciekawych czasach...
        Ze swoim synkiem , gdzieś tam zagubionym na krańcach Europy - gadam przez skypa,
        noszę w kieszeni komórkę z bajerami, plazma na metr szeroka pokazuje mi kolorowe
        obrazy ze świata - tego kiedyś nie było, gdy przed czarnobiałym telewizorem
        oglądałem kłamliwe informacje o pierwszych "nieuzasadnionych przerwach w pracy'
        na Wybrzeżu.
        Dla mnie te 30 lat - to udane życie.
        Dla tamtych w Gdańsku ? Powód do frustracji, nienawiści, agresji.

        Wczoraj oglądałem jak jakiś, współczesny solidarnościowiec gonił Borusewicza po
        placu, wyraźnie z chęcią przywalenia, oplucia.....
        Kilka dni temu na Krakowskim Przedmieciu "synowie Koscioła' bili strażników
        miejskich i policjantów "drzewcami krzyży".
    • mjot1 List pasterski 05.09.10, 19:31
      Trudnej acz pięknej sztuce epistolografii należne jej miejsce przywracając prezes pan w treści
      jedynie słuszne i obowiązujące postrzeganie rzeczywistości wiernym swym owieczkom wyłuszcza.

      Przy innej okazji ów doktor wszechnauk w łaskawości swej nowe nam horyzonty ukazać raczył.
      Oto jako autorytet w dziedzinie dendrologii i awiacji stwierdza, że wiadomy samolot powinien
      brzozę ściąć niczym kosa zboże i spokojnie lecieć sobie dalej.

      Sugeruję by Jaruś rozcapierzywszy rączęta i samolocik udając rozpędził się i przypindolił organizmem
      swym mikrym w drzewo jakoweś. Obawiam się, że jednak to już nie pomoże...
      Dlatego uważam, że temu mędrcowi nad mędrce wdzięczny naród winien wznieść jakiś godny
      przybytek jemu tylko właściwy,
      Bo te, którymi dysponuje współczesna medycyna zdają się być niewystarczające.

      Najniższe ukłony!
      Wszechstronną wiedzą efendiego przytłoczon M.J.
    • mjot1 Pretensje 08.09.10, 20:50
      Zużytą szmatę ciska się precz!
      A karla moralność pozwala czynić tak z ludźmi.
      Pisząc o tym od lat jakoś nie mam satysfakcji po doniesieniach o zawieszeniu Migalskiego i Jakubiak. ot zasłużyli sobie i wiadomo, że polecą następni.

      Efendi raczył zasugerować, że ponieważ Wałęsa jest skompromitowany, symbolem Solidarności winien zostać Lech Kaczyński.
      Nikt symbolem?!!!
      Przecież do cholery ja żyłem w tamtych czasach! Ludzie czy was wszystkich zbiorowa amnezja dopadła? Towarzyszu Śniadek czy odważysz się dać głos? Czy też milcząco i wiernopoddańczo nadal będziesz smarował się wazeliną?

      Że człowiek ten jest chory widzi każdy! Każdy kto patrzy.
      Nie jego to wina. Ot losu zrządzenie...
      Ale złożenie w ręce niezrównoważonego jakiejkolwiek władzy jest zbrodnią!
      Pytam: Cóż u licha trzeba mieć na sumieniu żeby być aż tak uległym takiemu gnomowi?
      Bo nie jestem w stanie pojąć, że tylko dla wysokiego miejsca na liście wyborczej można aż tak się upodlić?
      Mam pretensje do prominentnych członków PiS o to, że trwają w bezczynności jak bezwolne stado baranów! że nie ma tam ni jednego sprawiedliwego, który rzekłby oczywistą oczywistość: „król jest nagi”.
      Mam pretensje do PO, że mimo obiecanek nie uczyniła nic by tego megalomana ukazać w całej jego krasie.
      Mam pretensje do rządu, że przez zaniechanie doprowadzili do zapaskudzenia Wawelu i Krakowskiego Przedmieścia już i licho wie czego jeszcze za chwilę (kto i kiedy to wszystko odkręci?)
      Mam pretensje do tzw. elit, że każdą pierdołę, którą ten mędrzec raczy wymlaskać roztrząsają z powagą miast durniowi wskazać należne mu miejsce.
      Mam pretensje do społeczeństwa, że tępą swą przy urnach bezmyślnością tego karła utwierdzają w przekonaniu, iż mężem jest opatrznościowym.
      Mam pretensje do mediów, że zainteresowaniem tym indywiduum legitymują jego pozycję w rankingach popularności.
      Mam pretensję do samego siebie, że pisząc o nim czynię to samo!
      Ten człowiek winien być politycznie ubezwłasnowolniony!
      On zasługuje na śmierć cywilną jeno.

      Najniższe ukłony!
      Wqrzony M.J.
      • mal49 Re: Pretensje 08.09.10, 21:29
        mjot1 napisał:

        > Efendi raczył zasugerować, że ponieważ Wałęsa jest skompromitowany, symbolem So
        > lidarności winien zostać Lech Kaczyński.
        ........................
        > Ten człowiek winien być politycznie ubezwłasnowolniony!
        > On zasługuje na śmierć cywilną jeno.

        Emjocie, żal mi Ciebie, żal mi wszystkich, którzy wstrzymali oddech i zaczęli nerwowo poszukiwać w pamięci - jak to wtedy było?

        Mnie nie zatkało, już nie. Takie bzdety może opowiadać tylko człowiek chory na umyśle.
        Chorobą niewiele różni się od tej, na którą cierpieli 'wielcy' w rodzaju Hitlera czy Stalina.
        Spójrz, nawet czystki się zaczęły :-)

        Mój przyjaciel z Wysp jeszcze w czerwcu wieszczył, że osierocony bliźniak zbzikuje do tego stopnia, że na jesieni popadnie w niebyt polityczny. Przyjaciel w swych wróżbach politycznych nigdy się nie mylił. Teraz czekamy tylko na spełnienie...
        • Gość: scpt Kaczka - ćpun IP: 84.38.160.* 02.10.10, 19:26
          Pani prof. Staniszkis twierdzi, że jaruś tak ćpał prochy w trakcie kampanii wyborczej, że kompletnie nie wiedział co gadał. Oczywiście , owa pani, niegdyś zwolenniczka kaczek - ma rację. Kaczor ćpał i nie przestał ćpać. Popieram kaczkę - niech się zapćpa na amen i spotka z bratem. Ćpaj kaczko , ćpaj i dalej pieprz głupoty - ja cie w tym wspieram.
          • mjot1 A może by tak... 03.10.10, 10:41
            Gość portalu: scpt napisał(a):
            > - niech się zapćpa na amen i spotka z bratem.

            Czy wypada samolubnie zawłaszczać efendiego jako dobro nasze narodowe jeno?
            Czyż przypadek tej miary nie jest wspólnym dziedzictwem ludzkości?
            Czyż nie należałoby zatem już teraz zawiązać jakąś fundację czy inny komitet, który zadbałby by tego geniusza zachować dla potomnych jako „wzorzec” jakowyś?
            Boć przecie dla wszystkich wartością jest niebagatelną!
            On w nadprzyrodzony jakiś sposób sprawia, że niemożliwe możliwym się staje. Tym, którzy ślepo za nim podążają on deptać po piętach potrafi.
            On ponad niesnaski i waśnie wszelakie będąc łączyć potrafi. Wszak on jeden złoty potrafił znaleźć środek paląc świeczkę w Toruniu i ogarek w sekcie Łagiewnickiej.
            On nie tylko idolem leciwych patriotów prawdziwych. On jeden doskonale rozumie dyskryminowaną młódź z pasją eksperymentującą z „dopalaczami”, wszak sam przyznał, że miesiące całe był na haju, co naukowym autorytetem potwierdziła elegancko wymalowana na czerwono sama prof. Staniszkis. -Swoją drogą, jeśli wspomnieć kwoty onegdaj wydawane przez kancelarię prezydenta na używki oraz interesującą ofertę prezydenckiej apteki skonstatować należy, że niespotykanie to rozrywkowa jednak rodzinka...
            Wszystkich zaś innych niewiernych musi wręcz zadziwiać fakt: jak w tak mikrym ciałku pomieszczono tyle ogólnie pojmowanego zła?

            Najniższe ukłony!
            Zalet moc w prezesie panu dostrzegając M.J.
    • mjot1 Krzyż obwoźny 08.10.10, 18:39
      „Decyzja dotycząca krzyża ma zapaść podczas spotkania uczestników pielgrzymki w jej przededniu - 9 października. Zaplanowano głosowanie w tej sprawie. Po pielgrzymce krzyż miałby zostać przeniesiony do warszawskiego kościoła św. Anny.”
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8480282,Msza__przejscie_do_wraku__wystapienie_Saryusz_Skapskiej.html
      Mimo że wożenia krzyża w te i we wte, plagiatem cuchnie na odległość ze wszech miar godne jest jednak poparcia. Należy uczynić wszystko by inicjatywa ta ciałem się stała!
      Należy też mieć nadzieję, że twórcza inwencja w narodzie drzemiąca rozbuduje pomysł o kilka dodatkowych pakietów.
      Koniecznie powrócić trzeba do nierozważnie zarzuconej pielgrzymki krzyża do stolicy polski. Duchowej. Winno się też świętość ową wpław puścić modrymi falami królowej rzek do Gdańska by kolebkę nawiedziła. No i nie godzi się pomijać relikwi w krypcie wawelskiej tkwiących i bogoojczyźnianego podhala (nie wspominając już o zadupiach wszelakich).
      Patronat pierwszej damy głupotę nobilitujący to ukłon ochlokracji złożony.

      Najniższe ukłony! M.J.
      • Gość: scpt Krzyż bojowy IP: 84.38.160.* 08.10.10, 21:22
        wiemy już, że krzyż w polskiej obyczajowości zastąpił tradycyjną kłonicę, którą włościanie nasi kochani zwykli się okładać przy różnych okazjach. No i wyrywane z płotów sztechety, przy których do dobrego tonu należało zaginanie pozostałych w nich gwoździ.
        Teraz , w warunkach miejskich - tylko patrzeć - a krzyż stanie się tradycyjnych narzędziem służącym do okładania się po łbach. Miejmy tylko nadzieję, że bez wystających gwoździ chrystusowej męki :)
        • mjot1 Re: Krzyż bojowy 09.10.10, 17:48
          Niestety
          Krzyż pozostanie w Warszawie.
          Jak zawsze słomiany zapał. Szkoda.
          A mogliśmy po raz kolejny świat zadziwić...

          Krzyż w wersji bojowej nowością nie jest. Fakt, że w obecnych czasach ludowładztwa, sposób jego użycia siermiężnym jest wielce.
          Ale drzewiej stosowano przecie jakżeż subtelne krzyżyki mizerykordią zwane.
          Dla chrześcijanina prawdziwego miłosierdziem i miłością się kierującego wszystko do okazania szczerych uczuć przydatnym być może... ;-)
          forum.gazeta.pl/forum/w,521,21353868,21380943,A_moze_.html
          • Gość: scpt Re: Krzyż bojowy IP: 84.38.160.* 09.10.10, 20:11
            no fakt, że w historii uzbrojenia to.... i kształt miecza i owej mizerykordii (czyli sztyletu do dobijania rannych) - to przecież krzyż. Służący do wzajemnego rżnięcia się wiernych synów Kościoła. Od czasu do czasu przeplatanego podrzynaniem tzw niewiernych.
            Nie mówiąc o tym , że miejsce gdzie się często spotykają pijani kierowcy w ramach tzw stłuczek i czołówek - to sKRZYŻowanie :)))
            Ale ...współczesne "bojowe różańce" i "cepo-krzyże" są ponad wszystko.....
            Jezuuu - po coś dał to ze sobą zrobić :))) ???
            • mjot1 Re: Krzyż bojowy 09.10.10, 21:31
              Tak na stronie i przy okazji
              Zauważ, że broń biała z orientu pochodząca jednak formy krzyża nie przybierała.
              Jeśli zaś spojrzeć na kontusze, na żupany, na podgolone łby i właśnie na karabele wygięte niczym półksiężyc to jakoś niezbyt to wpływami świata chrześcijańskiego trąci ;-)
              • Gość: scpt krzyż i półskiężyc IP: 84.38.160.* 10.10.10, 17:20
                co do sarmatów - azjatycka karabela - miała jednak skrzyżowanie ostrza i jelca na kształt krzyża :)
                Vide przykład tzw batorówek. A nasi szlachciurowie ?? to było ciekawe - azjatycka szata, podgolony łeb, barbarzyńskie obyczaje i ...często pobożne szkaplerze, krzyżyki na rzemykach i matka boska na napierśnikach. Patrząca na pohańców na pal naciąganych :)
                Dużo nam z tego pozostało. Wszak pamiętam kilku debili nacierających na straż miejską z drzewcem krzyża jako taranem. Pamiętam też widok blond-baby odrywanej od krzyża, do którego przywiązała się wstążeczkami. Oni (znaczy strażnicy miejscy) drą tę babę a ona wrzeszczy - co wrzeszczy ?? Nie nie - nie krzyczy "krzyża nie oddam". Tylko wrzeszczy piskliwie "But mi spadł" :)))
    • mjot1 Do łożnic bracia kochani! 13.10.10, 19:41
      Spoglądałem (dzięki mediom) tam gdzie teraz jest Polska i... Ujrzałem 2 tysiące prawdziwych polaków. Dwa tysiące tylko?! Zgroza!
      Pocieszam się tym, że byli to delegaci jeno, że przecie za każdym z nich po tysiącu reprezentantów zdrowej tkanki narodu murem stoi.
      Jednak zimna matematyka uparcie twierdzi, że to tylko 5% społeczeństwa.
      A czym polskość jest prawdziwa? Sam efendi raczył jasno nam nakreślić wzorzec Prawdziwego Polaka.
      Ma być on żarliwym wyznawcą wiary wiadomej i jedynie słusznej.
      Winien on niechętnie korzystając z szarych komór bezgranicznie wierzyć w dogmaty już to kościelne już to kacze. Ze wskazaniem na kacze oczywiście.
      Nie może on być też nazbyt pięknym. Ot taki np. Poncyliusz czy inna Kluzik Rostkowska norm nie trzymając odpadają.
      Tak wyśrubowanym kryteriom niechybnie Sobecka podołać zdoła no i sam wielki normowszczik oczywiście.

      Wy tu jedna z drugim w klawiaturę sobie stukając pierdoły wypisujecie... A tam larum grają!
      Tam naród nam ginie! A wy się nie zrywacie?! Do alkowy nie biegniecie? Nie chwytacie za...ups!
      Przecie niedoboru efendi sam naciupciać nie zdoła. Zresztą sam wielkim gawędziarzem będąc zajęcia praktyczne jako nazbyt plebejskie nam maluczkim raczył był pozostawić.
      Zatem apeluję siostry i bracia: Do łożnic!
      I nie jakieś tam in vitro diabelskie, lecz bogobojnie w znoju obowiązek swój patriotyczny wobec ojczyzny spełniać należy.
      Wszak jest nadzieja, że któryś tam kolejny potomek spełni normy przez wielkiego teoretyka wyznaczone i okaże się być polakiem prawdziwym, czyli brzydkim idiotą.

      Najniższe ukłony!
      zatroskan wielce M.J.
    • mjot1 O większego trudno zucha 26.10.10, 18:06
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8569309,Niesiolowski___Pierwszym_politykiem_na_liscie_lodzkiej.html
      Twierdzenie posła Niesiołowskiego jakoby to on był celem nr jeden to ordynarny cynizm. A już buńczuczne stawianie siebie przed samym Jarosławem wielkim bolesnym to szczyt pychy!
      Dla każdego, kto miał z jakąkolwiek bronią do czynienia choćby i z procą jeno oczywistą oczywistością jest, że ustrzelenie kogoś normalnego posturą jak Niesiołowski to pikuś, wyczynem zaś nie lada jest celnie trafić konusa.
      Dywagowanie; po cóż to zabójca przed zabójstwem udał się do Niesiołowskiego? zwykłym jest matactwem. Dla jedynie słusznej części naszej społeczności jasne jest jak słońce, że Ryszard C. udał się był do mocodawców po zlecenie.
      • Gość: scpt w kwestii miłości i pojednania IP: 84.38.160.* 26.10.10, 18:30
        Strona pierwsza ......".......ja bardzo proszę - nie zabijajcie nas, zaprzestańcie siania nienawiści, podpiszcie naszą deklarację łódzka, ja was bardzo proszę, czas zaprzestać polityki nienawiści, Polska jest tylko jedna ...wy zdrajcy jedni, ruskie sprzedawczyki, mordercy spod Smoleńska , uzurpatorzy, którzy przejęli władzę - przestańcie w imię pamięci mojego brata....."
        Strona druga "....Jarek, co ty pieprzysz"
        Strona pierwsza "...nie przypominam sobie abyśmy byli po imieniu....a... byliśmy ale pan się stoczył...."
        Arbiter " a ja tak eksperymentalnie...przepraszam, przepraszam , przepraszam"
        dziennikara "a za co Pan przeprasza..???."
        Arbiter "a za wszystko, tak w ramach eksperymentu, a za tego i owego i za Jacusia Kurskiego"

        A tera ja :
        Jak wiadomo jesteśmy spadkobiercami nauk Tego co to powinien być już dawno "santo subito" ??? :)))

        • Gość: scpt Re: w kwestii miłości i pojednania IP: 84.38.160.* 28.10.10, 18:22
          Była msza pogrzebowa - był i Prezydent , był i jego przeciwnik. Przekażcie sobie znak pokoju - zabrzmiało w katedrze łódzkiej. Oni chyba tego nie usłyszeli albo byli za daleko od siebie.
          • mjot1 Dylemat 28.10.10, 20:00
            Spotkały się dwa majestaty...
            Tu wtręt: Majestat «dostojeństwo, powaga lub okazałość jakichś osób, zjawisk lub rzeczy»
            oto naprzeciw siebie stoją: powaga urzędu prezydenta i okazałość osoby wiadomej.
            Któremu dostojeństwu pierwszeństwo przynależy?
            • Gość: scpt potencjalni "męczennicy" w kolejce IP: 84.38.160.* 30.10.10, 19:03
              Jest takie przysłowie "konie kują a żaba nogę podstawia".
              Tak też i mamy z tegorocznymi "tragediami narodowymi".
              Najpierw "Smoleńsk" - zginęli przedstawiciele różnych opcji politycznych - w tym wiele osób, którym "pierwszy obywatel" inteligencją pewno do pięt nie dorastał.
              Ale wiadomo - są tacy co z uporem maniaka twierdzą że ten tylko najważniejszy męczennik, a cała reszta ? było nie było....
              Potem wybory ....no wiadomo , są tacy co żyją 'tragedią wyborów'.... bo wygrał, ten który nie powinien. Bo tylko ich wodzuś się liczy
              A teraz zamach - maniak chciał kogoś zabić, jakiegoś polityka - zabił, aby zaistnieć w swym zmarnowanym życiu. Padło na nic nie znaczącego (dla szerszego ogółu) urzędnika biurowego.
              Tragedia - wiadomo, dla żony, syna....Należy współczuć.
              Ale gdy okazało się , że ów bandzior polował też na polityków z innych frakcji - to pisiory wpadły we wściekłość bo ..... "chcą zam zabrać prawo do męczeństwa, kradną nam chwałę i męczeńską palmę ".

              Mały brat do kamery mówi - On oddał za mnie swoje życie...

              To może ufunduje "za swoje" wdowią rentę i stypendium dla 'osieroconego" syna ofiary "" ???


              • Gość: scpt pilot, dowódca, despota, samobójca ?? IP: *.resman.pl / 10.4.37.* 02.11.10, 15:11
                no bo dochodzą nowe wątki. Ponoć szef lotnictwa strasznie lubił wsadzać się za stery samolotów w których jako pasażer leciał. Po prostu polecał spieprzać pilotowi do kabiny pasażerskiej a sam sobie chciał poprowadzić. Kiedy wreszcie powiedzą nam jasno, że tak było w kwietniu ??
    • mjot1 Brawo Jarosławie! 05.11.10, 18:40
      Wierzyłem w ciebie! I szczerze życzyłem by udało ci się cel, ku któremu podążasz osiągnąć.
      Jam cierpliwy jest wielce... I cierpliwość ma nagrodzoną została.
      Już mam pewność, że doczekam chwili, gdy ty Jarosławie wielki bolesny sam jak palec ups! jak bóg zostaniesz. Bo czyż można być samotniejszym od boga?
      Oto nadchodzi ten czas... Obok nie będzie nikogo, kto podałby ci choćby szklankę wody, a najwierniejszy przydupas poduszkę wyszarpnie ci spod czaszki.
      Brawo! O efendi zaiste tyś bogom jest podobny.
      • Gość: scpt Teatr "Krypta" IP: 84.38.160.* 05.11.10, 21:52
        W ślad za porannym "wuefem" czy audycją Wojewódzkiego i Figurskiego w eskarocku - powtarzam ów teatr :

        miejsce - krypta wawelska,
        czas - noc duchów.
        postacie - Lech K., Mickiewicz i Piłsudski i gdzieś tam Sobieski)

        Noc. Po krypcie pałęta się Mickiewicz, gdzieś tam przemyka Sobieski.
        Uchyla się pokrywa sarkofagu Lecha K., który mruczy "cześć chłopaki ".
        Na to z trumny Ziuka słychać głos "aaa tam, spierd...laj"

        Koniec aktu pierwszego i ostatniego.

        Ps a jarek ??? cóż - Bozia zamiast zabrać go do siebie w trakcie wycieczki smoleńskiej - pozostawiła go przy życiu, na jego zgubę i pohanbienie... Różnie to bywa z Jego miłosierdziem :)))
    • mjot1 upadłe anioły PiS, czyli kto mieczem wojuje 09.11.10, 19:54
      Ogólna fala sympatii i współczucia dziwnie jakoś mnie ominęła i nie porwała...
      Przeciwnie. Bez skrupułów ośmielam się twierdzić, że ktoś, kto (jak obie wiadome damy) będąc tak blisko źródła, widząc i wiedząc jednocześnie przez lata całe nie uczynił absolutnie nic nawet symbolicznego gestu sprzeciwu, kto miast odruchowo przeciwdziałać, przeciwnie w procederze czynny bierze udział, legitymizuje go i wmawia ogółowi, że szalbierstwa cnotą są; nie zasługuje nawet na litość. Jest winien działań na szkodę narodu i państwa.
      Wszak niczym innym jak przestępstwem przeciwko narodowi jest destrukcja. I wbrew przekonaniom tej zapatrzonej w siebie nadętej prukwy (czyt. prezesa pana) i jemu podobnym; nie jest synonimem „opozycji”.
      Czyżbym był z uczuć ludzkich wyzutym skoro uważam, że (nie tylko) „anioły” działaniem swym nie na glorię lecz na infamię zasłużyły sobie?

      Najniższe ukłony!
      nieludzki M.J.
      • Gość: scpt remanent po Hallowynie ?? IP: 84.38.160.* 15.11.10, 18:45
        Ostatnie występy jarusia - to coś jakby głos z dyni, wydrążonej , pustej w środku, z otworem gębowym i oczodołami dla których nawet marnej świeczki ktoś pożałował.
        I nic dziwnego, że wedle sondaży wodzusiowi i jego partyjce - jakieś szanse wyborcze jeno w Radomiu pozostały. Nić dziwnego - miasto już od dawna pogrążone ekonomicznie - więc radomscy topielcy w tonącym obok nich pisie szanse upatrują.
        A z tonącego , pisowskiego korabia - raz po raz ktoś wyskakuje albo wyrzucan bywa.
        Najzabawniejsze - to że owi outsjaderzy - to niegdysiejsi współpracownicy braciszka owego jarusia, któremu jeno krypta wawelska pozostała.
      • mal49 Re: upadłe anioły PiS, czyli kto mieczem wojuje 16.11.10, 16:45
        mjot1:

        > Ogólna fala sympatii i współczucia dziwnie jakoś mnie ominęła i nie porwała...
        > Przeciwnie.

        Podsumuję to tak:
        kto mieczem wojuje - od pochwy ginie
        --------------
        ;-)
    • mjot1 Iskierka? 06.12.10, 20:22
      Może faktycznie naród budzi się z letargu? Z wolna.
      rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,8777332,Wybory_samorzadowe__PiS_znow_przegral_na_Podkarpaciu.html
      W tym bogoojczyźnianym zagłębiu symbolicznego (z wiadomych powodów) znaczenia nabiera zwycięstwo Andrzeja Szlęzaka w Stalowej Woli.
      Najniższe ukłony!
      nadzieją przepełnion M.J.
      • Gość: scpt spuścizna po Lechu K. IP: *.resman.pl / 10.4.37.* 10.12.10, 16:36
        No nie mogę - smiech próżny i szyderstwo mnie ogarnia gdy czytam o "konferencji pt. "Lech Kaczyński - pamięć i zobowiązanie". Uczestnicy debatują o dorobku prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Mają także powołać ruch społeczny odwołujący się do dorobku politycznego Lecha Kaczyńskiego. ".
        To tamten nieszczęśnik miał jakiś dorobek ?? coś zrobił ?? miał jakieś znaczenie??
        Ja pamiętam , że mial tylko problemy z dosięgnięcia do niejednej klamki w drzwiach pałacowych, na fotkach z innymi głowami państw wyglądal więcej niż karykaturalnie i ....tyle.
        Acha - był autorem (jeszcze jako prezydent W-wy) powiedzenia, które przeszło do historii - cytuję "Spieprzaj dziadu". To bardzo ważne zdanie - bowiem jedyne w jego życiu publicznym, które było w miarę "słyszalne" i zrozumiale . Potem to już tylko mruczał coś po nosem.
    • mjot1 Kościół za nacjonalizacją! 14.12.10, 19:55
      A za posługę „co łaska” oczywiście ;-)
      Nie ważne gdzie...
      W „spontaniczną” akcję przeciwko prywatyzacji lasów zaangażowała się a jakże! jedynie słuszna siła narodu -łaskawie „z ambon” klasztornych informując gawiedź o niecnych knowaniach zdradzieckiego rządu i instruując jak i gdzie listy „przeciwko” podpisać.

      Dziś zwrócono się do mnie bym uiścił 20 złotych.
      Okazało się, że to „podzięka” za „wkład i za zaangażowanie” czarnoksiężników.
      Miast uiścić zażyczyłem sobie wykreślenia mego imienia z przygotowanej listy i złośliwie stwierdziłem, że uwierzę w szczere zakonników wspieranie nacjonalizacji wonczas dopiero, gdy zwrócą uprzednio zagarnięte dzięki komisji majątkowej kilkadziesiąt leśnych hektarów.

      Tak na stronie
      Czy ci szubrawcy zwani też dobrodziejami są w stanie cokolwiek (u)czynić bezinteresownie?
    • mjot1 Nadziei skierka 16.12.10, 19:45
      Był to dziwny rok, w którym rozmaite znaki na niebie i ziemi zwiastowały jakoweś klęski i nadzwyczajne zdarzenia.
      Współcześni kronikarze wspominają, iż mrozy lute zaniedbaną elektryczność zniszczyły, w chłodzie i mrokach południową rubież skrywając.
      Samodzierżawca pospołu z wrażym krajem sąsiednim spisek mglisty uknuwszy skutecznego zamachu był dokonał. W tragedii bohaterską śmiercią poległ większy bliźniak kompletnie ubezwłasnowolniony przez bliźniaka mniejszego. A gdy świat cały trwogą bolesną ogarnion spieszył z pielgrzymką by najgenialniejszemu politykowi wszechczasów cześć należną oddać, wonczas to właśnie wulkan złośliwie ożywiono peregrynację kompletnie paraliżując.
      W Warszawie widywano mogiłę i krzyż; odprawiano więc egzekwie i dawano jałmużny, gdyż niektórzy twierdzili, że zaraza spadnie na kraj i wygubi rodzaj ludzki.
      Deszcze ulewne smugami samolotowymi wywołane po trzykroć kraj powodziami spustoszyły lud boży dotkliwie doświadczając, słońce zaś w południe dogrzewało tak mocno, że - dziw nad dziwy!
      Nigdy jeszcze działania władców tak potwornych spustoszeń nie poczyniły sromotą ojczyznę okrywając.
      W roku tym nawet święta w dni zwyczajowo wolne od pracy przypadły! udręczony lud należnej im radości pozbawiając.
      Jest jednak i nadziei skierka. Opatrzność na szczęście prezesa pana nam dała.
      Wszak jego to jedynie komunik przed czernią szabel nie złożył i bohatersko święto trzech króli nam wywalczył...
    • kabareciarz.pl Re: Czy to już dno...? 16.12.10, 21:20
      Dno nigdy nie dobija do samego dna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka