Dodaj do ulubionych

lustracja naszych możnych tuż, tuż...

11.03.07, 15:24
Wkrótce zacznie obowiązywać ustawa lustracyjna. W związku z tym i nasze
miejskie, powiatowe, gminne tzw. "elyty" będą musiały się poddać lustracji.
Może wiedząc o krótkiej pamięci tychże "elyt" należałoby przypomnieć im co
powinni w oświadczeniach napisać. Ja niestety jestem za młody żeby to zrobić,
ale chyba w Leżajsku ( prawie 15 tys. mieście) są osoby z mniejszą lub
większą wiedzą na ten temat. Ja korzystając z informacji, którą przeczytałem
na tym forum przypomnę tylko dyr. leżajskiego liceum, żeby nie zapomniał o
swojej bogatej działalności w PZPR. Myślę, że wielu obecnie "bardzo prawych"
obywateli zasiadających na eksponowanych stanowiskach ma sporo "za uszami",
bo w końcu ktoś kiedyś działał w ORMO, był ideologiem partyjnym czy
młodzieżowym, który w sposób niezbyt przyjazny traktował innych ludzi, a byli
i tacy którzy chętnie innych wystawiali tamtejszej władzy za to, że nie
wierzą w sukcesy PRL-u, albo nie chce im się odstawiać cyrku na 1-go Maja
itp., itd. Nie ciekawi jesteście ludzie kto wami rządzi???
Obserwuj wątek
    • lezajsknatak Re: lustracja naszych możnych tuż, tuż... 11.03.07, 20:15
      dyrektor liceum leżajskiego....,opoka moralna leżajskiego pseudo PIS, według
      PIS-owskiej moralności PIS-owscy PZPR-owicze do dobrzy szlachetni i
      nieskazitelni ludzie, a PZPR to takie małoznaczące w ich życiorysie zdarzenie,
      nie PIS-owscy PZPR-owicze i cała reszta to zomowcy i hołota, jak to mówi Pan
      Premier.
      Z relacji znajomych moich rodziców to kiedy obecny dyrektor Liceum uczył w
      szkole podstawowej w Bysterm a później w Grodzisku był on nad wyraz aktywnym
      ideologicznym towarzyszem przez długie lata, ale pewnie to wierutne kłamstwo bo
      to taki moralny autorytet rozpościerający wokół siebie aurę niemal świętości to
      nie może być prawdą ...., albo się nawrócił, cuda się zdarzają, żartuję, teraz
      dyrektor ponoć wybiera się na emeryturę i będzie liczył że sprawa ucichnie, w
      sejmiku wojewódzkim też się nie przepracowuje, będąc szeregowym PIS-owskim
      radnym bo go Burek wyrolował i zwinął potencjalne stanowisko

      nasz leżajski burmistrz, aktywista i przewodniczący ZSMP w Hucie Stalowa Wola,
      ale on przynajmniej nie odcina się od swojej przeszłości i lewicowości, w
      przeciwieństwie do dyrektora liceum,
      niebawem się okaże ilu PZPR-owiczów buduje PIS-owską IV Rzeczpospolitą moralną,
      solidarną i tanią!!!!!!!!!!!!!!!
      pozdrawiam
      • macho37 Re: lustracja naszych możnych tuż, tuż... 11.03.07, 21:28
        To pewnie z działalności w ZSMP pozostało panu Trębaczowi obiecywanie
        ludkowi "gruszek na wierzbie" (aktualnie młóci już chyba 3-cią kadencję temat
        obwodnicy). Teraz prawdopodobnie doleci mu temat jakichś ogromnych żydowskich
        inwestycji, które mają w mieście powstać (mam tylko wrażenie, że one są ogromne
        tylko w jego wyobraźni, a dla miasta to bedzie g...o nie interes).
        Co do pana Bartnika, to nie jestem zdziwiony, że w sejmiku tylko klaszcze ( w
        tej roli chyba zawsze czuł się najlepiej). I bardzo dobrze, że został wyłączony
        poza nawias, bo i tak by nic nie wskórał przy jego sile przebicia. Myślę, że to
        stracone miejsce w sejmiku dla Leżajska i okolic i nie będzie z tego żadnej
        korzyści dla mieszkanców. Jedyna nadzieja w panu Burku, bo ponoć jest on w
        miarę swoich możliwości w sprawy leżajskie zaangażowany. Ale pożyjemy -
        zobaczymy. Pozdro!!!
      • obserwator0071 Re: lustracja naszych możnych tuż, tuż... 19.03.07, 17:14
        ...następny lezajsknatak - as leżajskiej prawicy.... :)

        Lustrują to lustrują - jak trzeba to trzeba. Czym się chłopie podniecasz.
        Następny z serii "populizm leżajski 2007" - wiedza - 0%, sensacja - 10%,
        rozpowszechnianie plot - 40%, doświadczenie życiowe - 0%, samokrytyka - 0%, chęć
        zwrócenia na siebie uwagi - 50%

        Propzycja dla Ciebie jest ta sama co dla macho - ustawa i czytanko wieczorami. :)

        Pozdrawiam
    • gajowy343 Re: lustracja naszych możnych tuż, tuż... 15.03.07, 20:51
      Po pierwsze - jaki tam z ciebie macho, a po drugie - przyjrzyj się swojej
      rodzinie. Na pewno znajdziesz im"coś za uszami", jak to zgrabnie ująłeś!
      • macho37 Re: lustracja naszych możnych tuż, tuż... 16.03.07, 09:49
        Podpis jak podpis, niczego nie musi odzwierciedlać, natomiast co do mojej
        rodziny; jeśli ktoś będzie podlegał lustracji to jego problem i powinien to
        zgodnie z literą prawa zrobić. To samo powinno dotyczyć ciebie i twojej rodziny
        ale również komendanta policji, dyr. szkoły, wójta etc. i domyslam się, że dużo
        ciekawych rzeczy o niby "kryształowych ludziach" się dowiemy. Mam również
        nadzieję, że nie jest ci obojętne czy ktoś kto jest twoim szefem , nauczycielem
        twojego dziecka, przedstawicielem władzy (kiedyś, lecz w nie tak odległej
        przeszłości) był porządnym człowiekiem czy zwykłą szują. Pozdrawiam
        • more-than-a-man Re: lustracja naszych możnych tuż, tuż... 17.03.07, 13:35
          Pomieszanie z poplątaniem. Oświadczenia lustracyjne będą dotyczyć niezwykle
          szeroko pojętej wspólpracy pojętej z tzw. aparatem bezpieczeństwa PRL a nie
          przynależności do PZPR albo organizacji satelickich. Inkwizytorzy z IPN wg
          wlasnego uznania i widzimisie w ciągu późniejszych 10 lat będą te oświadczenia
          weryfikować. Mnie osobiście lata kolo d..y co kto robil 30 lat temu.
    • obserwator0071 Re: lustracja naszych możnych tuż, tuż... 19.03.07, 17:05
      ...i tak właśnie między innymi niektórym lezajskim d...m zachłyśniętym nadzieją
      odkrycia złudnej sensacji na temat przeszłości niektórych ludzi z tzw. "elit"
      PiS zafundował wielką złudną radochę...

      Szkoda tylko, że macho37 który rozpoczą dyskusje w tym temacie nie ma zielonego
      pojęcia o tzw. "lustracji elit". Propnuję więc najpierw chłopie przeczytać
      ustawę a później ją komentować. Populistów w Polsce nie brakuje więc w spokojnie
      przeczytaj treść ustawy i wtedy komentuj. Zresztą mam wrażenie, że jesteś tym
      tak podjarany, że nawet nie wiesz o czym piszesz i kto ma składać oświadczenia
      lustracyjne. W końcu zupełnie nie wiesz jaka jest procedura weryfikacyjna tych
      oświadczeń. Chłopie wieczorkiem po dwie stronki ustawy i zapoznasz się z jej
      treścią - wówczas podyskutujemy.

      Pozdrowienia
      • macho37 Re: lustracja naszych możnych tuż, tuż... 19.03.07, 21:12
        Wzór oświadczenia lustracyjnego razem ze świąteczną pocztą trafi do skrzynek
        kilkuset tysięcy wykształciuchów - dyrektorów szkół, wykładowców, bankowców,
        radnych (cytat z Newsweeka). W czymże to się myliłem panie obserwator0071??? Że
        oświadczenia nie będą wisiały na słupach ogłoszeń??? To chyba jest oczywiste,
        że nie będą. Jak dla mnie, to ta cała lustracja mogłaby i być, tylko, że 18 lat
        temu!!!A tak w ogóle to jakoś nie wydaje mi się żebym był podjarany... Pozdrowka
        • obserwator0071 Re: lustracja naszych możnych tuż, tuż... 20.03.07, 22:08
          i co macho będziesz te druki nosił przed świętami :)
          • macho37 Re: lustracja naszych możnych tuż, tuż... 21.03.07, 08:42
            wolne żarty..., ale nie niepokój się, jeśli podlegasz temu czemuś co się
            nazywa "lustracja", to napewno druki do ciebie dotrą. Wesołych Świąt
    • mjot1 Wielbłąd 24.03.07, 13:37
      Podstawowym założeniem lustracji miało być wyeliminowanie możliwości szantażu
      osób publicznych mających wpływ na ważkie sprawy państwa.
      Ot żeby dajmy na to jakiegoś posła ktoś nie trzymał „w garści” strasząc go
      ujawnieniem dawnych jego grzeszków.
      Czyli chcesz być osobą publiczną? Więc i twe dawne życie zawarte w „teczce”
      (nie wnikając czy prawdziwe) staje się publiczne. A już wyborcy sami zdecydują
      czyś wart ich zaufania.

      JKM kiedyś raczył był zauważyć, że: gdyby w Polsce grupie fachowców zlecono
      opracowanie definicji konia niechybnie wyszedłby im wielbłąd.
      Dzięki wieloletniej radosnej twórczości fachowców a już fachowców ostatniej
      ekipy w szczególności owo fundamentalne założenie lustracji wypaczono (wyszedł
      im wielbłąd).
      Oto właśnie w obecnej „lustracji” nie tylko szantaż staje się możliwym, lecz i
      skuteczna eliminacja.
      Czyż trudno sobie wyobrazić sytuację szczególnie w naszej cudownej
      społeczności, że jakiś „decydent” dostaje przesyłkę z kopią „kwitu” wyrwanego z
      kontekstu a z którego można wyciągnąć mglisty wniosek, że a nóż był TW? Do
      przesyłki oczywiście dołączono instrukcję, co i jak czynić należy by „kwit” nie
      ujrzał światła dziennego.
      Cóż z tego żeś w sumieniu swym niewinny? IPN dotrze do twej niewinności za
      kilkanaście lat.
      Hm... Kilkanaście lat... Któż o tobie będzie jeszcze pamiętał...

      Wymysł, iż każdy urodzony przed 1972r jest winien i tylko nieskazitelny
      pracownik IPN w łaskawości swej może oczyścić grzesznika odpowiednim
      certyfikatem zaiste jest „przegenialny”.
      Oczywiście młodzian któren w chwili obecnej nie przekroczył 35 roku życia z
      założenia jest bezgrzeszny, nieskazitelny, czysty niczym łza, a z ludzkich
      uczuć zna jeno miłość bliźniego.
      Zachwycanie się Macho owym gniotem prawnym, jakim jest ustawa lustracyjna
      świadczy, że niejaki Macho niechybnie jest właśnie kimś takim.

      Co do „oświadczeń” to uważam je za pomysł arcyciekawy. Igrzysk w końcu nigdy za
      wiele. Toż to taka nasza „rosyjska ruletka”.
      Nie wiedząc czy jest jakikolwiek nabój w teczce musisz własnoręcznie pociągnąć
      za spust. Z tym, że w oryginalnej ruletce efekt jest natychmiastowy natomiast
      tu na ewentualny wystrzał trzeba czekać latami...

      Baaardzo dawno temu (ok. dwa tys. lat wstecz) pewien Człowiek nie znalazł ni
      jednego sprawiedliwego.
      Cóż... Nie wiedział gdzie szukać. Tu w tym kraju cudownym gdzie tak radosny i
      szczery mieszka lud brakłoby kamieni!

      Najniższe ukłony!
      Liczebnością nieskazitelnych zaniepokojon M.J.
      • macho37 Re: Wielbłąd 27.03.07, 11:17
        Szanowny panie (-ni) mjocie1. Jeśli chodzi o mnie nie obawiam się lustracji
        jako zwykły szaraczek, lecz obserwując podniesiony wrzask pewnych grup ludzi
        można mieć wrażenie, że jednak mają coś na sumieniu. Mam nadzieję, że każdy
        uczciwy człowiek nie ma powodu do obaw. Nie jestem zagorzałym zwolennikiem tych
        działań (są niestety kilkanaście lat spóźnione), ale wydaje się, że czas ten
        temat jakoś rozwiązać. Pan potępiając istniejące rozwiązanie, ma pewnie inny
        pomysł. Prosimy się podzielić nim z forumowiczami. A może pan uważa, że tematu
        nie ma? Pytanie tylko czy w kontekście np. ostatnich wydarzeń z Oleksym można
        powiedzieć "nie ma tematu, wszyscy są ok". Dobrze zapewne pan wie, że bagno
        jest głębsze niż nam się wydaje i może jednak warto zaryzykować, żeby go nieco
        osuszyć i żeby może chociaż następne pokolenia w tym kraju nie żyły w
        zakłamaniu. Pozdrawiam
        • san5 Re: Wielbłąd 31.03.07, 23:17
          Zawsze zadziwiali mnie ludzie udzielający łatwych i jednoznacznych odowiedzi na
          najtrudniejsze nawet pytania. Prostemu widzeniu świata: czarne jest czarne,
          białe-białe nie towarzyszy nawet nutka refleksji, że istnieje też odcień
          szarości, i że nie wszystko w naszym zyciu bywa od początku do końca
          jednoznaczne. Oto od paru tygodni obowiązuje nowa ustawa lustracyjna nakazująca
          IPN-owi sporządzić listy rozmaitych współpracowników dawnego aparatu
          bezpieczeństwa, a także rozmaitym grupom złożyć oswiadczenie, że nie byli lub
          byli współpracownikami UB/SB. Jednocześnie ustawa nie definiuje współpracy i
          jakie przesłanki o tym przesądzają. Zatem każdy zobowiązany do oświadczenia ma
          to rozstrzygać we własnym sumieniu? A co z konsekwencjami zakwestionowanego
          oświadczenia?
          Szacunki mówią, że oświadczeniami objętych będzie 400-700 tys. osób. Powiedzmy,
          że lustracja będzie się toczyć przez 10 lat, czyli po 40-70 tys. osób będzie
          rocznie jej podlegać. Jesli zakwestionowanych zostanie 5 proc. oświadczeń, to w
          ciągu roku 2-3,5 tys. spraw trafi do 16 sądów okręgowych. Ile czasu trzeba
          będzie czekać zanim wejdą na wokandę? A co będzie się działo przez ten czas z
          ludźmi oskarżonymi zanim dane im będzie przedstawic swoje racje, by sie mogli
          oczyścić?

          W PRL-u obowiązywała zasada, by się nie narażać - tym samym, by się nie
          wychylać, lub na odwrót. Ale pamiętam też, że na studiach, gdy rodziła się
          Solidarność i NZS pytaliśmy siebie samych, czy warto upominać o ideały Sierpnia
          i odpowiadaliśmy: warto choćby po to, by za ileś tam lat, gdy cię syn zapyta,
          tato a co ty wtedy zrobiłeś dla Polski - móc popatrzeć mu w oczy.
          Jak się dziś okazuje takich pytań nikt nie stawia, wstydem tez nie jest postawa
          "cicho siedzącej myszy pod miotłą" w PRL-u, a - o zgrozo! - za cnotę bardziej
          może uchodzić brak teczki, niż jej posiadanie (kto wie, co może skrywać?). Zatem
          w gronie podejrzanych i w jednej grupie z konfidentami mogą się znaleźć ci,
          którzy mieli wówczas odwagę.
          Oto przykład: nie byłem zwolennikiem Leszka Moczulskiego, ale człowiek, który
          przesiedział w peerelowskich więzieniach ponad 5 lat za głoszone poglądy i od
          pieciu lat włóczy się po rozmaitych sądach lustracyjnych, bo chce się oczyścić z
          oskarżeń o konfidencję z SB wydaje mi się co najmniej amoralna.
          • mjot1 Czerń i biel 31.03.07, 23:35
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=69&w=47923229&a=50710228
            Jakież to wszystko obecnie jest proste...
            I jakież szczęście żeśmy się dochowali aż takiej armii nieskazitelnych i
            sprawiedliwych...

            Najniższe ukłony!
            W zadumie pogrążon M.J.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka