czeniok
15.08.03, 19:45
Pewnego dnia w miłym, schludnym chlewiku przyszedł na świat maleńki
prosiaczek. Chował się zdrowo i ku uciesze swoje mamusi maciory wyrósł na
dzielnego prosiaka! Ach, jaką radość sprawiały rodzicom figle i krotochwile
rezolutnej latorośli, jaką dumą napełniały ich szkolne sukcesy ukochanego
urwisa...! Niestety, na bezchmurnym niebie znienacka pojawiły się
homunkulusy zwiastujące burzę - jeżeli nawet świńscy rodzice z bólem
pogodzili się z odmienną orientacją seksualną prosiaczka, to znieść jego
oślizłej, szpiclowatej osobowości nie byli w stanie i zrozpaczeni wyprawili
podrośniętego już knura w szeroki świat licząc na to, że na pierwszym
skrzyżowaniu dróg wygłodniałe, bezpańskie psy uwolnią świat od podłej
kreatury i rozszarpią świnię bez litości! Próżne nadzieje - knur wyruszył w
świat i dostał się na studia, w czasie których flirtował z dziekanem
uzyskując w ten sposób dyplom pewnej artystycznej uczelni...Resztę już
znacie.