Dodaj do ulubionych

Kopi 106 - Odcinek 4

14.05.07, 12:39
To miał być zwykły poniedziałek, albo tak się tylko wydawało. Zuza wbiegła do blaszaka, mając 40 km/h na liczniku, żeby tylko nie spóźnić się na kolegium, czyli spotkanie braci dziennikarskiej, zwołane w celu zebrania wszystkich redakcyjnych plotek i ploteczek… no i ewentualnie jak zostanie trochę czasu, zaplanowanie dzisiejszego wydania Wiadomości.
Dziś wodzirejem był Kamil Kichaj, pozostający dla Zuzy dość dużą tajemnicą. Nie umiała go rozgryźć… Albo był tak sprytny albo tak tajemniczy… Na razie Zuza zaszyła się za biurkiem Andzi Tomaszyk, której jeszcze nie było i próbowała zgłosić się do jakiegoś ambitnego tematu, ale nikt jej nie słuchał, bo wszyscy patrzyli w zachwycie na Kichaja. Nikt nie śmiał się odezwać, dopiero Adam Suchecki- odważny i szlachetny idol Zuzy, stwierdził z nieskrywanym zachwytem:
- Zmieniłeś fryzurę!
Po tych słowach Kichaj zerwał się ze swojego fotela i wybiegł. Nikt się oczywiście nie przejął bo każdy miał świadomość , że przejmować należy się tylko sobą samym, ale kiedy zbliżała się 17, a Kichaja nie było zaczęli się trochę denerwować.
Gdzie Kichaj- zapytali wchodzącej właśnie z kawą do newsroomu Moniki Wilgoczyńskiej.
-Noooo nnniie wiem- powiedziała, dziwnie się rumieniąc.
-Ty coś wiesz- wrzasnął Suchecki, który nie od dzisiaj pracował w tym zawodzie i znał się na ludziach jak mało kto.
-A mówiliście coś o jego włosach- zaniepokoiła się Wilgoczyńska.
-Troszeczkę – przyznał Suchecki .
- Bo to była taka plantacja doświadczalna- rumieniła się znowu Wilgoczyńska-
To jego wina, bo zazdrościł Bobikowi Markowskiemu.
- Mów dokładnie jak było- zarządał prawdy Suchecki
No więc- jąkała się Wilgoczyńska- My z Bobikiem przesadzaliśmy …cebulki… włosowe na głowę…
- Skąd? - zapytał rzeczowo Suchecki
- Z nóg i … no nieważne, ważne tylko , że się udało i jego głowa jest znów porośnięta jak za dawnych lat. I Kichaj też tak chciał, ale nie miał własnych sadzonek, więc prosił o to, co zostało z nóg Bobka. Tylko mnie się pomyliły te sadzonki i okazało się, że zamiast cebulek przeszczepiłam Kamilowi specjalną odmianę marokańskich pomidorów, które na dodatek dały plon tylko z jednej strony.
W tym momencie padła jak zwykle błyskotliwa i kąśliwa uwaga Sucheckiego:
- Przecież mech rośnie zawsze od północnej strony…
Jak się później okazało słowa Sucheckiego były samospełniającą się przepowiednią. CDN


Pilot:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=69&w=62007825
Odcinek1:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=69&w=62067865
Odcinek2:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=69&w=62144777
Odcinek3:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=69&w=62220782
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka