Gość: xyz
IP: 195.117.30.*
05.05.03, 15:26
"Z ulicy 3 Maja pochód skręcił w Jagiellońską. Na miłe gesty:
machanie rękami i uśmiechy zdobyli się dopiero studenci
uniwersytetu, którzy czekali na ławkach przed uczelnią na
zajęcia."
Czegos tu nie rozumiem... jak pochod mogl skrecic w ulice
Jagiellonska z ulicy 3 Maja i wtedy po drodze spotkac studentow
czekajacych na zajecia? Moze zamiast ulicy Jagiellonskiej
powinna sie w tym miejscu znalezc ulica Grunwaldzka, na ktorej
studentow nie trzeba szukac ze swieca w reku? ;-)