IP: *.nat.rsk.pl 14.01.07, 12:20
Przez dwa ostatnie weekendy odwiedzałam restauracje Safir . Miałam sentyment do tego lokalu, wczesniej chodziłam tam czesto. Niestety lokal ten sie zepsuł.Moje zastrzezenai:
1) Wydzielone są niby miejsca dla palaczy (wiem od kelenrki bo informacji na ten temat nigdzie nie ma). Palacze siedza na wygodnych, ładnych białych pufach, natomiast niepalący na drewnianych krzesłach. Jednak nie jest to chyba mądre ze pufy palaczy są obok krzeseł dla niepalaczy. Kelnerka tłumaczyła, ze dym jest eliminowany przez klimatyzacje.
2) Godz. 20 kelnerka prosi abym ze znajomymi sie przesiadła w inne miejce(obok palaczy) ponieważ ona musi ustawic stoły szwedzkie (lokal czynny do 23).
3) Kelnerka biega wsrod gosci z miatła i mopem. To juz kompletne chamstwo i brak kultury. Co pomysla sobie goscie przychodzący z hotelu. Totalne zacofanie w Rzeszowie. Przeciez to jest niedopomyslenia.
Gdy ktos woła kelnerke w celu złozenia zamówienia, ona odstawia miotłe, rece wyciera w fartuszek i przyjmuje zamówienie. Moze tez tymi samymi nieumytymi rekona niesie posiłek??????
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka