Dodaj do ulubionych

narzekania studentki ;)

20.09.08, 23:01
Hey :) od jakiegoś czasu szukam pracy w Rzeszowie, przesuzkałam tysiące stron internetowych, wysłałam mase CV, byłam na kilkunastu godzinach próbnych, gdzie najczesciej kazali mi cos posprzatac (nawet w sklepie) i nic. Nadmieniam również, że nie składałam aplikacji tam, gdzie oczywiste jest to, że nie przyjmą studentki, bez wyższego wykształcenia.

Co jest z Wami pracodawcami? Macie na tacy dziewczyne, która sie stara chce coś robić jest ambitna...

Niesety, musze się zgodzić z opiniami typu: student dobrej pracy nie znajdzie czy że niby dużo ofert pracy jak i tak nikogo nie chca...

no i co tu robić jak jakby nie patrzeć życie w Rzeszowie takie drogie. Zatem nastepnę pytanie do mieszkanców Stolicy: czemu podnieśliście aż tak baardzo ceny wynajmowanych przez Was mieszkań/pokoji/stancji?

wiadomo, czysty zysk, bo trzeba zarobić na osobie która: 1) nie dostała akademika, 2) wybiła się, zaczeła studiować i rodzice dadzą każde pieniądze żeby dziecku przyszłość dobrą była...

PS: pracy nie znalazłam, przestałam szukać (rola rozdawacza ulotek czy sprzedazy perfum na rynku wcale mi sie nie usmiecha) toteż i mieszkanie mi nie potrzebne...wiec sobie dojezdzać będe ;)
Obserwuj wątek
    • Gość: Gringo Re: narzekania studentki ;) IP: *.intertele.pl 20.09.08, 23:36
      Po tytule wnioskuje, że jesteś aktualnie studentką. No więc szanse
      marne. Jeżeli byłabyś po studiach to papier możesz sobie położyć na
      szafce albo oprawić i powiesić w ramkach na ścianie. Tyle warte sa w
      dzisiejszych czasach studia zwłaszcza humanistyczne. Potem możesz
      dorobić sobie wszelakie kursy i zaczną Cie zapraszać na rozmowy w
      sprawie pracy do ciut lepszych miejsc np. praca za 1100zł netto,
      umowa o pracę i w miarę przestrzeganie kodeksu pracy. Na nic więcej
      w Rzeszowie nie można liczyć. Po tych kursach zaczniesz pracować w
      zawodach do których potrzeba osobę o kwalifikacjach chłoporobotnika
      ale te 1100zł netto jak już wcześniej napisałem dostaniesz. Mała
      rada nie przyznawaj się w CV, że masz studia bo Cię nikt nie weźmie
      do żadnej takiej pracy ponieważ: a) jesteś mądrzejsza od pracodawcy
      b) możesz być inteligentniejsza c) szybko z takiej pracy uciekniesz
      i będzie musiał kogoś na Twoje miejsce znowu szukać, a on
      potrzebuję "murzyna" na stałe i na długo :-) No i jeszcze zostają
      plecy ale z plecami to można wszystko więc nawet jak skończyłaś
      polonistykę to możesz być inżynierem budowlanym, a jak masz studia o
      kierunku fizyka to zawsze możesz być np. dziennikarzem :-) Ostatni
      wariant wiąże się również z plecami, a mianowicie jak masz kogoś z
      rodziny w PSL-u to możesz dostać niezłą fuchę w Agencji Rynku
      Rolnego na przykład (dziennikarz TVN wybadał grunt) ;-) Smutna ta
      nasza polska rzeczywistość ale głowa do góy tak sobie myślę, że za
      10 lub 15 lat to już będzie dobrze w Polsce. Będzie prawie jak teraz
      jest na zachodzie. Więc pozostaje nam jakoś wegetować przez ten
      okres czasu, a na najwytrwalszych czeka nagroda :-)

      Pozdrawiam
    • Gość: pavel Re: narzekania studentki ;) IP: *.gprs.plus.pl 21.09.08, 22:33
      tysiące stron internetowych? masa cv? a może to nie chodzi o ilość
      tylko o jakość? Dziewczyno z marszu Ci mówię bez żadnej strony i bez
      wysyłania żadnego cv: centrum handlowe plaza na co drugim stoisku
      oferta pracy dla sprzedawców, podejrzewam że w pozostałych centrach
      jest podobnie, następnie mcdonald - rekrutacja ciągła, castorama -
      rekrutacja ciągła. Wprawdzie kokosów za to nie ma ale dorobić można
      rodzice wspomogą i jakoś dasz radę. Jeśli jesteś studentką to może
      jakieś korki? No chyba że w nauczaniu jesteś tak skuteczna jak w
      szukaniu pracy. Następna sprawa ceny stancji, poszły w górę bo media
      poszły w górę ot cała filozofia, wierz mi mieszkancy Rzeszowa nie
      uwzięli się na biednych, przyjezdnych studentów.
      Kilka lat temu byłem w podobnej sytuacji jak Ty ale nie biadoliłem,
      dorabiałem w wolnych chwilach a na wakacjach w UK zarabiałem na pół
      roku dostatniego życia w Polsce. Wiem że jest możliwe bo robiłem tak
      nie tylko ja ale i wielu moich znajomych.
      Pracę mają Ci którzy chcą pracować a czytanie nudnych cv które są
      wszystkie takie same na ogólnodostępnych wzorach ściągniętych z neta
      nudzą pracodawców i nawet szkoda czasu na ich czytanie.
      • Gość: talar Re: narzekania studentki ;) IP: *.multimo.gtsenergis.pl 22.09.08, 00:18
        Te studia humanistyczne można sobie wsadzić.Po co w dzisiejszych czasach komu
        jakiś humanista.
        • Gość: Gringo Re: narzekania studentki ;) IP: *.intertele.pl 22.09.08, 12:44
          "Dziewczyno z marszu Ci mówię bez żadnej strony i bez
          wysyłania żadnego cv: centrum handlowe plaza na co drugim stoisku
          oferta pracy dla sprzedawców, podejrzewam że w pozostałych centrach
          jest podobnie, następnie mcdonald - rekrutacja ciągła, castorama -
          rekrutacja ciągła."

          Tak i za 850zł ma zapie...ć po 11 godzin dziennie na stoisku to
          odnośnie pracy w sklepach w galeriach. Co do McDonalda to nie wiem
          jak jest teraz ale znałem osoby tam pracujące i to jest syf jakich
          mało ta praca. A co do Castoramy to jak nie wiesz człowieku to nie
          pie...farmazonów bo Castorama to najlepiej płacący hipermarket w
          Polsce. Na dzień dobry 2000zł brutto do tego premie i około 1800zł
          netto miesięcznie. Tam nie jest tak łatwo się dostać.

          "rodzice wspomogą i jakoś dasz radę. Jeśli jesteś studentką to może
          jakieś korki? No chyba że w nauczaniu jesteś tak skuteczna jak w
          szukaniu pracy."

          A może jej rodzice nie mają z czego pomóc ? I dlaczego już ją
          atakujesz, że nic nie umie ?

          "Kilka lat temu byłem w podobnej sytuacji jak Ty ale nie biadoliłem,
          dorabiałem w wolnych chwilach a na wakacjach w UK zarabiałem na pół
          roku dostatniego życia w Polsce. Wiem że jest możliwe bo robiłem tak
          nie tylko ja ale i wielu moich znajomych."

          To jedź dalej sprzątać kible i zmywać gary w UK jak lubisz być
          takim "murzynem".

          "Pracę mają Ci którzy chcą pracować a czytanie nudnych cv które są
          wszystkie takie same na ogólnodostępnych wzorach ściągniętych z neta
          nudzą pracodawców i nawet szkoda czasu na ich czytanie."

          Widać jaki półgłówek jesteś. Co ma niby nudzić pracodawców w CV ? CV
          to sucha informacja z takimi danymi jak np. adres, telefon,
          ukończone szkoły, poprzednie miesca zatrudnienia itp. Jeśli już to
          mogą ich nudzić listy motywacyjne. Ale tak swoją drogą to śmieszny
          jest nasz kraj gdzie piszę się list motywacyjny na stanowisko
          sprzedawcy w sklepie gdzie pensja wynosi 850zł netto lub 900zł netto
          albo jeszcze lepiej na stanowisko wymagające umiejętności
          chłoporobotnika za 900zł netto przeprowadza się dodatkowo rozmowy
          kwalifikacyjne takie jak by to było stanoiwsko co najmniej
          kierownicze.

          Podsumowując króko nie pie...farmazonów żuczku jak nie masz
          pojęcia o szukaniu pracy i o tym jak to teraz w rzeczywistości
          wygląda, a nie jak w gazetach piszą.
          • eluska-k Re: narzekania studentki ;) 22.09.08, 14:14
            Dzięki, Gringo za wsparcie,

            a Ty Pavle uwierz albo nie, ale w PLAZIE tez składałam CV, i nie bardzo chcą przyjmować studentki studiów dziennych nawet na 1/2 etatu, do MCdonadla pchac sie nie będe bo swoją jako taką godność mam, a do Castoramy nie bo na budowlance i wykończeniówce sie nie znam, a doradzić komuś to dość odpowiedzialna praca,

            Korki, korkami, żeby nauczyć nie potrzebna wiedza tylko wiedza, wystarczy że jest mase nauczycieli, którzy nie potrafią przekazać swojej wiedzy innym...

            Co do cen mieszkan...najcziesciej oferty są takie, że dodatkowo osobno placi się media, więc dalej nie wiem czemu wywindowano tak ceny..

            Uwierz za granice też zdarzyło mi się pojechac, ale kobieta nigdy za granica nie zarobi więcej jak meżczyzna (chyba że w burdelu a wybacz do takiej pracy nie mam zamiaru iść), po za tym rodzice wychowywali mnie 20 lat wiec czesc z tych pieniedzy oddaje po prostu im, bo mam jeszcze rodzeństwo

            a sam Pavle widać nie wiesz jak wyglada CV... ma być proste i czytelne i uwierz (albo i nie) nigdy nie zdzierałam gotowca z internetu.

            a jakieś doświadczenia nabrałam w szukaniu tych pracy, czasem zastanawiam się czy takie rekrutacje nie są przypadkiem ustawiane, przyjmuje się swoich znajomych, ale ma sie podkładke ze próbowało sie z innymi osobami...

            Na szczescie nie studiuje nic humnanistycznego, tylko inżynierie środowiska...wiec może czeka mnie lepsza przyszłość ;)
            • Gość: Gringo Re: narzekania studentki ;) IP: *.intertele.pl 22.09.08, 15:01
              "a jakieś doświadczenia nabrałam w szukaniu tych pracy, czasem
              zastanawiam się czy takie rekrutacje nie są przypadkiem ustawiane,
              przyjmuje się swoich znajomych, ale ma sie podkładke ze próbowało
              sie z innymi osobami..."

              a żebyś wiedziała, że są często ustawiane. Ogłoszenie trzeba
              umieścić, a i tak z góry wiadomo, że mają na to miejsce swoich
              znajomych.

              Co do inżynierii środowiska to mam koleżankę która na Polibudzie ten
              kierunek skończyła kilka lat temu i bez znajomości znalazła pracę w
              tym zawodzie. Tak więc może Tobie sie również uda. A teraz to jak to
              ktoś już powiedział jesteśmy za bogaci żeby umrzeć, a za biedni żeby
              godnie żyć :-) szukaj dalej pracy trzymam kciuki.
              • Gość: pavel Re: narzekania studentki ;) IP: *.gprs.plus.pl 22.09.08, 20:13
                Gringo po przeczytaniu twojej odpowiedzi nieco mnie zatkało i w
                sumie to przez chwilę nie wiedziałem jak ci odpowowiedzieć, bo do
                twojego poziomu nie chcę się zniżać a nie wiem czy zrozumiesz jeśli
                napiszę to na poziomie średnio kulturalnego czowieka, który do
                innych zwraca się z nieco większym szacunkiem niż ty.
                Studentka sama napisała jakiej pracy szuka ciężko pogodzić pracę od
                8 do 16 ze studiami (wiadomo że skoro chce mieszkać w Rzeszowie to
                chodzi o studia stacjonarne) czyli zostają takie miejsca pracy jakie
                poleciłem. Kolejny problem czas 11 godzin dziennie raczej ciężko
                pracować i uczyć się więc zostaje raczej niepełny etat (jesli chodzi
                umowa o pracę) lub mniejsza liczba godzin dziennie (jeśli chodzi o
                umowy cywilnoprawne)więc raczej nie może tu być mowy o robieniu tego
                przez 11 godzin o czym tak brzydko piszesz. Co do kwoty to się nie
                wypowiadam bo wiadomo że ta jest zależna od liczby przepracowanych
                godzin. co do mcdonalda musisz się zdecydować albo nie wiesz o pracy
                w/w miejscu albo to jest syf jakich mało, przeczysz sam sobie.
                Castorama - przy każdej kasie reklama że potrzebują ludzi jest
                podana stawka miesięczna po co to wisi? Odpowiadam pewnie kogos
                potrzebują. (do Eluski ten sklep to nie tylko info dla klienta z
                prostych czynności pozostaje wykładnie towarów, kasa, fakturowanie,
                przyjmowanie reklamacji, kobiety też tam pracują).
                Rodzice-łatwiej by im było pomóc córce, która pracuje i zarabia
                niewiele, niż córce, która nie pracuje i jeszcze wydaje na dojazdy.
                Rozumując tak jak ty łatwiej będzie tej osobie która nie ma pracy i
                nie ma pomocy rodziców niż tej która ma kiepską pracę i rodzice jej
                nie pomagają, znowu kolejny absurd.
                Co do pracy w UK tak pracowałem fizycznie, nie czułem się gorszy nie
                widzę róznicy miedzy pracę w barze w polsce czy pracą w barze UK
                (poza wynagrodzeniem) a nazywanie murzynem kogoś kto pracuje ficznie
                pokazuje jak wielką masz pogardę do większej części ludzi, którzy
                naprawdę ciężko pracują.
                Sprawa cv myslisz że właścicielkę butiku interesuje jakie sszkoły
                skończyłeś? Wystarczy że sprawdzi czy umiesz liczyć pieniądze,
                wyliczyć 10% rabatu i cię przyjme a dane spisze z dowodu. Jeśli
                właściciel butiku bierze cv o liscie już nawet nie piszę to robi to
                raczej z grzeczności.
                Zastanów się nim kogoś obrazisz bo wyzywac w necie jest najłatwiej,
                brak ci szacunku do inny
            • Gość: pavel Re: narzekania studentki ;) IP: *.gprs.plus.pl 22.09.08, 20:32
              Eluska czyli sugerujesz że ogłoszenia o pracę są ale tak naprawdę do
              pracy nie szukają? Nie wiem czy naprawde chcesz miec pracę mcdonald
              nie bo mam godność (o co chodzi jakieś uprzedzenia do ludzi
              pracujących w fastfoodach jak gringo???) pisząc o korkach miałem na
              mysli głównie języki chyba uczyć dzieciaki z podstawówki ew
              gimnazjum to nie jest zbyt wielkie wyzwanie dla kogoś kto zna język
              obcy, no ale rzeczywiscie nie wiem na jakim poziomie znasz i czy w
              ogóle znasz więc moze rzeczywiscie lepiej w to nie brnąć.
              Praca za granicą kobieta zarabia mniej? Kelnerka wyciąga o wiele
              więcej niż osoba na zmywaku do tego dochodzą jeszcze napiwki, poza
              tym w UK jest płaca minimalna i nawet jeśli otrzymujesz to minimum
              to jesteś w stanie odłożyć a co do oddawania rodzicom to bardzo
              szlachetnie, no ale skoro i tak cię utrzymują to właściwie koło się
              zamyka.
              Co do cv wiem jak wygląda cv i nadal podtrzymuję swoje zdanie że w
              większości pracodawcom nie jest ono potrzebne.
              Ustawianie rekrutacji? W podmiotach publicznych możliwe że tak jest
              u podmiotów prywatnych taka podkładka nie jest konieczna. Właścicel
              sklepu, baru zatrudnia kogo chce (zasada swobody zawierania umów)
              nie ma nakazów przeprowadzania konkursów na stanowisko sprzedawcy
              czy kelnerki.
              A co do cen stancji to w porównaniu z innymi miastami ceny nie są aż
              tak wysokie.
              Jeżeli nie możesz znaleźć pracy i nie zgadzasz się z tym co
              napisałem to nie wiem co może być tego przyczyną. Mimo wszystko
              powodzenia życzę i cieszę się że potrafisz prowadzić dyskusję w
              nieco innym tonie niż Gringo. Pozdrawiam.
              • Gość: m Re: narzekania studentki ;) IP: *.nm.e-zet.pl 22.09.08, 21:13
                pochodzi po galeriach, przeglądaj pracuj.pl, rzeszowiaka, pupę rzeszowską,
                gazetę pracę, nowiny online

                przede wszystkim musisz przejśc przez galerię, co jakiś czas jest dużo ogłoszeń-
                płacą różnie czego można się spodziewać od 1126 brutto w odzieżowych w
                Rzeszowie, w Respanie też najniższa, reszta pod stołem- ot typowi polscy
                pracodawcy złodzieje

                Sephora płaci sporo bodaj ok 1600 brutto, wszystkie budowlane i meblowe (można
                zaczynac od kasy i przejść z czasem na działy) od 1500-2000brutto, media markt,
                sklepy w graffice i plaży np sanset suits 1500 brutto+premia, elektroniczne i
                komp. np rtveuroagd 1500 brutto+premia;
                ----------------------------------

                co do cen mieszkań- ot typowe, polskie wyzyskiwanie innych i dorabianie się na
                drugim człowieku- no bo gdzieś mieszkać musisz

                eh...oto polska właśnie
              • Gość: Gringo Re: narzekania studentki ;) IP: *.intertele.pl 22.09.08, 21:40
                "co do mcdonalda musisz się zdecydować albo nie wiesz o pracy
                w/w miejscu albo to jest syf jakich mało, przeczysz sam sobie."

                Przecze. Ty sie naucz czytać ze zrozumieniem. Napisałem, że nie wiem
                jak jest teraz ale znam osoby które tam pracowały kiedyś. Żadna z
                tych osób miło nie wspomina tego okresu.

                "Castorama - przy każdej kasie reklama że potrzebują ludzi jest
                podana stawka miesięczna po co to wisi? Odpowiadam pewnie kogos
                potrzebują."

                Wisi owszem ale jakbyś troche ruszył mózgiem i sam tam poszedł
                popytać o co chodzi to byś się dowiedział, że nie przyjmują. Można
                tylko do skrzynki wrzucać swoje podania i tyle, a raz na kilka
                miesięcy pojawi sie ogłoszenie i wtedy znowu można złożyc podanie
                ale jak już wcześniej pisałem płaca około 1800zł netto więc trudno
                ta się dostać. Tym bardziej, że musisz mieć uprawnienia na wózki na
                pewno i znac się na budowlance i to nie jest praca dorywcza dla
                studentki. Jak nie wiesz nie pisz głupot bo masz pojęcie jak nie
                powiem co o gwiazdach.

                "Co do pracy w UK tak pracowałem fizycznie, nie czułem się gorszy
                nie
                widzę róznicy miedzy pracę w barze w polsce czy pracą w barze UK
                (poza wynagrodzeniem) a nazywanie murzynem kogoś kto pracuje ficznie
                pokazuje jak wielką masz pogardę do większej części ludzi, którzy
                naprawdę ciężko pracują."

                Pogardę to ja mam dla Ciebie bo nie masz pojęcia o szukaniu pracy i
                o tym jak ludzie pracują, a taki ura bura szef podwóra jesteś.

                "Sprawa cv myslisz że właścicielkę butiku interesuje jakie sszkoły
                skończyłeś? Wystarczy że sprawdzi czy umiesz liczyć pieniądze,
                wyliczyć 10% rabatu i cię przyjme a dane spisze z dowodu. Jeśli
                właściciel butiku bierze cv o liscie już nawet nie piszę to robi to
                raczej z grzeczności."

                Człowieku Ty ku... z księżyca chyba spadłeś. Znam wiele osób które
                pracują albo pracowały w handlu i często to jest zupełnie inaczej
                niż Ci się wydaje.

                "Zastanów się nim kogoś obrazisz bo wyzywac w necie jest najłatwiej,
                brak ci szacunku do inny"

                To Ty się zastanów baranie co piszesz do tej dziewczyny która jest
                studentką i chcę znależć pracę za marne grosze i nawet takiej
                szmatławej pracy nie może dostać. A szacunku do Ciebie nie mam wcale
                bo pokazujesz co to Ty nie jesteś i jak to łatwo można znaleźć pracę.

                "Ustawianie rekrutacji? W podmiotach publicznych możliwe że tak jest
                u podmiotów prywatnych taka podkładka nie jest konieczna. Właścicel
                sklepu, baru zatrudnia kogo chce (zasada swobody zawierania umów)
                nie ma nakazów przeprowadzania konkursów na stanowisko sprzedawcy
                czy kelnerki."

                To Ci pojaśnie tę kwestię. W lepszej firmie czy sklepie. Lepszej
                czyli przestrzeganie kodeksu i płacenie powiedzmy 1300 lub 1400zł
                netto firma czy sklep sieciowy, a takich teraz najwięcej siedziba
                jest w Warszawie i włąśćiciele firmy życzą sobie żeby np. w
                Rzeszowie zrobić konkurs na powiedzmy kasjera. No więc dają
                ogłoszenie ale w tym Rzeszowie ktoś przeprowadza rekrutację np.
                kierownik i ten ma kogoś znajomego i go pcha. To na tym polega.

                Tak więc nie zabieraj głosu jak nie masz pojęcia. Ewentualnie możesz
                opisać jak zmywałeś gary w UK :-)

                • Gość: pavel Re: narzekania studentki ;) IP: *.gprs.plus.pl 22.09.08, 22:05
                  gościu, widzę że jednak najlepszy jesteś w obrazaniu innych i mój
                  wczesniejszy post nie dał ci jednak do myslenia, więc naprawdę
                  szkoda mi czasu na polemikę z tobą. Pewnie nie masz pracy i dlatego
                  jesteś taki sfrustrowany, choć nie wiem czy gdzieś cię przyjmą bo na
                  prostactwo i chamstwo nie ma dzisiaj popytu.
                  • Gość: Gringo Re: narzekania studentki ;) IP: *.intertele.pl 22.09.08, 23:32
                    Wracaj do swojego UK :-) na zmywak albo do kibla, a skoro taka
                    panienka z Ciebie i kilka zwykłych słów Cię zabolało to popisz sobie
                    na forum czasopisma Pani Domu albo Życia na gorąco jeśli takowe
                    istnieją. Co do prostactwa i chamstwa to jest przyzwolenie społeczne
                    żeby się taka ch...nia działa jak się dzieje i Ty się wpisujesz sam w
                    ten obraz.
                • eluska-k Re: narzekania studentki ;) 22.09.08, 22:08
                  o rany, ale burze rozpętałam..

                  Panowie spokojnie, ja już tej pracy nie szukam, bo mam to już w głebokim poważaniu, chciałam zarobić sama na siebie, ale sie nie dało wiec trudno... tylko dziwi mnie to, że niby tyle ofert pracy a pracy i tak nie mozna dostac..

                  a co do pracy w MCD to nic sie nie zmieniło, a za marne grosze nie chce byc poniewierana i ponizana...

                  oj panowie tylko sie nie pobijcie ;)
                  • Gość: ksiezniczka Re: narzekania studentki ;) IP: *.nm.e-zet.pl 22.09.08, 22:48
                    witam, ja tez nigdy nie pracowalabym w mcdonaldzie bo jestem taka sama ksiezniczka jak Ty :* pozdrawiam. my ksiezniczki musimy trzymac sie razem
                    • eluska-k Re: narzekania studentki ;) 22.09.08, 23:13
                      o rany boskie, weź mnie kobieto nie obrażaj :/ to że nie daje się poniżać to nie znaczy że nie umiem ciężko pracować bo sobie spódniczkę ubrudze!
                      • Gość: tez ksiezniczka Re: narzekania studentki ;) IP: *.nm.e-zet.pl 23.09.08, 09:44
                        skoro w MCD tak ponizaja i zarobki sa takie zle to jakim cudem MCD zostal studenckim pracodawca roku 2008 ?
            • Gość: Bob_Budowniczy Re: narzekania studentki ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.08, 08:42
              Jeżeli studiujesz inżynierię środowiska to może ta Castorama nie
              jest złym pomysłem ?
              Liźniesz trochę tej "budowlanki i wykończeniówki".
              No chyba że "inżynierem" na dyplomie chcesz zostać . . .
              • Gość: Gringo Re: narzekania studentki ;) IP: *.intertele.pl 23.09.08, 09:46
                Nie umiesz czytać ? Jak nie masz doświadczenia w budowlance i nie
                chodzi o śmieszne studia oraz nie masz uprawnień na wózki
                podnośnikowe i naładowne to możesz iść co najwyżej do Leclerca
                pracować albo do Tesco. Skoro nie wiecie jakie sa kryteria to nie
                piszcie bzdur. Każdy w Polsce chce zabierać głos tylko nic na dany
                temat nie wie.
                • meg83 Re: narzekania studentki ;) 23.09.08, 09:54
                  studentów dziennych szukają w graffice widziałam ogłoszenie, na rzeszowiaku też
                  się pojawiają
                • Gość: rasmus Re: narzekania studentki ;) IP: 195.136.36.* 23.09.08, 15:05
                  Widzę że wiesz wszystko o zatrudnieniu w rzeszowskich firmach:)
                  czyżbyś bezskutecznie szukał pracy przez dłuższy czas?
                  • Gość: m Re: narzekania studentki ;) IP: *.nm.e-zet.pl 23.09.08, 17:45
                    nie, po prostu interesuję się tym co się dzieje wokół
                    • Gość: rasmus Re: narzekania studentki ;) IP: 195.136.36.* 24.09.08, 08:58
                      pisałem do gringo a nie do ciebie chyba że masz rozdwojenie jaźni i
                      nie wiesz jak się podpisac. nawiasem mówiąc do głowy by mi nie
                      przyszło interesować się czy w markecie budowlanym zatrudnią mnie za
                      miesiąc czy za rok:) musisz mieć nieźle zryty beret jeśli nie
                      szukasz pracy a interesujesz się jak zatrudniają w rzeszowskich
                      firmach z wyłączeniem fastfoodów, masz jeszcze jakieś nietypowe
                      hobby?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka