Słuchacze szkoły bez dyplomów

IP: 79.139.89.* 30.12.08, 08:11
Żenada, jak zwykle z herbem Uniwersytetu "pożal się Boże"
Rzeszowskiego w tle. Wszyscy których zaskakuje nowa sytuacja powinni
się zebrać i oddać sprawę do sądu. Może wreszcie uniwersytet będzie
starał się nie zmieniać reguł gry w czasie jej trwania - nie taniej
gry zważywszy na czesne jakie się płaci za studiowanie, bez względu
na kierunek. Nie uwierzę, że władze uniwersytetu nie wiedzą jakie są
wytyczne odnośnie standardów na najbliższe lata poszczególnych
kierunków - chyba nie wprowadza się ich z dnia na dzień, a ludzi
którzy płacą spore sumy powinny być informowane o podobnych zmianach
zanim podejmą studia. Jeśli się przyjmie taki tok myślenia jak się
to czyni obecnie to czekam tylko na wieści że w maju na ostatnim
roku powiedzą że studentom brakuje do dyplomu póltora roku, które
trzeba "wykupić".

Pytanie podstawowe: po co był nabór na kierunek jeśli wiadomo było
że brakuje na nim godzin?
Wg mnie jest to ewidentne nie trzymanie się umowy zawieranej
pomiędzy studentami a uczelnią.

Jak dobrze że już jestem po studiach (na szczeście nie
miałem "przyjemności" studiowania na UR) ufffff

Trzymam kciuki za walczących z chorym systemem.
    • Gość: historyk Słuchacze szkoły bez dyplomów IP: *.19.165.80.osk.enformatic.pl 30.12.08, 08:51
      Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi.... o budynek.
      Kierunek trzeba wygasić bo budynek jest potrzebny. Nie jest to
      pierwsze podejście. Przypominam, że już były takie zamiary swego
      czasu. Próbowano przejąć go pod pretekstem organizowania tam
      bodajże wydziału PODNu, bronił jak lew szkoły ówczesny dyrektor
      sprawę wówczas wygrał ale stanowisko stracił.
      Teraz zapewne następuje podejście nr.2
      • Gość: Student Re: Słuchacze szkoły bez dyplomów IP: *.nat.rsk.pl 30.12.08, 10:50
        To rzeczywiście chory system. Studenci UR mają zajęcia z profesorami
        i doktorami, studenci kolegium z magistrami - ale DYPLOM LICENCJACKI
        dostają taki sam.
        Marszałek natworzył pseudoszkółek wyższych w postaci kolegiów, a
        teraz ich absolwenci mają kłopoty.
        • Gość: słuchaczka kolegiu Re: Słuchacze szkoły bez dyplomów IP: 82.177.199.* 30.12.08, 21:12
          Z tym ze to chory system się zgodze.
          Ale jesli uwazasz kolegium za pseudoszkólke to chyba sam nie wiesz co piszesz. W
          kolegium mamy masę przedmiotów kształcących typowo do zawodu PRACOWNIKA
          SOCJALNEGO a nie tak jak na Rzeszowskim do SOCJOLOGII.... mamy strasznie duzo
          zajec, a i poziom tez nie jest niski. moze sie komus wydawac ze jezeli kolegium
          to nie UNIWERSYTET to odrazu jest niski poziom...
          powinnismy otrzymac tytuł licencjata tak jak to było w umowie, a uniwersytet
          powinien nas wczesniej poinformowac o zaistniałej sytuacji. składając papiery na
          uczelnie kazdy słuchacz był pewien ze za 3 lata otrzyma licencjata i dyplom... a
          tu nie wiadomo co bedzie. ciekawe jakby sie Tobie drogi studencie podobałoby sie
          to ze musisz kolejny rok nadrabiac i dodatkowo dopłacac do tego interesu;/
          jesli sprawy nie wyjasnią napewno słuchacze (w tym ja) bedziemy ubiegali sie o
          odszkodowanie. a pierwsze roczniki w najgorszym wypadku powinny normalnie zostac
          przeniesione na Uniwersytet..
          tyle.
          • Gość: pan pan :) IP: *.krak.tke.pl 11.01.09, 03:33
            wszytskich zainteresowanych chcialbym powiadomic iz art6
            porozumienia z marca 2008 miedzy marszalkiem a UR mowi jasno
            cytuje " standaty realizowane na kolegium sa zgodne ze standartami
            UR" a to ci dowicip bo w styczniu tego samego roku wyszlo pismo o
            tresci cytuje" program prowadzony w kolegium nie jest zgodny z
            kanonem na UR" i poprawka programu wchodzi w zycie z dniem 1
            pazdziernika 2008
            to wkoncu jest zgodny czy nie jest zgodny???

            drogi Marszalku i Rektorze jak to jest ze raz kanon nie jest zgodny
            a potem znow jest zgodny a w konsekwencji pare miesiecy pozniej nie
            jest zgodny i powolujecie sie na art ze stycznia ... przeciez w
            marcu czyli 2 mc po tym zgadzacie sie znow ze jest zgodny ...
            szczerze to sie zamotalem

            nom chyba ze panowie cwiczyli parafki i przypadkowo podpisali
            dokument ktory traktuje o losie 240 osob ich pracy, wyksztalceniu i
            pieniadzach ...

            to teraz mam propozycje a wlasciwie to informacje z ostatniej chwili
            a mianowicie sluchacze kolegium cwicza parafki parami i przypadkowo
            podpisali 200 pelnomocnictw w celu wyoczenia powodztwa grupowego :)
        • Gość: hmmm Re: Słuchacze szkoły bez dyplomów IP: *.krak.tke.pl 11.01.09, 03:12
          Jezeli tak mowisz to malo wiesz :) akurat tak sie sklada, ze jestem
          zainteresowanym w tej sprawie wiec sila rzeczy mam wiedze na ten
          temat :) zgodzic sie moge tylko z tym ze faktycznie marszalek
          przesadzil twarzac taki dziwiolag jak kolegium aczkolwiek opieke
          naukowo-dydaktyczna sparwuje UR i w porozumieniu ktore zawarl
          obowiazuje sie do tego abo delegowac Dr. i Dr.hab aby prowadzili
          zajecia w kolegium...a tak sie nie dzieje wiec powstaje proste i
          jasne pytanie. Dlaczego? Mniemam ze nieukonczylbys kolegium gdyby
          ono faktycznie splenialo wymogi statutowe gdyz sluchacze nie
          realizuja tylko i wylacznie programu kolegium ale jeszcze wedle
          przepisow musza realizowac program jednostki dydaktycznej czli
          srednio 6 przedmiotow wiecej niz jest to na UR na tozsamym kierunku
          i roku :) nie wiem ile Ty masz zajec tygodniowo ale ja bedac
          studentem UR mam ich znacznie mniej niz jest to na kolegium ... jest
          to okolo 45 h tygodniowo przy czym ja mam moze 25 godzin a
          uczeszczam na same cw wiec mam ich 12 i nikt jeszcze nie pociagnol
          mnie do odpowiedzialnosci za to ze nie uczeszczam na wyklady za to
          na kolegium obecnosc jest obowiazkowa i oni faktycznie musza tyle
          wysiedziec ...

    • Gość: Zainteresoway Słuchacze szkoły bez dyplomów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 14:57
      Skandal i szok!!Brak słów na to co sie dzieje w Rzeszowie!!
      MAm nadzieje,ze całą sprawą pożądnie zajmą się ludzie "z górnej" półki!!Cała ta
      gra odbywa sie kosztem studentów!!A czym oni różnią sie od innych ludzi?Czemu
      jeden rocznik traktowany jest inaczej,a drugi inaczej?Czemu jedni dostają
      papierek licencjata bez rzekomych różnic programowych,a już kolejny rocznik ma
      te różnice nadrabiać??Czy podejmujący tą decyzje byli aby na pewno
      trzeżwi??Przecież to chora napaść na człowiek(w tym wypadku na studenta) w biały
      dzien!!Różnice programowe różnicami,ale na Boga informujcie ludzi o tym
      wcześniej!!A nie prawie przed samą obroną!!
      Oby tegoroczni studenci mieli taką samą możliwość obrony jak ubiegłoroczni!!To
      jest ich prawo i nie wolno im tego odbierać!!
      • Gość: solidarny Re: Słuchacze szkoły bez dyplomów IP: *.airm.net 05.01.09, 19:52
        "Przepisy mówią, jakie przedmioty i w jakim wymiarze godzin muszą
        być realizowane na określonych kierunkach. Po analizach okazało się,
        że w kolegium nie są one realizowane. Dlatego niemożliwe jest
        wydanie tym słuchaczom dyplomu Uniwersytetu Rzeszowskiego. Minima
        programowe muszą zostać zrealizowane, studenci muszą też przygotować
        i obronić pracę licencjacką, innej drogi nie ma. Nie można rozdawać
        dyplomów uniwersyteckich za darmo - mówi Henryk Pietrzak, rzecznik
        UR. - I tak ci słuchacze dostaną się na studia bez egzaminów i będą
        mieć zaliczone dwa lata - podkreśla."
        Celowo zacytowałem cało wypowiedź rzecznika UR. Kompromitacja !!!
        Panie rzeczniku najpierw należałoby sie zapoznać z tekstem
        porozumienia/umowy między UR i Urzędem Marszałkowskim i dopiero
        wtedy wypowiadać sie w przedmiotowej sprawie. UR robi słuchaczom
        KPSS wielką łaskę, bo przyjmie ich na studia (za ciężkie pieniądze)
        bez egzaminów !!! O jakich egzaminach mówi p. rzecznik? Coś mu się
        chyba pochrzaniło. To p. rzecznik nie wie, że od lat na większość
        kierunków na UR nie ma żadnych egzaminów?
        Niestety będzie jak zwykle (obym się mylił) "cygan zawinił, kowala
        powiesili". Ktoś próbuje scedować odpowiedzialność na p. Dyrektor,
        tymczasem to nie ta Pani podpisywała umowę z UR. Z ramienia UR ktoś
        sprawował tzw. opiekę naukową, i co dopiero teraz (po czterech
        latach) zauważył różnice programowe? Ponadto jest jakaś pani
        dyrektor departamentu edukacji w Urzędzie Marszałkowskim, której
        KPSS podlega, gdzie ona wcześniej była i za co bierz pieniądze? I
        jeszcze ten członek zarządu, co to sie zna na kulturze, ze
        szczególnym uwzględnieniem teatru (zob. stosowny artykuł i wątek na
        forum gw) - gdzie on był? W końcu to on chyba podpisywał tę umowę, i
        to on powinien najbardziej zabiegać o dotrzymanie przez UR warunków
        umowy.
        Uważam, że słuchacze KPSS stoją na wygranej pozycji, czego im
        serdecznie życzę.
    • Gość: gość Słuchacze szkoły bez dyplomów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.09, 23:35
      DOBRZE,ŻE O TAKIEJ SPRAWIE MÓWI SIĘ GŁOŚNO!!
      DOBRZE,ŻE O TYM PISZECIE!WIELKIE BRAWA DLA GAZETY!!
    • Gość: Słuchaczka Słuchacze szkoły bez dyplomów IP: *.res.pl 09.01.09, 17:03
      Witam.
      Sama jestem studentką drugiedo roku w KPSS i powiem szczerze że
      zbulwersowało mnie to wszystko, ponieważ jak szłam na ten kierunek
      wiedziałam że po 3 latach będę miała tytuł licencjata i dodatkowo
      dyplom pracownika socjalnego. A teraz.... poprostu czuję się
      oszukana ze wszystkich stron..
Pełna wersja