Dodaj do ulubionych

Kierowca autobusu, który nakrzyczał na prezyden...

IP: *.przeworsk.sdi.tpnet.pl 10.09.03, 18:31
Dobrze ze Ferencowi opadly emocje , dobrze , ze przyjzry sie
pracy w mpk jak powiedział w tv. Dodrze to nie znaczy , ze juz
jestem zadowolony. Panie Ferenc i co z tego skoro polityka i
nieuctwo bierze gore , przyjrzyj sie pan takze RGK, co tam robi
ten geniusz Szczepanek - przyjrzyj sie pan Panie Ferenc i
działaj , cholera działaj . Wiem ze nie masz nic do stracenia ,
podziesz na emeryturę a my zostaniemy z Twoimi
przyjrzeniami.
Obserwuj wątek
    • Gość: szarak Re: Kierowca autobusu, który nakrzyczał na prezyd IP: *.proxy.aol.com 10.09.03, 20:05
      O LITOSCIWY PANIE PREZYDENCIE ! AZ SIE WZRUSZYLEM PO
      PRZECZYTANIU TEGO ARTYKULU ZE ISTNIEJA JESZCZE LUDZIE TAK PELNI
      MILOSCI DO DRUGIEGO CZLOWIEKA ZE POTRAFIA MU WYBACZYC TAK WIELKA
      KRZYWDE JAKA BYLO Z PEWNOSCIA WYPRZEDZENIE PREZYDENCKIEGO
      TRAKTORKA Z BURAKIEM ZA KIEROWNICA. I WIDZI PAN ,ZAPLUSOWAL
      SOBIE PAN PANIE FERENC TYM DROBNYM GESTEM TAM W NIEBIE A
      KIEROWCA NIE STRACI PRACY I NIE BEDZIE MUSIAL SIE WIESZAC I
      POGRAZAC RODZINY W ZALOBIE.NIE POTRAFIE WYRAZIC MOJEJ
      WDZIECZNOSCI DLA PANA PREZYDENTA I CHYBA ZAPALE SWIECZKE W PANA
      INTENCJI.
      p.s. czy ktos zna marke i nr rejestracyjny samochodu naszego
      wielkodusznego pana F... proponuje utrudnic mu troszeczke zycie
      wyprzedzajac go przy kazdej okazji i tamujac jego jazde jak
      najwolniejsza jazda (nie dotyczy pracownikow sektora miejskiego-
      bo straca posade)
      • Gość: dysafor Re: Kierowca autobusu, który nakrzyczał na prezyd IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.03, 22:08
        Gość portalu: szarak napisał(a):

        > O LITOSCIWY PANIE PREZYDENCIE ! AZ SIE WZRUSZYLEM PO
        > PRZECZYTANIU TEGO ARTYKULU ZE ISTNIEJA JESZCZE LUDZIE TAK PELNI
        > MILOSCI DO DRUGIEGO CZLOWIEKA ZE POTRAFIA MU WYBACZYC TAK WIELKA
        > KRZYWDE JAKA BYLO Z PEWNOSCIA WYPRZEDZENIE PREZYDENCKIEGO
        > TRAKTORKA Z BURAKIEM ZA KIEROWNICA. I WIDZI PAN ,ZAPLUSOWAL
        > SOBIE PAN PANIE FERENC TYM DROBNYM GESTEM TAM W NIEBIE A
        > KIEROWCA NIE STRACI PRACY I NIE BEDZIE MUSIAL SIE WIESZAC I
        > POGRAZAC RODZINY W ZALOBIE.NIE POTRAFIE WYRAZIC MOJEJ
        > WDZIECZNOSCI DLA PANA PREZYDENTA I CHYBA ZAPALE SWIECZKE W PANA
        > INTENCJI.
        > p.s. czy ktos zna marke i nr rejestracyjny samochodu naszego
        > wielkodusznego pana F... proponuje utrudnic mu troszeczke zycie
        > wyprzedzajac go przy kazdej okazji i tamujac jego jazde jak
        > najwolniejsza jazda (nie dotyczy pracownikow sektora miejskiego-
        > bo straca posade)


        Zamiast pisać dyrdymały, radżę prezydentowi krótko: Panie Ferenc, pociągnij ich
        Pan wszystkich za smycz, póki jeszcze Pana nie zjedli bez popijania i nie
        powiedzieli Pna następcy, ze oni chcieli inaczej, tylko Pan nie pozwalał.
        Trzeba było zacząć od konkursów na wszystkie miejsko-dyrektorskie stanowiska,
        żeby raz wreszczie rozwalić tą nastała po 1990 roku rzeszowską klikę.

        A co do MPK to temat też jest krótki: 90% kierowców za czasu dyrektora Filipa
        schamiało na potęgę. Sposób na to jest prosty: 1 raz - upomnienie ustne. 2 raz -
        nagana na piśmie. 3 raz - zwolnienie dyscyplinarne. I nie ma o czym mówić.
        Dziś wielu ludzi czeka na pracę - nie odwrotnie.

        A Dyrektor jeśli chce zawsze przyjmować za wiarygodne tłumaczenie kierowcy, a
        nie pasażera, niech się zastanowi, po co by pasażerowi tracić czas na skargi na
        Bogu ducha winnego kierowcę i nad tym, czy kierowca jest tu obiektywną stroną
        sporu. Jeśli dyrektor nie potrafi być dyrektorem i trzymać dyscypliny, to
        równie dobrze, a może wręcz lepiej, będzie tą funkcję, za niemałe w końcu
        pieniądze pochodzące z pasażerskich biletów i podatków, sprawować ktoś inny.

        • zaanawetprzeciw Re: Kierowca autobusu, który nakrzyczał na prezyd 10.09.03, 22:50
          Gość portalu: dysafor napisał(a):

          > Gość portalu: szarak napisał(a):
          > A co do MPK to temat też jest krótki: 90% kierowców za czasu dyrektora Filipa
          > schamiało na potęgę. Sposób na to jest prosty: 1 raz - upomnienie ustne. 2
          raz
          > -
          > nagana na piśmie. 3 raz - zwolnienie dyscyplinarne. I nie ma o czym mówić.
          > Dziś wielu ludzi czeka na pracę - nie odwrotnie.

          Tak, to wszystko prawda - jednak nie zauważył kolega wzmianki w poprzednim
          artykule? Ten kierowca jest aktywnym członkiem związków zawodzących - a
          dyrektor musi prosić o zgodę na jego zwolnienie. To dlatego ten kierowca jest
          tak bezczelny. Filip doprowadził do rozrostu związków i za samo to powinien być
          zwolniony.
          • Gość: dysafor Re: Kierowca autobusu, który nakrzyczał na prezyd IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.03, 23:16
            zaanawetprzeciw napisał:

            > Gość portalu: dysafor napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: szarak napisał(a):
            > > A co do MPK to temat też jest krótki: 90% kierowców za czasu dyrektora Fil
            > ipa
            > > schamiało na potęgę. Sposób na to jest prosty: 1 raz - upomnienie ustne. 2
            >
            > raz
            > > -
            > > nagana na piśmie. 3 raz - zwolnienie dyscyplinarne. I nie ma o czym mówić
            > .
            > > Dziś wielu ludzi czeka na pracę - nie odwrotnie.
            >
            > Tak, to wszystko prawda - jednak nie zauważył kolega wzmianki w poprzednim
            > artykule? Ten kierowca jest aktywnym członkiem związków zawodzących - a
            > dyrektor musi prosić o zgodę na jego zwolnienie. To dlatego ten kierowca jest
            > tak bezczelny. Filip doprowadził do rozrostu związków i za samo to powinien
            > być zwolniony.

            Towarzysz Lenin zapewne się na tamtym świecie cieszy, bo do związków w MPK
            należy chyba z 90% załogi.
            Towarzysz Lenin się będzie musiał jednak niebawem zmartwić, bo wieść gminna
            niesie, że dopieroć Trybunał Konstytucyjny orzekł, iż można zwolnić członka
            związku bez pytania o zgodę władz związkowych. Ale nim wieść ta dotrze do
            Rzeszowa, i o ile w ogóle dotrze, cieszmy się ochroną związkowych działaczy -
            niczym przaśny staruszek babim latem.
        • Gość: obserwator Re: Kierowca autobusu, który nakrzyczał na prezyd IP: 81.190.12.* 10.09.03, 23:00
          Opadły emocje a mi opadły już ręce. No bo i po co chołota
          podnosi rwetest jak niemiłościwie nam panujący tylko w obronie
          pasażerów!!!??? Są tacy co jak plunąć im w twarz to spoglądają
          do góry i mówią, że deszcz pada. Zero nauki z tego zdarzenia,
          zero!! Przykre to panie F.
    • Gość: czech Re: Kierowca autobusu, który nakrzyczał na prezyd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.03, 10:54
      Nie chcę bronić nikogo,ale kierowcom należy się taki wstrząs od
      czasu do czasu.W poniedziałek byłem świadkiem gdy młoda kobieta
      wchodziła do autobusu,była już na stopniu i w tym momencie
      kierowca zamknął dzrzwi.Kobieta odskoczyła do tyłu.Kierowca
      widział ją,bo drzwi ponownie otworzył,ale kobieta od kierowcy
      nie usłyszała słowa przepraszam.Poza tym niektórzy kierowcy
      jezdżą jakby wozili ziemniaki w autobusie a nie ludzi.
      • Gość: miodek_s@poczta.gazeta.pl Re: BARDZO DOBRA DECYZJA DYREKTORA! IP: *.rzeszow.mm.pl 11.09.03, 13:38
        Tylko ,czy trzeba było aż interwencji tylu osób,żeby kierowca
        nie stracił pracy?Zgadzam się z opinią,że kierowcy są różni,ale
        i skarg do dyrektora jest wiele.A gdyby tak każdy zajrzał we
        własne sumienie-ile razy powiedzieliscie "dziekuje"gdy kierowca
        na was zaczekał jak biegliscie do autobusu?Czy zadzwoniliście
        wtedy do dyrektora z pochwałą dla tego kierowcy?Ja jestem mamą
        małych dzieci,bardzo często jeżdzę autobusami,niestety z
        wózkiem.Jeszcze mi sie nie zdażyło,żeby kierowca na mnie nie
        poczekał,lub w jakikolwiek sposób mnie pospieszał lub utrudniał
        mi spokojne wejscie do autobusu.Wręcz przeciwnie,jak
        jedzie"solaris"który ma mozliwość obniżenie podwozia,to zawsze
        jest to dla mnie zrobione,a jestem zwykłą osobą,bez żadnych
        znajomości i wysoko postawionych znajomych.
        Moze po prostu trzeba zrozumieć że kierowcy w MPK to zwykli
        ludzie a nie automaty do prowadzenia autobusu.To oni jeżdzą w
        upał i zimno,podczas remontu ulic i objazdami.Tak to ich
        praca,ale pamietajmy jaka odpowiedzialność na nich spoczywa,w
        końcu prowadząc autobus odpowiadają za życie i bezpieczeństwo
        wielu ludzi,nie mają z nami prowadzić rozmów towarzyskich,tylko
        szybko i bezpiecznie dowieść nas na dany przystanek.Nie zrobil
        zresztą nic takiego,po prostu powiedział parę przykrych słów
        osobie która utrudniała ruch uliczny( a potem jeszcze miał o to
        pretensje!)A Pan Prezydent,jak lubi jak jeżdzi za mnim sznurek
        samochodów,to może powinien prowadzić karawan pogrzebowy,a nie
        prywatny samochód-czas pomysleć o kierowcy.
        • Gość: Znajoma Moja opinia IP: *.rzeszow.mm.pl 11.09.03, 13:46
          Ja moi drodzy znam tego kierowcę.To na co dzień bardzo
          uczciwy,spokojny człowiek.Kulturalny,uczciwy,nie wadzi nikomu.To
          straszne że właśnie na 1000innych kierowców przytrafilo się to
          właśnie jemu.Gwarantuję,że to że zachował prace nie było
          spowodowane interwencją związków zawodowych,ale opinią jaką
          przez te wszystkie przepracowane lata,wypracował sobie u
          dyrekcji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka