Dodaj do ulubionych

Rajd rowerowy

19.05.03, 18:13
A gdzie reszta zdjęć

Chyba większość z nas wie, że w sobotę o godzinie 10 rozpoczął
się kolejny
rajd rowerowy pod patronatem prezydenta miasta Rzeszowa. Właśnie
na nim byłem
i chciałbym się podzielić kilkoma spostrzeżeniami z Wami.
Otóż najpierw myślałem (byłem po raz pierwszy na takiej imprezie)
, że skoro
udział biorą nawet starsi ludzie, to trasa będzie łatwa. A tu
nie! Przed tymi
Straszydłami były takie górki, że tragedia! 7 km pod górę, a ci
zawodowcy
(ubrani w firmowe koszulki kolarski + spox rowerki) pogrzali 25
km/h
i ...nastawili temp. "Peleton" się rozciągnął na 3 km, i potem
trzeba było
czekać przed laskiem z 20 minut na pozostałych.
Wypatrywałem tego Holendra, Gera, miał brać udział, ale jakoś go
nie
zobaczyłem, za to ten 75-letni pan, który przejechał 20 000 km
samotnie przez
Europę, miał kondycję, chociaż nie był pierwszy :-).
Poza tym, pan prezydent nawet nie jechał na rowerze, w
przeciwieństwie do
poprzednika A.Szlachty. buuuuuuu co za przykład....
Gdy dotarliśmy na miejscę (pilotowani przez policję i
moto-policjantów, he he
zakorkowaliśmy pół Rzeszowa, na początku) po zjeździe z
niebezpiecznej,
szutrowej drogi (ktoś zahamował na przedni hamulec i ...
wykoziołkował)
dotarliśmy do stadniny koni, po 21 km a nie 19 :-). Tam było
nawet spox.
zupka, alfred. Co do losowania nagród, mam mieszane uczucia.
Najgorsze jest
to, że pani i pan, która to przeprowadzała nie mieli
NAGŁOŚNIENIA, tylko
darli się, gdy wyciągali kolejne nazwiska. Ja na szczęście byłem
pierwszym,
który dostał koszulkę (żółta, bawełniana z napisem "Unia
Europejska: TAK! dla
Podkarpacia) i szybko się dostałem, mając przy okazji robione
zdjęcie. Myślę,
że nie powinno się takiej imprezy wykorzystywać do sprawy
referendum UE, gdyż
dużo było osób mających (tak jak ja) mniej niż 18 lat. Byly też
czapeczki
żółte i ... płyny do mycia rowerów!.. hehe, a nagroda głowna
rower - miał być
rozdany pod Ratuszem .. buuu ... Były jakieś konkursy, ale
konkretnych
informacji - brak. Pod koniec, ni stąd, ni z owąd wymieniają
nazwiska osób
przez .. policyjny radio-megafon które coś wygrały w innych
konkursach . Miał
być powrót rozpoczęty o 13:30, ale ja czekając do 40 po, zabrałem
się i razem
ze znajomym pogrzaliśmy do Rzeszowa. Przez Tyczyn po
serpentynach. Po drodze
spotkałem Martę Niewczas, ale minąłem ją szybko i ... "tyle ją
widzeli". Nie
chciałem czekać do 16 tak więc o 14:45 byłem w domqu. uuuf . 52
km to sporo i
jeszcze te górki.
BTW ciekawe dlaczego dostałem plakietkę na której był napisany
miesiąc
KWIECIEŃ. nie chcieli organizatorzy nowych zrobić... w kwietniu
były
śnieżyce, ale i tak 30 zapaleńców przyjechało.
podsumowując rajd był nawet udany, ale było torchę za szybkie
tempo dla ludzi
po 30. ja też miałem małe problemy z podjazdami, ale się udało
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka