Dodaj do ulubionych

za co płaci NFZ?

11.06.07, 18:20
Dostałam pocztą zaproszenie na bezpłatne badania cytologiczne. Pismo z
godłem, kod paskowy, symbole etc, więc urzędowe. Ok. bardzo pożyteczna
inicjatywa, ale jak wyczytałam na stronach NFZ-tu tylko dla osób
ubezpieczonych. Ja ubezpieczona nie jestem, więc mnie to nie dotyczy, nie
skorzystam. Ale pytania mam następujące:
1. skąd NFZ ma moje dane osobowe/adresowe skoro nie jestem ubezpieczona?
2. czy NFZ ma za dużo pieniędzy aby marnować je na opłacanie imiennych
przesyłek do niewłaściwych osób?
3. po co NFZ wymaga szczegółowego rejestrowania badań/zabiegów/recept/itd.
skoro potem system komputerowy nie potrafi odsiać osób, które tych badań nie
potrzebują, bo już je przeszły? Dla jasności - w tym miejscu nie mam na myśli
ani swojego nieubezpieczenia, ani badań robionych prywatnie, ale taką uwagę w
tym piśmie: "jeżeli miała Pani wykonane badania w ciągu ostatnich trzech
lat... nie ma potrzeby powtarzania..." czyli NFZ tego nie wie??? I jak się
zgłosi taka pani, która badania miała robione niedawno, ale dostała
zaproszenie i je sobie ponownie wykona, to NFZ bez mrugnięcia okiem zafunduje
zarobek jakiemuś niepublicznemu ZOZ-owi, bo nie potrafi sprawdzić, czy za to
samo już nie zapłacił?

Ech, na podwyżki dla pielęgniarek nie ma pieniędzy, a nawet na takim jednym
przykładzie widać ile kasy marnuje się w tym resorcie. Łatwo sie domyślić, że
nie tylko w tym. :-/
Obserwuj wątek
    • maverick777md Re: za co płaci NFZ? 11.06.07, 18:26
      > Ja ubezpieczona nie jestem, więc mnie to nie dotyczy
      Baaardzo niemądre postępowanie! Nie życzę Ci niczego złego, ale jeśli koszty
      operacji (nie daj Boże związanej z pobytem na OIOMie) miałabyś pokryć z własnej
      kieszeni to mogłoby się okazać, że jest to wydatek, na który Cię nie stać.

      Tacy ludzie, niestety, w ogromnej części przyczyniają się do narastania długów
      szpitali. Wobec nich wykonywane są niekiedy bardzo drogie procedury medyczne,
      podawane niezwykle drogie leki, a zapłacić za to nie ma kto. Ubezpieczyciela
      nie ma, a z egzekucją komorniczą przez szpital są bardzo duże problemy...
      • bpaczek Re: za co płaci NFZ? 11.06.07, 21:11
        > > Ja ubezpieczona nie jestem, więc mnie to nie dotyczy
        > Baaardzo niemądre postępowanie!

        A ty myślisz, że ja nie mam ubezpieczenia z głupoty, albo żeby zrobić komuś na
        złość? Po prostu mnie na to nie stać!!! Nie mam stałej pracy, ani też nie mogę
        zarejestrować się jako bezrobotna, bo zarabiam na umowy o dzieła. Za dużo, żeby
        mnie ubezpieczyli z UP, za mało, żeby sobie samej płacić ubezpieczenie. (200zł
        miesięcznie tyle wydaję na żywność)

        > Nie życzę Ci niczego złego, ale jeśli koszty
        > operacji (nie daj Boże związanej z pobytem na OIOMie) miałabyś pokryć z
        własnej
        >
        > kieszeni to mogłoby się okazać, że jest to wydatek, na który Cię nie stać.

        Wiem o tym, toteż na pobyt w szpitalu, tudzież żadne operacje się nie zgadzam.
        Informację o tym noszę razem z dokumentami przy sobie. Coś się stanie to
        trudno - może umrę i tyle, mam tego pełną świadomość. Ani ja nie będę za nic
        płacić ani nikt za mnie. W końcu jak nie mam pieniędzy, to czegoś nie kupuję,
        nie widzę wielkiej różnicy pomiędzy usługami medycznymi a jakimś ciuchem w
        sklepie. Branie czegoś gdy się nie może zapłacić, to kradzież, a kraść nie
        zamierzam, choćby nie wiem jak bardzo byłaby mi jakaś rzecz potrzebna.

        > Tacy ludzie, niestety, w ogromnej części przyczyniają się do narastania
        długów szpitali. Wobec nich wykonywane są niekiedy bardzo drogie procedury
        medyczne, podawane niezwykle drogie leki, a zapłacić za to nie ma kto.
        Ubezpieczyciela nie ma...

        Jeżeli to są zabiegi ratujące życie, zapłacić ma obowiązek budżet państwa. A w
        pozostałych przypadkach kto każe szpitalowi stosować te drogie procedury,
        podawać te drogie leki? NFZ jest po to właśnie, żeby szpital wiedział, że za
        leczenie osobnika X nie dostanie zwrotu bo ubezpieczyciela nie ma, więc takie
        długi to tylko szpitala wina. Jakiś humanitaryzm, sentymenty, to nie w
        dzisiejszych kapitalistycznych czasach.
        • maretina Re: za co płaci NFZ? 11.06.07, 21:21
          1) kiedys zapewne bylas ubezpieczona, stad Twoje dane ma nfz.
          2) to co nosisz w torebce ( odmowaoperacji) m sie nijak do tego co napisal Ci
          moj przedmowca. sadzisz, ze w razie zagrozenia zycia lekarze beda szukali
          torebki? sadzisz, ze ekipa pogotowia wiozaca Cie do szpitala na pewno pomysli o
          zabraniu torebki? nie sadze.
          nawet jesli watpie, zeby zgodnie z prawem lekarz mogl odstpic od czynnosci
          ratujacej zycie.
          3)mozna wykupic abonament za ok 50 zlotych miesicznie na podstawowe uslugi
          medyczne.
          4) ie wierze, ze nie chcilabys byc ratowana. kazdy chce zyc.
          • bpaczek Re: za co płaci NFZ? 11.06.07, 22:24
            > 2) to co nosisz w torebce ( odmowaoperacji) m sie nijak do tego co napisal Ci
            > moj przedmowca. sadzisz, ze w razie zagrozenia zycia lekarze beda szukali
            > torebki? sadzisz, ze ekipa pogotowia wiozaca Cie do szpitala na pewno pomysli
            > zabraniu torebki? nie sadze.
            > nawet jesli watpie, zeby zgodnie z prawem lekarz mogl odstpic od czynnosci
            > ratujacej zycie.

            Tak, ale ratowanie bezpośredniego zagrożenia życia nie podlega pod
            ubezpieczenia. Za to płaci budżet państwa i szpital nie może się domagać zwrotu
            kosztów od ratowanej osoby, jeżeli była nieubezpieczona. Informacja o braku
            ubezpieczenia w moim przypadku ma na celu ograniczenie tej pomocy tylko do tego
            absolutnego minimum, za które nie będę musiała płacić. Na cokolwiek ponad po
            prostu nie będzie mnie stać i chciałabym, aby to było jasne od początku. Inna
            sprawa czy dotrze to do lekarzy, ale na to już nic nie poradzę.

            > 3)mozna wykupic abonament za ok 50 zlotych miesicznie na podstawowe uslugi
            > medyczne.

            Ja wiem tylko o ubezpieczeniu w kasie chorych, które kosztuje prawie
            200zł/mies. plus dodatkowa opłata gdy się miało przerwę, w przypadku dwóch lat
            to jest coś ok. 3000zł - kosmiczne pieniądze. Napisz coś więcej o tym
            abonamencie, może jakiś link? Podstawowe usługi to znaczy jakie? Czy to jest
            równoznaczne z ubezpieczeniem i np. na wspomniane na samym początku badanie
            cytologiczne już bym się załapała, czy to coś innego? Słyszalam o nawet
            niższych stawkach, ale tylko w niepublicznych zakładach, obejmowały tylko same
            duperele, bez których można się spokojnie obejść.

            A tak poza tym jestem zdrowa, a na ulicach baaardzo uważam :-)
            • maretina Re: za co płaci NFZ? 11.06.07, 22:40
              po cholere placic nfz? sa prywatne firmy. przeraza mnie Twoja lekkmyslnosc.
              naprawde. zyj zdrowo.
              • bpaczek Re: za co płaci NFZ? 12.06.07, 09:49
                > po cholere placic nfz? sa prywatne firmy.

                No właśnie, te 50zł to są prywatne firmy, które guzik zapewniają. Do szpitala
                mnie na to "ubezpieczenie" nie przyjmą. W ramach tej opłaty tylko takie
                leczenie czy badania, które w razie potrzeby mogę sobie prywatnie jednorazowo
                opłacić i taniej wyjdzie. W przypadkach poważniejszych pozostaje świadomość, że
                zostaję na lodzie - trudno się mówi i żyje się dalej (albo umiera, przykre ale
                co zrobić).

                > przeraza mnie Twoja lekkmyslnosc.
                > naprawde. zyj zdrowo.

                Dzięki za zainteresowanie, ale to nie jest lekkomyślnośc, tylko BRAK WYBORU.
                Żyję na styk, pieniędzy wystarcza mi na minimum egzystencji i co proponujesz?
                Rzucić moje zlecenia, żeby móc się zarejestrować w UP dla ubezpieczenia
                zdrowotnego? A wtedy z czego będę żyć? Z czego opłacać mieszkanie? Oczywiście,
                że szukam normalnej pracy z umową i ZUS-em, ale czegoś takiego w mojej
                miejscowości nie ma. Na wszelkie inne możliwości typu wyjazd, trzeba mieć KASĘ
                najpierw. Toteż pozostanę w sytuacji takiej jaką mam, bo to jedyne co mogę
                zrobić. Mówi się trudno, może kiedyś pójdę żebrać, na razie jakoś na krawędzi
                się trzymam.
                Pozdrawiam
                • maretina Re: za co płaci NFZ? 12.06.07, 09:57
                  mozesz zalozyc wlasna firme. w UP sa teraz programy unijne, z ktorych mozna
                  dostac spora gotowke. jezeli firma przetrwa rok kredyty sa umarzane. mozna za
                  darmo zrobic kursy itd. jezeli mieszkasz w miejscowosci bez perspektyw, to im
                  dluzej w niej zostajesz tym trudniej bedzie sie z tego wydostac.
                  mozliwosci sa. trzeba troche wlozyc w nie pracy i kreatywnosci.
                  • bpaczek Re: za co płaci NFZ? 12.06.07, 12:56
                    > mozesz zalozyc wlasna firme. w UP sa teraz programy unijne, z ktorych mozna
                    > dostac spora gotowke. jezeli firma przetrwa rok kredyty sa umarzane. mozna za
                    > darmo zrobic kursy itd.

                    Powtórzę: nie mogę zarejestrować się w UP, bo zarabiam powyżej połowy płacy
                    minimalnej. Jak porzucę swój zarobek, to z czego będę żyć? Zasiłek dla
                    bezrobotnych nie będzie mi sie należał. Zanim dostanę pieniądze na własną firmę
                    to może minąć ładnych parę miesięcy i co przez ten czas? Na kredycie z
                    providenta?? A jak tych dotacji nie dostanę, to czy kogoś będą obchodziły moje
                    długi? Wtedy dopiero będą komentarze jaka to lekkomyślna, miała jakiś tam
                    zarobek, to sobie biznesy wymyśliła i teraz nie ma nic...
                    Własna firma to też nie pieniądze spadające z nieba, biznesplan a sprzedawanie
                    w rzeczywistości swoich towarów/usług to zupełnie inna bajka. Coś o tym wiem,
                    bo na własnej działalności już byłam (tzw. propozycja nie do odrzucenia ze
                    strony byłego pracodawcy) i gdy zabrakło mi kasy na ZUS, nie udało mi się
                    sprzedawać swoich usług komuś innemu. Żadne kursy nie pomogą, gdy nie ma kto
                    kupować, gdy konkurencja jest tańsza, albo ma znajomości tam gdzie trzeba.

                    > mozliwosci sa. trzeba troche wlozyc w nie pracy i kreatywnosci.

                    To prawda, są. Ale potrzeba nie pracy, nie kreatywności, tylko PIENIĘDZY żeby
                    je włożyć na początek, bez żadnej gwarancji, że się zwrócą. No na taką
                    rozrzutność nie mogę sobie pozwolić, mam za dużo do stracenia - tę egzystencję
                    na minimalnym poziomie, której muszę się trzymać pazurami.

                    Jeszcze raz pozdrawiam, rozmowa trochę zboczyła z tematu :-)
                    • maretina Re: za co płaci NFZ? 12.06.07, 13:01
                      fakt, zboczylam, ale przynznaje, ze brak wyobrazni mnie porazil. tak nie mozna
                      zyc.

                      ps. wcale sie nie czeka miesiacami na kredyt na dzialanosc. wiem to. wykonaj
                      kilka telefonow zanim odeprzesz ten argument.
                      Blue Angels 2006
                      • co_dzienna Re: za co płaci NFZ? 12.06.07, 13:17
                        ale żyby ubiegać się o ten kredy trzeba być zarejestrowanym bezrobotnym...
                        Zeby dostać zasiłek trzeba spełnić kilka warunków - sprawdź jakie to warunki.
                        Dopiero wtedy możesz się ubiegać o kredyt... o ile dany UP ma pieniąze.
                        Teoretyzujesz... Dokładnie tak jak w przypadku prywatnych ubezpieczeń
                        (zwłaszcza za 50 zł miesięcznie) :)
                        By móc skorzystać z tego co daje NFZ, oczywiście z lepszą dostępnością, ale bez
                        skomplikowanego leczenia onkologicznego i drogich operacji trzeba wydać już 300-
                        500 zł miesięcznie. Bez gwarancji, że ubezpieczyciel (podobnie jak NFZ) odmówi
                        zastosowania drogiego leczenia z różnych powodów, powołując się na ogólne
                        warunki ubezpieczenia.
                        Niektóre osoby wcale nie będą ubezpieczone.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka