Dodaj do ulubionych

Co czeka rzeszowskie szpitale?

IP: *.162.unknown.vectranet.pl 22.08.07, 20:38
to jest nie do pomyslenia, wiecznie im mało
Obserwuj wątek
    • Gość: antek nie szantażujcie lekarzy ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 21:01
      nie szantażujcie lekarzy pacjentami
      odpowiedzialna jest dyrekcja która nic nie robi od ponad pół roku a przecież
      wiedziała o strajku i żądaniach lekarzy od pół roku i miała to na piśmie !
      odpowiedzialny jest dyrektor zarząd szpitala właściciel szpitala za taką sytuacje
      teraz się dopiero obudzili ?
      lekarze już nie chcą tak tyrać i mają do tego prawo
      mają się prawo zwolnić z pracy jak każdy z nas

      więc może poszukajcie właściwych winnych tego dramatu chyba że jesteście tak
      naiwni by wierzyć że lekarze są winni takiej sytuacji

      prokurator będzie wiedział kogo oskarżyć gdy ktoś umrze
      były już takie sprawy w Polsce i dyrekcja poniosła konsekwencje karne takich
      zaniedbań
      więc nie bądzcie tacy naiwni !!!



      • Gość: shevariell Re: nie szantażujcie lekarzy ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.07, 21:25
        I pomyśleć że chciałem głosować na Religę w wyborach prezydenckich, a to taki mały człowieczek jak się okazało:(
      • Gość: zenek Re: nie szantażujcie lekarzy ! IP: *.airm.net 22.08.07, 21:27
        Najwyższy czas na ewakuację tych "sztabowców". Rozgonić tych
        fachowców tam skąd przyszli: Kolbuszowa, Przemyśl, jakaś wieś pod
        Niskiem itd.
        • Gość: snake Re: nie szantażujcie lekarzy ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 23:23
          właśnie tego sie boją, trzęsą portkami że aż w całym mieście słychać;
          trudno się dziwić że chcąc ratować własną skórę będą stosować
          wszystkie chwyty, jedynie w tym są dobrzy; ale trafiła kosa na
          kamień i to w białym kitlu! Brawo-tak trzymać! O godność pracy w tym
          kraju trzeba walczyć!
          • Gość: Oldtimer Re: nie szantażujcie lekarzy ! IP: *.krak.tke.pl 23.08.07, 13:24
            Nieudolni i niewydolni "władcy" podkarpacia! Cholewiński,jakiś iwa-
            neczko czy draus powinni wiedzieć,że kasę trzyma sieczkoś,wesoły
            wojewoda sprzed kilku lat.Przez takich "fahofcuf" kraj się rozłożył
            w ciągu dwóch lat!
    • Gość: obywatelka Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.com 22.08.07, 21:44
      A co na to Dyrektor Podkarpackiego NFZu? Coś się nie wypowiada w mediach...
    • Gość: zrozpaczony Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 22:06
      oni olewają wszystko i wszystkich, będą przyjmować prywatnie gdzieś
      w Wielkich Oczach, czy innych pipiduwachy, gdzie można zgarnąć
      ogromną kasę i być poważanym przez księży, władze wsi miasteczek.
      Takich konowałów powinni gonić jak Jagnę z Chłopów poza wieś.
      • Gość: zc Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.07, 20:06
        No cóż. Nie zawsze i nie wszystko może być za darmo.
    • Gość: Mirek Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 22:07
      podawajcie nazwiska tych konowałów pseudo fachowców !!!!!!!!!!
      • Gość: OBiektyw Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.netlin.info 22.08.07, 22:28
        Za aktualną sytuacje odpowiadają władze wojewodztwa to ich zasranym
        obowiązkiem jest zapewnienie funcjonowania szpitali na Podkarpaciu ,
        jeżeli juz 3 miesiące temu wiedzieli , że lekarze zlożyli
        wypowiedzenia to czemu nic nie zrobili?? Kazdy ma prawo odejśc z
        pracy z zachowaniem odpowiedniego okresu wypowiedzenia. To czemu ta
        pożal się Boże władza nie znalazła np. innych specjalistów.Za co
        marszałek i wojewoda biorą pieniądze, czas im już podziękować.
        • Gość: roro Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: 217.96.23.* 22.08.07, 23:00
          fachowców? gdzie ignorancie
          • Gość: oror Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.toya.net.pl 23.08.07, 06:09
            panie roro: Ironia to nie owoc podobny do aronii. Ignorant to
            człowiek nie rozumiejący ironii.
      • Gość: pytam Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.kro.vectranet.pl 24.08.07, 00:38
        I co im zrobisz, staniesz nad nimi z batem i każesz im pracować ? A może
        wsadzisz za kratki za to, że się zwalniają z pracy ?
    • Gość: Mirek Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 22:10
      podawajcie nazwiska tych konowałów pseudo fachowców !!!!!!!!!! Taki
      konował zagranicę nie pojedzie bo nie zna żadnego obcego jężyka,
      gdyż skupiał sie tylko w Polsce na czesaniu kasy
    • Gość: bodek Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 22:27
      Spotkałem się z opinią, że determinacja lekarzy wynika stąd, że boją
      się już brać łapówki, spadły im dochody, więc walczą szaleńczo o
      podwyżki i nie cofną się przed niczym. Co o tym sądzicie?
    • Gość: zniesmaczony Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.07, 22:29
      fakt, mają gabinety w różnych miastach.Może jednak się dogadają i
      lekarze ustąpią i zmniejszą żądania , w końcu dyrektorzy szpitali
      zaproponowali im wzrost pensji.
      Można nawet i zrozumieć lekarzy, każdy chciałby zarabiać jak
      najwięcej ale doprowadzenie do zamknięcia szpitali ....
    • Gość: do Bodka Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.07, 22:32
      ciekawa hipoteza, szczególnie gdy z informacji w gazetach wynika,
      ze lekarze ostatnio często mieli problemy własnie z policją i
      łapówkami
      • Gość: wanda Re: Gdzie jest dyrektor NFZ Sieczkos !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 23:09
        Powolano politycznego dyrektora NFZ Sieczkosia a teraz ma w nosie co sie dzieje
        na Podkarpaciu. Przydziela dodatkowe premie dla pracownikow w NFZ bo to sa
        wysokiej jakosci specjalisci, to niech ida teraz leczyc do szpiatala i pracuja
        nie po 8 godzin dziennnie ale po 24 godziny jak obecnie pracuja lekarze nie
        tylko na neonatologi. Marszalek za takie wypowiedzi powinien podac sie do
        dymisji, jesli nic nie moze to po co on wlascie jest komus potrzebny.
        • Gość: zorientowany Re: Gdzie jest dyrektor NFZ Sieczkos !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.07, 01:46
          dyr. Sieczkoś? dobre pytanie! To człowiek o miłym i sympatycznym
          uśmiechu ;-) - nic więcej! i dbający o własną d..ę!
        • Gość: olka do WANDY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 23:55
          Wanda, wyrzucili cię z NFZ czy jak? Że się tak ich czepiasz na kilku
          już wątkach? A pozatym nic Cię już nie boli?
      • Gość: Zorientowany Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 23:21
        Moi drodzy!! To nie lekarze mieli problemy z łapówkami, tylko ordynatorzy, a to
        jest różnica. Zapamiętajcie sobie, wg mojej teorii żaden ordynator nie jest już
        lekarzem, ze względu na konflikt interesów z innymi gtrupami zawodowymi. To oni
        trzepią kasę i nawet jak znają języki obce to nigdy i nigdzie nie wyjadą, bo
        gdzie im będzie lepiej. Feudalny system ordynatorski nigdy nie upadnie w tym
        kraju. Oni wyzyskują swoich pracowników. A ordynatorzy w większości szpitali nie
        złożyli wypowiedzeń, tylko "szarzy" normalni lekarze z wieloletnim stażem
        specjaliści, którym sie znudzila praca na dyzurach czasem po 15-25 latach
        dyzurowania. Ordynatorzy oczywiscie rzadko dyzurują, gdzieby jasnie pan sie
        przemęczał, z tego kasy nie ma, w tym czasie mozna w gabinecie prywatnym troche
        kasiory utłuc. A specjalista nieordynator nawet jak nie wyjedzie za granicę to
        znajdzie sobie pracę w jakiej przychodni prywatnej za co najmniej te same
        pieniądze, po co dyzurować do emerytury w świątek, piątek, niedzielę, czy
        sylwestra jak można żyć normalnie. Ten strajk to tylko dla nich pretekst do
        zmiany miejsca zatrudnienia, zwłaszcza że teraz w okresie strajku prywatne
        przychodnie mają się coraz lepiej. W szpitalach zostaną ordynatorzy i młodzi
        lekarze, którzy nie będą się mieli przy kim nauczyć, najwyżej czasami jakiś
        pacjent trochę ucierpi, ale to trudno... I tu wasza bzdurna teoria upada.
        Daliście się zmanipulować tym głupim gazetom i tv. Nie ci strajkują, którzy
        biorą łapówki, bo im ten bałagan w służbie zdrowia jest na rękę (można więcej
        wziąć). Nie ci strajkują, i nie ci się zwalniają. Oni się nigdy nie zwolnią.
        Zwalniają się porządni uczciwi lekarze, nie biorący łapówek, którzy już mają
        dość wyzysku, dyżurów za nędzne grosze skoro gdzie indziej już też są możliwości
        zarobkowania, ale nie w niedziele i święta i sylwestra tylko w dni powszednie.
        Mają też dość tego (jak słyszałem) co wypisują na nich gazety i dość tego jak
        plują na nich pacjenci (chyba niesłusznie, bo oni waszych składek nie pobierają
        tylko władza, ktora zarabia na pośrednictwie np premie w NFZ na koniec roku)
        Zarobki lekarskie osiągnęły tzw. masę krytyczną w porównaniu do tych w prywatnej
        służbie zdrowia, i to się musiało w którymś momencie wywalić. Praca w szpitalu
        dla doświadczonego lekarza przestała być wyróżnieniem, misją a stała się karą -
        za te pieniądze. A dyrektorzy są w sytuacji bez wyjścia bo lekarzy jest
        tragicznie mało, i będzie jeszcze mniej. Jeżeli nie uda się tych doświadczonych
        lekarzy zatrzymać dużymi podwyżkami płac, to biada wam pacjenci. No, ale
        ostatecznie młodzi też się muszą na kimś nauczyć...
        • Gość: zniesmaczony Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.07, 23:38
          ale ładna wypowiedź, że niby jednynymi którzy mają problemy z
          łapówkami to są ordynatorzy. A reszta lekarzy to nigdy, przenigdy
          tego nie robi. I ta cała reszta, oczywiście ogromna reszta tych
          dobrych, bo ilu tych ordynatorów jest w przeciętnym szpitalu -
          5,10 ? , jest gnębiona i wyskiwana .
          Poza tym co to znaczy masę krytyczną w porównaniu do tej w
          prywatnej słuzbie zdrowia .
          • Gość: Zorientowany Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.07, 00:39
            Oczywiscie był to drobny lapsusik, tak że nie ma się co czepiać słówek. Chodziło
            o to, z tą masą krytyczną w porównaniu ... że wg moich informacji wystąpiła duża
            dysproporcja pomiędzy płacami w publicznej i niepublicznej ochronie zdrowia
            (podobno lekarze, nie lubią już słowa służba, dlatego celowo go pominąłem). Mało
            tego prawie na pewno lekarze rodzinni zarabiają więcej od specjalistów, a
            stażyści bez specjalizacji też zarabiają więcej od swoich nauczycieli
            specjalistów. Mądry by takich relacji płacowych nie wymyślił, chyba że jest to
            celowe, bo i tego nie można wykluczyć. Co do mojego poglądu w temacie korupcji u
            ordynatorów, to oglądaliście telewizję i widzieliście że najczęstsze manewry CBA
            na nich były prowadzone. Nie powiedzialem, że pozostali nigdy nie biorą.
            Wszystko zależy jak zdefiniujemy łapówkę. Czy jak CBA wywlekałoby kogoś w
            kajdanach za to, że ktoś na siłę wcisnął mu do kieszeni 20 PLN nie bylibyście
            zniesmaczeni ?? Chyba jest to zjawisko tych 20 - 50 złotych jest na tyle
            marginalne, że nie sądzę, żeby któryś z lekarzy, któremu ktoś w ten sposób
            dziękuje za opiekę, teraz bał się tego, że się mu to "utnie" i z tego powodu
            strajkował, tak jak to w wyniku manipulacji medialnej wiele osób powtarza. Ale
            jeżeli ktoś uzależnia położenie do szpitala czy operację od kwoty która ma o
            wiele więcej zer na końcu to chyba już żadnych wątpliwości nie ma to nazwać.
            Prawdziwe łapówy mnogą przyjmować tylko decydenci.
            • Gość: zniesamczny Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.07, 01:00
              racja te kajdanki to jednak przesada. a z tymi zarobkami lekarzy
              rodzinnych i specjalistów to skąd taka dysproporcja? i w tej
              publicznej i niepublicznej ? ja i moja rodzina, mamy lekarza w
              niepublicznej i nie płacimy tam za leczenie, chodzimy do
              specajlistów i tu i tu, szczególnie babcia, i nie płaci za wizyty
              czyli skąd róznica w zarobkach lekarzy?
              • Gość: Zorientowany Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.07, 10:04
                Powód tych różnic w zarobkach jest bardzo prozaiczny. Oczywiście
                całą sprawę nieco uprościłem. Chodziło mi o to, że specjalista w
                szpitalu zarówno na oddziale, jak i w przychodni specjalistycznej
                szpitalnej (do pracy w ktorej są ci lekarze z oddzialu zmuszani w
                ramach umowy o pracę) dostaje swoje pieniądze np. 2000 za etat, bez
                względu na to, czy przyjmuje tam miesięcznie 2 czy 100 pacjentów. Ta
                dodatkowa praca jest dla nich często przysłowiową kulą u nogi,
                skoro pracy - głównie papierów na oddziale jest mnóstwo. Dziwić się
                że nie wszyscy lekarze w przychodni nie są super grzeczni.Ta niska
                płaca jest pochodną takiej a nie innej organizacji szpitali, a nie
                tego, że szpital nie dostaje pieniedzy z funduszu. Nie życzę nikomu
                z Was, żeby pracował w firmie w której 300-400 osób (100 lekarzy +
                300 pielęgniarek) musi "wyżywić" swoją pracą około 2000 osób a w tym
                kadry, płace, pralnie, hadraulicy, stolarze, elektrycy, telefoniści,
                służba BHP, p-poż. - summa sumarum 1500 osób dodatkowo. Organizacja
                szpitali wzięta z komuny, bo przecież żadnej restrukturyzacji nie
                było, dyrektorzy z klucza politycznego nie mogli przecież
                wygenerować bezrobocia. Specjaliści zatrudnieni w niepublicznych
                zozach zarabiają lepiej, bo który prywatny właściciel w swojej
                firmie zatrudni taką armię ludzi, a poza tym czymś trzeba
                przyciągnąć specjalistę ze szpitala. A pieniądze z funduszu dostaje
                takie same, tylko ich nie marnuje. Problem jest o wiele bardziej
                poważny niż się wydaje, bo taka organizacja służby zdrowia zwłaszcza
                szpitali przypomina dziurawe naczynie, ile się kasy nie wpompuje do
                systemu, tyle zostanie zmarnowane. Problem zwolnień z pracy jest też
                bardziej poważny niż się niektórym prymitywom wydaje (na tym forum
                też takich widać). Jest to problem godności wykonywania tego
                trudnego zawodu. Do tej pory wmawiano lekarzom, że są tylko (nawet
                zbędnym!)dodatkiem do szpitala, skoro są liczebnie jedną z
                mniejszych grup zawodowych w tej jednostce. Nie wiem czy w chwili
                obecnej nie jest to jakaś rozpaczliwa próba udowodnienia nie tylko
                sobie, ale głownie tym którzy im wmawiali że tak jest - że jest
                inaczej. Mógłby to być temat niezłej pracy doktorskiej dla np.
                socjologa. Ale z tego co widzę determinacja niektórych medyków jest
                duża. Bardzo złą rolę w tej całej sprawie odgrywa zachowanie pewnej
                delikatnie mówiąc niezbyt rozgarniętetj częsci naszego
                społeczeństwa, może ono doprowadzić i chyba doprowadzi do selekcji
                negatywnej, czyli tego że ze szpitali odejdą nie ci którzy są przez
                pospólstwo znieważani za pewne patologie życia społecznego (oni
                sobie nic z tego nie robią, dalej biorą łapówy, robią swoje i nie
                strajkują). Niekoniecznie idzie tu o ordynatorów, ale o wszystkich
                tych którzy mają z racji mozliwości decyzyjnych tworzyć sytuacje
                korupcjogenne. Odejdą ci sfrustrowani, wrażliwi lekarze, którzy nie
                mają możliwości lub nie chcą "brać na lewo" i czując się upokorzeni
                zarówno przez władze, jak i przez obraźliwe pomówienia ze strony
                swoich potencjalnych pacjentów odejdą z tego zawodu, chociażby
                dlatego, że będą mieć mniej do stracenia. Szkody społeczne tego
                zjawiska będą bardzo, bardzo duże. Jeżeli znowu jakiś lapsus
                zrobiłem to przepraszam.
                • Gość: skalpel Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.07, 23:39
                  Gratuluję doskonałej oceny szpitalnej rzeczywistości.Nic dodać, nic
                  ująć.No chyba może tylko jeszcze to,że ci którzy nie strajkują
                  chętnie "łykną" ewentualne wywalczone podwyżki, tym razem zapewne w
                  imię zawodowej solidarności.
        • djerba58 Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? 23.08.07, 13:34
          chyba nie masz pełnej orientacji , poniewaz wczesniejszy ordynator
          interny prof. Pluta(od dyr.Waśko)właśnie zrezygnował z ordynatury i
          pojechał do Anglii, gdzie żyje sobie na lepszym poziomie finansowym
          jako konsultant z hematologii
          • Gość: Zorientowany Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.07, 11:22
            Cały problem polega na tym, że nie to, że ja nie mam pełnej
            informacji na temat sytuacji w "Waśkolandzie", ja mam za dobrą
            orientację na ten temat znając wszystkich pracowników tego oddziału.
            Nie słyszał waść o wyjątkach które potwierdzają regułę? Jak widać
            nie. Zanim pan się bedziesz produkował na forum na temat sytuacji
            doc. Pluty to się pan dowiedz w jakiej atmosferze on odchodził.
            Przeczytaj pan listy jakie pisał pod adresem pana dyrektora już
            nawet z Londynu. Czy Pluta odchodził podczas strajku na fali
            niezadowolenia pracowników ochrony zdrowia? Nie. To było co najmniej
            rok wcześniej w wyniku szykan i innych stalinowskich metod
            stosowanych przez dyrektora wobec tego znanego specjalisty. Czy
            Pluta pojechał po pieniądze na wyspy? Nie, pojechał bo w szpitalu
            nie szło wytrzymać, były stosowane wobec niego metody godne NKWD.
            Czy pan byś wyjechał za granicę mając pieniądze, stanowisko, dom,
            prywatny ośrodek badawczy żonę i dzieci w Rzeszowie, schorowaną
            matkę gdziestam w okolicy Stalowej WOli. A tak wracając do poczatku
            mojej wypowiedzi. Nie szanuję ludzi, którzy nie mając odpowiedniej
            wiedzy wypisują jakieś bzdury. Człowieku jak czegoś nie wiesz, nie
            pisz, a nie udawaj mądrego. Fakt możesz zaimponować komuś kto ma
            wiedzę podobną do twojej, ale w oczach kogoś kto się znacznie lepiej
            orientuje możesz wyjść nie powiem na kogo. Można się próbować
            zapytać, a nie udawać autorytet mając jakieś szczątkowe informacje.
            Na takie kompromitujące tego co pisze posty wcale nie powinienem
            odpisywać.
            • Gość: djerba Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.07, 09:45
              no , no cóz za emocje... a mimo tego nie zmienie swej wypowiedzi,
              ponieważ ja MAM wiedzę na temat okoliczności odejścia z pracy
              prof.Pluty . Pozdrawiam
    • Gość: zimny Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.07, 00:10
      Dom, samochód i wczasy z rodzinną należą się za ciężką pracę.
      Jeśli można to zdobyć za cenę kilku niewyleczonych bachorów tępej tłuszczy to
      oznacza tylko, że tanio. Inaczej trzeba by się starać, być lepszym od kolegów,
      uśmiechać się do pacjentów i to bez gwarancji na kokosy. Dopóki nie będzie w
      Polsce wolnego rynku usług medycznych to zapędy konowałów na łatwe pieniądze
      będą stałym punktem krajobrazu.
      • Gość: Paweł Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.07, 01:14
        cytat:Gość: zimny 23.08.07, 00:10 Odpowiedz Dom, samochód i wczasy z
        rodzinną należą się za ciężką pracę.
        Jeśli można to zdobyć za cenę kilku niewyleczonych bachorów tępej
        tłuszczy to
        oznacza tylko, że tanio. Inaczej trzeba by się starać, być lepszym
        od kolegów,
        uśmiechać się do pacjentów i to bez gwarancji na kokosy. Dopóki nie
        będzie w
        Polsce wolnego rynku usług medycznych to zapędy konowałów na łatwe
        pieniądze
        będą stałym punktem krajobrazu.



        jak bym Cie dorwał na wyciągnięcie reki za te kilka bahorów to wiele
        by z Ciebie nie zostało - bohaterze przez internet. Moja zona ma
        termin pierwszego porodu wyznaczony na 7 września i nie wpadłeś
        kołku na pomysł że nie bardzo ją uspokaja zaistniała sytuacja? Otóż
        właśnie pomijając niekompetentne władze (ale nie chodząc na wybory
        sami sobie taką fundujemy) to właśnie lekarze sa tu winni i bardzo
        głupio im się do tego przyznać. Dla czego? Ponieważ praca lekarza to
        SŁUŻBA, POWOŁANIE. Szantaż polegający na paraliżu dziedziny życia za
        którą się odpowiada (czytaj forma strajku) powinna być dostosowana
        do odpowiedzialności służby którą się pełni żeby ktoś niewinny - jak
        moja żona - nie przeżywał na kilka dni przed porodem tego co ona
        dziś przeżywa. Jak kierowcy - często nieroby - z MPK w Kielcach
        złoża na raz wypowiedzenia to najwyżej Kielce przez tydzień będą
        śmigac piechotą - ale państwo doktorstwo - oczywiście mający prawo
        do wypowiedzenia - nie mają prawa do paraliżu opieki zdrowotnej bo
        tu nie o wygodę tylko chodzi - a kto jeśli nie oni powinni to
        rozumieć. Każdy z nich prywatnie widzi że ich forma strajku zaszła
        za daleko - ale każdy z nich niech się wstydzi, że nadal w tym tkwi.
        A tak całkiem prywatnie i biznesowo - nie znam lekarza który chętnie
        wybierze znacznie wyższy kontrkat na usługi medyczne (takie
        proponują im szpitale, takie funkcjonują choćby w Warszawie) za
        znacznie większe pieniądze. Prywata i wygodnictwo podpowiadają im
        pracę na etat - bo:
        po pierwsze pozwala to na wszelakie wałki nagminnie stosowane przez
        prowadzących równolegle prywatne praktyki (szpital - pracodawca sam
        martwi się o ZUS a i podatki łatwo wtedy ukryć)
        po drugie i ważniejsze - jeśli lekarz - pracownik etatowy szpitala
        popełni błąd w sztuce a pacjent go zaskarży i wygra - to płaci i
        odpowiada szpital - jeśli taki błąd popełniłby lekarz - firma na
        kontrkacie świadcząca usługi na rzecz szpitala - za swoje błedy po
        tyłku zebrał by lekarz.
        Nie mówie, że mają lekko - ale jeszcze Norwegią nie jesteśmy - a
        szantaż którego prywatnie stałem się ofiarą to moim zdaniem powinna
        być ogromna osobista porażka każdego z osobna. Mniej przedstawicieli
        medycznych i własnego interesu - a troszkę trzeźwego spojrzenia na
        to do czego doprowadza Wasza postawa.
        • Gość: Zdziwiony Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.07, 01:49
          Znalazł mi się filozof. Musicie z żoną tych służących zmilitaryzować
          bo nie macie innego wyjścia. Różnica jest taka, że służba nie będzie
          pracować za takie pieniądze jakie jej wyznaczycie, tylko za takie
          jakie służbie odpowiadają, bo jak nie to się służący może zwolnić i
          nic mu nie zrobicie. Jak narazie to służącycm nic nie płacicie,
          tylko pośrednikowi, który służących okrada (premie na koniec roku za
          oszczędności) tak, że pretensje to do pośrednika, a nie do
          służących. A to, że lekarzom wstyd to też bzdura. Jak rozmawiam z
          kolegami lekarzami, to oni wcale nie rozpaczają, że pozbędą się
          niewolniczej pracy w szpitalu z przymusowowymi dyżurami za psie
          pieniądze. Kilku z nich wyjedzie za granicę, inni zatrudnią się w
          niepublicznych zozach, ktośtam zrezygnuje z zawodu. A tak naprawdę,
          to myślę, że za dużo z żoną telewizji oglądaliście w ostatnim
          czasie. Ja rozumiem, że zamykanie szpitali to jest tragedia. Ale
          przykre jest to, że padliście ofiarą medialnej manipulacji która
          zwala winę na lekarzy. A kto do tego doprowadził?? Kto jest winien
          temu że brakuje specjalistów od noworodków? Lekarze? Ze nie chcieli
          wybierać takiej specjalizacji? Nie , bo się utrudnia dostęp do
          specjalizacji. Kto jest winien temu, że mamy 2.1 lekarza na tysiąc
          mieszkańców - rekorodowo mało? Lekarze ci co wyjechali? Również nie.
          Kto jest winien że są niskie płace w służbie zdrowia. Lekarze? Kto
          jest winien temu, że mamy 4% PKB na służbę zdrowia?? lekarze??
          Musicie szukać służących do pracy w szpitalu gdzie indziej, bo w tym
          chorym kraju już nie znajdziecie. A zabronić się zwalniać z pracy
          możecie tylko i wyłącznie niewolnikom. I to, że próbujecie to robić
          to przy okazji można się dowiedzieć za kogo uważacie lekarzy. Za
          niewolników gorszych od kierowców MPK w Kielcach.
          • Gość: Paweł Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.07, 23:31
            nie pojąłeś ani jednego słowa z tego co napisałem - Słuzba w sensie -
            powołania - w sensie wyższej wartości i wyższej etyki niż u
            kierowców autobusu a nie "służacy Jan". Niestety pojąłeś to tylko i
            wyłącznie przez pryzmat pieniędzy. A jak skomentować tekst
            o "poświęceniu kilku bahorów tempej tłuszczy"? - to jest odpowiednia
            forma protestu - to się daje usprawiedliwić pieniędzmi? - nie
            wierzę, że lekarz ratujący ludzkie życie może tak mysleć.
            Jestem zwolennikiem absolutnie płatnych i prywatnych usług
            medycznych. Sam wskazujesz kto jest winny - to jako osoba
            wykształcona protestuj tak aby pan minister, wojewoda czy inny winny
            przedstawiciel władzy odczół, że Ci krzywdę robi - a Ty po
            najmniejszej linni oporu swoim szantażem powodujesz trochę szumu w
            mediach i ogromna krzywde dziewczynom które mają na dniach termin
            porodu... Bardzo wygodne i tanie.
            Jak w mojej firmie ktoś mi robi krzywdę to załatwiam swoje sprawy
            tak - że nikogo z moich klientów smród nie zalatuje - że mają
            miejsce nieprawidłowości - a jestem handlowcem - co do którego
            ogólnie przyjęte wymagania moralne sa niższe niż lekarza - bo i
            profesja mniej szlachetna - czy nie?
            Czy ja powiedziałem, że powinnieneś zarabiać mało i pracować na 3
            etatach - nie. Jeśli jesteś zdolny i pracowity - pracuj godnie i
            zarabiaj dobrze. Ale jesteś partaczem jeśli to jak załatwiasz sprawy
            Twojego zatrudnienia krzywdzą niewinne osoby. Taki sobie zawód
            wybrałeś - że bierzesz ogromną odpowiedzialność za najwyższe dobro
            innych. Jeśli Twoje morale dopuszcza narażanie go w imię
            jakichkolwiek własnych interesów - to znaczy, że wybrałeś zła pracę -
            zbyt odpowiedzialną dla Ciebie. Jestem za tym aby udało Ci się
            wynegocjować odpowiednią podwyżkę - ale formę protestu dobierz
            odpowiednią do swojej odpowiedzialności. Czy to takie nielogiczne?
            To co robisz dzisiaj to dramat (co nie zmienia faktu, że i sytuacja
            naszej służby zdrowia i postawa osób za to odpowiedzialnych to też
            dramat)
            • Gość: severein Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.kro.vectranet.pl 24.08.07, 00:36
              Ale sam, Pawle, napisałeś, że nic wielkiego się nie stanie, jeśli kierowcy MPK w
              Kielcach zwolnią się z pracy. O to właśnie chodzi- pomimo wielu opinii na forach
              (typu "lekarze mają żołądki jak wszyscy", "nie są wyjątkową grupą zawodową" itp)
              jest jednak różnica między praca lekarza a np. kierowcy (z całym szacunkiem dla
              nich)- ale w płacy to już nie znajduje odzwierciedlenia.
              Co do odpowiedzialności- lekarze złożyli wypowiedzenia w maju; obowiązuje
              3-miesięczny okres. Przeciez wiadomo było, że 01.09 przestają być pracownikami.
              Co powinna była zrobić dyrekcja : 1. Dogadac się z lekarzami lub 2. Poszukać
              innych lekarzy, chętnych do pracy za zaproponowane stawki (w Polsce, na
              Ukrainie, Białorusi, nie wiem , w Mongolii) lub 3. "Zamknąć firmę"- czyli z góry
              założyć, że nie spełnią pkt1-2 i z odpowiednim wyprzedzeniem zapewnić pacjentom
              miejsca w innych szpitalach. Co zrobili zarządcy szpitala- nic; postanowili
              "przeczekać", a nuż lekarze wycofają wypowiedzenia ? Kiedy się okazało, że
              zostało 10 dni, nagle zaczynają negocjacje, równocześnie próbując przeprowadzić
              nieprzygotowana, ale "medialną" akcję ewakuacji noworodków. Kto jest nieuczciwy-
              lekarze, którzy w maju powiedzieli dyrektorowi, że we wrzesniu ich już nie
              będzie, czy dyrektor, który przez 3 miesiące nic nie zrobił, zapewniając
              społeczeństow (m.in. i Ciebie), że wszystko będzie cacy, a teraz nagle mówi, że
              "nie wie co ma zrobić". Czy gdyby w Twojej firmie nagle wszyscy pracownicy się
              zwolnili- to czekałbyś 3 miesiące z założonymi rękoma aż upłynie termin
              wypowiedzeń? Na pewno nie.
              Na koniec o moralności. Czy strajk lekarzy jest do przyjęcia z tego punktu
              widzenia- można dyskutować; ale oni przecież teraz ZWALNIAJĄ SIĘ Z PRACY !! Czy
              to , że są lekarzami, ma oznaczać, że mają pracować tylko za takie pieniądze,
              jakie im łaskawa władza zapłaci ? Że nie mogą odejść w poszukiwaniu lepszych
              zarobków ? Przecież to dojdziemy do absurdu, że w ogóle powinni pracować za
              darmo i pod przymusem, bo mają "powołanie", są "służbą" itd.
              Na koniec- są rzeczywiście służby: Policja, wojsko, straż, które faktycznie mają
              ograniczenia co do strajków, służą na rozkaz itp. Ale oni mają za to pewne
              przywileje- zapewnioną pracę, wcześniejsze emerytury i inne. Tyczasem od lekarzy
              wymaga się dyspozycyjności jak od służb mundurowych, ale o ich przywilejach
              nawet mowy nie ma.
            • Gość: Zdziwiony Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.07, 14:13
              Pojąłem wszystko dokładnie. Powołanie to ma każdy, jeżeli swoją pracę wykonuje z
              zadowoleniem, z przekonaniem, że komuś jest potrzebna. Jak ktoś na tym forum
              napisał można mieć powołanie do leczenia ludzi, do handlu, do budownictwa itp. A
              to zadowolenie wynika z wielu rzeczy, pieniądze są tylko jedną z nich. Problem
              jest o wiele bardziej złożony, nie można go tak uprościć. I tak jest w przypadku
              medyków pracujących w szpitalu, frustracja związana z wykonywaniem pracy
              szpitalnego doktora ma BARDZO WIELE przyczyn. Kasa to tylko jedna z przyczyn
              która jest jakimś wymiernym wyznacznikiem tego co ktoś lub coś jest warte,
              handlowiec powinien to zrozumieć. Przez wiele lat za komuny włądza wmawiała
              lekarzom że są nic nie warci i odpowiednio im do ich wyznaczonej odgórnie
              wartości płaciła. Każdy się bał protestować, bo wmawiano mu, że jest bezrobocie
              wsród lekarzy. A bezrobocie było pozorne, bo jedni wykształceni lekarze
              pracowali po 300-400 godzin, inni młodzi w tym czasie nie mogli się zatrudnić,
              blokowano im dostęp do specjalizacji, tak więc wyjechali, odeszli z zawodu. Do
              nich nie masz pretensji że zatracili swoje powołanie, które mogli mieć??
              Kolejna sprawa- praca w szpitalu co z tego, że potrzebna z czym się teraz
              zgadzasz (kiedyś się nad tym nie zastanawiałeś) skoro panujące tam uklady są
              feudalne. Nie podobasz się ordynatorowi, to cię załatwią, nie pozwolą operować,
              specjalizacji nie dostaniesz będziesz pisał papiery a za jakiś czas nikt już nie
              będzie wiedział co jest skutkiem a co przyczyną, czy dlatego nie operujesz bo
              jesteś kiepski, czy dlatego jesteś kiepski bo nie operujesz. Powiedzą, że jesteś
              kiepski i tyle. Jak zarobisz z dyżurami ze 3-4 tys. to nie wiesz czy masz jechać
              na kurs ktory kosztuje, czy przeznaczyć tę kasę na coś do domu. Jak nie będziesz
              jeździł na kursy za własne pieniądze, to będziesz głupim lekarzem, ale wtedy
              sobie kupisz samochod żeby ci marszalek Dorn powiedzial jak kilka dni temu
              powiedział - pokaż lekarzu co masz w garażu. Jakich my mamy polityków? A idąc
              dalej - apropos feudalizmu - jak nazwać obecnie jeszcze obowiązującą ustawę o
              ZOZ z której wynikia że lekarza można ZMUSIĆ do 8 dyżurów na miesiąc, to co to
              jest jak nie feudalizm? Co byś powiedział, gdyby 1 czy 2 lata temu ktoś
              uniemożliwił ci pójscie z ukochaną żoną na sylwestra w zamian oferując dyżur za
              140 zlotych ? Ucieszyłbyś sie, myslalbys wtedy o swoim powolaniu? A co zona by
              powiedziala, gdyby musiala ostatniego sylwestra przed urodzeniem dziecka spedzic
              samotnie w domu? Cieszyla by sie z powlania swojego męża? Czy u ciebie w pracy
              są feudalne stosunki i ty się na to godzisz i pracujesz dalej?? OZZL wykorzystał
              już w ciągu ostatnich 15 lat istnienia wszystkie mozliwe formy protestu, z tych
              doświadczeń wynika, że NIE MA żadnej takiej formy protestu którą by odczuł
              minister, marszalek czy inny przedstawiciel władzy miał chociaż najmniejsze
              skrupuły że komuś robi krzywdę. Ta jest pierwsza, którą oni się przejmują, ale
              dopiero na tydzień przed nieszczęściem. Nie ma żadnej poza obecną skutecznych
              form protestu na miarę tej odpowiedzialności. Nawet tą dopiero od kilku dni
              przejmują się tylko miejscowi politycy. Religa ma to nie powiem gdzie, co się
              stanie z tymi dziewczynami ktore mają lada dzień termin porodu. I dla kogo ta
              pijaczyna jest najbardziej popularny polityk? Dla Polakow. Każda profesja jest
              szlachetna jeżeli daje satysfakcję i zadowolenie.
              Obecny protest ochrony zdrowia jet to wyraz cholernej frustracji wynikającej z
              bardzo wielu czynników i jest nawet niegrzecznie upraszczać że chodzi tu tylko o
              pieniądze. Ten wątek finansowy wynika z tego, że związki zawodowe mogą mieć
              tylko postulaty płacowo-pracownicze, a tak naprawdę wszelkie żądania zmiany
              systemu są niezgodne z prawem. Postawa naszych polityków jest największym
              dramatem tego narodu, podobnie jak brak jakichkolwiek autorytetów, nie tylko
              moralnych. Temat zwrotu o "poświęceniu kilku bahorów tempej tłuszczy" powinno
              się pozostawić bez komentarza. Zaden lekarz by tak nie napisał, nawet ten, który
              porzucił z takich czy innych przyczyn swój zawód. Po prostu chamstwo. Ale
              dlaczego od razu dać się prowokować komuś kto wypisuje takie cyniczne i wręcz
              wulgarne teksty??
              • Gość: Paweł Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.07, 22:58
                Mili przedmówcy smutny paradoks polega na tym, że czytając Wasze
                wypowiedzi nie sposób odmówić Wam racji - co nie zmienia faktu - że
                trudno jej odmówić także i mnie.
                Mimo wszystko mam wiele satysfakcji po przeczytaniu powyższego -
                ponieważ dyskusja z poziomu "bahorów i tłuszczy" nagle stanęła na
                cywilizowanym poziomie. Życzę powodzenia - i sam wierzę w
                normalność. Jestem pewien, że i Wasze zakłady pracy do niej dojda
                (co wielu lekarzy, nie przyzwyczajonych do normalności bardzo
                niemile zaskoczy - zetkną się bowiem ze zjawiskami do których nie
                nawykli - ktoś będzie nimi zarządzał, motywował ich - ale także
                kontorlował, rozliczał, planował ich rozwój i oceniał - ktoś
                nagrodzi najlepszych ale i podziękuje najsłabszym a do takich
                prawideł rządzących zarządzaniem personelem w zdrowych dziedzinach
                życia nikt Was nie przygotował. DO nastania tego czasu tacy jak ja -
                czyli pacjenci będa skazani na przepychanki z państwowym molochem
                trwoniącym nasz czas, pieniądze i zdrowie). Miło mi także pozostawić
                sobie prawo do mojego zdania którego co do dobrania odpowiedniej
                formy protestu nie zmieniam. Wolno mi też mieć co do Waszej grupy
                zawodowej wyższe oczekiwania.
                Najgorsze jest jednak to - że my tu wymieniamy sie opiniami -
                podczas gdy prawdziwi winni pozostają i pozostaną bezkarni - bo
                dawno temu już politycznie nadani rządzący tym krajem ludzie
                przestali sobą reprezentować cokolwiek, na co skrzętnie co jakiś
                czas - czy nam sie to podoba czy nie - my wszyscy dajemy pewne
                przywolenie wybierając populistów i nieudaczników takich jak choćby
                obecne władze lokalne. Pozdrwaiam
                • Gość: Zdziwiony Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.07, 11:57
                  Oby jak najwięcej osób uwierzyło w to, że powróci normalność do
                  publicznych szpitali, chociaż najgorsze jest to, że w obserwuję w
                  środkowisku medyków wyjątkową determinację i brak wiary w pozytywne
                  zmiany (niektórzy z nich przepracowali w tym bałaganie ponad 20
                  lat). Najgorsze w tym wszystkim jest to, że plująca na nich gawiedź
                  dodatkowo dolewa oliwy do ognia, co zgodnie z elementarnymi zasadami
                  psychologii nie sprzyja rozwiązywaniu konfliktów. Lekarze podobnie
                  jak pacjenci którzy widząc pijanego lekarza od razu
                  wrzeszczą: "Wszyscy lekarze to pijacy!!" też w przypływie desperacji
                  generalizują i jak pluje na nich kilku ćwierćintelignetnych
                  oszołomów to wysnuwają wnioski, że wszyscy pacjenci są tacy i
                  dlatego bez większych skrupułów mogliby ich opuścić w potrzebie. A
                  tak naprawdę jak porzucić emocje to okazuje się, że nie wszyscy
                  lekarze piją, nie wszyscy pacjenci nie popierają postulatów lekarzy,
                  niektórzy nawet pamiętają i są wdzięczni tym lekarzom którzy kiedyś
                  im pomogli. Szkoda, że nie widać za wiele wypowiedzi tych ludzi na
                  naszym forum. Najgorsze jest to, że politycy (jakie są ich morale,
                  to po ostatniej nocy nie można mieć wątpliwości) też podsycają te
                  konflikty, licząc na to, że najwięcej ugrają manipulując opinią
                  publiczną, że niby jak lekarze będą działać pod ciśnieniem tej
                  opinii to będzie można ich najszybciej złamać. W niektórych
                  przypadkach się to udało, bo jak ocenić to, że lekarze z Centrum
                  Zdrowia Dziecka przestali głodować za 400 PLN?? To jest
                  KOMPROMITACJA. Czy narażałbyś swoje zdrowie, żeby ci ktoś podniosł
                  płacę z 2000 na 2400 lub z 2400 na 2800?? To jest tylko doraźne
                  gaszenie pożaru kiepską gaśnicą, jestem gotów się założyć że wielu
                  cenionych specjalistów z tej jednostki wyjedzie za granicę po takim
                  zakończeniu tego protestu, nie mając żadnej nadzieji na jakiekolwiek
                  radykalne zmiany. Czy lepiej zrobić radykalną operację, czy tylko
                  dać lek p-bólowy nawet z punktu widzenia pacjenta?
                  Z tym wprowadzeniem jakiegoś systemu motywacyjnego można mieć
                  wątpliwości, chyba już na to jest za późno. Można było tak zrobić 17
                  lat temu, kiedy jeszcze w Polsce byli lekarze i nie byliśmy w unii,
                  żeby zapobiec ich emigracji, teraz w przypadku takiego znacznego
                  niedoboru kadr może to w najbliższych 10 latach nie być możliwe, na
                  czym może ucierpieć tylko pacjent.
                  Co do formy protestu - nie popieram strajku jako formy protestu w
                  ochronie zdrowia. Uważam, że jeżeli ktoś jest niezadowolony z pracy,
                  to powinien znaleźć inna pracę taką która mu odpowiada. Jeżeli
                  możemy dalej ciągnąć ten wątek - mieszane mam uczucia co do tego czy
                  lekarze mogą się zwalniać razem (niezadowolenie z pracy może być
                  zjawiskiem epidemicznym - bo jeżeli jedne narzeka, to wszyscy którzy
                  zauważą że gość ma rację, to też zaczynają narzekać) czy zwalniać
                  się osobno stopniowo destabilizując ten chory system?? Jeżeli ten
                  protest się powiedzie i doprowadzi do podwyżek płac i
                  restrukturyzacji szpitali i zahamowania procesu emigracji lekarzy za
                  granicę i ucieczki ze szpitala - na czym zyskają pacjenci - to wtedy
                  będę zdania po fakcie że lepiej się było zwalniać razem.
                  Najbardziej denerwują mnie dyskutanci którzy krzyczą: w kamasze ich,
                  niech zwrócą pieniądze za studia, zakaz wyjazdu za granicę, te
                  nieuki i konowały.
                  Bo jeżeli zwrot pieniędzy za studia to na jakiej podstawie.Przecież
                  nie ma ustawy która zmusza do pracy w publicznej służbie zdrowia.
                  Jeżeli obowiązuje prymat prawa unijnego nad prawem krajowym dlaczego
                  lekarz nie może wyjechać? Jakie kompetencje ma taki
                  ćwierćintelignet, żeby oceniać który lekarz jest dobry, a który nie?
                  Żadne. Posługiwanie się stereotypami myślowymi np. Uśmniecha się i
                  jest grzeczny. Nawet ciśnienie mi zmierzył. Dobry lekarz. Wyznał się
                  na mojej chorobie. Dał mi drogie leki to dobry lekarz jest śmieszne.

                  • Gość: kuba Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.07, 01:12
                    Wyjazdu lekarzy za granice nie da się zahamować dopóki wynagrodzenia
                    w Polsce nie będą zbliżone do wynagrodzeń na zachodzie. Tak będzie
                    może za 20 lat. Tymczasem lekarze chcą, aby ich płace już teraz były
                    na poziomie zachodnim, a pozostałej tłuszczy już niekoniecznie. Czy
                    naprawdę lekarz, to jakiś wyjątkowy zawód, czy ekonomiści, prawnicy,
                    nauczyciele, informatycy, inżynierowie itd. także nie kończą
                    studiów, nie robią specjalizacji, aplikacji, studiów podyplomowych
                    itp.?
                    • Gość: . Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.07, 18:52
                      Lekarze nie chca takich pensji jak na zachodzie! Domagaja sie relatywnie takich pensji (w odniesieniu do sredniej krajowej).
                      Srednie zarobki za godzine pracy wg GUSu:
                      - lekarz 11zl
                      - osoba z wyksztalceniem srednim 12zl
                      - osoba z wyksztalceniem wyzszym 24zl
                      - prawnik na panstwowym etacie 34zl.
                      Na prawde myslisz ze 30% podwyzki zadowoli lekarzy?
                      • Gość: kuba Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.07, 20:52
                        Czyli wg ciebie osoba z wykształceniem wyższym zarabia średnio 3840
                        zł miesięcznie? Chyba sobie kpisz. A lekarze to niby nie zaliczają
                        się do tej grupy. Lekarze, wg ciebie zarabiają śednio 1760 zł?
                        Bzdura. Lekarze rodzinni zarabiają od 6-10 tysięcy, to ile musieliby
                        zarabiać poszostali, aby średnia wyszła 1760? Poniżej płacy
                        minimalnej. Kompletne bzdury.
                        • Gość: . Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.07, 11:59
                          Umiesz czytać ze zrozumieniem?
                • Gość: severein Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.kro.vectranet.pl 26.08.07, 00:24
                  Do Pawła- Pozostańmy więc przy swoich zdaniach; jedno tylko co do Twojej
                  wypowiedzi- obecnie wszystko, co dany lekarz potrafi, zawdzięcza sam sobie (i
                  starszym kolegom- o ile ma szczęście na takich trafić). Nie ma żadnego systemu
                  motywacyjnego- wręcz przeciwnie; za wszystkie kursy, staże, szkolenia, lekarz
                  płaci z własnej kieszeni- nawet nie dostaje ze szpitala zwrotu kosztów podróży;
                  niczego. Lekarz zpoświęca swój czas, pieniądze, nerwy, by np. zrobić
                  specjalizację- w zamian otrzymuje ok. 200 zł podwyżki. Mało tego, ten , kto
                  więcej umie- więcej robi, ale wynagrodzenia za dodatkowe prace (jakieś badania,
                  praca w poradni) nie ma żadnego. Mimo to co roku kilkuset- może nawet kilka
                  tysięcy lekarzy przystępuje do egzaminów specjalizacyjnych, doszkala się, jeździ
                  na kursy. Lekarze czekają właśnie na to, żeby był odpowiedni system motywacyjny
                  (przynajmniej większość z nich) i myślę, że większość z nich (nie tylko młodych)
                  jest na to przygotowana.
        • Gość: Felczer Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.07, 02:03
          Ale z tą służbą i powołaniem to ten gość dał do pieca. A czy ja
          będąc felczerem (tuż przed emeryturą) też mam mieć to coś zwane
          powołaniem i mam komuśtam służyć czy nie??? Ja co prawda tylko
          szkołę felczerską skończyłem... A może ta służba i powołanie to
          jakaś forma kary za 6 lat studiów na wydziale lekarskim akademii
          medycznej i mnie to nie dotyczy? Jeżeli tak, to już się nie boję, że
          ktoś mi nie zarzuci że nie wypelniam swojego powołania i że nie
          służę. Mogę spać spokojnie... Dobrze że się na medycynę nie
          dostałem, chociaż próbowalem, ale mi nie wyszło.
        • Gość: Purysta Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.07, 02:11
          Powołanie , powołaniem. I wszystko rozumiem, że można komuś w tym
          przypadku lekarzom narzucić, że mają spełniać to swoje powołanie i
          służyć całemu społeczeństwu bez względu na płacę i jej warunki
          lepsze czy gorsze. Możnaby to zawrzeć w jakiejś ustawie. Ale jak
          przekonać rodziny tych doktorków, że też muszą uczestniczyć w tym
          procesie powołania spełnianego 300-400 godzin na miesiąc pracy
          płatnej 10 złotych na godzinę. Już wiem!! Jest na to sposób. Trzeba
          doktorom wprowadzić CELIBAT jako warunek dopuszczający do skladania
          przysięgi Hipokratesa. Jak ktoś się na to nie godzi, nie dopuścić do
          przysięgi i wyegzekwować zwrot pieniędzy za studia.
          • Gość: yeti Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.07, 23:49
            Chciałbym cie poinformować, że Kodeks etyki lekarskiej, przyjęty
            przez samych lekarzy, zobowiązuje lekarza, aby pomagał pacjentom bez
            względu na uwarunkowania materialne (art. 2). Ale sądzę, że ci
            faceci tego nie czytali.
            • Gość: Purysta Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.07, 11:34
              Zupełnie tej wypowiedzi nie rozumiem. Świadczy ona o wyjątkowej co
              najmniej niewiedzy piszącego, a nawet o czymś więcej. Co tu kodeks
              etyki i zawarte w nim treści mają do rzeczy? Chyba nic. Lekarze ci
              którzy będą mieli jeszcze chęć wykonywać ten zawód będą pomagać
              pacjentów bez względu na uwarunkowania materialne, ale będą to robić
              z pominięciem tych nędznych pośredników jakimi są okradający nas
              wszystkich NFZ (premie na koniec roku za oszczędności na naszym
              zdrowiu) oraz niewydolnych finansowo szpitali w których cała armia
              zatrudnionych w nim ludzi około 80% korzysta z pieniędzy
              wypracowanych przez 20% pracowników pielęgniarki i lekarzy którzy
              pracując za niewolnicze stawki 5-10 PLN na godzinę utrzymują to całe
              stado. Kolego, nie wystarczy przeczytać parę linijek z kodeksu, żeby
              występować jako autorytet na forum. No chyba że jesteś
              przedtawicielem obecnie panującej władzy, która nie może się
              pogodzić z faktem buntu "białych niewolników" to pisz ile chcesz, a
              i tak nikt mądry nie będzie czytał tych wypocin, a biały niewolnik
              już do pracy na dotychczasowych warunkach już nigdy nie wróci
        • Gość: . Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.07, 21:52
          Znacznie wyzszy kontrakt? Ha ha ha. Dawno sie tak nie usmialem.
        • Gość: AGA Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.07, 15:33
          MASZ RZCJĘ TYLKO PAMIĘTAJ , ŻE ZA PRACE TRZEBA PŁACIĆ
          WSZYSCY CHĘTNIE PRZEJDĄ NA KONTRAKTY TYLKO TRZEBA IM ZAPŁACIC ZA
          PRACĘ I WSZYSTKO Z NIĄ ZWIĄZANE UBEZPIECZENIE EMERYTURĘ CO W SUMIE
          DA OK 15 - 20 TYS ZŁ/M-C
          A TYCH DZIADOWSKICH SZPITALI I TEGO PISU I CHAMSKICH DORNÓW NIE STAĆ
    • Gość: lekarz Dyrektorze Wasko prosze przestac klamac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.07, 07:28
      Czegos tu nie rozumie. Lekarze chca pensji 2-3 srednie krajowe, a
      Wasko im daje 9-13 tys/ miesiecznie. Czy zatem chca obnizki pensji?
      Ktos tu klamie. Moze `Witalis tyle zarobil,ale sam Min Piecha
      przyznal ze srednie` zarobki lekarza po 2 stopniu wynoisza 2550zl
      brutto.
      Dyrektorze Wasko prosze wzreszcie przestac klamac !!!!!Przen Pana
      pieniactwo jest ten strajk.
    • Gość: Fila Trzeba wymieść wszystkie śmieci i zatrudnić spec. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.07, 07:46
      Trzeba wymienić ta kadrę, która obecnie pracuje w szpitalach. To
      ludzie bez honoru, skrupułów. Niech szukają sobie innej pracy to
      jedyna droga. Na rynku medycznym musi zadziałać konkurencja inaczej
      służba zdrowia tego nie wytrzyma.
      • Gość: Zorientowany Re: Trzeba wymieść wszystkie śmieci i zatrudnić s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.07, 12:04
        Ale idiotyczny post. Wymienić? Na kogo wymienić? Jak ktoś nie wie, że brakuje
        lekarzy w Polsce, to zamiast dyskusji na forum może się zająć jakimś innym
        angażującym mniej intelektu zajęciem...
        • Gość: kuba Re: Trzeba wymieść wszystkie śmieci i zatrudnić s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.07, 01:21
          W Kanadzie i Japonii jest jeszcze mniej lekarzy niż w Polsce, a
          jakoś nie słyszałem, żeby tam się opieka zdrowotna waliła. Nasi
          lekarze są jeszcze słabo wykorzystani (niektórzy się obijają). Moim
          zdaniem trzeba dobrze zapłacić, tym którzy leczą wielu pacjentów,
          robią dużo operacji, niech zarabiają nawet 20-30 tysięcy. Ale ci
          którzy są gburowaci i ciągle się mylą - tym nie dałbym żadnej
          podwyżki.
          • Gość: . Re: Trzeba wymieść wszystkie śmieci i zatrudnić s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.07, 18:55
            Zle slyszales. Kanada cierpi na ogromny brak lekarzy - wielu wyjezdza do USA gdzi zarobki sa znacznie wieksze.
          • Gość: Kapuś Re: Trzeba wymieść wszystkie śmieci i zatrudnić s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 00:39
            Być może to i prawda, ale problem tkwi w czym innym.
            Otóż jeżeli lekarzy jest mało to jednyny sposób to można starać się
            utrzymać właściwe proporcje lekarzy w poszczególnych sektorach
            służby zdrowia, nie tak jak u nas. Żeby zapobiec ucieczce lekarzy ze
            szpitala, jakbyś im zapłacił godziwe pieniądze to nie uciekaliby
            stamtąd. A tu jak wygląda? Lekarz rodzinny 6 tysięcy za etat. lekarz
            specjalista w szpitalu 2 tysiące za etat. Jaki skutek? lekarze
            szpitalni jak nie mają jakiej lewizny to spieprzają ze szpitala aż
            się za nimi kurzy i przychodzą młodzi niedoświadczeni. Lekarz który
            kieruje pacjenta na konsultację zarabia 2-3 x więcej, niż ten co
            konsultuje. Paranoja. Lekarz w pogotowiu zarabia więcej na dyżurze
            niż lekarz w szpitalu na dyżurze wożąć wszystkich do szpitala jak
            leci i nie biorąc za ich losy żadnej odpowiedzialności. Co ty na
            to ? Przy malej liczbie lekarzy mmusi się stworzyć właściwe
            proporcje pracujących lekarzy ale tylko przy pomocy różnicowania
            warunków płacowych. Jeżli jakiś lekarz nie marzy o tym żeby się
            zwolnić z pracy w szpitalu to tylko dlatego, że nie ma specjalizacji
            lub po zrobieniu specjalizacji dlatego że ma jakąś lewiznę. Jednym
            słowem chory może trafić na
            1)niedoświadczonego lekarza
            2)łapówkarza
            I jak tu nie współczuć pacjentowi???

            Jednym słowem nie jest tak, ze dobry lekarz zostaje w szpitalu a
            kiepski sie zwalnia. Jedyny sposób żeby zatrzymać w szpitalu
            doświadczonego lekarza, który będzie dyżurował w świątek, piątek i
            niedzielę to jest to, żeby mu godziwie zapłacić. Nie rozumiecie
            tego?? Ci co rządzą naszym chorym krajem jeszcze tego nie rozumieją.
      • Gość: Kapuś Re: Trzeba wymieść wszystkie śmieci i zatrudnić s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 00:46
        Co ty chrzanisz. Prawdziwa konkurencja jest możliwa tylko przy
        nadmiarze usługodawców. A u nas jest w tej dziedzinie niedobór
        usługodawców. Przez co nawet mierni medycy nie mogą być
        wyeliminowani. Jedyne co można zrobić to podneiść płace do takiego
        poziomu, żeby z innych krajów lekarze zaczęli do nas przyjeżdżać.
        Ale przy obecnych płacach nie wiem czy możemy liczyć nawet na
        Chińczyków. Już widzę minę baby z podrzeszowskiej wioski, jak idzie
        się leczyć do Chińczyka. Nie wiadomo czy się z nim dogada...
    • Gość: aga Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.07, 07:49
      Jestem za lekarzam!!!! Chcialabym sama wybierac szpital do ktorego
      maja byc moje skladki odprowadzane i ktory zaoferuje mi konkretna
      oferte w zakresie opieki zdrowia.

      Jak narazie to do lekarzy chodze prywatnie bo wtedy jestem
      traktowana jak czlowiek i maja dla mnie czas.
    • Gość: gosc Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.chello.pl 23.08.07, 16:15
      Jestem za lekarzami!!!
      Mam w rodzinie kilku. 6letnie POWAZNE studia! staz, specjalizacja
      (do tego momentu zarabiają takie grosze ze czesto muszą z rodzicami
      mieszkac bo nie stac ich na wynajem), obowiazkowe kursy w innych
      miastach (ale zakwaterowanie tam itd musza sobie sami oplacic), no i
      po specjalizacji zeby zarobic tyle, zeby na przyklad kredyt splacac
      dyzury dyzury i jeszcze raz dyzury - robi sie z tego na pewno nie
      jeden etat! Zero zycia rodzinnego czy towarzyskiego. A frustracja?!

      Owszem powolanie! ale kazdy jest do czegos powolany. Panie Pawle a
      gdzie Pan pracuje? czy Pan tez (jako ze jest Pan na pewno do czegos
      powolany) nie ma prawa na godne zycie?!!! Owszem i Pan i kazdy
      lekarz ma prawo do godnego zycia i nie na lekarzy niech sie Pan
      wkurza a na chory system, który chyba tylko w tym kraju moze
      istniec, a ktory lekarze wlasnie probuja zmienic.
      pozdrawiam



    • Gość: misiek Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.07, 19:04
      ???
      • Gość: luc Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.vancargo.com 24.08.07, 16:04
        Jestem za lekarzami! Mam ich kilku w rodzinie i wiem jak to wyglada
        od srodka, ludzie ze zewnatrz nie maja pojecia jak wyglada miesiac
        lekarza zapchany dyzurami z jednym wolnym weekendem. Do tego stres
        24h zwiazany z ludzkim zyciem...
        • Gość: danka Re: Dosc obietnic, moze w przyszlym roku..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.07, 22:37
          czas obietnic sie skonczyl.
          • Gość: katka Re: Dosc obietnic, moze w przyszlym roku..... IP: *.19.165.20.osk.enformatic.pl 25.08.07, 12:10
            No nic tylko Apokalipsa! KOchani lekarze ja Was doskonale rozumiem,
            sama pracuje na państwowym chlebie i zarabiam grosze ale juz nie
            mogę w związku z tą całą sytuację. Walczcie o swoje ale darujcie nam
            te apokaliptyczne groźby bo i bez nich jest szaremu człowiekowi
            ciężko. Chcecie wyjezdzać, zrobcie to chcecie pracować-pracujcie ale
            dajcie odtchnąc temu sponiewieranemu, nieinteligentemu,
            niedouczonemu społeczeństwu. Ta huśtawka jest nie do zniesienia!
            Powinnam tez zwrocic sie do władz ale w ich zdrowy rozsądek juz
            dawno straciłam wiarę. Z wyrazami szacunku.
            • Gość: Zorientowany Re: Dosc obietnic, moze w przyszlym roku..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.07, 13:51
              No właśnie. Ostatnie zdanie zawiera odpowiedź na potawiony problem.
              Lekarze doszli już do takiego etapu, ale to nie jest ich wina, że
              nawet jakby władze podpisały porozumienie gwarantujące im to co
              chciieli, to mogliby nie przerwać protestu, bo nie mieliby pewności
              że władze dotrzymają słowa. I to jest cała paranoja, największa
              tragedia tego narodu, że nikt już nie wierzy tym politykom, których
              sam wybrał. Sądzę że po wydarzeniach ostatniej nocy zaufanie do nich
              jest mniejsze niż zero, a wybrać nie ma kogo, bo się najwększe
              kanalie pchają do władzy.
              • Gość: bolo Re: Dosc obietnic, moze w przyszlym roku..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.07, 01:23
                Masz rację, np. przewodniczący OZZL na Podkarpaciu kandydował w 2006
                do sejmiku wojewódzkiego z listy PO. To nic dziwnego, że u nas są
                takie strajki.
                • bbbggg Re: Dosc obietnic, moze w przyszlym roku..... 26.08.07, 13:12
                  Tak mnie naszło kilka refleksji dotyczących strajku lekarzy więc sobie je tutaj wypunktuje

                  1. Dziwie się pacjentom że tak strasznie zabiegają żeby strajkujący lekarze nie odchodzili. A niech odchodzą. Z niewolnika nie ma pracownika i na siłe to nie da się przymusić nikogo żeby nagle poczuł misje skoro wykonuje ten zawod nie z troski o pacjentów tylko z troski o wlasną kieszeń

                  2. Ja jestem za tym zeby nie dostali podwyzek jezeli to ma wygladac jak obecnie, bo nie wierze ze jezeli lekarze wywalcza wzrost plac to zrezygnują z tych kilku etatów na ktore tak narzekają. Jeszcze sie taki na swiecie nie urodził który by stwierdził ze nie trzeba mu wiecej pieniedzy

                  3. Mam ogromną nadzieje ze strajkujący lekarze spełnią swoją groźbę i się zwolnią, bo po pierwsze i tak nikt juz nie ma do nich zaufania, a lekarz ktoremu sie nie ufa to nie lekarz. A po drugie smiesza mnie jak to wszyscy wyjada za granice - szkoda tylko ze wiekszosc z nich nie umie mowic w zadnym zachodnim jezyku

                  4. Do majacych urodzic mam - wokolo jest mnostwo szpitali ktore nie strajkują, wiec jest gdzie urodzic tylko trzeba sie tym zainteresoac.

                  5. Mam dziwne wrazenie ze najbardziej za strajkiem sa ci lekarze ktorym sie najlepiej powodzi, maja najwieksze domy i najlepsze auta ( ciekawe skad skoro sa tacy biedni )

                  6. A jestem przede wszystkim przeciw podwyzkom dlatego ze one i tak nic nie zmienia. Nadal lekarz w państwowej przychodni bedzie ludzi traktował jak obywateli 3 kategorii bo przeciez mogli przyjsc do niego prywatnie po poludniu i zapłacic za wizytę ( poza systemem podatkowym bo przeciez lekarz nie moze miec kasy fiskalnej bo rozlicza sie z podatku a instalowanie kasy to podejrzenie ze oszukuju - taki banał usłyszałem d jednego z lekarzy)
                  • Gość: BWM Re: Dosc obietnic, moze w przyszlym roku..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.07, 13:51
                    Lekarz w prywatnym gabinecie niebędący ordynatorem lub niemający tzw. łóżek w szpitalu musi być wybitnym specjalistą, aby mieć tylu pacjentów, żeby wyżyć. Prywatne gabinety ordynatorów to przykrywka korupcji pacjent dostanie się do szpitala jak zapłaci w gabinecie i niby wszystko legalne. Dlatego zwalniającym się lekarzom trzeba dać szansę zasmakowania wolnego rynku, ale wara im od szpitali, żadnych dyżurów. Lekarze biegle nie znają żadnych języków chyba ci z mniejszości narodowych, którym jeśli nie odpowiada praca w Polsce to wolna droga chyba nawet wizy nie potrzebują. Co do rodzenia to lepiej poszukać dobrą położną niż nieuczciwego lekarza, który najlepiej, co umie to brać pieniądze a później nawet się nie pokaże w czasie porodu a poród i tak odbierze dyżurna położna.
                    • Gość: Zorientowany Re: Dosc obietnic, moze w przyszlym roku..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.07, 19:01
                      Z przykrością stwierdzam że autor tej wypowiedzi jest DYLETANTEM i to
                      podniesionym nie wiadomo do której potęgi. Poza nienawiścią do lekarzy jego
                      kompentencje w kwestiach problemów ochrony zdrowia są mniej niż zerowe. Jak się
                      na czymś nie znasz nie pisz, i tak wszyscy zdążyli zauważyć że autorytetem w tej
                      dziedzinie nie jesteś!! A kim jesteś to od razu widać.
                      1) co to znaczy lekarz w prywatnym gabinecie nieordynator musi być wybitnym
                      specjalistą? Jest to wierutna bzdura. Jakie pacjent nie znający się na medycynie
                      ma kompetencje żeby ocenić czy lekarz jest wybitny czy nie? Znam lekarzy których
                      metody leczenia niewiele mają wspólnego z medycyną którzy mają straszne ilości
                      pacjentów. No chyba że można ich nazwać specjalistami od robienia wody z mózgu
                      tym chorym, którzy jak większość o medycynie pojęcia nie mają
                      2) co do ordynatorów w niektórych przypadkach można się zgodzić z atakiem tego
                      dyletanta pod ich adresem. Ale nie jest to reguła...
                      3) i znowu kompletna niewiedza tego co pisze. To niby kto w tych szpitalach ma
                      dyżurować jak taki niejaśnie oświecony (pomroczność jasna?) zabroni im wstępu
                      na dyżury. Myślę, że to jedna z lepszych wiadomości dla lekarzy że nie będą
                      musieli dyzurować. A kto tam będzie dyżurował, chyba ci ordynatorzy co biorą te
                      łapówy co?? To nie będą mieli kiedy brać. Jak cię kiedy co zaboli i pójdziesz
                      do szpitala w którym nie ma dyżurnego to będziesz inaczej śpiewał i będziesz się
                      pytał gdzie jest lekarz??.
                      4) co do języków to też bzdury. Ja się zgodzę że ci lekarze co teraz mają 50-60
                      lat to u ich z językami cienko. Ale ci co po studiach do 40 rż, tzn najlepsi
                      kandydaci do wyjazdu znam co najmniej kilkunastu w tym przedziale wiekowym - nie
                      ma najmniejszego problemu, co prawda większość zna tylko jeden język obcy.
                      5)co do pomocy położnej poecam żeby żona piszącego skorzystała z jej pomocy. Nie
                      chcę być złośliwy, ale ludzie którzy w swoich wypowiedziach kierują się taką
                      nienawiścią to pewnie starzy kawalerowie i pewnie ich ten problem nie dotyczy.
                      Jedno jest pewne, że połozna nie zrobi tego za darmo, czemu nikt się nie dziwi,
                      a to, że lekarz chciałby za swoją pracę otrzymywać godne wynagrodzenie, to byle
                      tuman uważa że jest to nieuczciwe. Czy to jest typowy przedstawiciel tego
                      chorego narodu????
                  • Gość: Zorientowany Re: Dosc obietnic, moze w przyszlym roku..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.07, 19:37
                    Pozwolę sobie wygłosić kilka kometarzy do tych pseudorefleksji:
                    1) to zaden pacjent nie zabiega o powrót lekarzy tylko władza, która przez wiele
                    miesięcy nie zrobiła nic, a teraz sie obudziła z ręką w nocniku. Jak się komu co
                    stanie, to prokurator kimś z tej władzy może się zainteresować, a i pacjenci jak
                    przeczytają konstytucję to będą wiedzieli do kogo się zwrócić żeby wyegzekwować
                    to co im się należy

                    2)probuję uwierzyć, ze ten człowiek który to pisał wykonuje swoj zawód w trosce
                    o swoich klientów, nie zważając na to ile ile zarabia. Pewnie ma powołanie,
                    raczej do jakichś prac nieumysłowych, które wykonuje z pasją (bo przecież ruch
                    to zdrowie, kasa w takich przypadkach się nie liczy)
                    3) podejrzewam że lekarze zastosują się do tej prośby i się zwolnią, a pacjenci
                    mając do wyboru leczyć się u tych co do których nie mają zaufania lub się
                    wogole nie leczyć - wybiorą ten drugi wariant. Ale Ten drugi wariant - nie
                    leczenia oznacza też dużą ulgę dla funduszu NFZ (wyższe premie na koniec roku
                    za oszczędności). Ten post może być autorstwa jednego z pracownikow NFZ.
                    4) mamy się zainteresują i urodzą, a pomoc czlowieka na tym poziomie i jego
                    idiotyczne pseudoporady nie będą im potrzebne
                    5)Tak ci lekarze którym się najlepiej powodzi najbardziej są za strajkiem.
                    Dowodem na to, że tak jest są ordynatorzy, którzy w większości ... nie złożyli
                    wypowiedzeń, warto było przed napisaniem tego pseudointeligentnego postu to
                    sprawdzić.

                    Nie miałem nigdy szacunku dla osób które piszą coś pod hasłem "odnoszę
                    wrażenie", praktycznie po każdym takim zwrocie można usłyszeć jakieś WYPOCINY
                    ćwierćinteligenta, a nie rzetelne oparte na faktach informacje. Wtym przypadku
                    jest to dziwne wrażenie, określenie pasuje do piszącego.
                    6) na szczeście o tym czy beda podwyżki w PRL zadecydują inne reguły, ludzie
                    obdarzeni odpowiednim IQ (pewnie nawet nie wiesz co to jest, a szkoda), tak że
                    ta wypowiedź nie będzie miała na ich decyzję zadnego wpływu. Nie sądzę, żeby
                    jakikolwiek lekarz osobiście rozmawiał z autorem tego postu na stopie
                    koleżeńskiej (nie ten poziom), chyba że ta rozmowa odbyła się to w jego
                    gabinecie prywatnym, ale to bardzo mało prawdopodobne, zeby ktoś tłumaczył
                    pacjentowi potrzebę ( a w zasadzie brak potrzeby) instalacji kasy fiskalnej,
                    która jak wiemy jest azrezerwoana dla płatników VAT. Gdyby autor miał ten VAT
                    zapłacić od usług medycznych pewnie zmieniłby zdanie. Mam wiadomośc dla
                    piszącego. OD 1 STYCZNIA MAJą WPROWADZIć VAT ...OD GłUPOTY !!! Drogi pisarzu,
                    zanim cię następny raz NAJDZIE PUNKTOWAC, to radzę się dobrze zastanowić. Gdybym
                    był sędzią zarządziłbym rsc dla tego zawodnika.



                    • Gość: bodek Re: Dosc obietnic, moze w przyszlym roku..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.07, 21:01
                      Proszę wybaczyć, ale nie rozumiem tego bełkotu, który serwuje nam co
                      chciwlę pan zorientowany
                    • bbbggg Re: Dosc obietnic, moze w przyszlym roku..... 26.08.07, 21:15
                      drogi zorientowany jak mniemam lekarzu. Cieszę się ze wysłałeś moj intelekt gdziś na drzewo bo jako doktorant prawa moglbym jeszcze urosnąć w piorka i pomyslec ze jestem inteligentny, ale przy takiej znakomitości wielokrotnie przez nią napomniany zgasłem jak żarówka potraktowana pstryczkiem elektryczkiem.
                      Mówisz ze nie znam sie na niczym, no coz niech ci bedzie ale ja przytocze kilka faktów

                      1. obecnie w sluzbie zdrowia panuje taka sytuacja ze lekarz w pzychodni pracuje na pol gwizdka. Wielokrotnie skarżą się ludzie ze w godzinach wywieszonych na tabliczkach lekarza po prostu w gabinecie nie ma.

                      2. Wielu lekarzy korzysta ze sorzetu szpitalnego podczas wykonywania prywatnej praktyki nie placac za to ani grosza

                      3. Tak chce kas fiskalnych u lekarzy nawet kosztem VATu bo che zeby lekarze uczciwie ( o ile wogole wiedza co to znaczy) rozliczali sie z pieniędzy które zarobią

                      4. masz racje mlodzi lekarze po studiach znają języki, sęk w tym ze to nie oni głównie strajkują

                      5. mylisz się nie pracuje w NFZ-cie - pracuje na własny rachunek i nie jęcze jak stara baba że zeby duzo zaobic musze sie duzo napracowac. Lekarze chcieiby zeby miec na anstwowce 5 tysiecy + koperty + prywatna praktyka z ukrytymi dochodami

                      6. tekst o ktorym mowilem ( podobno intelektualnie niegodny jestem zeby wogole z lekarzem rozmawiac ) usłyszałem od wujka lekarza - poki co jeszcze ze mna rozmawia

                      7. PRAWDA OSTATECZNA - jesteście do bólu rozpieszczoną grupą zawodową. Rozpuścili Was pacjenci którzy za byle g...o dają koperty ( wszystkie te babcie co niosą lekarzowi koperty nawet w publicznych osrodkach zdrowia ) i teraz jak trzesiecie gaciami ze moga Was zwinac panowie z CBA i ukroci sie zrodełko to strajkujecie zeby przynajmniej czesc sobie zrehabilitowac

                      8. Zycze wszystkim strajkujacym lekarzom zwolnienia z pracy bo przynajmniej wtedy bedzie wiadomo ze ich nie ma i juz. A tak zachowuja sie jak panienki i chciałabym i boje sie.
                      • Gość: Gliss Re: Dosc obietnic, moze w przyszlym roku..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.07, 21:26
                        coś w tym jest, co napisałeś. I o pracy na państwowym sprzęcie ,i o
                        spóźnianiu sie do pracy,a ludzie pod gabinetem czekają, o
                        mniemaniu o sobie, o jęczeniu że mi się należy . Na pewno nie
                        dotyczy to wszystkich ale część niestety.
                      • Gość: Zorientowany Re: Dosc obietnic, moze w przyszlym roku..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.07, 02:07
                        Lekarzem co prawda nie jestem (nie mam z tego powodu kompleksów),
                        ale z powodu ponad 20 letniej pracy w "służbie zdrowia" uważam, że
                        mam moralne prawo się w kwestii jej organizacji wypowiadać. Nawet
                        mając doktorat z 10 dziedzin, a nie pracując w służbie zdrowia nia
                        masz najmniejszych kompentencji wygłaszać swoich mądrości na temat
                        problemów ochrony zdrowia opierając się na zeznaniach wujka oraz
                        tych pacjentów co chodzą z byle g.... Siląc się na te
                        pseudorefleksje występujesz na naszym forum jako autorytet.
                        Posiadanie wujka lekarza to chyba zbyt mało żeby być autorytetem w
                        kwestiach organizacji opieki zdrowotnej, chyba że uważasz inaczej,
                        to pisz ile wejdzie.
                        Nie mówie, że na niczym się nie znasz, ale na problemach służby
                        zdrowia NA PEWNO NIE, tak więc chęć uszczęśliwiania całej
                        ludzkości, to zbyt mało żeby pisać swoje pseudorefleksje na ten
                        temat, bo wierz mi, że nikt na to nie oczekuje, skoro od razu widać
                        że jesteś dyletantem!
                        To, że lekarz pracuje w przychodni na pól gwizdka jest prawdą
                        powszechnie znaną nawet wśród lekarzy, to nie jest ich wina. Póki co
                        gdyby to właśnie twoj umysł nie był przepalony przez nadmiar C2H5OH
                        (kiedyś na studiach mieszkałem z niedoszłymi prawnikami, to wiem
                        jakie było ich głowne zajęcie poza sesją) to wiedziałbyś, że
                        dyskutujemy nie o przychodniach, tylko o szpitalnej służbie zdrowia,
                        a to nie to samo, zupełnie inna specyfika pracy. Ale to chyba do
                        ciebie nie dotarło, że lekarze zwalniają sie ze szpitala więc z
                        uporem maniaka dyskutujesz o zwolnieniach z przychodzi. BRAWO!!! Ten
                        doktorat to chyba cudem obroniłeś. Radzę mniej spożywać różnych
                        trunków. Co z tego, że pojedynczy lekarze korzystają ze sprzętu
                        szpitalnego, niechby 5% - 10% z nich, czy stanowi to wystarczający
                        powód, żeby wszyscy tzn 100% zarabiali 2000 złotych brutto na
                        miesiąc, żeby to odrobić???? To tak jakbyś wszystkich wysłał na
                        leczenie odwykowe (sam radzę też się tym leczeniem zainteresować),
                        tylko dlatego, że 2% lekarzy spożywa w nadmiarze alkohol.
                        No więc ja chcę kas fiskalnych nie tylko dla lekarzy, ale także dla
                        prawników, nawet z doktoratem i tu pewnie żywo zaprotestujesz.
                        Pewnie byś będąc człowiekiem jak widać (pomimo doktoratu) po części
                        prymitywnym się zgodził gdybym zaproponował kasy fiskalne dla
                        prawników bez doktoratu. No więc kmiocie od stycznia możesz mieć
                        kasę fiskalną. Cieszysz sie? Udawaj że TAK. Ja chcę żeby prawnicy
                        uczciwie pracowali, a nie tak jak ostatnio jeden prawnik z
                        doktoratem (też kupiony jak twój??) mnie skroił na grubą kasę bez
                        rachunku i paragonu fiskalnego, a w sądzie się okazało, że sędzina
                        mu udowodniła, że jest kompletnym idiotą, nawet nie zajrzał do
                        papierów przed rozprawą. I za co wziął ode mnie pieniądze?? Jak
                        widać mogę przypuszczać, że prawnicy to ostatnie gnoje bo piją i
                        oszukują, a do tego nie płacą podatków, a nikt na nich narazie nie
                        pluje.
                        A może trzeba na nich napluć, podobnie jak na księży i lekarzy????
                        Też móglbym uogolniać tak jak ty, pomimo że ty jesteś super
                        porządny, jak widać(???)
                        Tak, strajkują nie młodzi lekarze, sami debile emeryci, którzy nic
                        na strajku nie zyskają (nawet emerytury nie będą mieć wyższej), ale
                        strajkują dla zabawy, dla tzw. jaj. Niezła zabawa przed śmiercią,
                        zanim się umrze można się zabawić, zwłaszcza jak się nie zna języków
                        obcych.
                        Wujek ci mówił te głupoty???
                        Radzę zmienić wujka.
                        Rozpieszczoną?? Dlaczego rozpieszczeni? Nie my (wypraszam sobie), bo
                        ja nie jestem lekarzem, ale z racji pracy w służbie zdrowia znam
                        większość lekarzy w okolicy.Jeżeli tych moich licznych znajomych
                        lekarzy pieszczono, to na pewno nie oficjalnymi płacami. Może
                        pieściły ich łapówy, ale gwarantuję nie wszyscy z nich biorą, może
                        ze 20-30% - tylko mniejszość, płacą chorzy ktorzy jak piszesz z
                        byle g.... mają problemy (czy to zaparcie ???). Ilu z tych lekarzy
                        broniłeś w sądzie za łapownictwo??? A jeżeli jesteś prokuratorem,
                        ilu z ich oskarżałeś za korupcję, że masz prawo tak mówić?? A może
                        jesteś fanem Ziobry, który dziala na zasadzie pokażcie mi człowieka,
                        to paragraf się zawsze znajdzie??
                        Sam dawałeś kopery, czy slyszałeś od wujka?? Jeżeli tak, to któryś z
                        was, albo ty albo wujek powinien siedzieć w pierdlu. Bo nie tylko
                        ten winien co bierze, ale ten co daje, chyba że dawaliście znaczone
                        banknoty, no to zupelnie co innego. Ci pacjenci nieśli te koperty a
                        ty wiedząc o popełnieniu przestępstwa nie zrobiłeś niczego?? To nie
                        chcę się wypowiadać na ten temat jaki z ciebie prawnik. Znasz prawo,
                        ale go nierespektujesz?? Nawet ten doktorat cie nie ratuje, pewnie
                        go kupiłeś. Nie przestrzegasz prawa, mimo że go znasz. Nie jest z
                        tobą za dobrze. Te bzdury o tym, ze strajkuja ci co trzęsą gaciami
                        przed CBA wiem, ze wyczytałeś z ulotek PIS, wiem, że to jest bajka
                        wymyślona przez naszą kochaną władzę. Dlaczego? Otóz "coś mi sie
                        wydaje", ze strajkują nie ci co biorą łapówki, bo oni mają więcej do
                        stracenia (wiadomo łapówki). Strajkują ci co mają niewiele do
                        stracenia, a jezeli tylko to płace w wysokości 2000 PLN, to jest
                        bardzo niewiele przy tak drastycznym niedoborze lekarzy = 2.1
                        lekarza / tysiąc mieszkańców. Tyle to lekarz nie biorący łapówek
                        może zarobić wszędzie, jeżeli nie bierze łapówek to nie musi w
                        szpitalu pracować, po co ma dyżurować za te nędzne grosze. Nawet ci
                        co nie znają języków i nie wyjadą. Nic nie tracą nie pracując w
                        szpitalu. Chyba tylko to, że mogą nie ujrzeć cię po nadmiarze
                        alkoholu na toksykologii, bo to dopiero może być wspaniala okazja i
                        niesamowita przygoda.
                        • Gość: misiek Re: Dosc obietnic, moze w przyszlym roku..... IP: 195.206.124.* 27.08.07, 08:43
                          Założyłbym się, że ten "zorientowany" jednak jest lekarzem i to wyjątkowo
                          agresywnym. Trzeba go odsunąć od zawodu.
                          • Gość: L. Re: Dosc obietnic, moze w przyszlym roku..... IP: *.proosto.com 27.08.07, 14:24
                            Założyłbym się, że ten "zorientowany" jednak jest lekarzem i to wyjątkowo
                            > agresywnym. Trzeba go odsunąć od zawodu.

                            spoko, jest szansa, ze złożył wypowiedzenie ;)
                            • bbbggg Re: Dosc obietnic, moze w przyszlym roku..... 27.08.07, 20:40
                              Pan zorientowany osiągnął taki poziom wypowiedzi że nawet moj wrodzony masochizm nie pozwala z nim dalej prowadzić dyskusji. Choć nie powiem dzieki niemu dowiedziałem sie duzo nowych rzeczy o sobie tylko koniecznie jak juz nie bede nawalony jak prawnik :D:D czuje sie ubawiony - choć pewnie autor wolałby zebym sie obraził
                              • Gość: Zorientowany Re: Dosc obietnic, moze w przyszlym roku..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.07, 00:47
                                Uważam, że najważniejszym i jedynym oraz wręcz niezbędnym warunkiem
                                prowadzenia konstruktywnej dyskusji jest posiadanie niezbędnej
                                wiedzy w danej dziedzinie, a nie dzielenie się refleksjami w kwestii
                                o której się nie ma pojęcia, czemu dał wyraz prowadzący tę polemikę
                                bbbggg. W przeciwnym wypadku jest to wg mojego mianownictwa tzw.
                                PIEPRZENIE - czytaj "strata czasu". Dyskusja prowadzona przez
                                dyletantów to zajęcie bez jakiegokolwiek sensu, bo tak naprawdę
                                nikt z niej nie skorzysta. Nie miałbym odwagi podejmować
                                równorzędnej dyskusji na temat dziedziny na której się nie znam,
                                albowiem jestem pewien, że nikogo nie interesują moje "luźne" ,
                                bardzo subiektywne refleksje na dany temat, nie poparte znajomością
                                przedmiotu. Gdyby dyskusja dotyczyła np. znajomości prawa, lub
                                wypasania owiec mojego postu na tym forum nie udalo by się odnaleźć,
                                żaden prawnik ani juhas nie interesuje się tym, co ja sądzę na temat
                                tworzenia aktów prawnych, respektowania prawa, strzyżenia, golenia
                                czy dojenia owieczek. Dyskutanci nie posiadający odpowiedniej wiedzy
                                znacznie zaniżają poziom prowadzonej dyskusji, powodując to, że mało
                                kto - od kogo możnaby się czegoś interesującego dowiedzieć ma
                                ochotę na polemikę z ignorantami, którzy jeszcze na domiar złego nie
                                mając kompleksów przy swojej niewiedzy i nie potrafiąc odróżnić osób
                                kompetentnych od "nieuków" czasem usiłując obrażać znawców danego
                                przedmiotu (vide atak bbbggg na moją osobę dotyczący spożywania
                                przeze mnie napojów alkoholowych, co nie było przedmiotem dyskusji,
                                ciekawe czy nasz wspaniały dr prawa w sądzie też stosuje takie
                                sztuczki), tylko dlatego, że posiadają one odmienne poglądy. No cóż
                                jak widać zawsze tak jest, że krytycyzm i kompleksy jest zjawiskiem
                                proporcjonalnym do posiadanych wiadomości. Nauczka jest dla mnie
                                tylko taka, żeby nie podejmować absolutnie żadnej dyskusji na forum,
                                na którym w znanym mi temacie jest prowadzona dyskusja przez osoby w
                                mojej ocenie niekompetentne. Bo po cóż tracić czas, skoro te osoby z
                                moje wiedzy i tak nie skorzystają (chociażby dlatego, że nie chcą),
                                a i ja się od nich niczego interesującego nie dowiem, tak jak ja się
                                nie dowiedziałem. Jest to mój ostatni post w tym temacie, bo
                                jakakolwiek dalsza dyskusja z bbbggg nie ma dla mnie najmniejszego
                                sensu, jest czystą stratą czasu i to nie dlatego że się obraziłem,
                                ale po prostu mam wiele ważniejszych tematów niż w/w PIEPRZENIE.
                                Można oczywiście pisać, ale i tak nie dam się już więcej
                                sprowokować, nawet nie będę czytał - szkoda waszego czasu bbbggg.
                                Nie jest to dla mnie odpowiedni poziom prowadzenia konwersacji,
                                albowiem ani bbbggg ani jego wujek z poglądami dotyczącymi kas
                                fiskalnych moimi autorytetami nie będą - bo być nim nie mogą. Zyta
                                Gilowska też tego czytać nie będzie, proszę się nie obawiać. Mało
                                prawdopodobne, żeby bbbggg wypowiadal się w jakimkolwiek innym
                                znanym mi temacie, albowiem byłby to dla mnie jedyny warunek
                                podjęcia równorzędnej dyskusji. Ale na to się w najbliższym czasie
                                nie zanosi.
                      • Gość: Lekarz Re: Dosc obietnic, moze w przyszlym roku..... IP: 217.197.68.* 01.09.07, 17:07
                        No cóż, drogi prawniku, trochę chyba przesadziłeś. Ostatnio
                        sprzedawaliśmy dom po babci. Pominę milczeniem wysokość prowizji
                        notariusza (jako lekarz muszę na tą kwotę pracować 6 tygodni, a nie
                        45 minut), ale potrzebowaliśmy 7 kopii aktu notarialnego - każda
                        kosztowała 50 zł. Najdroższe ksero w mieście!!!! I jakoś paragonu z
                        kasy fiskalnej za tą usługę sobie nie przypominam.
                • Gość: . Re: Dosc obietnic, moze w przyszlym roku..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.07, 19:02
                  A Bukiel w wyborach samorzadowych z listy PiSu!
    • Gość: arek Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.68.75.39.debica75.tnp.PL 28.08.07, 23:12
      To jasne!!!
      Przestepcami tzn panami Dyrektorami Waśko, Solarzem, Wojtysem... itd
      zajmie się teraz prokuratura i CBŚ. Podobnie z wicemarszałkiem
      Ziobro i dyrektorem Sosną. Wierzę w państwo prawa i srawiedliwości,
      lansowane przez partię o tym samym emblemacie...
      • Gość: nightingale Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.07, 00:09
        To jest przestępczy związek zawodowy lekarzy. Podobnie działające na
        szkodę ludzi związki rozwiązywano w USA za czasów Reagana. Kto sieje
        wiatr, ten zbiera burzę.
        • Gość: Kap Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: 212.160.233.* 29.08.07, 08:04
          Załóżmy, że „Zorientowany” nie jest lekarzem, lecz pracownikiem służby zdrowia z wyższym wykształceniem pracującym w Szpitalu jako fachowy pracownik (biały personel).
          Żaden pracownik szpitala nie będący lekarzem z taką zajadłością nie dopuszczałby możliwości wykorzystania ze sprzętu czy pracowni diagnostycznych do czerpania korzyści, bo jest to zwykła kradzież. Nie trzeba pracować w szpitalu wystarczy poczekać z innymi pacjentami na izbie przyjęć a można usłyszeć „Panie dałam 200 zł i kazał mi przyjść na swój dyżur do szpitala na godzinę i zrobi mi wycinek i siedzę już dwie godziny a jego jeszcze niema”. Takie i inne wynurzenia słyszy się czekając w kolejkach, gdy w tym czasie lekarza albo niema albo lata po szpitalu. Zarzucasz dyletanctwo wszystkim tylko nie lekarzom a są oni dyletantami w zarządzaniu, do którego się pchają nie potrafią czytać analiz ekonomicznych, ale mówią, w co należy inwestować nie wiedzą ile pracownik ma przepracować w miesiącu, ale twierdzą, że lekarze nie mogą pracować na zmiany, chcą bardzo dużo zarabiać nie wypracowując kontraktu z NFZ. Źle jest w służbie zdrowia, bo od lat uzdrawiają ją lekarze sposobem chirurgicznym najpierw tną a po rozcięciu zastanawiają się, co służbie zdrowia dolega a trzeba zapytać się internisty jak się leczy chorego odpowie najpierw wnikliwa diagnostyka, na której trzeba się znać, aby wyciągać wnioski a później leczenie, ale takie któro ma jak najmniejsze działanie uboczne.
          • Gość: BWM Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.07, 19:23
            Widzę, że w tym wątku też bryluje „Zorientowany”. Ale zorientowany to on na pewno nie jest wygłasza poglądy związku lekarzy, którego przewodniczącym powinna się zająć prokuratura za straszenie kolegów lekarzy komisją dyscyplinarną Izb Lekarskich. Czyżby Izby lekarskie brały udział w organizacji strajku czy mają do tego prawo. Czy dobrowolności udziału w strajku nie zapewnia ustawa?.
            • Gość: off Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.chello.pl 29.08.07, 21:08
              A moze zorientowany to slynny p. Szramik ponoc on jest najlepiej zorientowany
              • Gość: misiek Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.07, 23:22
                Ja też podejrzewam, że to on. Zresztą chyba występuje pod kilkoma
                pseudonimami. Można go rozpoznać po charakterystycznej retoryce i
                niezwykłej zajadłości.
                • Gość: Kapuś Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.07, 00:02
                  Ludzie, o czym wy piszecie, jaka retoryka jaka zajadłość??. Jak
                  chcecie sobie pogadać to sobie pogadajcie przez telefon, ale nie na
                  forum, bo wogóle nie wiem o wamco chodzi. Bardzo proszę o dyskusję
                  na temat, a nie jakieś pieprzenie którego nikt nie rozumie. Dla mnie
                  to jest bełkot, a nie jakaś dyskusja z której cokolwiek wynika. Nie
                  wiem czy regulamin przewiduje dyskusje nie na temat.
                  • Gość: Kap Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: 212.160.233.* 30.08.07, 07:46
                    Jak dyskusja na temat służby zdrowia jest nie pomyśli lekarzy, którzy są nieomylni i na wszystkim się znają to jest to bełkot a jak sami bełkoczą to jest to rzeczowy pogląd.
                    Jak nie rozumiesz tego, co czytasz to do łopaty, bo do innej pracy się nie nadajesz no i regulaminu tego forum też nie zrozumiesz.
                    • Gość: Do kap Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: 212.160.233.* 30.08.07, 10:08
                      Zamknij się za... ny reformatorze służby zdrowia,znowu Twoje bzdety
                      na Forum!!!
                      • Gość: Kap Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: 212.160.233.* 30.08.07, 10:32
                        Drogi lekarzu ze Szpitala w Przemyślu twoja wypowiedź tylko potwierdza moją tezę. W godzinach pracy zamiast leczyć siedzisz na Internecie i obrzucasz innych wyzwiskami nie mając pojęcia o zarządzaniu szpitalem. Zapoznaj się lepiej z danymi dotyczącego tego Szpitala w porównaniu z innymi w Województwie Podkarpackim a także z wysokością wynagrodzeń tych, którzy zamiast leczyć pacjentów siedzą na Internecie. Pozdrawiam, niszczcie dalej ten piękny Szpital.
                        • Gość: Do KAp Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: 212.160.233.* 30.08.07, 10:37
                          Zostań dyrektorem i pokaż co potrafisz oprócz obrażania innych!!!!
                    • Gość: Do Kap!!! Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: 212.160.233.* 30.08.07, 10:34
                      Do roboty mądralo z przemyskiego szpitala ,znowu Twoje wynurzenia!!!!
                      • Gość: Do KAP Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: 212.160.233.* 30.08.07, 10:40
                        Czy twoją praca w szpitalu polega na pisaniu postów na forum w
                        godzinach pracy,tobie oczywiście wolno tak!!!!
                        • Gość: Kap Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: 212.160.233.* 30.08.07, 12:10
                          Na czym moja praca polega to ty nie wiesz, ale twoja polega na leczeniu chorych.
                          • Gość: Do KAP Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: 212.160.233.* 30.08.07, 12:53
                            Robię to najlepiej jak potrafię a ty zasilasz rzeszę dość licznych
                            niepotrzebnych pracowników i bez lekarzy nie miałbyś i nie będziesz
                            miał co robić w tym szpitalu
                            • Gość: Kap Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: 212.160.233.* 31.08.07, 08:05
                              Tylko widzisz ja pracuję tu wiele lat a lekarze przychodzą i odchodzą i nie pozostaje po nich ślad o niewielu dobrych lekarzach mogą pamiętać pacjenci, choć trochę ich w przeszłości było. Dzisiaj poza kilkoma wyjątkami, które są niszczone na wszelkie sposoby przez kolegów to przy reszcie okna mogą być otwarte. Żal mi, że mając tak wspaniałe warunki pracy tak ten szpital niszczycie.
                              • Gość: Do KAP Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: *.ptvk.pl 31.08.07, 22:17
                                Znowu przesiadujesz od rana w pracy przy komputerze idz zajmij się
                                lepiej pracą bo marnujesz i tak niepotrzebny etat chyba że się już
                                napracowałeś to lepiej idz staruszku na emeryturę i nie narzekaj na
                                swoich chlebodawców bo kiedyś będziesz ich jeszcze potrzebował!!!!
                                • Gość: BWM Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: 82.160.240.* 01.09.07, 16:31
                                  Patrząc z boku na to, co piszecie widać tylko zadufanie i pogardę dla wszystkich z poza kręgu lekarskiego oraz narastającą nienawiść potencjalnych pacjentów do lekarzy. Do czego może to doprowadzić a no do utraty zaufania i braku wiary w skuteczność leczenia a zatem wypłyną różnego rodzaju uzdrowiciele, pseudo zielarze itp. Utracone zaufanie jest bardzo trudno odbudować a brak wiary w skuteczność leczenia to niestety połowa terapii. Nawiasem mówiąc to „Kap”, do którego lekarze pałają taką nienawiścią ma wiele racji w swoich postach.
                                  • Gość: Kap Re: Co czeka rzeszowskie szpitale? IP: 212.160.233.* 03.09.07, 07:49
                                    Zaległa martwa cisza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka