Dodaj do ulubionych

PRZYJACIEL Z DZIECIŃSTWA.APOKRYF DĘBICKI

15.08.03, 19:45
Pewnego dnia w miłym, schludnym chlewiku przyszedł na świat maleńki
prosiaczek. Chował się zdrowo i ku uciesze swoje mamusi maciory wyrósł na
dzielnego prosiaka! Ach, jaką radość sprawiały rodzicom figle i krotochwile
rezolutnej latorośli, jaką dumą napełniały ich szkolne sukcesy ukochanego
urwisa...! Niestety, na bezchmurnym niebie znienacka pojawiły się
homunkulusy zwiastujące burzę - jeżeli nawet świńscy rodzice z bólem
pogodzili się z odmienną orientacją seksualną prosiaczka, to znieść jego
oślizłej, szpiclowatej osobowości nie byli w stanie i zrozpaczeni wyprawili
podrośniętego już knura w szeroki świat licząc na to, że na pierwszym
skrzyżowaniu dróg wygłodniałe, bezpańskie psy uwolnią świat od podłej
kreatury i rozszarpią świnię bez litości! Próżne nadzieje - knur wyruszył w
świat i dostał się na studia, w czasie których flirtował z dziekanem
uzyskując w ten sposób dyplom pewnej artystycznej uczelni...Resztę już
znacie.
Obserwuj wątek
    • Gość: jurek Re: PRZYJACIEL Z DZIECIŃSTWA.APOKRYF DĘBICKI IP: 80.51.255.* 15.08.03, 20:54
      czeniok napisał:

      > Pewnego dnia w miłym, schludnym chlewiku przyszedł na świat maleńki
      > prosiaczek. Chował się zdrowo i ku uciesze swoje mamusi maciory wyrósł na
      > dzielnego prosiaka! Ach, jaką radość sprawiały rodzicom figle i krotochwile
      > rezolutnej latorośli, jaką dumą napełniały ich szkolne sukcesy ukochanego
      > urwisa...! Niestety, na bezchmurnym niebie znienacka pojawiły się
      > homunkulusy zwiastujące burzę - jeżeli nawet świńscy rodzice z bólem
      > pogodzili się z odmienną orientacją seksualną prosiaczka, to znieść jego
      > oślizłej, szpiclowatej osobowości nie byli w stanie i zrozpaczeni wyprawili
      > podrośniętego już knura w szeroki świat licząc na to, że na pierwszym
      > skrzyżowaniu dróg wygłodniałe, bezpańskie psy uwolnią świat od podłej
      > kreatury i rozszarpią świnię bez litości! Próżne nadzieje - knur wyruszył w
      > świat i dostał się na studia, w czasie których flirtował z dziekanem
      > uzyskując w ten sposób dyplom pewnej artystycznej uczelni...Resztę już
      > znacie.
      NIE ZNAMY !
      • starka1 Re: PRZYJACIEL Z DZIECIŃSTWA.APOKRYF DĘBICKI 15.08.03, 23:24
        Mam nadzieję, że to nie chodzi o Witolda Dębickiego, który jest wspaniałym
        artystą i miłym człowiekiem!
    • zaanawetprzeciw Re: PRZYJACIEL Z DZIECIŃSTWA.APOKRYF DĘBICKI 16.08.03, 00:49
      Wiem! Chodzi znowu o pewną instytucję kulturalną!
      • czeniok Re: PRZYJACIEL Z DZIECIŃSTWA.APOKRYF DĘBICKI 16.08.03, 02:32
        Tym, którzy nie wiedzą - w miarę jak prosiakowi rósł apetyt na żołędzie, jego
        wyhodowany troskliwie bebzol rozrastał się monstrualnie, tworząc byt
        niezależny, rzekłbyś - mózg organizmu! Spasiony jak świnia knur snuł się po
        zakładzie pracy wychodząc z założenia, że inne świnie powinny być wdzięczne
        gdyby którą zechciał wydymać! Do czasu...
        • leszek_peszek Re: PRZYJACIEL Z DZIECIŃSTWA.APOKRYF DĘBICKI 16.08.03, 18:31
          Ja wiem co dalej! Potem knur zrobił się grymaśny, już nie wystarczało mu byle
          nasionko dębiny, byle jaka nędzna żołędzina! A to mu gotuj kaszki na miodzie,
          a to obwarzanki maślane pod ryj podsuwaj, a to mu wątróbek delikatniutkich, z
          kawałkiem słodkiego jabłuszka na smalcu zrumienionych na obiad podawaj!
          I zaczął patrzeć na inne świnie spode łba, węszyć spiski ubłoconym ryjem,
          wypatrywać brutusów mętnym okiem...
    • o666o Re: PRZYJACIEL Z DZIECIŃSTWA.APOKRYF DĘBICKI 19.08.03, 05:05
      czeniok napisał:

      > Pewnego dnia w miłym, schludnym chlewiku przyszedł na świat maleńki
      > prosiaczek. Chował się zdrowo i ku uciesze swoje mamusi maciory wyrósł na
      > dzielnego prosiaka! Ach, jaką radość sprawiały rodzicom figle i krotochwile
      > rezolutnej latorośli, jaką dumą napełniały ich szkolne sukcesy ukochanego
      > urwisa...! Niestety, na bezchmurnym niebie znienacka pojawiły się
      > homunkulusy zwiastujące burzę - jeżeli nawet świńscy rodzice z bólem
      > pogodzili się z odmienną orientacją seksualną prosiaczka, to znieść jego
      > oślizłej, szpiclowatej osobowości nie byli w stanie i zrozpaczeni wyprawili
      > podrośniętego już knura w szeroki świat licząc na to, że na pierwszym
      > skrzyżowaniu dróg wygłodniałe, bezpańskie psy uwolnią świat od podłej
      > kreatury i rozszarpią świnię bez litości! Próżne nadzieje - knur wyruszył w
      > świat i dostał się na studia, w czasie których flirtował z dziekanem
      > uzyskując w ten sposób dyplom pewnej artystycznej uczelni...Resztę już
      > znacie.
      CIEKAWE
      • czeniok Re: PRZYJACIEL Z DZIECIŃSTWA.APOKRYF DĘBICKI 20.08.03, 00:43
        Dalej jest jeszcze ciekawiej: knur nagle złagodniał, nabrał pokory w stosunku
        do świata, rzekłbyś- pogodził się z bogiem i ludzmi... Przestał żreć jak
        świnia, wykorzystywać zależności służbowe, drwić z koleżanek i kolegów
        pracujących ciężko nad poprawą wizerunku miejscowego środowiska
        artystycznego...
        • Gość: ser Re: PRZYJACIEL Z DZIECIŃSTWA.APOKRYF DĘBICKI IP: 81.15.189.* 20.08.03, 00:52
          Coś masz kolego z głową, coś ci doskwiera,coś uważasz żeś niedoceniony.Stale
          piszesz powieści z kluczem i myślisz " ale mu dop...". Co nas na forum obchodzą
          twoje dębickie problemy.Czy jest tu lekarz?Tak brzmi pytanie po przeczytaniu
          twoich tekstów.
          • czeniok Re: PRZYJACIEL Z DZIECIŃSTWA.APOKRYF DĘBICKI 20.08.03, 18:31
            nie musisz tego czytać, przyjacielu knura. Nas - to znaczy kogo? Co to za
            pluralis, jesteś świńskim królem czy wypowiadasz się w imieniu wszystkich
            świń???
            • Gość: ser Re: PRZYJACIEL Z DZIECIŃSTWA.APOKRYF DĘBICKI IP: 81.15.189.* 20.08.03, 22:06
              czeniok napisał:

              > nie musisz tego czytać, przyjacielu knura. Nas - to znaczy kogo? Co to za
              > pluralis, jesteś świńskim królem czy wypowiadasz się w imieniu wszystkich
              > świń???

              Pluralis modestiae.
              • czeniok Re: PRZYJACIEL Z DZIECIŃSTWA.APOKRYF DĘBICKI 21.08.03, 02:35
                W efekcie knur przestał dobrze czuć się we własnym towarzystwie powziął
                decyzję, która odmieniła jego życie - najpierw kilka tygodni pasł swoje dupsko
                serem a potem przerobił je na kiełbasę, dając ludziom trochę szczęścia i
                radości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka