Gość: joszko
IP: *.lancut.sdi.tpnet.pl
29.09.03, 18:19
Gazeta lubi afery, to widać. Tymczasem jakoś od roku nie zauważyła czegoś
bardzo podejrzanego u Urzędzie Marszałkowskim. Dlaczego bowiem nowa ekipa już
na początku i aż tak pozmieniała reguły rozstrzygania przetargów? Kiedyś
skład komisji był zmienny, w zależności od rodzaju przetargu i departamentu,
którego merytorycznie dotyczył. Teraz jest JEDEN i ciągle TEN SAM
przewodniczący - Jerzy Wiśniewski, który jednoosobowo decyduje o wydatkowaniu
potężnych, publicznych pieniędzy. Może pora przyjrzeć się, czy niektóre z
firm, które wygrywają, nie są aby jakoś dziwnie związane z niektórymi
politykami i partiami? Może już czas porównać specyfikacje z ostatecznymi
rozstrzygnięciami przetargów? Czy aby ktoś nie pilnuje tu czyichś interesów?
Oj, śpisz Gazeto...