Gość: nurse
IP: *.ostnet.pl
10.07.07, 18:05
studiowałam za rządów pana Stachowskiego a potem pana Żelaznego. Obu szanuję,
ale za czasów pana Stachowskiego uczelnia była przyjazna studentom, bar
kominek, dziekanat, czystość, dyscyplina itp. zmieniło się to potem bardzo