Dodaj do ulubionych

Spotkanie Ferenca i Wikany z mieszkańcami Słociny

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.08, 20:38
W dniu 14 kwietnia 2008 miało miejsce spotkanie na temat przyszłości
osiedla Słocina i inwestycji na nim firmy Wikana. Na spotkaniu było
ok 200-250 osób z czego bardzo wiele młodych. Pan architekt i pan
prezes Wikany starali się wmówić ludziom, że planowane budynki będą
w harmonii z istniejącą już tam zabudową. Trudno jednak wmówić
ludziom, że trzy-cztero pietrowe bloki są podobne do domków
jednorodzinnych. Jak zwykle przy takich spotkaniach preydent trzymał
stronę inwestora i opowiadał jak wiele pieniędzy miasto przekazuje
na Słocinę. Na pytania mieszkańców padały wymijające odpowiedzi i
pierdoły w stylu jak to wszystkim w urzędzie zależy na dobru tego
osiedla. Małym zgrzytem była uwaga jednego pana dyrektora o tym jak
to na Słocinie kradną betonowe płyty (16 szt), które to miasto
położyło na brzegach strumyka w poprzednim roku. Jednakże szybka
reakcja pana prezydenta odebrała głos niefrasobliwemu dyrektorowi.
Oj mogą być kłopociki! Przez dłuższy czas nie pozwalano dojść do
głosu radnemu Szyszce, który jest także przewodniczącym osiedla
Słocina. Oczywiście miał on poglądy sprzeczne z właściwą linią
partii, tfu nie partii tylko prezydenta i inwestora. Pan Ferenc
bardzo wzruszył się opowiadając jak to za jego młodości budowało się
obrobyt w komunistycznej Polsce. Była to odpowidz na brutalny atak
jedngo z mieszkańców, że planowane bloki przypominają mu
komunistyczne plomby. Oj jaki ten nasz prezes uczuciowy.
Wnioski są takie. Wszystko już jest ugadane. Bloki będą i już.
Jedyna szansa to droga sądowa jaką mogą pójść mieszkańcy którzy są
stroną w sporze. Cała reszta może pocałować pana prezydenta w ....
Mimo obietnic, co zostało wypomniane przez jedną z pań Ferencowi, na
osiedlu powstaną bloki. A miała to być dzielnica willowa i
wypoczynkowa. Tak dotrzymuje słowa towarzysz Ferenc. Szkoga gadać!
Obserwuj wątek
    • Gość: golwes Re: Spotkanie Ferenca i Wikany z mieszkańcami Sło IP: 79.139.52.* 14.04.08, 20:46
      a jaka jest różnica między słociną a innymi częściami miasta??
      niechcecie bloków??
      a to dlaczego?
      należy postawić jedno zasadnicze pytanie
      kto i za ile sprzedał teren wikanie??
      ja wiem a ty?
      powiem tak jeśli byłoby mnie stać na zakup tego terenu i dogadał bym
      sie z księdzem to także postawił bym tam niskie bloki i zartobił
      niezła kasiurke ty penie nie bo jesteś filantrop!!!!
      no ciekawe
      • Gość: klient Re: Spotkanie Ferenca i Wikany z mieszkańcami Sło IP: 88.156.160.* 14.04.08, 20:53
        No to mi sie podoba, miasto ma sie rozwiajac a jak ktos chce cisze i
        spokoj to zapraszam 40km od miasta na łono natury
        • Gość: gość Re: Spotkanie Ferenca i Wikany z mieszkańcami Sło IP: *.adsl.inetia.pl 14.04.08, 20:58
          ja bym tam postawił wysypisko odpadów jest niższe i nie będzie nikomu przeszkadzać
      • Gość: swiadek Re: Spotkanie Ferenca i Wikany z mieszkańcami Sło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.08, 21:06
        "a jaka jest różnica między słociną a innymi częściami miasta??
        niechcecie bloków??"

        Jeżeli nie widzisz różnicy pomiędzy np. Nowym Miastem, Baranówką a
        Słociną to co ja mam ci na to odpowiedzieć? W każdym cywilizowanym
        mieście istniją plany i strategia rozwoju. Są strefy przemysłowe,
        usługowe, handlowe, mieszkaniowe o zróżnicowanej gęstości i
        wielkości. Kiedyś stawiało się hutę w okolicy zabytkowego Krakowa,
        ale teraz to chyba mozna bardziej z głową?!

        "należy postawić jedno zasadnicze pytanie
        kto i za ile sprzedał teren wikanie??
        ja wiem a ty?"

        Działkę sprzedał ksiądz proboszcz. To wiedzą wszyscy w Słocinie.
        Ferenc coś mówił o stawce 20.000 za ar. Nie wiem czy miał na myśli
        Wikane. Każdy płaci tyle na ile go stać.

        "powiem tak jeśli byłoby mnie stać na zakup tego terenu i dogadał
        bym
        sie z księdzem to także postawił bym tam niskie bloki i zartobił
        niezła kasiurke ty penie nie bo jesteś filantrop!!!!
        no ciekawe"

        Ja nie mam za złe firmie że chce kasę robić. Ja mam za złe Ferencowi
        to że oszukał mieszkańców Słociny. Osiedla domów jednorodzinnych są
        tak samo potrzebne jak osiedla z blokami. A tak to wszystko wygląda
        jak "gó.. w lesie" cytując Anioła z Alernatyw4.
        • Gość: abba Re: Spotkanie Ferenca i Wikany z mieszkańcami Sło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.08, 21:40
          wszystko jest potrzebne...... i wysokie bloki, i przekażniki
          telefonii komórkowej i autostrada.......tylko nie tu, koło mojego
          domu....lecz.......20 km dalej..prawda? puknij sie w czółko
          głupi ,,świadku ".
          • Gość: swiadek Re: Spotkanie Ferenca i Wikany z mieszkańcami Sło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.08, 21:46
            Ci co nic nie mają nic nie tracą. I to im podoba sie wszysko i
            wszędzie.
        • Gość: Lysy Re: Spotkanie Ferenca i Wikany z mieszkańcami Sło IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.08, 09:43
          > Jeżeli nie widzisz różnicy pomiędzy np. Nowym Miastem, Baranówką a
          > Słociną to co ja mam ci na to odpowiedzieć?

          daj spokój, komu tłumaczysz? Jesteśmy w Polsce, ile to radości jak można
          bliźniemu zrobić numer i obok domu z ogródkiem, na który pracował pół życia
          wypieprzyć bloki. A co będzie miał lepiej niż ja? To jak w tym dowcipie o złotej
          rybce ;) Miasto musi się rozwijać - hehe, jeden z głupszych argumentów jaki
          można wymyślić.

          Trzeba było się 5 razy zastanowić przy przyłączaniu Słociny do Rzeszowa.
          Przecież wiadomo było, że traficie pod rządy idiotów.
          Chociaż tak po prawdzie, to nawet jakbyście nie chcieli, to pewnie i tak by Was
          przyłączyli, przecież "miasto musi się rozwijać" ;)
          • Gość: mizantrop Łysy respect IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.08, 10:19
            Świadku, tez wczoraj uczestniczyłem w tym żenującym spotkaniu...
            Nie dyskutuj z ludźmi na tym forum, to bezcelowe, naprawdę. Oni nic
            nie mają, nie rozumieją, żyją w betonowej klatce, ich ziemia to w
            najlepszym przypadku ułamek gruntu pod blokiem, zadrepcony,
            udekorowany psmimi kupami... Co oni mogą o tym wiedzieć, tak jak
            piszesz, kto nic nie ma nic nie traci. A to święte oburzeni Pana
            Prezydenta było rewelacyjne, ale jak ktoś komuchem ulice nazywa więc
            się i na czar PRLu wzruszy...

            Łysy, nie zawsze się z Tobą zgadzam, patrz lekarskie
            wynagrodzeniach, lecz dyskusja z Tobą jest zawsze merytoryczna co
            jest rzadkością na tym forum. Tym razem jednak podpisuje się pod
            Twoim postem. Masz zupełną rację, sprzeciw w sprawie przyłączenia by
            nic nie dał:)
            • Gość: kmd_rohan Re: Łysy respect IP: 88.156.163.* 15.04.08, 11:50
              @Widzę mizantropie, że gardzisz ludźmi, który nie dorbili się (nie
              ukradli, nie zakombinowali) i nie stać ich na własny pałacyk na
              posesji za miastem? A może ci ludzie też chcą mieszkać w
              mieszkaniach nieco lepszych, niż poperelowskie bloki? Może chcieli
              by też zasmakować nieco lepszego powietrza? Ty masz i innym nie
              dasz, bo ci towarzystwio nie pasuje? Bo zepsują Ci widok? Jaśnie pan
              książe zawsze może kupić posiadłość w Bieszczadach. Niestety - tam
              nie będzie miał tych udogodnień, z jakich korzysta mieszkając w
              mieście Rzeszowie. Nie da się k... być i cnoty mieć, ale niektórzy
              jak widać wciąż próbują. Bo syty głodnego nie zrozumie.
              • Gość: lolo Re: Łysy respect IP: *.utc.com 15.04.08, 14:08
                > @Widzę mizantropie, że gardzisz ludźmi, który nie dorbili się (nie
                > ukradli, nie zakombinowali) i nie stać ich na własny pałacyk na
                > posesji za miastem?

                Czy uważasz że każdy kto ma cokolwiek to musiał to ukraś? zastanów
                się co piszesz?

                A może ci ludzie też chcą mieszkać w
                > mieszkaniach nieco lepszych, niż poperelowskie bloki? Może chcieli
                > by też zasmakować nieco lepszego powietrza?Ty masz i innym nie
                > dasz, bo ci towarzystwio nie pasuje? Bo zepsują Ci widok?

                To na Słocinie raczej nie mają szans niestety. Jak mówił pan prezes
                Wikany na tym terenie powstana apartamentowce. Czyli lokale dla
                bogatych, wg ciebie złodziei i kombinatorów.

                Jaśnie pan
                > książe zawsze może kupić posiadłość w Bieszczadach. Niestety - tam
                > nie będzie miał tych udogodnień, z jakich korzysta mieszkając w
                > mieście Rzeszowie. Nie da się k... być i cnoty mieć, ale niektórzy
                > jak widać wciąż próbują. Bo syty głodnego nie zrozumie.

                O jakich udogodnieniach piszesz? Nowoczesnym dworcu pkp czy pks, a
                może nowoczesnym lotnisku czy sieci autostrad? A pewnie też o
                nowoczesnym centrum miasta bez samochodów. Bo pewnie nie chodzi ci o
                ekrany wokół miasta czy wybudowane baraki zwane plazami i galeriami.
                • Gość: kmd_rohan Mieszkańcy Słociny IP: 88.156.163.* 15.04.08, 16:54
                  Gość portalu: lolo napisał(a):
                  > Czy uważasz że każdy kto ma cokolwiek to musiał to ukraś? zastanów
                  > się co piszesz?

                  Zastanów się, co czytasz. W którym miejscu napisałem, że wszystkie
                  te posesje są zbudowane za pieniądze pochodzace z przestępstwa?
                  Napiszę specjalnie powoli: Zarzucam Łysemu pogardę okazywaną
                  ludziom, którzy nie mieli szczęścia lub umiejętności lub
                  bezczelności lub lepkich rąk i nie dorobili się pałacyków pod
                  miastem.

                  > To na Słocinie raczej nie mają szans niestety. Jak mówił pan
                  prezes
                  > Wikany na tym terenie powstana apartamentowce. Czyli lokale dla
                  > bogatych, wg ciebie złodziei i kombinatorów.

                  Po pierwsze już wczesniej udowodniłem, że kłamiesz, po drugie -
                  mógłbyś wskazać na jakimś przykładzie, gdzie w Polsce dom
                  wolnostojący na hektarowej działce jest wart tyle samo, co
                  mieszkanie w "apartamentowcu"?
                  > O jakich udogodnieniach piszesz? Nowoczesnym dworcu pkp czy pks, a
                  > może nowoczesnym lotnisku czy sieci autostrad? A pewnie też o
                  > nowoczesnym centrum miasta bez samochodów. Bo pewnie nie chodzi ci
                  o
                  > ekrany wokół miasta czy wybudowane baraki zwane plazami i
                  galeriami.

                  Skoro miasto nie daje żdnych udogodnień (szkół, teatru, filharmonii,
                  kina, klubów, kawiarni itp). to dlaczego mieszkańcy Słociny
                  posadowili swe domeczki tak blisko tego wstrętnego Rzeszowa? Z
                  miłości do pomnika?
                  Myśl - to nie boli.
                  • Gość: kk Re: Mieszkańcy Słociny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.08, 18:31
                    rohan albo naucz się pisać albo nie zabieraj głosu. w pierwszej
                    wypowiedzi wyraznie sugerowaleś ze kto cos ma to musiał kombinować
                    albo kraść. a dalej to juz tylko brniesz bez sensu. prezes wikany
                    wyraznie mowił o apartamentowcu. kazdy chyba rozumie roznice miedzy
                    mieszkaniem a apartamentem! a mieszkancy w wiekszosci pobudowali
                    swoje domy na slocinie bo sa włascicielami tej ziemi od lat. TO TY
                    MYSL BO WYDAJE CI SIE JAKI TO Z CIEBIE NIE JEST GENIUSZ, A PRAWDA
                    JEST ZUPELNIE INNA. a obrazac innych to nie jest wielka sztuka.
                    • Gość: kmd_rohan Re: Mieszkańcy Słociny IP: 88.156.163.* 15.04.08, 19:09
                      @KK wybacz. Nie wiedziałem, że rozumiesz tylko zdania proste.
                      Postaram się używać tylko takich. Mój zarzut dotyczył pogardy dla
                      uboższych. Taką pogardę wyrażał "Lysy". I znaczna ilośc
                      produkujących się na forum mieszkańców Słociny.
                      Różnicę między mieszkanie a apartamentem w bliju rozumiem. Rozumiem
                      też, że koszt i utrzymanie apartamentu jest niższe, niż koszt i
                      utrzymanie analogicznego domu na działce. Pytałem o różnice w cenach
                      i kosztach - nikt nie odpowiedział. A google działają. Pytałem
                      dlaczego mieszkańcy zostali właścicielamio posesji w Słocienie. Nie
                      otrzymałem odpowiedzi. Pytałem dlaczego narzekają na Rzeszów, a
                      mieszkają w nim. Zamiast argumentów - widzę tylko postawę psa
                      ogrodnika. Wyjaśnienie tego porównania - tez znajdziesz w Googlach.
                      A na koniec miastowym szczurkom ze Słociny - adekwatny do sytuacji
                      wiersz A. Waligórskiego:

                      Przeniósł się szczur do miasta, rozejrzał się z wolna,
                      Patrzy - a za nim drepcze mała myszka polna.
                      Wtedy szczur oburzony rozdarł na nią pyska:
                      - To straszne, jak ta wiocha do miasta się wciska!

                      Dobranoc!

                      • Gość: mizantrop perły przed wieprze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.08, 21:16
                        Zostaw Łysego w spokoju, już pisałem na tym forum wielokrotnie, że
                        czytanie ze zrozumieniem to nie lada wyzwanie...
                        Spójrz kto napisał posta, który Ciebie tak zdenerwował, podpisany
                        jest "mizantrop" nie "Lysy", Lysego dotyczy tylko tytuł postu, więc
                        chyba należy mu się drobne "przepraszam".

                        Nie gardzę ludźmi jako takimi, gardzę z całą świadomością tego słowa
                        z ludzką głupotą, taką zwykle jaką objawiają się nawiedzone wpisy
                        dotyczące Słociny. Gardzę chamstwem i bezczelnością, taką
                        bezczelnością jaką wykazują się osoby odpowiedzialne za wydanie
                        decyzji o zabudowie firmie Wikana. Ktoś wmawiając mi, że decyzja
                        została wydana zgodnie z obowiązującym prawem obraża inteligencję
                        moją i wszystkich osób, które są świadome jak tego typu decyzje się
                        wydaje, jakie mechanizmy rządzą przyznawaniem takich kuriozalnych
                        lokalizacji. Zaciekłość z jaką bronią tej decyzji Prezydent i
                        słociński Proboszcz jest wręcz zastanawiająca...

                        Nie interesuje mnie co mieszkaniec osiedla Baranówka czy Nowe Miasto
                        ma do powiedzenia w sprawie Słociny, dla mnie ma do powiedzenia nic.
                        Oczekuje od Prezydenta miasta Rzeszów respektowania i przestrzegania
                        prawa, na dzień dzisiejszy w sprawach związanych z wydawaniem
                        decyzji o warunkach zabudowy wykładnią jest Ustawa z dnia 27 marca
                        2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym Dz. U. Nr 80,
                        poz. 717), która mówi:

                        "W planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym uwzględnia się
                        zwłaszcza:
                        1) wymagania ładu przestrzennego, w tym urbanistyki i architektury;
                        2) walory architektoniczne i krajobrazowe;
                        3) wymagania ochrony środowiska, w tym gospodarowania wodami i
                        ochrony gruntów rolnych i leśnych;
                        4) wymagania ochrony dziedzictwa kulturowego i zabytków oraz dóbr
                        kultury współczesnej;
                        5) wymagania ochrony zdrowia oraz bezpieczeństwa ludzi i mienia, a
                        także potrzeby osób niepełnosprawnych;
                        6) walory ekonomiczne przestrzeni;
                        7) prawo własności;
                        8) potrzeby obronności i bezpieczeństwa państwa;
                        9) potrzeby interesu publicznego."

                        Więc moje pytanie jest następujące, które czynniki wzięło Miasto pod
                        uwagę wydając taką a nie inną decyzję, chyba że jest jakieś
                        rozporządzenie, w którym zawarty jest punkt "W planowaniu i
                        zagospodarowaniu przestrzennym należy uwzględnić przede wszystkim
                        interes firm developerskich".

                        Jak wyglądają tego typu inwestycje proszę zobaczyć na rogu ulic
                        Robotniczej i Sikorskiego. W bezpośrednim sąsiedztwie budynków
                        jednorodzinnych postawiono bloki. Jest to rażące sku..syństwo,
                        zrobiono tamtejszym mieszkańcom niebywałe świństwo, dorobek ich
                        całego życia, domy wypieszczone ogrody nagle straciły jedną ze
                        swoich podstawowych funkcji, zapewnienie prywatności, mogą się czuć
                        teraz jak zwierzęta w zoo wystawione na widok setek oczu
                        zaglądających im z pięter w okna i do ogrodu. Jaka jest platforma do
                        jakiejkolwiek dyskusji.

                        Mieszkańcy Słociny, walczmy o wartość swojej ziemi o prawo do
                        prywatności i samostanowienia jako społeczności lokalnej,
                        komunikujmy się za pomocą choćby tego forum aby się organizować, bo
                        sprzeciw jednostki nic nie znaczy lecz 500 osób to już jest grupa
                        nacisku. Ci przy Robotniczej przegrali, choć nie brakowało wśród
                        mieszkańców osób wpływowych, którzy interweniowali w tej sprawie.
                        Mam nadzieję, że ta historia nauczy nas jak ważny jest głos każdego
                        z nas kiedy wybieramy władze miasta, tylko wówczas się z nami liczą,
                        tylko wówczas kiedy chcą nas kupić, potem jesteśmy nic nie znaczącym
                        motłochem gdy stajemy w konfrontacji z Panami Developerami.
                        • Gość: kmd_rohan wieprz jeno swe koryto widzi IP: 88.156.163.* 16.04.08, 09:00
                          Już rozumiem, Mizantropie!
                          Przepraszam!
                          To oczywiście nie do pomyślenia, aby w sąsiedztwie budynków
                          jednorodzinnych stawiać bloki! Jak można! Bloki można stawiać tylko
                          w sąsiedztwie innych bloków. Świetnie rozumieli to komuniści,
                          dlatego powstały tak śliczne osiedla jak "Nowe miasto". Bo
                          prywatnośc mozesz zapewniać sobie tylko Ty i Twoi sąsiedzi. Reszcie
                          motłochu - wara od waszych ogródków na kilometr, albo dwa! I zakazać
                          produkcji lornetek!
                          Już wiem o kim lata temu śpiewał Grześkowiak: "...bo nie ważne czyje
                          co je, ważne to je co je moje."
                      • Gość: Lysy Re: Mieszkańcy Słociny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.08, 10:28
                        > Różnicę między mieszkanie a apartamentem w bliju rozumiem. Rozumiem
                        > też, że koszt i utrzymanie apartamentu jest niższe, niż koszt i
                        > utrzymanie analogicznego domu na działce.

                        to niekoniecznie musi być prawda. Postawię nawet tezę, że dom może wyjść taniej
                        w utrzymaniu (o ile nie porównujemy domu 500m2 i mieszkania 50m2). W przypadku
                        mieszkania płaci się haracz na adm, niektóre spółdzielnie mają np. własne
                        kotłownie i ustalają chore ceny za ogrzewanie itp.
                        Ciężko generalizować.

                        > Pytałem o różnice w cenach
                        > i kosztach - nikt nie odpowiedział.

                        sprawa bardzo indywidualna.

                        A google działają. Pytałem
                        > dlaczego mieszkańcy zostali właścicielamio posesji w Słocienie.

                        pewnie trzeba by zapytać każdego z osobna ;)
                        Jest sporo takich, którzy chcieli mieszkać za miastem.

                        >Pytałem dlaczego narzekają na Rzeszów, a
                        > mieszkają w nim.

                        sprawa indywidualna. Ja np. mieszkam ze względów rodzinnych i z głupoty. Może
                        też trochę z lenistwa ;)

                        >Zamiast argumentów - widzę tylko postawę psa ogrodnika.

                        chodzi o własny interes, a nie o postawę psa ogrodnika.
                        Powiedzmy, że mogę zrozumieć, że Ty i inni uważacie, że sąsiedztwo bloków nie
                        powinno nikomu przeszkadzać.
                        Ale rynek w takich przypadkach jest zwykle innego zdania: wartość domów w
                        okolicy tych bloków poleci w dół, to raczej pewne. Chyba trudno się dziwić, że
                        ludzie nie są zachwyceni i protestują.
                        Oczywiście wierzę w to, że każdy tutaj wypisujący teksty "miasto musi się
                        rozwijać" siedziałby cicho gdyby to on był właścicielem domu w takiej sytuacji
                        ;) Na pewno tak by było ;)
                        "Postawa psa ogrodnika" vs. zakłamanie, tak?
                        Poza tym to nie jest żaden rozwój miasta, ale zwyczajne jego psucie.



                        • Gość: kmd_rohan Re: Mieszkańcy Słociny IP: 88.156.163.* 16.04.08, 11:39
                          > chodzi o własny interes, a nie o postawę psa ogrodnika.

                          No tak. Jaj mam gdzie mieszkać - a reszt pod most! tak?

                          > Powiedzmy, że mogę zrozumieć, że Ty i inni uważacie, że sąsiedztwo
                          > bloków nie powinno nikomu przeszkadzać.

                          Powiedzmy, że ja mieszkając w mieście - liczę się z tym, że będzie
                          głośno, czasem smrodliwie i będzie się budować, bo ludzi nie ubywa,
                          przynajmniej w Rzeszowie. Do wypoczynku mam domek na totalnym
                          zadupiu.

                          > Ale rynek w takich przypadkach jest zwykle innego zdania: wartość
                          > domów w okolicy tych bloków poleci w dół, to raczej pewne. Chyba
                          > trudno się dziwić, że ludzie nie są zachwyceni i protestują.

                          To ja nie rozumiem. Czy budowa tych bloków będzie szkodzić
                          mieszkańcom, czy handlarzom. Bo jeśli tym drugim, to podstawą
                          każdego interesu jest ryzyko.

                          > Oczywiście wierzę w to, że każdy tutaj wypisujący teksty "miasto
                          > musi się rozwijać" siedziałby cicho gdyby to on był właścicielem
                          > domu w takiej sytuacji ;) Na pewno tak by było ;)

                          Nie bądź żyła, daj numery totka na przyszły tydzień! ;)
                          A poważnie - mam domek, niezby blisko Rzeszowa, właśnie dlatego, aby
                          nie stanąć przed sytuacją - jak omawiana. I mam inne przyjemności z
                          tym związane. Np. nocne wizyty dzików i lisów.

                          > "Postawa psa ogrodnika" vs. zakłamanie, tak?
                          > Poza tym to nie jest żaden rozwój miasta, ale zwyczajne jego
                          > psucie.

                          Jaki więc masz pomysł? Gdzie stawiać budynki wielorodzinne? Może
                          nadbudować "szafy" na Nowym Mieście" ?
                          • Gość: Lysy Re: Mieszkańcy Słociny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.08, 13:25
                            > > chodzi o własny interes, a nie o postawę psa ogrodnika.
                            >
                            > No tak. Jaj mam gdzie mieszkać - a reszt pod most! tak?

                            nie. Dlaczego sprowadzasz sprawę do absurdu?
                            Może być do bloków. Ale czy nie jest lepiej jeśli przestrzeń zagospodarowuje się
                            w uporządkowany sposób - tu osiedle domków, tam bloków itd? Moim zdaniem lepiej
                            dla wszystkich.

                            > Powiedzmy, że ja mieszkając w mieście - liczę się z tym, że będzie
                            > głośno, czasem smrodliwie i będzie się budować, bo ludzi nie ubywa,
                            > przynajmniej w Rzeszowie. Do wypoczynku mam domek na totalnym
                            > zadupiu.

                            1. większość ludzi na Słocinie kiedy decydowała się na budowę tam domów nie
                            przypuszczała, że ktoś wpadnie na pomysł żeby włączyć tę wieś do miasta. Co
                            więcej: ich zdanie na ten temat nie miało większego znaczenia.
                            Gdyby to dalej była wieś Słocina, to idę o zakład, że nie byłoby tematu. Lokalna
                            władza nie pozwoliłaby sobie na coś takiego, bo straciłaby poparcie. Teraz jest
                            to tylko odległa dzielnica Rzeszowa, więc można zdanie tam mieszkających mieć
                            gdzieś. Lepiej sprzyjać większości, a czym się kieruje większość - można
                            poczytać na tym forum i nie są to uczucia z wysokiej półki :(
                            2. Nawet jeśli to byłaby dzielnica willowa/domków miasta, że można zakładać, że
                            w takim miejscu nie będzie budować się bloków. Dlaczego? Właśnie dlatego, że to
                            dzielnica domków ;) i w takich miejscach zwykle sie nie buduje bloków. Ale my
                            żyjemy w mieście rządzonym przez idiotów, więc niczego nie można się spodziewać
                            i nic zakładać :( Teraz jeśli ktoś chce budować dom w okolicy Rzeszowa, powinien
                            poważnie się zastanowić, bo cholera wie, co odpali władzom za kilka lat. Nie
                            wiem czy to jest sensowna polityka. Wątpię, mnie to raczej odrzuca od tego miasta.

                            > To ja nie rozumiem. Czy budowa tych bloków będzie szkodzić
                            > mieszkańcom, czy handlarzom. Bo jeśli tym drugim, to podstawą
                            > każdego interesu jest ryzyko.

                            nie wiem o jakich handlarzach piszesz. Właściciel domu, którego interesuje jego
                            wartość jest handlarzem?

                            > A poważnie - mam domek, niezby blisko Rzeszowa, właśnie dlatego, aby
                            > nie stanąć przed sytuacją - jak omawiana. I mam inne przyjemności z
                            > tym związane. Np. nocne wizyty dzików i lisów.

                            ok, bardzo fajnie. Czyli najlepiej trzymać się z dala od Rzeszowa. Świetna
                            wizytówka miasta ;) I ja się generalnie zgadzam: ludzie budujcie się np. pod
                            Warszawą, może być blisko miasta, tam znacznie mniejsze prawdopodobieństwo, że
                            Wam władza wywinie tego typu numer ;)

                            > Jaki więc masz pomysł? Gdzie stawiać budynki wielorodzinne? Może
                            > nadbudować "szafy" na Nowym Mieście" ?

                            uzbrajać nowe tereny. Niech wreszcie urzędnicy ruszą tyłki, bo sprawa rozbija
                            się głównie o plany, decyzje itp. Rozwój polega na tym, że się zagospodarowuje
                            coś co nie jest zagospodarowane. Najłatwiej jest utykać tam gdzie jest skrawek
                            miejsca bez żadnych inwestycji, tylko jaki to rozwój?




                            • Gość: kmd_rohan Re: Mieszkańcy Słociny IP: 88.156.163.* 16.04.08, 18:31
                              > nie. Dlaczego sprowadzasz sprawę do absurdu?
                              Bo dla mnie to jest absurd. W naszym kochanym kraju nie ma chyba
                              inwestycji, ktora by nie powodowała protestów. A najłatwiej
                              powiedzieć "nie!"

                              > Może być do bloków. Ale czy nie jest lepiej jeśli przestrzeń
                              > zagospodarowuje się w uporządkowany sposób - tu osiedle domków,
                              > tam bloków itd? Moim zdaniem lepiej dla wszystkich.

                              A moim zdaniem budowa mieszana zapobiega tworzeniu gett i alienacji
                              mieszkańców.

                              > 1. większość ludzi na Słocinie kiedy decydowała się na budowę tam
                              > domów nie przypuszczała, że ktoś wpadnie na pomysł żeby włączyć tę
                              > wieś do miasta.

                              Zapewniam Cię, że większość ludzi na Baranówce, Psiarnisku,
                              Drabiniance czy Czekaju, kiedy decydowała się na budowę...itd itp.

                              > 2. Nawet jeśli to byłaby dzielnica willowa/domków miasta, że można
                              zakładać, że w takim miejscu nie będzie budować się bloków.
                              > Dlaczego? Właśnie dlatego, że to dzielnica domków ;) i w takich
                              > miejscach zwykle sie nie buduje bloków.

                              Czy wyburzono jakieś domki, a włascicieli wywłaszczono? Czy w planie
                              zagospodarowania ujęte jest przeznaczenie terenu?

                              > Ale my żyjemy w mieście rządzonym przez idiotów,

                              Ale ktoś tych ludzi wybrał. I być może mają oni jakies zalety? Może
                              nie dla Ciebie, ale...

                              > nie wiem o jakich handlarzach piszesz. Właściciel domu, którego
                              > interesuje jego wartość jest handlarzem?

                              Wiesz - ja może jestem jakiś dziwny, ale nie interesuje mnie, ile
                              aktualnie kosztuje moje mieszkanie, samochód czy domek wypoczynkowy,
                              bo nie zamierzam ich sprzedawać. Co więcej - niższa cena ma swoje
                              zalety np. przy ustalaniu stawki ubezpieczeniowej.

                              > Teraz jeśli ktoś chce budować dom w okolicy Rzeszowa, powinien
                              > poważnie się zastanowić, bo cholera wie, co odpali władzom za
                              > kilka lat.

                              Tak, aby przewidzieć, że jedno z najgęściej zaludnionych miast w
                              Polsce będzie w końcu musiało poserzyć swoje granice - wymaga
                              zdolności Nostradamusa ;)

                              > Czyli najlepiej trzymać się z dala od Rzeszowa. Świetna
                              > wizytówka miasta ;)

                              To rzeczywiście zdmiewające, że najlepiej odpoczywa mi się patrząc
                              na połoniny i słuchając śpiewu ptaków. Powiem więcej - znam jeszcze
                              kilku takich pomyleńców ;)

                              > uzbrajać nowe tereny. Niech wreszcie urzędnicy ruszą tyłki, bo
                              > sprawa rozbija się głównie o plany, decyzje itp.

                              A które to tereny, Szanowny Panie Radco? Możesz wskazać jakieś
                              tereny w granicach Rzeszowa, bez zabudowy niskiej, czyli bezt tych
                              domów, które budowali mieszkańcy, nie przypuszczając, że już za
                              kilka lat... itp itd.?
                              • Gość: mizantrop perły przed wieprze 2 :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 20:28
                                Łysy, podziwiam Twoje zacięcie do dyskusji, lecz argumentów nikt
                                jeszcze do głowy łopatą nie nakładł, a szkoda...
                                Żebyś nie wiem co napisał to Jeźdźcy Rohanu będą wiedzieć swoje i
                                wiedzieć lepiej, ten typ tak ma. Będzie patrzył jak to sąsiad ma
                                lepiej bo nakradł jak nakradł to pewnie złodziej i pijak, bo każdy
                                pijak to złodziej... A jak ma lepiej to co zrobić żeby go nie
                                uderzyć ale mu do.., mentalności Polaka nie zmienisz...
                                Getta to Wam Prezydent urządził za ekranami dźwiękochłonnymi, temat
                                na czasie akurat obchody powstania, tylko na ten układ nawet
                                pospolite ruszenie nie pomoże... Ja wybieram z kim się mam
                                integrować, nie po to kupowałem za grubą kasę ziemię pod miastem,
                                żebym miał robić sobie weekendy integracyjne z balkonowymi
                                grilowiczami...

                                Rohan na koniec, zacytuj mi jakiś stosowny fragment piosenki, może
                                znowu się szczerze wzruszę, jak to się wieś pcha do miasta…
                                Rzeszów – jedno wielkie osiedle uchodźców wiejskich, leczących
                                kompleksy swego pochodzenia.
                                • Gość: kmd_rohan Re: perły przed wieprze 2 :) IP: 88.156.163.* 16.04.08, 22:25
                                  > Żebyś nie wiem co napisał to Jeźdźcy Rohanu...

                                  Nie ten trop. Szukaj dalej.

                                  > Będzie patrzył jak to sąsiad ma
                                  > lepiej bo nakradł jak nakradł to pewnie złodziej i pijak, bo każdy
                                  > pijak to złodziej...

                                  Za dużo Barei, za mało empatii.

                                  > Getta to Wam Prezydent urządził za ekranami dźwiękochłonnymi,

                                  Baaardzo na temat. Świetny argument! Napisz jeszcze coś o asfalcie i
                                  hipermarketach. Bedzie równie mocnym argumentem w dyskusji o wadach
                                  i zaletach jednorodnej zabudowy miejskiej.

                                  > Ja wybieram z kim się mam
                                  > integrować, nie po to kupowałem za grubą kasę ziemię pod miastem,
                                  > żebym miał robić sobie weekendy integracyjne z balkonowymi
                                  > grilowiczami...

                                  No tak, Jaśnie Pan brzydzi się współobywatelami, ktorych nie stać na
                                  to, co Jasnie Pan raczył był w spadku dostać, lub uczciwie zarobić
                                  ciężką pracą. Choć czytając o stosunku Jaśnie Pana do tych, którzy
                                  nie mieli tyle szczęscia, to co do uczciwości - nie byłbym pewien.

                                  > Rohan na koniec, zacytuj mi jakiś stosowny fragment piosenki, może
                                  > znowu się szczerze wzruszę, jak to się wieś pcha do miasta…

                                  Jaśnie Pan zbyt łaskaw. A jakie proponuje Pan wynagrodzenie? Bo
                                  rozumiem, że pieniądze są dla Jaśnie Pana bardzo ważne. Chyba
                                  najważniejsze w życiu. Smutne musi być to życie Jaśnie Pana. Tak z
                                  ciekawości, czy ma Jaśnie Pan rodzinę i czy jej uczucia też Pan
                                  kupuje?

                                  > Rzeszów – jedno wielkie osiedle uchodźców wiejskich, leczących
                                  > kompleksy swego pochodzenia

                                  ...napisał mieszkaniec metropolii Słocina i poszedł spuścić szambo
                                  do rowu przy drodze...

                                  Mimo wszystko - dobrej nocy!
                                • Gość: klucha Re: perły przed wieprze 2 :) IP: *.chello.pl 17.04.08, 16:05
                                  cholera jasna te 'bloki' to 10 metrowe budynki które na wizualizacjach wyglądają
                                  dużo ładniej niż wiele gargamelków i innych pseudo-willi które powstają w tamtym
                                  rejonie. a jak sie kolego nie podoba to trzeba bylo sobie kupic pare hektarow
                                  ziemii, ogrodzic, i wtedy nie musialbys sie integrowac z nikim. gdyby mialy tam
                                  powstac 10 pietrowe klocki to protesty rozumialbym i popierał, wydaje mi sie ze
                                  wiekszosc protestujacych wogole nie wie co tam ma zostac wybudowane a protestuja
                                  dla zasady. bo w tym narodzie protestowanie akurat zawsze wychodzi najlepiej.
                                  chocby i przeciwko swoim wlasnym interesom...
                  • Gość: Lysy Re: Mieszkańcy Słociny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.08, 09:10
                    > Zastanów się, co czytasz. W którym miejscu napisałem, że wszystkie
                    > te posesje są zbudowane za pieniądze pochodzace z przestępstwa?
                    > Napiszę specjalnie powoli: Zarzucam Łysemu pogardę okazywaną
                    > ludziom, którzy nie mieli szczęścia lub umiejętności lub
                    > bezczelności lub lepkich rąk i nie dorobili się pałacyków pod
                    > miastem.

                    koles, nawet nie jestes w stanie polapac sie w tym co i komu zarzucasz ;)
                    Zarzucasz mnie czy mizantropowi? ;)
                    Teraz dodajesz cos o szcześciu i umiejętnościach (wcześniej było tylko o
                    złodziejstwie i kombinacjach). To fajnie, że łagodzisz stanowisko ;)
                    Ja pogardy, o której piszesz nie mam i nie wiem skąd taki wniosek, z tego co
                    napisałem tego się wywnioskować nie da.
                    Sam pałacu za miastem nie mam, więc musiałbym mieć pogardę do samego siebie ;)
                    Pośmiałem się tylko z ludzi wypisujących pierdoły.
                    • Gość: kmd_rohan Re: Mieszkańcy Słociny IP: 88.156.163.* 16.04.08, 11:24
                      > koles, nawet nie jestes w stanie polapac sie w tym co i komu
                      > zarzucasz ;) Zarzucasz mnie czy mizantropowi? ;)

                      Tego "kolesia" przemilczę, ale zgodność Waszych (tj. Twojej i
                      Mizantropa) opinii w kwestii "wypieprzenia bloków koło ogródka"
                      spowodowała, że zacząłem traktować Cię jako przykład człowieka,
                      który dla świętego spokoju (własnego) będzie walczył z każdą
                      inwestycją, bo ta mu zabierze słońce , a jego krowom - mleko. Albo
                      będą raziły jego poczucie eststyki trzy pietra o zachodzie słońca.

                      > Teraz dodajesz cos o szcześciu i umiejętnościach (wcześniej było
                      > tylko o złodziejstwie i kombinacjach). To fajnie, że łagodzisz
                      > stanowisko ;)

                      Wcześniej też pisałem o ludziach, którzy się dorobili. Jeśli nie
                      zauważyłeś - sprawdź. O złodziejach napisałem, bo jednego
                      mieszkającego obecnie w Słocinie - miałem nieprzyjemność poznać
                      osobiście.
    • Gość: wieśniak Ja to widzę inaczej ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.08, 09:45
      Wczoraj o 17 miało miejsce spotkanie Włodarzy miasta Rzeszów (z
      Prezydentem Tadeuszem Ferencem na czele), przedstawicieli firmy
      developerskiej Wikana (z Panem prezesem na czele) z motłochem
      zamieszkującym do niedawna wioskę Słocinę a obecnie dzielnicę
      metropolii rzeszowskiej.
      Jak można przeczytać na tym forum dzielnicę Słocina zamieszkuje
      plebs, wieśniaki i ćwierćmózgi, gnojem wali, kury łażą i krowy
      placki stawiają na środku asfaltu. Na szczęście miasto Rzeszów
      niesie nam światło postępu, w postaci budownictwa
      wielokondygnacyjnego i wielorodzinnego. Wyznacznikiem postępu jest
      taki właśnie model zabudowy, a kto myśli inaczej ten jest cham,
      swołocz, alkoholik i bije żonę...Jakże jest wielka niewdzięczność
      ludzka, tyle dobra miasto chce dać a tu same kłody pod nogi, a
      cytując wypowiedź jednego z forumowiczów "wiadomo powszechnie, że
      Słocina to wrzód na dupie miasta Rzeszów"....
      Gdy wszedłem na wypełniona salę, dawało się wyczuć negatywne emocje
      zgromadzonej słocińskiej tłuszczy, zauważyłem katem oka ustawioną
      centralnie kamerę telewizyjną oraz korespondentów Radia Rzeszów z
      pokaźnych rozmiarów mikrofonem kierunkowym. Zapewne obecność mediów
      miała wytworzyć psychologiczny dyskomfort wśród zebranego
      pospólstwa, aby nie zabierać głosu i nie nękać nadto tak szacownych
      gości. Jednakże nie doceniono bezczelności typowego wieśniaka i od
      samego początku spotkania jęli nękać pytaniami gości. Naczytało się
      to interneta i udawało mądrych że niby znają się na ustawie o
      planowaniu przestrzennym, że niby mają pojęcie o naruszeniu
      stosunków wodnych na obszarze byłej wiochy, udawali że maja pojecie
      o układzie komunikacyjnym, po prostu żenada. Zamiast opowiadać o
      krowach, ziemniakach i burakach to bezczelni wieśniacy cytowali
      ustawy i wprawiali w spore zakłopotanie Jaśnie Nam Panującego
      Prezydenta i Jowalnego Prezesa z cynicznym uśmieszkiem
      pt. "wieśniaczki, możecie mi skoczyć, ja i tak zrobię co mi się tam
      będzie podobało, bo Pan Prezydent mi pozwoli"... Reasumując, Słocina
      jako wioska doskonale wpisuje się w miasto Rzeszów, bo Rzeszów to
      nie żadna pseudo metropolia tylko prywatny folwark, folwark na
      którym panują niepodzielnie panowie developerzy...
    • Gość: jozek Re: Spotkanie Ferenca i Wikany z mieszkańcami Sło IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.08, 10:02
      Dlaczego na tym spotkaniu tak strasznie bano sie głosowania?Czy dla
      p.Prezydenta juz ten temat jest skonczony?Mieszkancy mowia nie i
      jednogłosnie polowa sali wychodzi zniezadowoleniem i pogarda dla
      włodarzy.Ciekawe czy przed wyborami p.Prezydent trzymal by strone
      inwestora i plebana.Dlaczego mu tak na tym zalezy???????????????
      • Gość: abba abba do wieśniaka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.08, 11:01
        a może pora zmienic lekarza, lub lub lekarstwa, bo te Ci
        najwyrazniej nie pomagają......?
        • Gość: wieśniak Re: abba do wieśniaka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.08, 11:10
          A co, chcesz mi polecić swojego lekarza?:)
          • Gość: abba Re: abba do wieśniaka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.08, 14:22
            tak..ginekologa? (mężczyznę) - zainteresowany?....
    • Gość: zainteresowany Re: Spotkanie Ferenca i Wikany z mieszkańcami Sło IP: *.gprs.plus.pl 15.04.08, 19:07
      czy możecie napisać jakiej części Słociny to dotyczy? Jestem
      zainteresowany działką w okolicach ul. św. Marcin i Rocha.
      • Gość: SŁociniak Re: Spotkanie Ferenca i Wikany z mieszkańcami Sło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.08, 20:54
        Zastanawiam (niestety nie wiedziałem o spotkaniu) się kto bardziej protestuje
        przeciw 4 piętrowym wysokościowcom: "Starzy czy nowi" mieszkańcy. Jeśli tzw
        starzy to fajnie może w końcu się czegoś boją czegoś co wikana wykopie z ziemi
        gdy zacznie kopać te swoje fundamenty trochę głębsze niż na zwykły mały domek.
    • Gość: Mikael Re: Spotkanie Ferenca i Wikany z mieszkańcami Sło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 20:38
      A ja tu wyjątkowo popieram Ferenca. Włączyli Słocinę do miasta więc
      ma być miejskim osiedlem a wy nie macie nic do gadania. Na
      Staroniwie też są małe bloczki i komponują się z zabudową
      jednorodzinną. Na szczęście i tak nie przyblokujecie tej
      inwestycji :D
      • Gość: tyu Re: Spotkanie Ferenca i Wikany z mieszkańcami Sło IP: *.rzeszow.mm.pl 16.04.08, 21:51
        Czy mozecie napisać to jeszcze raz wiekszymi literami - mam +3 dioptrie i nie
        widzę ....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka