Dodaj do ulubionych

Coraz bliżej eksmisji

25.05.08, 19:50
a kto powiedział że Polska jest państwem prawa?
przykre, ale jako państwo prawa RP III przegrywa z PRL-em.
Obserwuj wątek
    • Gość: zamyślony Coraz bliżej eksmisji IP: *.centertel.pl 26.05.08, 00:03
      Fakt. Gdyby Migaczowa nie wybudowała domu na skarpie, to nie byłoby
      problemu. Ale po co budowała sobie dom na skrapie podmywanej przez
      rzekę? Chyba po to, żeby teraz na koszt gminy, czyli wszystkich
      mieszkańców Jedlicza, dostać nowy dom. Sprytne? Raczej głupie...
      • olias Re: Coraz bliżej eksmisji 29.05.08, 00:07
        czytaj uważnie tekst.
        cytat: "Parę lat temu pogłębiono staw rybny (sąsiaduje z rzeką),
        którego właścicielem jest gmina Jedlicze. Według biegłych zakłóciło
        to naturalny bieg rzeki, która od tamtej pory z większą
        siłą "podcina" skarpę.
        Migaczowie mają popękany legalnie wybudowany w latach 70. dom.
        Nadzór budowlany stwierdził, że pogłębienie stawu było nielegalne.
        Zarządcą rzeki jest Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Krakowie."

        rozumiesz?
    • mal49 Re: Coraz bliżej eksmisji 26.05.08, 11:48
      Nieumiejętność odnalezienia się w demokracji rodzi ciągoty do totalitaryzmu.

      --------------
      ;-)
    • Gość: anet Coraz bliżej eksmisji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.08, 16:26
      gdyby ktoś te pęknięcia zobaczył - mógłby się nieźle przerazić - naprawianie domu nie da nic, kiedy pod domem rzeka w zakolu uderza i podmywa grunt
      kiedyś miałam nadzieję, że urzędnicy wydając decyzje - ponoszą za nie odpowiedzialność - z pewnością nie w tej sprawie
      kobieta wybudowała dom zgodnie z pozwoleniem, w czasach PRL, gdzie o wszystko było ciężko, obecnie ten dom jest zagrożony, ponieważ urzędnik przesunął koryto rzeki pod skarpę, która zaczęła się osuwać, urzędnik pogłębił i przesunął stawy w stronę rzeki (żeby stawy poszerzyć trzeba było przesunąć koryto rzeki)
      stawy są miejscem zabaw urzędników, sędziów, prokuratorów i osób decyzyjnych, które nie mają interesu w naprawieniu sytuacji, żeby nie doszło do katastrofy budowlanej - nikt z tych osób nie chce pomóc, a powinni podlegać kodeksowi karnemu, za decyzje które wydali nastając na zdrowie i życie mieszkańców prawnie postawionego domu
      nikt się tym nie przejmował przy budowie stawów i przesuwaniu stawów - również nie biorą obecnie odpowiedzialnosci
      jak moze z-ca burmistrza mówic o propozycji mieszkania w krośnie, kiedy oferowali owszem w krosnie schronisko brata Alberta?
      w artykule napisane jest, że Pani Alina jest chora obecnie - jej choroba w postaci stanu po zawale serca, zjedzonych nerwów przez ciagnący się w nieskończonosć proces w majestacie prawa, bo urzędnicy z gminy albo chorzy albo mają następnych biegłych i tak to trwa,
      brak słów
    • Gość: córka Pani Aliny Coraz bliżej eksmisji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.08, 17:00
      sama wkrótce będę matką i w tym kontekście bardzo trudno mi to pisać dzisiaj,
      straszna jest krzywda, którą urzędnicy w jedliczu i krosnie wyrządzają mojej mamie
      świadomie i z rozwagą podejmują decyzje, które godzą w jej osobę, nastają na jej
      własność, zdrowie i życie, urzędnicy są bezkarni, wszyscy się znają i nie
      pozwalają na naprawienie szkody
      kiedy moja mama budowała dom, o stawach nikt nie myślał, były tam żwirowiska,
      pod skarpą była łąka, sporo gruntu - obecnie płynie tu rzeka, przesunięta, żeby
      zmieścić rzeczone stawy
      moja mama jest już chora przez te postępowania, bo pęknięcia pojawiły się od
      czasu budowy stawów - od 5 lat trwa już proces wytoczony przez moją mamę -
      bardzo długo dochodzi się sprawiedliwości, kiedy nie ma woli ogłoszenia
      sprawiedliwego wyroku, nasze prawo daje wiele możliwości przeciągania sprawy w
      nieskończoność, a burmistrz, urzędnicy gminy i nadzoru budowlanego z krosna i
      rzeszowa, starsta krosnieński nie widzą tu pola dla siebie, żeby brać
      odpowiedzialność za swoje decyzje: fatalne dla mojej mamy, a dla nich dobre- bo
      przy stawach się bawią, kiedy dom na skarpie osuwa się wraz ze skarpą

    • Gość: czytacz Re: Coraz bliżej eksmisji IP: *.nm.e-zet.pl 26.05.08, 20:32
      to nie jest prawy kraj tu trzeba Kałacha w rękę brać i powystrzelać
      połowę tych urzędasów prokuratorów sędziów to może wreszcie byłby
      jakikolwiek porzadek
    • Gość: Tomek Coraz bliżej eksmisji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.08, 11:32
      Ten staw rybny jest wyrobiskiem pożwirowym , który powstał przed
      budową domu państwa Migaczów a jego głębokość wynosi nie więcej jak
      150cm., budowa domu zwłaszcza o takich gabarytach na prawie 10
      metrowej skarpie jest delikatnie mówiąc idiotyzmem i brakiem
      wyobraźni, wycinanie drzew i krzewów z tej skarpy i odprowadzenie
      wód opadowych dopełniło reszty. Ale jak mówił pan Migacz kiedy
      ostrzegano go przed tą budową "skarpa to lita skała".
      Niestety "dziennikarzom" nie chciało się porozmawiać z wędkarzami i
      sąsiadami (z którymi pani Migaczowa jest od dłuższego czasu
      skłócona). Gratuluję rzetelności dziennikarskiej z której Wyborcza
      słynie.
      • Gość: gość Re: Coraz bliżej eksmisji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.08, 15:55
        przykro czytać takie kłamstwa panie Tomku, o stawach nikomu się nie śniło, kiedy
        budynek powstawał - proszę się zapoznać z faktami, a o litej skale nie może być
        mowy, skąd pan ma takie informacje, z którego palca są wyssane?
        • Gość: Tomek Re: Coraz bliżej eksmisji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.08, 21:18
          Pochodzę z Jedlicza , chłopaki z Górki byli moimi kumplami, poza tym
          mój tato był przy budowie tego domu więc wiem co mówię i piszę.
          Wyrobisko pożwirowe powstało na samym początku lat 70 kiedy brano z
          niego materiał na budowę drogi i zostało zalane podczas powodzi w
          1974r. Ciekawe czy w tych latach ten dom stał. Jasiołka od czasu jak
          płynie zawsze podmywa tę skarpę . Ciekawe jakim budżetem musiało by
          dysponować Koło Wędkarskie w Jedliczu aby zmienić jej bieg. Poza tym
          dlaczego u sąsiadów K. nie występują podobne problemy? Państwo
          Migaczowie byli tak samo głusi na argumenty podczas budowy tego domu
          jak i teraz kiedy szukają winnych wszędzie tylko nie u siebie.
          Przypominam także kilka lat temu w okolicach Strzyżowa kilkanaście
          domów zostało zniszczonych przez osuwiska. Jednak tamci ludzie jakoś
          nie procesują się z gminą od której otrzymali pozwolenia na budowę.
          • Gość: gość Re: Coraz bliżej eksmisji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.08, 16:21

            również pochodzę z jedlicza i z górki - jak to pan pisze; w tych latach nie było
            ani zalewów, ani rzeki tak blisko skarpy - radzę panie Tomku porozmawiać z tatą,
            żeby Panu przedstawił więcej szczegółów, a poza tym, kiedy dotrze już pan do
            smutnej prawdy o magistrali jedlickiej oraz o tym, skąd brano środki na zmianę
            koryta rzeki, proszę o rzetelne wypowiedzi i nieobrażanie ludzi, którym
            wyrządzono wielką krzywdę - kiedy wypisuje pan tutaj takie historie - staje pan
            po stronie tych, którzy wyrządzili szkodę i nie biorą za nią odpowiedzialności
            • Gość: Tomek Re: Coraz bliżej eksmisji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.08, 22:13
              Ciekawe jak burmistrz Z.S. mógł wyrządzić szkodę? W tym czasie
              chodził pewnie do podstawówki. Jasiołka także nie była tak blisko
              skarpy ale proszę mi pokazać rzekę , która płynie cały czas tym
              samym korytem a zmiana biegu rzeki ziemnym wałem o wysokości ok. 1
              metra? Możliwe to chyba tylko u państwa Migaczów . Nie wiem z którym
              z dzieci pani Migaczowej "koresponduję" ale proszę zapytać dlaczego
              zostało wyciętych tyle drzew na skarpie pod domem? Sąsiedzi mają
              więcej oleju w głowie i jakoś nie mają takich problemów. Następny
              szczegół po rozmowie z tatą jest taki, że państwo M aby mieć większe
              podwórko prawdopodobnie "przesunęli" sobie dom bliżej skarpy .
              • Gość: gość Re: Coraz bliżej eksmisji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.08, 09:56
                doprawdy Panie Tomku, nie potrzebuje Pan rozmawiać z dzieckiem Państwa Migaczów,
                żeby mieć pewność, że nie tylko oni znają sprawę, natomiast to, co Pan wypisuje,
                świadczy o Pana kulturze, znajomosci sprawy i stopniu empatii dla walczących z
                biernością urzędnika, który będąc swiętą krową nie bierze odpowiedzialnosci za
                decyzje i zagraża zdrowiu i zyciu mieszkańców gminy - jak Pan wie, burmistrz
                jest to urząd, nie tylko osoba, choć w jedliczu jest to osoba i mam nadzieję, że
                premia z tytułu tutaj zamieszczonych przez Pana uwag wystarczy na zapłątę za
                odpust zupełny za te pomówienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka