Dodaj do ulubionych

Do urzędu miasta lepiej bez wózka

IP: *.160.unknown.vectranet.pl 15.01.08, 21:05
No pewnie po co komus jakieś podjazdy przecież jak cos chce załtawic
to i tak musi dostać sie do tego urzędu
ale było by prościej gdyby był jeden budynek dla urzędu a nie po
całym miescie pielgrzymki !!
Obserwuj wątek
    • Gość: Jorge_Vincenzo Do urzędu miasta lepiej bez wózka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.08, 23:03
      1. Jak musi się czuć osoba niepełnosprawna walcząca ze swoimi ograniczeniami i
      przeciwnościami losu, która chce godnie żyć w sytuacji gdy nie może się dostać
      do urzędu w celu załatwienia swoich spraw i ma być wnoszona do budynku przez
      obcych ludzi, podczas gdy wielu innych będzie obserwować taką sytuacje z ulicy.
      Chyba nie za fajnie???

      2. Czy urzędnicy są po to, żeby wnosić innych ludzi czy raczej zatrudnieni są w
      innym celu????

      3. Fajnie jakby to był jeden budynek.
    • Gość: dzielna matka Do urzędu miasta lepiej bez wózka IP: *.rzeszow158.tnp.pl 16.01.08, 09:08
      Mnie spotkało dokładnie to samo. Ba, musiałam taszczyć wózek z
      dzieckiem korzystając z pomocy petenta z tzw. łapanki, musieliśmy
      się dostać aż na ostatnie piętro budynku przy Ofiar Getta, gdzie
      urzęduje rzecznik praw konsumenta.
      Innym razem w tym samym budynku wzięłam dziecko na ręce, a wózek
      zostawiłam przy punkcie informacji dla klienta, prosząc ze
      stanowczością w głosie panią w nim siedzącą o jego pilnowanie.
      Kilkakrotnie obiecywałam sobie, że w tej sprawie napiszę do
      prezydenta Ferenca, ale nie znalazłam niestety na to czasu.
      Dzwonek przy drzwiach z tabliczką znalazłam, zadzwoniłam, ale nikt
      się nie pojawił, więc czemu ma służyć to rozwiązanie? Gdyby nie moja
      determinacja, nie załatwiłabym nic w tym nędznym pod kątem rozwiązań
      administracyjno-organizacyjnych urzędzie. Panowie decyzyjni
      proponuję parę wizyt studyjnych na Zachód, by przyglądnąć się jak z
      takimi sprawami radzą sobie fachowcy.
      • Gość: kolejna matka Re: Do urzędu miasta lepiej bez wózka IP: *.res.pl 16.01.08, 14:48
        czytajac artukul, wczesniej, o przewijakach w urzedach, wrecz sie
        usmialam. po co przewijaki, skoro sie do srodka z wozkiem nie mozna
        dostac?
        a co do tematu, mam 2 dzieci, z mala roznica wieku, i wozek dwu-
        osobowy (mlodsze dziecko lezy z tylu - nie potrafi jeszcze
        siedziec). wybralam sie do urzedu przy ul. okrzei. wejscie jeszcze
        jakos pokonalam. zazwyczaj wyjmuje starszaka, transportuje go przez
        schody i prosze kogos napotkanego o pilnowanie go, by nie spadl - a
        sama taszcze wozek na gore.
        okazalo sie, ze pokoj, do ktorego mnie skierowano, jest na 2.
        pietrze.
        no coz - sprawa pozostala niezalatwiona. nie bylam w stanie tam sie
        dostac. musze prosic o przyjazd kogos z rodziny, by mi pilnowal
        dzieci (lub chociaz jednego), bym mogla raz jeszcze isc do urzedu.
        nie musze chyba wspominac, jak bylam wkurzona.
    • Gość: , Re: Do urzędu miasta lepiej bez wózka IP: *.160.unknown.vectranet.pl 16.01.08, 15:15
      zeulandia.myminicity.com

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka