Dodaj do ulubionych

Porysowany samochód

IP: *.intertele.pl 22.04.08, 08:52
W tamtym roku porysowali mi auto na parkingu pod galerią Agora na
prawie całej długości tylnych drzwi. Wczoraj moim rodzicom
porysowano samochód także w centrum. Zaznaczam, że to nie jakiś
samochód który się wpychał tylko po chamsku jakimś ostrym narzędziem
ktoś porysował. Mam do was pytanie, jakimi motywami kieruje się taka
menda jedna z drugą ? I jeszcze jedno pytanie. Co powinno się takim
szmatom robić ? Z mojej strony to uważam, że publicznie powinno się
połamać ręce i zrobić chlasty na gębie ale takie żeby sie blizn do
końca życia nie pozbył.
Obserwuj wątek
    • Gość: tuuoi Re: Porysowany samochód IP: 80.50.247.* 22.04.08, 09:58
      POPIERAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: NM Re: Porysowany samochód IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.08, 10:46
        ciemnota , debilizm, sk...synstwo...lub kolejny objaw jakze powszechnej u nas
        "wioski", ktorej idea zasadza sie na tym, ze "wszystkich mam w dupie", "jak ja
        nie ukradne to mnie okradną" itd. itp.
    • Gość: bastekss Re: Porysowany samochód IP: 193.109.212.* 22.04.08, 11:36
      Popieram
      takiemu gnojowi ręce połamać i d... skopać
    • Gość: WAculik Re: Porysowany samochód IP: *.mofnet.gov.pl 22.04.08, 11:42
      A może to ty postawiłeś swój samochód na przejści albo zatarasowałeś
      chodnik ?? albo po prost mialeś pecha i postawiłeś samochód na
      miejscu "pana Jasia" który zawsze parkuje na tym miejscu i jest ono
      tylko dla niego ;)
      • Gość: Gringo Re: Porysowany samochód IP: *.intertele.pl 22.04.08, 12:17
        "A może to ty postawiłeś swój samochód na przejści albo
        zatarasowałeś
        chodnik ?? albo po prost mialeś pecha i postawiłeś samochód na
        miejscu "pana Jasia" który zawsze parkuje na tym miejscu i jest ono
        tylko dla niego ;)"

        Nie postawiłem auta na przejściu i nie zatarasowałem chodnika bo
        postawiłem na płatnym parkingu (w miejscu do tego przeznaczonego).
        Wątpliwe żeby pan Jasio parkował w tym miejscu. Jeśli chodzi o
        samochód moich rodziców to podobnie jak z moim żadnych chodników,
        przejść i panów Jasiów. Zwyczajne skur... A nawet jesli postawiłbym
        na miejscu gdzie stawia jakiś facet non stop auto to uprawnia go to
        do rysowania mnie samochodu (skąd mam wiedzieć, ze stawia tam auto
        odkąd kupił) ?

        Opowiem wam historię: Mój dziadek od 30 paru lat ma jakieś auto i
        zawsze nim parkował pod swoim blokiem, a konkretnie pod swoja klatką
        w różnych miejscach. Kilka razy zdarzyło mu się, że przyszedł do
        samochodu i miał połamane wycieraczki. Zwalał wine na okolicznych
        żuli albo gó..arzy. Nigdy nie złapał nikogo za ręke więc kupował
        nowe wycieraczki i na tym wszystko się kończyło. Ale pewnego razu
        zaczął rozmawiać ze swoim sąsiadem (zawód felczer - niby nie lekarz
        ale na medycynie taki to się coś tam zna, napisałem to tylko z
        czystej ciekawości). Rozmowa dotyczyła między innymi parkowania pod
        blokiem. W pewnym momencie sąsiad powiedział dziadkowi te
        słowa: "Panie ja to od dwudziestu lat łamie wycieraczki tym co mi
        zaparkują na "moim" miejscu pod blokiem" (facet już nie żyje, a
        wtedy gdy to opowiadał miał pewnie po siedemdziesiątce więc może
        szwankowała mu pamięc i zapomniał, że mojemu dziadkowi połamał tez
        kilka wycieraczek. Historię te napisałem żeby pokazac jakie
        sku..syństwo tkwi w narodzie polskim.


        • des4 Re: Porysowany samochód 22.04.08, 14:24
          zwykle robią to gó..arze zazdroszczący nowego samochodu...

          ja robię to z przjemnością samochodom nagminnie blokującycm pod
          marketami miejsca parkingowe dla niepełnosprawnych dla osób z
          dziećmi, niestety ochrona tych sklepów woli jarać papieroski niż
          zareagować...
          • Gość: Gringo Re: Porysowany samochód IP: *.intertele.pl 22.04.08, 14:44
            des4 Tobie by tez się przydało połamać ręce za rysowanie samochodów
            pod marketem. To, że ktoś jest ograniczonym półgłówkiem i zajmuje
            miejsca parkingowe niepełnosprawnym to nie powód żeby łamać samemu
            prawo i wymierzać sprawiedliwość w tak głupi sposób. Zwróć uwagę
            ochronie, a nie czekaj az sami zareagują. A tak na marginesie to
            skoro jesteś taki sędzia i kat w jednej osobie to poczekaj na
            właściciela auta i mu zap... w pysk. Odwagi nie starcza ? samochód
            nie odda kierowca może oddać.
            PS. Jeszcze raz podkreślam, że nie bronie tych co stawiają na
            miejscach dla niepełnosprawnych i ja sam nie stawiam na takich
            miejscach swojego auta ale nie można łamać przepisów prawa i rysować
            komus samochodu bo ktoś jest głupi.
            • Gość: Gringo Re: Porysowany samochód IP: *.intertele.pl 22.04.08, 14:51
              Co do miejsc pakringowych dla osób z dziećmi to nie rozśmieszaj
              mnie. Często obserwuje pod Tesco kto tam parkuję: mama z dzieckiem 6
              letnim lub 8 letnim. Śmiech jednym słowem mnie ogarnia. Gó..arz 6
              czy 7 letni nie może przejść 20 metrów dalej ? Zmęczy się za bardzo
              czy co ? Natomiast jesli chodzi o dzieci takie powiedzmy w wieku 2
              lat które jeszcze jeżdżą w wózkach to jaki problem i tak takie
              dziecko będzie jechac wóżkiem albo będzie przenososzne w nosidełku.
              Tak się zmęczy rodzic, że aż nie dojdzie do Tesco ? Ja rozumiem
              gdyby miał stanąć na Baranówce 4 i iść do Tesco to tak ale żeby
              takie parodie odstawiać z miejscami dla dzieci ?
              • Gość: Wiki Re: Porysowany samochód IP: 195.47.201.* 22.04.08, 15:09
                Miejsca parkingowe dla osób z dziećmi są poprostu szersze niż zwykłe
                miejsca, po to zeby szeroko otworzyć drzwi w samochodzie i wsadzić
                dzieco do fotelika!
                Pajac z ciebie...i tyle
              • des4 Re: Porysowany samochód 22.04.08, 15:13
                Gość portalu: Gringo napisał(a):

                > Co do miejsc pakringowych dla osób z dziećmi to nie rozśmieszaj
                > mnie. Często obserwuje pod Tesco kto tam parkuję: mama z dzieckiem
                6
                > letnim lub 8 letnim. Śmiech jednym słowem mnie ogarnia. Gó..arz 6
                > czy 7 letni nie może przejść 20 metrów dalej ? Zmęczy się za
                bardzo
                > czy co ? Natomiast jesli chodzi o dzieci takie powiedzmy w wieku 2
                > lat które jeszcze jeżdżą w wózkach to jaki problem i tak takie
                > dziecko będzie jechac wóżkiem albo będzie przenososzne w nosidełku.

                Nie mam ma mysli dużych dzieci, z kolei na zakupy z maluchem nikt
                nie bierze wózka skoro są specjalne wózki sklepowe z siedziskami dla
                maluchów...BTW takie miejsca parkingowe dzielone są wlaśnie dla osób
                z dziećmi, które muszą być przewozone w fotelikach, 7-8 latki do
                takich nie należą...

                > Tak się zmęczy rodzic, że aż nie dojdzie do Tesco ? Ja rozumiem
                > gdyby miał stanąć na Baranówce 4 i iść do Tesco to tak ale żeby
                > takie parodie odstawiać z miejscami dla dzieci ?

                masz małe dzieci?? skoro są miejsca wydzielone dla osób z dziećmi,
                to takie osoby moga się tam zatrzymywać i tylko takie...
            • des4 Re: Porysowany samochód 22.04.08, 15:07
              Gość portalu: Gringo napisał(a):

              > des4 Tobie by tez się przydało połamać ręce za rysowanie
              samochodów
              > pod marketem. To, że ktoś jest ograniczonym półgłówkiem i zajmuje
              > miejsca parkingowe niepełnosprawnym to nie powód żeby łamać samemu
              > prawo i wymierzać sprawiedliwość w tak głupi sposób. Zwróć uwagę
              > ochronie, a nie czekaj az sami zareagują.

              Zwracałe, ochrona nie reaguje...

              A tak na marginesie to
              > skoro jesteś taki sędzia i kat w jednej osobie to poczekaj na
              > właściciela auta i mu zap... w pysk. Odwagi nie starcza ? samochód
              > nie odda kierowca może oddać.

              Raczej nie odda, mam prawie 190 cm i 4 dan, aczkolwiek karate
              wyklucza agresję, więc nie zacznę, zwaracałem uwagę i kierowcom,
              reakcją był najcześciej głupawy usmiech albo agresja...

              > PS. Jeszcze raz podkreślam, że nie bronie tych co stawiają na
              > miejscach dla niepełnosprawnych i ja sam nie stawiam na takich
              > miejscach swojego auta ale nie można łamać przepisów prawa i
              rysować
              > komus samochodu bo ktoś jest głupi.

              nie mozna też łamać przepisów i parkować na miejscach przeznaczonych
              • des4 Re: Porysowany samochód 22.04.08, 15:20
                nie przeczę, teki rysowanie jest metodą drastyczną i ostateczną,
                mozna ew. spuszczać powietrze wentylem, ale to wymaga więcej
                czasu...;)

                w kilku miastach takim łosiom naklejają na szyby trudno usuwalne
                nalepki z szyderczym tekstem, uwazam to za dobry pomysł, wart
                zastosowania w Rzeszowie....
                • Gość: Gringo Re: Porysowany samochód IP: *.intertele.pl 22.04.08, 15:50
                  O naklejkach słyszalem i to bardzo dobry sposób bo podobno trudno to
                  ściągnąć taki mocny klej. Jesli chodzi o spuszczanie powietrza to
                  też dobry motyw :) ale masz rację za długo by to trwało. Co do
                  ochrony to w sumie nie ma sie co dziwić mało tam sie zarabia,
                  zatrudniają tam praktycznie same ochłapy więc mu się nic nie chce.

                  "nie mozna też łamać przepisów i parkować na miejscach
                  przeznaczonych"

                  Na parkingach NIE obowiązują przepisy ruchu drogowego. Właściciel
                  parkingu musi posiadać i udostępniać plan organizacji ruchu
                  drogowego. Dokument jest potrzebny dla towarzystwa
                  ubezpieczeniowego. W praktyce - nie mają.
                  "- Parkingi przy hipermarketach są miejscami publicznymi, bo porusza
                  się po nich codziennie tysiące samochodów. Jednak nie są drogami
                  publicznymi - wyjaśnia policjant z drogówki. - Przepisy ustanawia
                  właściciel. Taki jest stan prawny." Ale szefowie marketów stawiają
                  tabliczki z informacją "obowiązują przepisy ruchu drogowego" licząc
                  na to, że są powszechnie znane i to pozwoli uporządkować ruch na
                  parkingu. Faktem jest, że na wszystkich marketowych parkingach
                  nagminnie lekceważone jest pierwszeństwo dla nadjeżdżającego z
                  prawej. Warto na to uważać!

                  No i właśnie jeśli stanę na miejscu pakringowym dla inwalidy
                  powiedzmy koło Komendy Policji na Jagiellońskiej to dostane mandat.
                  Natomiast na parkingu pod Tesco mogę wjechać na to miejsce stanąć w
                  poprzek i nikt mi nic nie może zrobić. Tutaj się kłania wychowanie
                  wyniesione z domu. Po prostu są rzeczy w życiu których nie regulują
                  żadne przepisy ale dobre wychowanie lub ogólnie przyjęte zasady
                  powodują, że powinniśmy się zachowywać tak, a nie inaczej. Jeszcze
                  raz podkreślam żeby nie było niedomówień ja nie staje w takich
                  miejscach pod hipermarketami.


                  "Raczej nie odda, mam prawie 190 cm i 4 dan, aczkolwiek karate
                  wyklucza agresję, więc nie zacznę, zwaracałem uwagę i kierowcom,
                  reakcją był najcześciej głupawy usmiech albo agresja..."

                  No skoro głupio sie uśmiecha to trzeba mu puścić wiąche i tyle można
                  zrobić. Jeśli staje się agresywny to z Twojej strony jak mu coś
                  zrobisz to juz nie agresja tylko obrona. Uważaj tylko żebyś nie
                  trafił na kogoś kto trenuje juz długo Muay Thai bo z całym
                  szacunkiem ale pozamiata Tobą :)
                  • Gość: konus Re: Porysowany samochód IP: *.nm.e-zet.pl 22.04.08, 18:58
                    Gringo, a jak byś wytłumaczył cymbałowi iż nie należy zastawiać innych
                    pojazdów prawidłowo zaparkowanych uniemożliwiając im wyjazd.Mimo
                    wielokrotnego zwracania uwagi proszenia grożenia i zero reakcji?.
                    Ale po porysowaniu karoserii pomogło skutecznie.
                    • Gość: Gringo Re: Porysowany samochód IP: *.intertele.pl 22.04.08, 22:14
                      No wiesz jak ktoś wjedzie na skrzyżowanie nie mogąc go opuścić to
                      tez mu można dać w morde. Jak ktoś pluje na chodnik można mu
                      rozwalić głowe. Owszem wszystko można tylko to nie zgodne z prawem,
                      nie jesteśmy dzikusami. A założyłem temat nie dlatego, że coś nie
                      tak zroiłem na parkingu lub na ulicy tylko z tego powodu, że ludzie
                      są zwykłymi sku..synami.
                      • Gość: PEPE Re: Porysowany samochód IP: *.krak.tke.pl 22.04.08, 23:30
                        Gość portalu: Gringo napisał(a):

                        > ludzie są zwykłymi sku..synami.

                        Hmm... Nie są "zwykłymi". Są głupimi, bezmyślnymi, BEZCZELNYMI
                        sku..synami. Obserwować to można na codzień i nie tylko pod
                        hipermarketami. Takie bezczelne sku..wysyństwo to zastawianie innym
                        samochodów np. na Kopernika, pod ORANGE (bo nie ma gdzie
                        zaparkować). Parkowanie pod blokami tak, że jedno auto blokuje trzy
                        miejsca parkingowe. Zatrzymywanie się na wąskiej Solarza (na
                        światłach awaryjnych co prawda - ale za to na zakręcie), bo trzeba
                        na pocztę, a parking zajęty, zatrzymywanie się "wzdłuż parkingu",
                        chociaż miejsca pod dostatkiem (ale to tylko na chwilę) i blokowanie
                        innym miejsca na normalne zaparkowanie...
                        Przykładów można mnożyć. Szkoda gadać. Sam chętnie bym zarysował ale
                        jeszcze w człowieku trochę ludzkich odruchów tkwi, więc zaciskam
                        zęby i milczę.
                        • Gość: anna Re: Porysowany samochód IP: *.rzeszow.mm.pl 23.04.08, 00:01
                          No właśnie ONI są zli my jesteśmy ZAWSZE ok:D;))
                  • Gość: Lysy Re: Porysowany samochód IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.08, 11:25
                    > O naklejkach słyszalem i to bardzo dobry sposób bo podobno trudno to
                    > ściągnąć taki mocny klej. Jesli chodzi o spuszczanie powietrza to
                    > też dobry motyw :)

                    w tym kraju nigdy nie bedzie dobrze :(
              • Gość: Lysy Re: Porysowany samochód IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.08, 11:24
                > Raczej nie odda, mam prawie 190 cm i 4 dan,

                jesli tak, to mozesz rysowac ;) Brawo dla tego pana.
                Tylko literki "r" w nicku brakuje.
          • Gość: Gucio Re: Porysowany samochód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 15:31
            Dobrze robi. Nie jednemu burakowi za kółkiem się należy... rysa. Takich buraków
            należy wychowywać w taki sposób żeby dotarło do ich tępych łbów że nie są sami
            na tym świecie.
      • Gość: Zezowaty Re: Porysowany samochód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 08:18
        Wczoraj widziałem jak "Pan Kierowca" wrył się na pasach , na chodnik tak że
        piesi musieli zmykać na boki... bo on se musiał zaparkować. Kilka dni temu inny
        obrazek. Duża terenówka rajdująca ok. 100 metrów po chodniku, bo po uprzednim
        zaparkowaniu na chodniku została zablokowana przez innego "Pana Kierowcę" i nie
        mogła wyjechać. A ile razy widać Debili tfu.. przepraszam "Panów Kierowców" co
        to parkuję na chodnikach tak że pozostaje 20 cm od ściany na przejście dla pieszego.

        Tak że nie dziwi mnie że niektórzy mogą nie wytrzymywać i "pouczać" "Pana
        Kierowcę" przy pomocy ostrego narzędzia. Sam nigdy czegoś podobnego nie
        zrobiłem, ale nie raz na widok Buraka za kierownicą "swędziała" ręka...
    • Gość: anna Re: Porysowany samochód IP: *.rzeszow.mm.pl 22.04.08, 23:41
      Wspołczując całej sytuacji śmiem nieśmiało:))) napomknąć ze samochód
      to tylko trochę żelaza i jakiś innych części. I z porysowaną
      karoserią da sie jezdzić. A z każdą ryską nie musi sie biegać do
      lakiernika:) Bardzo podoba mi sie podejscie Sycylijczykow do sprawy.
      Tam 3/4 samochodów jezdzi poobijanych ,że o porysowaniach nie
      wspomnę.
      PS. Uprzedzajac agresywne ataki przyznaje,że to chamskie takie
      porysowania i wkurzyć może.
      • Gość: PEPE Re: Porysowany samochód IP: *.krak.tke.pl 22.04.08, 23:50
        Zaraz tam "agresywne ataki"...
        Fakt. Samochód to tylko kupa żelaztwa. Ale... To MOJA kupa
        żelastwa... I jeżeli mam fantazję jeździć poobijanym, to jest to
        MOJA fantazja... Więc każdemu kto zechce sobie "pofantazjować" MOIM
        kosztem pociągnę "z laczka"...
        P.S. Mam nadzieję, że nie byłem agresywny?
        • Gość: anna Re: Porysowany samochód IP: *.rzeszow.mm.pl 22.04.08, 23:59
          No wiem wiem, ale strach pomysleć jaki byłby ton gdyby nie moje PS.:)

          Chamstwo jest chamstwem. Kolejny PS, jakby co:D.
          • Gość: PEPE Re: Porysowany samochód IP: *.krak.tke.pl 23.04.08, 00:17
            Raczej nie zwracam uwagi na P i S. Piszę tak jak myślę. I tak samo
            staram sie postępować. Więc nie dzielę ludzi na "onych"(to w
            nawiązaniu do postu powyżej) i nas. Jednak wkurza mnie, kiedy
            zasady, którymi się kieruję w życiu depcze ktoś, dla kogo tupet i
            bezczelność jest siłą motoryczną. Tym bardziej, że wiem, że w
            takim "pojedynku" to ja zawsze stał będę na straconej pozycji.
            • Gość: Gringo Re: Porysowany samochód IP: *.intertele.pl 23.04.08, 01:22
              Jak się wydało na auto 120 tysięcy zł i 75 tysięcy zł to nie jest mi
              obojętne czy jest poobijany i porysowany. Na zachodzie nie tylko na
              Sycylii auta sa wyobijane - zgadzam się ale z innych względów niż
              rysowanie po aucie przez jakiegoś debila więc nie poruwnój. Nie
              stawiaj tez jednym rzędzie 20 letniego trupa z autem z salonu bo to
              inna bajka. Jka będe chciał to rozwale swój samochód ale wara od
              choćby dotknięcia jakiejs szmacie...
              • Gość: Gringo Re: Porysowany samochód IP: *.intertele.pl 23.04.08, 01:24
                Uniosłem się i źle napisalem wyraz porównuj (tak chyba ma być) :-)
                • Gość: Polonista Re: Porysowany samochód IP: *.rzeszow158.tnp.pl 23.04.08, 13:43
                  Tak ma być.
              • Gość: anna Re: Porysowany samochód IP: *.rzeszow.mm.pl 23.04.08, 13:57
                Kwestia chamstwa i umyślnego porysowania samochodu jest jak dla
                mnie bezdyskusyjna. No chamstwo i tyle.
                Dlatego tak trochę, żeby było z dystansem to pozwoliłam sobie na
                żart. Bo to jednak tylko żelazo:) Masz prawo być oburzony i wkurzony
                i zły, ale to tylko rysa na "koniu" (mechanicznym).
                • Gość: KowbojDżimKukiełka Re: Porysowany samochód IP: *.rzeszow158.tnp.pl 23.04.08, 15:34
                  Nie tylko mechaniczny, droga anna-o. Większość mężczyzn traktuje
                  swoje wypasione bryki jako przedłużenie fallusa (albo kompensatę-
                  trudne słowo!). Dlatego ta rysa tak boli!
                  • Gość: anna Re: Porysowany samochód IP: *.rzeszow.mm.pl 23.04.08, 15:44
                    Ja widać słowo trudne rzeczywiscie , bo to kompensacja, a nie
                    kompensata;)A o tym przywiązaniu do samochodów mężczyzn to wiem:)
                • Gość: Zezowaty Re: Porysowany samochód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 15:39
                  Rysowanie samochodu dla samego... rysowania jest chamstwem - zgoda. Ale
                  rysowanie samochodu jako nauczka dla Chama za kierownicą jest jedynie
                  działalnością... Pedagogiczną!
                  • Gość: anna Re: Porysowany samochód IP: *.rzeszow.mm.pl 23.04.08, 15:49
                    Jak dla mnie chamstwo jednak, ale z drugiej strony nabawianie sie
                    wrzodów przez chamów jest nie za bardzo:)
                    Czasem cieżko chama ominac, na przyklad chamy nie lubia omijać
                    przechodniów idących blisko kałuży. Cham musi ochlapać:)
    • Gość: Zezowaty Akcja "Parkujesz? Zdrapujesz" Nalepki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 15:56
      Polecam stronę akcji "Parkujesz? - Zdrapujesz":

      parkujesz-zdrapujesz.org/
      "Nasza akcja „Parkujesz – zdrapujesz” ciągle trwa - systematycznie i skutecznie.
      Nasi wolontariusze wciąż naklejają naklejki niezdyscyplinowanym, bezmyślnym
      kierowcom, a efekty akcji dają się zauważyć – coraz łatwiej zaparkować osobie
      niepełnosprawnej na miejscu dla niej przeznaczonym. Wciąż wysyłamy naklejki
      osobom, które chcą pomóc – i wierzymy, że one też mają satysfakcję z tego co
      robią, widząc efekty swojej pracy – swojej pomocy innym ludziom..."

      Gdyby ktoś miał wątpliwości to polecam fragment innego art. na ten temat:

      "...W piątek naklejki trafiły na kilkanaście szyb. Środa była drugim dniem
      akcji, tym razem jednak pracownicy rzecznika natknęli się na o połowę mniejszą
      liczbę źle zaparkowanych pojazdów. Złapani na takim parkowaniu kierowcy
      reagowali różnie. Wielu przepraszało, mówiło, że zatrzymali się tylko na chwilę,
      i zapewniało, że więcej tego nie zrobią. Ale nie wszyscy.

      Pracownikom Marzeny Kalaszczyńskiej towarzyszyli dziennikarze TVN, którzy
      przygotowywali materiał o akcji "nalepkowej" do programu "Dzień Dobry TVN". Gdy
      kamerzysta ekipy chciał sfilmować bezprawnie zaparkowane na kopercie przy ul.
      Okrzei auto, został zaatakowany przez kierowcę tego samochodu. - Ten mężczyzna
      zaczął krzyczeć, był bardzo agresywny - opowiadała nam przygotowująca materiał
      Marzena Lewandowska z TVN. - Złapał za kamerę, straszył, że ją rozwali.

      - Siedziałam w samochodzie i wołałam do niego przez otwarte okno, że jeżdżę na
      wózku, że zajął moje miejsce - mówiła też Marzena Kalaszczyńska. - Dopiero wtedy
      zaczął się trochę uspokajać. Na szczęście właśnie nadjechał patrol straży miejskiej.

      Skończyło się mandatem..."

      Podsumowując całą dyskusję może warto by w Rzeszowie podjąć podobne działania.
      • Gość: Gringo Re: Akcja "Parkujesz? Zdrapujesz" Nalepki IP: *.intertele.pl 23.04.08, 17:40
        Aż się dziwie jak was czytam, że jeszcze w ryj nie dostałem bo nie
        ukłoniłem sie komuś w sklepie przecież to tez objaw chamstwa i
        niewychowania. Idąc dalej waszym tokiem rozumowania to jak ktoś mnie
        swoim samochodem stuknie i mi wgniecie blache to dlatego, że jest
        ch... nie kierowca to mu strzele w łeb z pistoletu. Proponuje
        jeszcze za splunięcie na chodnik wybicie wszystkich zębów.
        A tak poważnie to zrozumcie, że sam tak nie robie i nie chce żeby
        inni źle się zachowywali ale to, że ktoś jest chamski nie upoważnia
        nas do bycia sędzią i katem.

        PS. Osobno odpisze temu co tu pisze, że samochód to przedłużenie
        męskości. Jełopie to żadne przedłużenie i nie mam żadnych
        kompleksów, a jak byś wydał cięzko zarobione pieniądze na samochód a
        nie jeździł w MPK albo maluchem za 500zł to byś takich farmazonów
        nie pier... Jeden wyda swoje pieniądze na wycieczkę na Słowacje,
        drugi wyda na nowy samochód, trzeci sobie kupi telewizor za 20 tyś.
        zł, a czwarty wyda pieniądze na kosiarkę do trawy która sama robi
        drinki. Gó.. powinno obchodzić wszystkich na co wydaje pieniądze i
        do czego mi to służy ale chce żeby ktoś moją własność poszanował i
        nie rysował mi samochodu który dużo kosztował. Podkreślam nie
        ukradłem pieniędzy na ten samochód.
        • Gość: kierowca łapy precz IP: 88.156.160.* 23.04.08, 17:46
          za takie naklejki to ktos moze niezle "oberwac" bo to jest
          niszczenie cudzego mienia ;]
          a pozatym ci co tu sie wypowidaja to pewnie sie roweru na komunie
          jeszcze nie doczekali, ale na innych narzekaja
          • Gość: gosc Re: łapy precz IP: *.nm.e-zet.pl 23.04.08, 20:04
            masz podana strone, wystarczy ją odwiedzic i poczytac a dowiesz ze ze za naklejanie tych naklejek osobie naklejajacej NIC nie grozi - i slusznie
            • Gość: Lysy Re: łapy precz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.08, 10:06
              > masz podana strone, wystarczy ją odwiedzic i poczytac a dowiesz ze ze za naklej
              > anie tych naklejek osobie naklejajacej NIC nie grozi - i slusznie

              to jest tylko interpretacja jakichś adwokatów. Czy faktycznie nie grozi, to
              pewnie okazałoby się w praniu.
              Zresztą, jak na mój gust interpretacja naciągana:

              „Parkujesz – zdrapujesz” są działaniem zbliżonym do tzw. stanu wyższej
              konieczności określonego w art. 26 par. 1 kk. Zgodnie z tym przepisem „nie
              popełnia przestępstwa kto działa w celu uchylenia bezpośredniego
              niebezpieczeństwa grożącego jakiemukolwiek dobry chronionemu prawem, jeżeli
              niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone przedstawia
              wartość niższą od dobra ratowanego”

              JEŻELI niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć - można uniknąć inaczej np.
              wzywając policję/straż miejską. Zresztą jeśli samochód już stoi w niedozwolonym
              miejscu, to gdzie to "uchylenie bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego
              [...]". Po naklejeniu tego czegoś stoi dalej ;) Poza tym kto decyduje o tym,
              które "dobro" przedstawia większą wartość?
              Jeśli parkującemu na miejscu dla osoby niepełnosprawnej mogę coś naklejać na
              samochodzie, to może mogę dać mu w pysk? Nie mogę? A lekko w pysk? ;)
              Może jednak zostawmy pilnowanie przestrzegania prawa policji ...

        • Gość: anna Re: Akcja "Parkujesz? Zdrapujesz" Nalepki IP: *.rzeszow.mm.pl 23.04.08, 17:55
          Taka rysa to przecież drobny wydatek. Warto sie tak pieklić?
          • Gość: Lysy Re: Akcja "Parkujesz? Zdrapujesz" Nalepki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.08, 10:52
            > Taka rysa to przecież drobny wydatek. Warto sie tak pieklić?

            nie wiem o jakiej rysie dyskutujecie, ale generalnie z rysami różnie bywa, jeśli
            jest dosyć głęboka i się ją zostawi na dłużej, to może się skończyć na malowaniu
            całego "elementu" (koszt kilkaset złotych + co gorsza, strata wartości
            samochodu). Czy to drobny wydatek, to już kwestia indywidualna. Miałem taki
            przypadek, do parkingowej dosyć pokaźnej rysy przyczepiła się "ruda", bo rysę
            zlekceważyłem na zasadzie "co mi tam, samochód jest do jeżdżenia a nie do
            podziwiania". Już widzę tych mądrali z miernikiem grubości lakieru co będą mówić
            "bity" jak będę sprzedawał samochód ;)
        • Gość: anna Re: Akcja "Parkujesz? Zdrapujesz" Nalepki IP: *.rzeszow.mm.pl 23.04.08, 18:19
          Masz "fantazję" nazwać kogoś jełopem, to może ktoś akurat
          miał "fantazję" porysować Twój samochód. I jedno i drugie zachowanie
          chamskie. Przypomniał mi sie taki napis z klatek schodowych z
          dawnych lat: "Żądasz kultury zachowaj ją sam":)
        • Gość: Franek Re: Akcja "Parkujesz? Zdrapujesz" Nalepki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 18:44
          cytat:
          "PS. Osobno odpisze temu co tu pisze, że samochód to przedłużenie
          męskości. Jełopie to żadne przedłużenie i nie mam żadnych
          kompleksów,"

          Jak to leci "Uderz w stół a nożyce się odezwą" :)))
          • Gość: Gringo Re: Akcja "Parkujesz? Zdrapujesz" Nalepki IP: *.intertele.pl 23.04.08, 19:55
            I znowu sie popisujesz. Z dziadków nie mozna się śmiac w
            hipermarkecie, mleko kokosowe mieszasz z pastą curry i uważasz się
            za znawce kuchni tajskiej, a teraz jeszcze, że taka rysa mało
            kosztuje. Kosztuje dużo i nie mam obowiązku płacić bo ktos jest
            debilem. Masz naprawde coś z głową skoro porównujesz to, że kogos
            nazwałem jełopem do rysowania auta. Ty idąc Twoim tropem myślenia
            jak Ci ktoś zrobi chlasta na facjacie nożem to tez w sumie się nic
            nie stanie 0 pozszywają, zakleisz plastrem i najwyżej będzie blizna,
            a co tam. Naprawde masz jakąś zepsutą głowe uważając że rysowanie
            aut na ktore ktos cieżko poracował jest na równi z tym jak do kogoś
            powiem Ty jełopie. Przestań wypisywac bzdury w każdym temacie
            uważając się za alfe i omege. Bo na każdym kroku się kompromitujesz.
            Wracając do początku to fajnie jest komuś kluczem zrysować auto i
            żeby ktoś musiał wydac kilkaset złotych na naprawe ale już nie
            fajnie naśmiewać się z jakiś debilów co ananasa od banana nie
            odróżniają. Jak pokazuje Twoje wpisy innym ludziom to aż nie mogą
            uwierzyć, że ktoś może mieć tak zepsutą głowe. Gdy sobie kupisz
            bodajże seicento w salonie to wtedy będe mógł z Tobą rozmawiać o
            rysowaniu aut, jak nauczysz się gotować to porozmawiamy o gotowaniu
            (powinnaś zwłaszcza poczytać o herbacie).

            "cytat:
            "PS. Osobno odpisze temu co tu pisze, że samochód to przedłużenie
            męskości. Jełopie to żadne przedłużenie i nie mam żadnych
            kompleksów,"

            Jak to leci "Uderz w stół a nożyce się odezwą" :)))"

            A co to ma wspólnego z przedłużeniem męskości i kompleksami ? Ja
            się nie godzę tylko, żeby moje rzeczy nie ważne jakie i za ile
            ktokowliek niszczył, a kilka osób które nosi na dupie jedne dżinsy
            od 5 lat i poza biletem miesięcznym na MPK nic nie ma filozofuje i
            uważa, że porysowanie auta czy jego uszkodzenie to takie małe
            nieznaczące nic.
            Dziwić się później, że jak idzie Policjant na interwencje to z nim
            polemizują takie barany i pier... o jakis prawach tylko, że sami
            maja prawo za nic.

            Podrowienia dla normalnych.
            • Gość: anna Re: Akcja "Parkujesz? Zdrapujesz" Nalepki IP: *.rzeszow.mm.pl 23.04.08, 20:17
              Witam mojego fana:D

              Nie uważam sie za znawcę czegokolwiek.
              Jeśli chcesz sie terapeutować na forum to rób to dalej:)
              Porównanie rysy na samochodzie do poorania twarzy nozem wiele mówi o
              piszacym czyż nie? Przedmiotowo traktujesz ludzi i siebie? Kupa
              żelaza to to samo co człowiek?:)
              Oczywiście, że nie masz obowiązku płacenia za te rysę, jak pisałam
              na samym poczatku -można jezdzić z nią:)
              • Gość: Gringo Re: Akcja "Parkujesz? Zdrapujesz" Nalepki IP: *.intertele.pl 23.04.08, 20:31
                "Oczywiście, że nie masz obowiązku płacenia za te rysę, jak pisałam
                na samym poczatku - można jezdzić z nią:)"

                Ciagnąc to dalej to bez nogi tez można żyć jak Ci ją ktoś utnie, z
                blizną na gębie również jak Cie ktoś pochlasta, jak Cie lump opluje
                to można nawet nie prać bo co tam plama od tego sie przecież nie
                umiera, jak Ci okradną dom to tez można bez telewizora żyć, żelazka,
                pralki, odtwarzacza DVD. Cos się tam odkupi i jakoś to będzie :)
                Najważniejsze droga anno jest żeby nie obrażac staruszków któzy nie
                odróżniają ananasa od banana i nie używać wulgarnych słów w typie -
                "Ty jełopie". Ja się ciesze, że do mnie piszesz bo ludzie Ci
                normalni (a wierze, że jest ich większość) mają niezły ubaw czytając
                Twoje wpisy.

                I jeszcze jedno anno. Uważasz się za ogromnego znawcę i każdy Twój
                wpis to chęc udowodnienia, że inna osoba (najczęsciej to mnie się
                czepiasz) jest chodzącym tumanem i tylko Ty masz patent na wiedze z
                każdej dziedziny. A żelazo to nie człowiek ale trzeba mieć
                poszanowanie i dla człowieka i dla nawet namniejszej i najtańszej
                reczy. Już to widzę jak Ci okradają mieszkanie i sobie myślisz z
                uśmiechem na twarzy "a to figlarz ma poczucie humoru opie..ł mi
                dom" :-)
                • Gość: Gringo Re: Akcja "Parkujesz? Zdrapujesz" Nalepki IP: *.intertele.pl 23.04.08, 20:35
                  Pamiętaj zastanów się dobrze dwa razy, a nawet dziesięć razy co do
                  mnie piszesz żebyś znowu sie nie ośmieszyła. Bo zaczyna mi się
                  szkoda robić Ciebie.

                  Ide oglądac mecz więc masz długi czas żeby następny wpis dobrze
                  przemyśleć i nie pisać już takich bzdur.
                  • Gość: anna Re: Akcja "Parkujesz? Zdrapujesz" Nalepki IP: *.rzeszow.mm.pl 23.04.08, 20:47
                    Jakby co to ja się ośmieszam i nie "martw się":D
                    Aż mnie korci,żeby z przekory popisać jakieś bzdury:)
                    Marwić sie ośmieszeniem na forum? Długi czas mysleć nad takimi
                    wpisami? :D
                    • Gość: gosc do gringo IP: *.rze.vectranet.pl 23.04.08, 21:33
                      Twoje reakcje na posty osób bardziej od ciebie wygadanych czy
                      bystrzejszych świadczą o Tobie;). Nie pierwszyzną tu na forum jest
                      fakt, że jeśli ktoś trafi na inteligentniejszą osobę od siebie (w
                      tym wypadku Ty trafiłeś na anne, zresztą nie tylko w tym wątku:D)od
                      razu atakuje tego pierwszego. Dlatego to Ty się ośmieszasz kolego;).
                      Umiejętnośc dyskusji nie jest łatwa, Tobie do niej daleko, więc
                      odpusc sobie ataki a skup się na bardziej konstruktywnej dyskusji
                      (jesli wogóle jestes wstanie takową prowadzic bo jak dotąd to był
                      smiech na sali:D).
                      • Gość: Gringo Re: do gringo IP: *.intertele.pl 23.04.08, 21:46
                        "Twoje reakcje na posty osób bardziej od ciebie wygadanych czy
                        bystrzejszych świadczą o Tobie;)."

                        Hmmm uwagi w stylu, że porysowane auta na Sycylii są w porządku i
                        nikt Ci nie każe płacic za lakiernika bo można jeździć z porysowanym
                        autem to świadczy o bystrości anny ?
                        hahahahahahahaha Ty to dopiero gamoń jesteś :-) kolejny wyborca PiS-
                        u hehehe :-)
                        • Gość: gosc Re: do gringo IP: *.rze.vectranet.pl 23.04.08, 21:54
                          Jeśli z góry zakładasz, ze głosuje na PIS albo ze jezdze MPK
                          to "MUSI" to świadczyć o bystrosci ale tylko Twojego umysłu:D.
                          Zabawny jesteś człowieczku ale pisz dalej, taniej rozrywki nigdy za
                          wiele:).
                • Gość: anna Re: Akcja "Parkujesz? Zdrapujesz" Nalepki IP: *.rzeszow.mm.pl 23.04.08, 20:41
                  Eeetam, nie uważam innych za gorszych wrecz przeciwnie. Innych
                  trochę. Nie jestem znawcą - a na pewno kuchni tajskiej. Ludzie
                  pytaja to czasem odpowiadam, bo mam sporo zainteresowań, ale to nie
                  znawstwo. Ale najważniejsze z zainteresowań to ludzie. Dlatego
                  lubie rozmawiać, czasem prowokować i manipulować:) Bo odkrywają
                  wtedy swoje prawdziwe oblicza. Widzisz, nie zrozumiałeś tego, że
                  jednak rysa nawet na najdrozszym samochodzie to nie człowiek:) Tak,
                  ważniejsze jest nie obrazic staruszków , którzy nie znaja bananów i
                  nie wyzywać ludzi, bo mozna zrobic poważniejsza "rysę" niż ta na
                  karoserii.
                  Jak mnie okradna to cieszyć sie nie będę, nie takie rzeczy spotykały
                  mnie . Przyznałam przeciez kilka razy, że to co zrobili z tym
                  samochodem to chamstwo.
                  • Gość: Gringo Re: Akcja "Parkujesz? Zdrapujesz" Nalepki IP: *.intertele.pl 23.04.08, 21:43
                    Juz pisalem jak kupicie bodaj seicento z salonu to wtedy pogadamy bo
                    jak się ma sieciówkę na MPK to rzeczywiście rysa na niej nie
                    odgrywa żadnej roli.

                    Pozdrowienia dla normalnych.
                    • Gość: gosc Re: Akcja "Parkujesz? Zdrapujesz" Nalepki IP: *.rze.vectranet.pl 23.04.08, 21:48
                      I pomyśleć, ze fora internetowe są dla niektórych taką kozetką dla
                      mających problemy natury psychologicznej i sposobem leczenia
                      kompleksów. Psychoterapeuci bedą bankrutować, oj będą:D.
                    • Gość: normalny Re: Akcja "Parkujesz? Zdrapujesz" Nalepki IP: *.rzeszow.mm.pl 23.04.08, 22:52
                      Gringo popieram Cię w całej rozciągłości, nie dyskutuj z pomylonymi, bo to nie
                      ma sensu.
                      • Gość: Gringo Re: Akcja "Parkujesz? Zdrapujesz" Nalepki IP: *.intertele.pl 23.04.08, 23:53
                        Dzięki :-)
                        • Gość: KowbojDżimKukiełka Re: Akcja "Parkujesz? Zdrapujesz" Nalepki IP: *.rzeszow158.tnp.pl 24.04.08, 10:37
                          Nazwałeś mnie jełopem, Gringo - więc odpowiadam:
                          Nie jestem zwolennikiem drapania po samochodach, bo i mnie kilka aut
                          podrapano - niechcący albo naumyślnie.
                          Miałem do tej pory samochodów siedemnaście albo osiemnaście,
                          zdarzyło mi się jechać od lakiernika po naprawie powypadkowej
                          (dodam, że wypadek nie był z mojej winy) i dostać na rondzie koło
                          śp.Hotelu Rzeszów w dziób mojego świeżo pomalowanego autka
                          (pierwszego w moim życiu, jakże ukochanego!) od kierowcy - pijaka. I
                          co? Miałem go zabić?!!! Ten incydent sprawił, że to auto pomalowałem
                          minią przy pomocy pędzla i wyleczyłem się DO KOŃCA ŻYCIA (a to juz
                          niedługo) z miłości do pudeł z blachy. Bo samochód, drogi panie, to
                          jest tylko pudło z blachy służące do wożenia czterech liter i
                          ochrony przed deszczem lejącym na pusty łeb. Kogo stać na wydawanie
                          milionów - proszę bardzo, nie bronię i nie zazdroszczę. Do grobu nie
                          zabierze, ja znam sensowniejsze sposoby wydawania ciężko zarobionych
                          pieniędzy.
                          Dzięki takiej postawie nauczyłem się jednej cennej umiejętności -
                          nie oceniam ludzi po tym, jaki kształt i jakość lakieru ma ich pudło
                          z blachy, ale po tym, co sobą reprezentują. A obserwując
                          współkierujących innymi pojazdami widzę: podstarzałych lowelasów w
                          czerwonych pseudosportowych brykach, łysoli z ABS-em (ABS= Absolutny
                          Brak Szyi), miłośników muzyki łync łync, uprawiających zespół
                          zimnego łokcia w rzęchowatych golfach czy vectrach - większość swoje
                          frustracje kompensuje właśnie stopniem "wypasienia" bryki (np.
                          żałosną półką na kwiatki przykręconą do klapy bagażnika czy innym
                          wieśniackim tuningiem).
                          Możesz mnie nazwać jełopem, ale tak sobie myślę, że jednym mógłbym
                          Cię "zabić". Inteligencją. I to mi w zupełności wystarczy. Zgrzewaj
                          się dalej, synku.
                          Bez odbioru.
                          • Gość: Gringo Re: Akcja "Parkujesz? Zdrapujesz" Nalepki IP: *.intertele.pl 24.04.08, 13:53
                            "Kogo stać na wydawanie
                            > milionów - proszę bardzo, nie bronię i nie zazdroszczę. Do grobu
                            nie
                            > zabierze, ja znam sensowniejsze sposoby wydawania ciężko
                            zarobionych
                            > pieniędzy."

                            No właśnie Ty znasz sensowniejsze sposoby wydawania pieniędzy ja
                            znam inne. Dla kogoś może byc sensowne wydanie 100 tyś. zł na auto
                            dla innego na podróżowanie po świecie. I co w związku z tym ? Czy ja
                            komuś bronię wydawać pieniądze na cokolwiek ? Nie bronie tylko
                            pragnę żeby inna osoba szanowała to na co wydaje swoje pieniądze.
                            Tzn. szanować to nawet nie musi tylko niech nie niszczy.

                            "Dzięki takiej postawie nauczyłem się jednej cennej umiejętności -
                            > nie oceniam ludzi po tym, jaki kształt i jakość lakieru ma ich
                            pudło
                            > z blachy, ale po tym, co sobą reprezentują."

                            A czy ja powiedziałem, że oceniam inne osoby po tym jaki ktos ma
                            samochód i jaką jakość lakieru ? Nie napisałem i poza tym co to ma
                            wspólnego z rysowaniem samochodów przez jakiś debili. Ja piszę o
                            kwiatkach, a Ty sie popisujesz inteligencją pisząc o drzewach. No ok
                            bardzo dobrze, że tak nie oceniasz ludzi ja zresztą tez ale co to ma
                            wspólnego z rysowaniem auta ?


                            "A obserwując
                            > współkierujących innymi pojazdami widzę: podstarzałych lowelasów w
                            > czerwonych pseudosportowych brykach, łysoli z ABS-em (ABS=
                            Absolutny
                            > Brak Szyi), miłośników muzyki łync łync, uprawiających zespół
                            > zimnego łokcia w rzęchowatych golfach czy vectrach - większość
                            swoje
                            > frustracje kompensuje właśnie stopniem "wypasienia" bryki (np.
                            > żałosną półką na kwiatki przykręconą do klapy bagażnika czy innym
                            > wieśniackim tuningiem)."

                            Do żadnej z tych kategorii nie należe. No ale nawet gdybym należał
                            to co to ma wspólnego z rysowaniem aut ?

                            "I
                            > co? Miałem go zabić?!!! Ten incydent sprawił, że to auto
                            pomalowałem
                            > minią przy pomocy pędzla i wyleczyłem się DO KOŃCA ŻYCIA (a to juz
                            > niedługo) z miłości do pudeł z blachy."

                            A czy ja piszę, że trzeba kogoś zabijać za porysowanie auta ? To, że
                            sie wyleczyłeś z malowania auta u lakiernika i uważasz samochody za
                            pudła z blachy to nie znaczy, że możesz mi pisac, że mam jakies
                            kompleksy i samochód jest przedłużeniem mojego fiuta bo uważam, że
                            powinno się ostro traktować ludzi którzy rysują auta.

                            Tak na marginesie to samochody nie są moja pasją ale fajnie jest
                            miec dobry samochód 9 takie jest moje osobiste zdanie. Lubie też
                            mieć buty czyste i nie zniszczone i to, że ktoś myśli odwrotnie nie
                            upoważnia go do deptania mi po tych butach.

                            No i teraz się zapytam gdzie ta Twoja inteligencja ? Udowadniasz mi
                            jak forumowiczka anna, że jestem głupi, że sie na niczym nie znam, a
                            sami wychodzicie na durniów. "Zgrzewaj się dalej synku" ? Hmmm co to
                            znaczy zgrzewaj się ? Operujesz jakims slangiem wsiowym ? Synkiem
                            mnie nazywasz ? Wstyd by mi było miec takiego ojca jak Ty.

                            "Bez odbioru" ? Może napisz cały komunikat tak jak powinien
                            wyglądać, a nie pisz mi słów zasłyszanych np. w Kryminalnych :-)





                            • Gość: Zezowaty Re: Akcja "Parkujesz? Zdrapujesz" Nalepki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.08, 15:57
                              Cytat:
                              "...Udowadniasz mi jak forumowiczka anna, że jestem głupi, że sie na niczym nie
                              znam, a sami wychodzicie na durniów..."

                              Chyba jednak Gringo... Oni mają rację :) Sorry, ale ale strasznego "bulgota
                              łapiesz" i Twoje posty robią się coraz bardziej obszerrrrne że można się pogubić.
                              • Gość: Gringo Re: Akcja "Parkujesz? Zdrapujesz" Nalepki IP: *.intertele.pl 24.04.08, 16:24
                                Zezowaty dla czego jak pokazuje ludziom te ich wpisy to są po mojej
                                stronie ? Bo też są idiotami ? Hmmm.

                                I w czym oni (czyli wszyscy którzy mnie atakują) mają rację ? Piszą
                                nie na tematjak choćby ten co miał 18 samochodów. Uważają, że
                                rysowanie auta jest złe ale nie szkodliwe bo przecież można z tym
                                jeździć. Powtarzam bez nogi i ręki też można żyć ale to nie to samo.
                                Wiem, że kilka szczurów bawi się tym, że mnie denerwuje albo jeden
                                szczur pod innymi nickami. W przedszkolu była taka zabawa, że ktoś
                                mówił dajmy na to "kotlet", a druga osoba pytała się "a co to jest
                                kotlet". Pierwsza osoba odpowiadała np. "mięso", a druga mówiła "a
                                co to jest mięso". I tak w kółko, taka zabawa może trwać bez końca.
                                Podobnie jest z tymi szczurami którzy cały czas wpisują jakieś
                                pierdoły w temacie.

                                Ale zakończe już ten temat bo to nie ma najmniejszego sensu. Jak
                                kupicie sobie autko z salonu i ktoś wam je porysuje to nie
                                pomykajcie na Policje (zreszą po co było to zdanie i tak was stać
                                tylko na sieciówkę MPK albo na 20 letni złom). Jak was ktoś pobije
                                to tez nie leciec z płaczem na Policje - przecież według waszego
                                rozumowania nic się nie stało itd. I na koniec powiem, że fajnie się
                                wypowiadać na temat czegos co nas nie dotknie albo nie dotknęło
                                bezpośrednio. Jak się coś stanie to miłośnicy wszelkiej maści
                                złodziei i chuliganów (pisze miłośnicy bo noramlnie to by dali
                                wieksze prawa złodziejowi czy chuliganowi niż poszkodowanemu) idą na
                                Policje i wygadują, że jak by takiego jednego z drugim dorwali to by
                                mu nogi z dupy powyrywali. Punkt widzenia zmienia się od siedzenia
                                wybitni "inteligenci".
                                • Gość: Lysy Re: Akcja "Parkujesz? Zdrapujesz" Nalepki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.08, 10:24
                                  Gringo, ja Cię popieram. Nie rozumiem o co ludziom tutaj chodzi.
                                  • Gość: gosc Re: Akcja "Parkujesz? Zdrapujesz" Nalepki IP: *.rze.vectranet.pl 25.04.08, 13:25
                                    > Gringo, ja Cię popieram. Nie rozumiem o co ludziom tutaj chodzi.

                                    Wandalizmu nie popiera nikt normalny, co do tego raczej wszyscy są
                                    zgodni, wiec sprawa zarysowywania aut jest jasna, więc i ja w tej
                                    kwestii popieram niejakiego gringo. Nie popieram natomiast jego
                                    śmiesznych ataków personalnych typu cyt.:
                                    > Juz pisalem jak kupicie bodaj seicento z salonu to wtedy pogadamy
                                    bo jak się ma sieciówkę na MPK to rzeczywiście rysa na niej nie
                                    odgrywa żadnej roli.

                                    >Jełopie to żadne przedłużenie i nie mam żadnych kompleksów, a jak
                                    byś wydał cięzko zarobione pieniądze na samochód a nie jeździł w MPK
                                    albo maluchem za 500zł to byś takich farmazonów
                                    nie pier...

                                    >Przestań wypisywac bzdury w każdym temacie uważając się za alfe i
                                    omege. Bo na każdym kroku się kompromitujesz. Jak pokazuje Twoje
                                    wpisy innym ludziom to aż nie mogą uwierzyć, że ktoś może mieć tak
                                    zepsutą głowe.

                                    >hahahahahahahaha Ty to dopiero gamoń jesteś :-) kolejny wyborca PiS-
                                    u hehehe :-)

                                    Było tego i więcej ale nie bede kopiowac jego każdego niemal postu;)

                                    Lysy, tego typu komentarze też popierasz???
                                    • Gość: Gringo Re: Akcja "Parkujesz? Zdrapujesz" Nalepki IP: *.intertele.pl 25.04.08, 14:14
                                      Tak jasne ja napisałem, że powinno się surowo karać za rysowanie aut
                                      Ty mi przyznałeś rację i ja wtedy nie wiedzieć czemu Ciebie
                                      zaatakowałem słowami jakie tu przytaczasz :-)Kto mi tu napisał, że
                                      lecze kompleksy, a samochód jest przedłużeniem mojego fiuta ? Jakoś
                                      w tym wpisie nie doszukałem sie poparcia dla surowego karania ale
                                      doszukałem się w tym ataków na moją osobę. Czy mądrząca się anna
                                      pisząca, że samochody porysowane i poobijane są cool na Sycylii.
                                      Powtarzam jeszcze raz jak sobie kupisz drogie auto (i nie pie..mi
                                      tu, że to bezsensu wydane pieniądze bo mam prawo wydawac na co chce)
                                      to wtedy pogadamy o rysowaniu auta. Szybciutko zmieniłbyś zdanie
                                      gwarantuje. Dopisz do tych cytatów swoje teksty i niejakiej anny to
                                      wtedy może zrozumiesz dlaczego tak, a nie inaczej to
                                      napisałem "inteligencie", a nie przedstawiaj zdań wyrwanych z
                                      kontekstu. Wyrywając tak zdania z kontekstu to i by pewnie wyszło,
                                      że Szymon Peres popiera holocaust i chwali Hitlera, a Bush jest
                                      miłośnikiem Iranu. Znowu wychodzisz na durnia :-)
                                      • Gość: gosc Re: Akcja "Parkujesz? Zdrapujesz" Nalepki IP: *.rze.vectranet.pl 25.04.08, 14:44
                                        > Tak jasne ja napisałem, że powinno się surowo karać za rysowanie
                                        aut Ty mi przyznałeś rację.


                                        Gdzie masz tą moja rację????????? Było napisane, że rysowanie aut to
                                        wandalizm i każdy kto choc trochę mysli się z tym zgodzi poza tym
                                        znów założyłeś w swojej śmiesznej logice, że jestem mężczyzną,
                                        kolejny ubaw:D)
                                        Dla mnie samochód nie jest żadną wartością, poprostu pomaga mi w
                                        przemieszczeniu się z miejsca na miejsca (uprzedze Cię i powiem, że
                                        nie jeżdżę maluchem za 500zł-co tez było śmieszne i w jakże w Twoim
                                        stylu, nie mam sieciówki MPK, i nie głosuje na PIS, więc nastepnym
                                        razem wysil sie na inne bzdetne argumenty znów posmieję). Co do
                                        Sycylii to był tylko przykład na to, że nie dla wszystkich auto ma
                                        znaczenie tak jak dla Ciebie, czytaj między wierszami czasem.....
                                    • Gość: Lysy Re: Akcja "Parkujesz? Zdrapujesz" Nalepki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.08, 14:37
                                      > Lysy, tego typu komentarze też popierasz???

                                      nie, nie popieram. Wyluzujcie sie :)
                                      • Gość: gosc Re: Akcja "Parkujesz? Zdrapujesz" Nalepki IP: *.rze.vectranet.pl 25.04.08, 14:48
                                        > nie, nie popieram. Wyluzujcie sie :)

                                        Co do wyluzowania się to ciśnienie skacze tylko Gringo, za bardzo
                                        chłopak szaleje:D (zresztą jak zwykle)
                                        • Gość: Gringo Re: Akcja "Parkujesz? Zdrapujesz" Nalepki IP: *.intertele.pl 25.04.08, 15:27
                                          Ja szaleje ? A skąd możesz to wiedzieć ? Po wpisie ? heh

                                          Ale mi dopie..łaś. No po prostu dostane depresji z tego powodu,
                                          że nie wiedziałem czy jesteś facetem czy kobietą :-) Skąd mam to
                                          wiedzieć ? Komputer jak na razie nie rozróznia kto jest kim.

                                          A co do Sycyli to 1000000000 raz napiszę, że może być nie wazny
                                          samochód dla kogoś ale niech nie bagatelizuje, że ktoś mi porysowal
                                          moje auto i basta.

                                          Odnieś się lepiej do wyrywania zdań z kontekstu "inteligentko",
                                          • Gość: gosc Re: Akcja "Parkujesz? Zdrapujesz" Nalepki IP: *.rze.vectranet.pl 25.04.08, 17:39
                                            >A co do Sycyli to 1000000000 raz napiszę, że może być nie wazny
                                            samochód dla kogoś ale niech nie bagatelizuje, że ktoś mi porysowal
                                            moje auto i basta.

                                            Miałes czarno na białym o co chodziło z tą Sycylią i mimo tego grasz
                                            te swoją śpiewkę. Otóż wyobraź sobie, że dla kogoś samochód może nie
                                            mieć znaczenia i rysa na nim również. Odróżnij akt wandalizmu w
                                            postaci zarysowywania aut od nieprzejmowania się tym przez
                                            właścicieli poszkodowanych tychże, (jednym zależy jak Tobie, innym
                                            np. mnie, nie). Na pewno też nie przejmuje się Twoją rysą, to a
                                            propos Twojego "basta":D. Swoją drogą fajnie, że można poczytać
                                            takie jak Twoje teksty, jak już wyżej napisałam, i że sie powtórzę,
                                            taniej rozrywki nigdy za wiele.
                                            • Gość: anna Re: Akcja "Parkujesz? Zdrapujesz" Nalepki IP: *.rzeszow.mm.pl 25.04.08, 18:15
                                              Z 5 razy przyznałam,ze to umyślne porysowanie to chamstwo.
                                              Owszem lubie, żeby przedmioty codziennego użytku były ładne, ale
                                              jednak komputer czy samochód ma spełniać swoja funkcję. Ma być
                                              wygodny, komfortowy w środku. Takie picowanie karoserii przypomina
                                              mi dbanie o fasadę zamiast o wnętrze:) I zatruwanie sie negatywnymi
                                              emocjami. Moze ci Sycylijczycy wola jednak zaspokajac swoje potrzeby
                                              estetyczne niekoniecznie patrzac na lśniacą karoserię. I może szkoda
                                              im emocji na takie bzdury:)
                                              W sumie nie wiem czego Gringo od nas oczekiwał. Wszyscy zgodziliśmy
                                              sie, że umyślne rysowanie samochodów to chamstwo i wandalizm.
                                              Może oczekiwał, że stworzymy społeczny komitet i będziemy "łamać
                                              ręce i orać twarze, tak,żeby pozostały blizny na stałe"(propozycja z
                                              pierwszego wpisu).
                      • Gość: Gringo Re: Akcja "Parkujesz? Zdrapujesz" Nalepki IP: *.intertele.pl 25.04.08, 14:19
                        Ciesze się, że sa osoby które mnie popierają i dziękuje im za to :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka