Dodaj do ulubionych

Podkarpacie boi się Pottera :-)

23.01.02, 18:19
I znowu będziemy pośmiewiskiem Polski. Przeczytałem, że rzeszowskie szkoły
masowo rezygnują z rezerwacji biletów na "Harrego Pottera", bo katecheci
twierdzą, że to film szkodliwy. Podobno propaguje satanizm, czarną magię i co
tam kto jeszcze chce. Działa na psychikę niewinnych dzieci i zniewala ich
umysły. Zło w najczystszej postaci :-)
Pamiętajcie, po wizycie w kinie - obowiązkowo na plebanie. Do proboszcza na
egzorcyzmy :-))) Usługa 100zł :-)
Obserwuj wątek
    • Gość: Reformat Re: Podkarpacie boi się Pottera :-) IP: 192.168.1.* / *.dami-rz.pl 23.01.02, 21:30
      Gdyby kościół dostał 50% wpływów za bilety to katecheci by się nie odzywali. To
      kolejny dowód na to, że księża maja z lekka popierdolone w swych główkach.
      Osobiście książki nie czytałem, ale nie sądzę, aby skłoniła ona do wstąpienia w
      szeregi sekt dzieci i młodzież. Najbardziej politowania godny jest fakt, że
      tylko na Podkarpaciu maja miejsce sceny z XV i XVII wieku. Trzeba uważać, bo
      niedługo na rynku zaczną książki palić i taśmy z filmem. Kina zabezpieczcie się
      (dajcie łapówkę proboszczowi najbliższej parafii), księgarnie też;-)
      • Gość: Zibi Re: Podkarpacie boi się Pottera :-) IP: *.rsk.pl 24.01.02, 11:29
        Ja od Pottera wole Portera :))Powaznie jednak mowiac jest to duzy problem.Ile
        jest filmow w kinach w ktorych krew leje sie z ekranu, tych filmow nie
        widza.Zreszta takich porownan znalazloby sie duzo.Ksieza "czaruja" takich ludzi
        a pozniej ludzie tacy chodza i mowia jak "nakrecone zabawki" .Wg mnie to jest
        zwyczajne "pranie mozgow" , na ktore niektorzy ludzie nie sa odporni.Sam chodze
        do kosciola , chodze , aby sie pomodlic jednak do tego co mowia ksieza
        zachowuje dystans , bo niekiedy ich rozumowanie nie ma najmniejszego sensu .
        • Gość: Reformat Re: Podkarpacie boi się Pottera :-) IP: 192.168.1.* / *.dami-rz.pl 24.01.02, 11:40
          Lepiej módl się w domu. A księży nie słuchaj, bo to wariaci. Oni sami nie
          wiedzą, co jest złe. A Radio Ma hrhrhrrrrr Ryja jest niby dobre? Oni to dopiero
          pojeby. Nakłaniają ludzi, aby nie wspomagali WOŚP, co jest szczytem. Sam Rydzyk
          nie da ani grosza, to woli, aby słuchacze jego wspomogli. Większość Polskich
          duchownych potępia inicjatywę Owsiaka. Ciekawe, dlaczego. Może za to, ze na
          kościoły nie zbiera? Daje do myślenia.
        • Gość: egon Re: Podkarpacie boi się Pottera :-) IP: *.pp.rzeszow.pl 24.01.02, 14:30
          Podobnie było z filmem pt. Ksiądz, kiedy wchodził na ekrany.
          • Gość: Reformat Re: Podkarpacie boi się Pottera :-) IP: 192.168.1.* / *.dami-rz.pl 24.01.02, 16:43
            O czym był ten film(Ksiądz)? Ze Skandalista Larym Flintem było podobnie, a
            dokładnie z plakatem.
            • Gość: egon Re: Podkarpacie boi się Pottera :-) IP: *.pressmedia.com.pl 24.01.02, 17:50
              o księdzu pedale
              • Gość: kufel Re: Podkarpacie boi się Pottera :-) IP: *.rzeszow.msk.pl 24.01.02, 18:37
                hehe o tym, że ksieża nie lubią Harrego dowiedziałem się w tą niedziele na ka
                mszy św. ksiądz nie powiedział dokładnie że chodzi mu o pottera, ale tak to
                ujął, że wszyscy wiedzieli o co mu chodzi, mówił mniej więcej coś takiego, że
                ukazał się ostatnio film skierowany do dzieci, który ma motywy czarnej magii i
                poprzez swoje treści może odsunąc dzieci od Boga, że wszyscy cieszą się tym że
                dzieci zaczęły wreszcie czytać ale nikt nie zwraca uwagi na treści zawarte w
                książkach z tej serii. Śmieszne jest to ze dzień wcześniej byłem na tym filmie
                (niestety nie czytałem książki) i chyba ostatnią rzeczą jaką bym mógł
                powiedzieć o tym filmie było by to że może on odsunąć dzieci od Boga i od
                Kościoła. Wydaje mi się ze ksieza troche za bardzo przejeli sie swoją rolą, a
                następnym ich celem staną się pewnie pokemony bo dzieci zamiast dać pieniążka
                na tace wolą po mszy isc do sklepu i kupić sobie za to paczke chipsów ;]
    • bf Re: Podkarpacie boi się Pottera :-) 24.01.02, 22:58
      Nie chodze do kosciola, wiec nie bede sie wypowiadal czy Potter szkodzi
      wyznawcom czy tez nie.
      Jednak moim zdaniem Potter NIE SZKODZI MLODZIEZY, wiec cieszylbym sie gdyby
      dyrektorzy szkol pokazali katechetom, gdzie jest ich miejsce.
      Jesli w czasie katechezy, ksiadz wyglosi teologiczno-moralny wywod o
      anykatolickim charakterze Potter'a to juz jego biznes.
      Jednak z jakiej okazji PUBLICZNE szkoly przyjmuja sie bredzeniem wyznaniowych
      ORTODOKSOW?
      • Gość: emil Re: POLSKA HIPOKRYZJA IP: 10.1.18.* 25.01.02, 09:27
        Najbardziej zadziwia mnie fakt, ze wszyscy tak nadają na kler, księzy, pół
        Polski jest święcie oburzona różnymi wybrykami kleru, ale jak przychodzi co do
        czego to każdy grzecznie maszeruje do kościoła, pokornie klęka przed księdzem
        itd...Przeciez to typowo polska hipokryzja... Skoro tak wszyscy krytykujecie
        kler i sprzeciwiacie się działaniom kościoła- to czemu statystyki mówią, ze 90%
        narodu to układni katolicy?

        • Gość: Reformat Re: POLSKA HIPOKRYZJA IP: 192.168.1.* / *.dami-rz.pl 25.01.02, 09:36
          Ja jako ateista nie klękam przed „czarną mafią”. Tylko ukazuje na tym forum,
          jaki kościół jest na prawdę, a jaki jest każdy wie. Ale rzeczywiście wielu
          katolików w domach bluzga księży i biskupów, a w kościele siedzi spokojnie i
          modli się razem z nimi.
          • Gość: emil Re: POLSKA HIPOKRYZJA IP: 10.1.18.* 25.01.02, 10:27
            jest jeszcze jeden problem, w Polsce słowo ateista bardzo źle się kojarzy, i to
            m. in. dzięki tobie. Bo u nas tylko ci deklarują się jako ateiści, którzy przy
            okazji nie przebierają w słowach i czase czynach. Mi nie przeszkadzają twoje
            wypowiedzi, ale później słyszy się: taki wulgarny, obleśny, nic dziwnego
            przecież to ateista..
            A przecież chodzi o to, zeby tak jak w krajach cywilizowanych słowo to było na
            równi z : katolik, protestant, agnostyk...
            Również jestem ateistą, ale w niektórych środowiskach nie moge się do tego
            przyznać, bo byłbym zaszufladkowany jako ten gorszy, inny, obcy..
        • Gość: emil Re: POLSKA HIPOKRYZJA IP: 10.1.18.* 25.01.02, 09:37
          Żecz jeszcze jedna... Nie wiem czy wiecie jak wygląda sprawa nauczania religii
          w szkołach.
          Mianowicie tak, ze z powodu róznych oszczędności każdy przedmiot szkolny
          istnieje w minimalnym wymiarze godzin, np. WF 3 godz./tygodniowo (miało być 5),
          muzyka pół godz./tyg. (była 1), plastyka tak samo, technika podobnie, historia,
          biologia, geografia - wszystkie 1 godz./tyg. (za tym wszystkim idzie
          niedouczenie młodzieży, oraz - co też ważne - wielu doświadczonych nauczycieli
          zostaje bez pracy!!!)
          Natomiast w każdej polsiej publicznej szkole są 2 godz. tygodniowo religi!!! I
          to przez wszystkie lata nauki!!!
          Mało tego - katecheci uczący w szkołach - otrzymują normalne pobory od państwa
          (do tego nic nie mam), ale juz nie podlegają władzom i poleceniom państwowym!!!
          Podlegają kurii biskupiej!!!
          Skoro tylko Kuria może nimi żądzić - to niech też wypłaca im wynagrodzenie!!
          • Gość: Reformat Re: POLSKA HIPOKRYZJA IP: 192.168.1.* / *.dami-rz.pl 25.01.02, 11:02
            Ja nie kryje się z moim ateizmem, ale kilka razy z tego powodu dochodziło do
            nieprzyjemnych sytuacji. Słowo ateista nie powinno się kojarzyć z czymś
            wulgarnym, a to są inne określenia. Jednak polskie społeczeństwo uznaje, ze
            coś, co nie jest związane z kościołem(ateiści) jest złe. Jest to już problem
            katolików, bo gdy wejdziemy do Unii Europejskiej to oni obcokrajowców, których
            część jest ateistami uzna za chamów i prostaków. Ale to już ich problem, choć
            wstydzić za nich będę się ja.
            • Gość: emil Re: POLSKA HIPOKRYZJA IP: 10.1.18.* 25.01.02, 11:06
              Kidyś słyszałem nastepujące statystyki (co mnie zszokowalo), ze np. w takich
              Czchach (przeciez kraj podobny do naszego - stopniem rozwoju)- ok. 60 %
              spoleczenstwa to ateiści, a ok. 15 % tylko praktykuje! Myślę, że tam
              nikogo "ateista " nie szokuje.
          • Gość: Reformat Re: POLSKA HIPOKRYZJA IP: 192.168.1.* / *.dami-rz.pl 25.01.02, 11:15
            Gość portalu: emil napisał(a):

            > Żecz jeszcze jedna... Nie wiem czy wiecie jak wygląda sprawa nauczania religii
            > w szkołach.
            > Mianowicie tak, ze z powodu róznych oszczędności każdy przedmiot szkolny
            > istnieje w minimalnym wymiarze godzin, np. WF 3 godz./tygodniowo (miało być 5),
            >
            > muzyka pół godz./tyg. (była 1), plastyka tak samo, technika podobnie, historia,
            >
            > biologia, geografia - wszystkie 1 godz./tyg. (za tym wszystkim idzie
            > niedouczenie młodzieży, oraz - co też ważne - wielu doświadczonych nauczycieli
            > zostaje bez pracy!!!)
            > Natomiast w każdej polsiej publicznej szkole są 2 godz. tygodniowo religi!!! I
            > to przez wszystkie lata nauki!!!
            > Mało tego - katecheci uczący w szkołach - otrzymują normalne pobory od państwa
            > (do tego nic nie mam), ale juz nie podlegają władzom i poleceniom państwowym!!!
            >
            > Podlegają kurii biskupiej!!!
            > Skoro tylko Kuria może nimi żądzić - to niech też wypłaca im wynagrodzenie!!
            >


            Dla jakiej to szkoły wyznacznik(liceum podstawówka, gimnazjum)? Mój Brat(uczeń
            gimnazjum) ma tygodniowo po 2 godziny biologii, historii i geografii. Do tego 5
            polskich i 5 matematyk. Godzina fizyki, 3 wychowania fizycznego, jedna sztuki
            (plastyka połączona z muzyka) oraz godzina techniki. To chyba wszystko. A nie
            jeszcze godzina wychowawcza i religia.
            Technika wydaje mi się zupełnie nie potrzebna można informatyka zastąpić. Poza
            tym religia wywalić. Tak można by obcinać, ale reszta powinna zostać. Historii
            powinno być 3 godziny. Po prostu jest kilka głupich niepotrzebnych lekcji. Wf tez
            jest nie potrzebny. Nic nie dają te 3 zmarnowane godziny poza praca dla
            nauczycieli.


            • Gość: Zibi Re: Do Reformata IP: *.rsk.pl 25.01.02, 11:33
              Nie moge sie z Toba Reformat zgodzic co do WF-u .Juz ze wzgledu na sam fakt ,
              ze dzieci do szkoly chodzilyby ze strasznym obrzydzeniem. Przeciez to wlasciwie
              jedyna rozrywka w szkole.Poza tym zajecia ruchowe sa bardzo wazne ze wzgledow
              zdrowotnych ,przeciez ponad polowa dzieci ma wady kregoslupa.Nie wiem tez czemu
              proponujesz az 3 godziny historii.Moim zdaniem 1 w tygodniu spokojnie wystarcza
              na opanowanie najwazniejszych wydarzen i dat .Reszty i tak nikt nie pamieta.
            • Gość: emil Re: POLSKA HIPOKRYZJA IP: 10.1.18.* 25.01.02, 11:45
              moze troche uogólniłem, ale tak jest w wiekszości szkół -przedmioty typu
              geogr., hist, biolog.. czasem są 2godz., czasem 1. Ale nie znam szkoły w
              której jest 1 godz. rekligii tygodniowo.
            • Gość: max Re: POLSKA HIPOKRYZJA - "niemy krzyk"-pamietacie? IP: 10.1.18.* 25.01.02, 11:50
              Jesli chodzi o Pottera to rzeczywiście są szkoły, gdzie grono pedagogiczne
              (wiadomo pod czyim naciskiem) nie wyraża zgody na projekcje filmu dla swoich
              uczniów.
              Cóż, pamietam, ze w moich szkolnych czasach, księża organizowali projelcję dla
              całych szkół filmu "Niemy krzyk" (czy coś takiego) - film o aborcji, w którym
              krew leje się strumieniami.
              Pamiętam, ze sporo uczniów i nauczycieli była oburzona tym filmem, lecz nikt
              księżom nie potrafił powiedzieć tego wprost.
              • Gość: bolek Re: POLSKA HIPOKRYZJA - IP: 10.1.18.* 25.01.02, 11:57
                W moich podstawówkowych czasach - siostra (prowadząca religię) robiła zawsze
                ranking kto chodzi częściej do kościoła, kto mniej. Ja zawsze byłem na szarym
                końcu (miałem daleko do kościoła - i rodzice nie zawsze zgadzali się abym szedł-
                ruch na ulicy itd), przez co znienawidziłem szczerze kościół i religię.
                Do tego pamiętam jak wywieszano w salkach katechetycznych owy ranking (majówki,
                niedzielne msze, jakieś tam nieszpory) co było przyczyną naprawde wielkich
                kompleksów.
                • Gość: radek Re: POLSKA HIPOKRYZJA - IP: *.rzeszow-pilsudskiego.sdi.tpnet.pl 25.01.02, 12:31
                  Pamiętam te rankingi.
                  Ja wraz z 4 kolegami zawsze przodowaliśmy ;-))
                  Zawsze mówiliśmy na katechezie, że bylismy na mszy (nikt tego nie był w stanie
                  sprawdzić), a w tym czasie gralismy w piłkę (nie mamy teraz problemów z
                  kręgosłupem) :-))
                  • Gość: bolek Re: POLSKA HIPOKRYZJA - IP: 10.1.18.* 26.01.02, 13:45
                    Gość portalu: radek napisał(a):

                    > Pamiętam te rankingi.
                    > Ja wraz z 4 kolegami zawsze przodowaliśmy ;-))
                    > Zawsze mówiliśmy na katechezie, że bylismy na mszy (nikt tego nie był w stanie
                    > sprawdzić), a w tym czasie gralismy w piłkę (nie mamy teraz problemów z
                    > kręgosłupem) :-))

                    Niegłupi pomysł. Tylko, ze ja byłem za bardzo przestraszony, no i cholernie bałem
                    się skłamać w tak świętej instytucji. I dlatego byłem non stop bluzgany przez
                    katechetów. Teraz się z tego wszystkiego śmieje - ale wtedy nie było mi do
                    śmiechu!


      • Gość: REks Re: Podkarpacie boi się Pottera :-) IP: *.tarnow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.02, 20:09
        Właśnie opowiadała mi koleżanka, że u jej brata w podstawówce (1 klasa) siostra
        na katechezie powiedziała dzieciom, że jeśli ktoś przeczyta Harrego, to opęta
        go szatan. Jedna z dziewczynek na swoje nieszczęście była już po pierwszym
        rozdziale i przez 2 tygodnie miała problemy ze snem, bo śnił jej się duszący ją
        diabeł. Może i brzmi to śmiesznie, ale dla małego dziecka to przecież
        tragedia... Rodzicom przyznała się dopiero wtedy, gdy uparcie nie chcieli się
        zgodzić, by spała razem z nimi.
        • shadok Re: Podkarpacie boi się Pottera :-) 25.01.02, 20:36
          Nie przypuszczałem, że mój post wywoła aż taki odzew. Na innych forach
          dyskusja szybko umarła. Jeśli macie silne nerwy :-) zapraszam do lektury
          bardzo ciekawego artykułu. To pewnie od niego się wsztsko zaczęło:
          www.naszdziennik.pl/stcodz/mysl/20020119/my11.shtml
          A swoja drogą, jeśli jakakolwiek zakonnica lub ksiądz będą straszyć moje
          dzieci, to więcej ich na religię nie puszczę.
          • Gość: Reformat Re: Podkarpacie boi się Pottera :-) IP: 192.168.1.* / *.dami-rz.pl 25.01.02, 20:57
            Najlepiej w ogóle nie puszczać, ale były by wytykane przez „tolerancyjną”
            katolicką większość.
            • shadok Re: Podkarpacie boi się Pottera :-) 25.01.02, 21:02
              Nie puszczać w naszym województwie? Reformacie, dzieci miałby przechlapane.
              Przypuszczam, że nie tylko wśród kolegów.
              • bf Re: Podkarpacie boi się Pottera i katechetow 25.01.02, 23:17
                shadok napisał(a):
                > Nie puszczać w naszym województwie? Reformacie, dzieci miałby przechlapane.
                > Przypuszczam, że nie tylko wśród kolegów.

                Racja, Shadok, pewno mialyby ciezko. Jednak pilnuj, czy po lekcji religii dzieci
                wracaja z przekonaniem, ze warto pomagac chorej kolezance i bezdomnemu
                zwierzeciu. Czy tez opowiadaja historie jaki to swiat jest zly i zagrozony. W tym
                drugim przypadku nie wahalbym sie - wypisalbym dziecko z lekcji horrorow.
                • Gość: Reformat Re: Podkarpacie boi się Pottera i katechetow IP: 192.168.1.* / *.dami-rz.pl 26.01.02, 12:51
                  Religia w szkole to absurd. Powinna być pozalekcyjnie. Ale dla dobra dzieci
                  będą chodzić na religie, unikną wytykania palcami jako ci „gorsi”.
                  • Gość: emil Re: Podkarpacie boi się Pottera i katechetow IP: 10.1.18.* 26.01.02, 13:51
                    W pełni zgadzam się z Reformatem - religia w szkole to bzdura. Zresztą nawet
                    wielu przykładnych katolików mi przyznało rację, ze gdy religia była poza
                    szkołą to wtedy dzieci szanowały te zajęcia - a teraz gdy jest to przedmiot
                    szkolny - większość uczniów robi sobie z katechetów po prostu jaja (pewnie też
                    bym sobie robił).
                • shadok Re: Podkarpacie boi się Pottera i katechetow 26.01.02, 21:03
                  bf napisał(a):

                  > Racja, Shadok, pewno mialyby ciezko. Jednak pilnuj, czy po lekcji religii dziec
                  > i
                  > wracaja z przekonaniem, ze warto pomagac chorej kolezance i bezdomnemu
                  > zwierzeciu. Czy tez opowiadaja historie jaki to swiat jest zly i zagrozony. W t
                  > ym
                  > drugim przypadku nie wahalbym sie - wypisalbym dziecko z lekcji horrorow.


                  Na lekcja religi dzieci przeważnie uczą się nietolerancji. Przecież tylko
                  religia rzymskokatolicka jest prawdziwą wiarą. Inni to odszczepieńcy, którzy
                  wcześniej czy później zginą w ogniu piekielnym. Kiedyś 10 letnie dzieckozadało
                  mi takie pytanie: dlaczego wszystko co robimy jest złe? Tak im powiedziała
                  siostra na katechezie. Innym razem byłem świadkiem jak do szkoły została
                  zaproszona pani, która reklamowała znane toruńskie radio. Oczywiście w ramach
                  lekcji i to niekoniecznie religii. Dużo można by o tym pisać. Niestety żyjemy w
                  takim środowisku, że wypisanie dziecka z lekcji katechezy wiązałoby się z
                  wyrządzeniem mu krzywdy. Zamiast tego trzebo próbować samodzielnie odkręcić to,
                  co w szkole namieszają :-)
                  • bf Re: Podkarpacie boi się Pottera i katechetow 28.01.02, 00:49
                    shadok napisał(a):
                    > Kiedyś 10 letnie dziecko zadało
                    > mi takie pytanie: dlaczego wszystko co robimy jest złe? Tak im powiedziała
                    > siostra na katechezie.
                    Wiesz, to co powiedziala Siostra to juz chyba nie bylo katolickie, to bylo
                    zasciankowo-katolickie.
                    Mimo, ze katolikiem nie jestem, to wiem, iz wsrod katolikow sa zarowni smutasy
                    przekonane, iz na swiecie jestesmy za kare. Sa tez ludzi, ktorzy uwazaja, ze
                    mozna miec duzo frajdy z robienia dobrych rzeczy. Rzecz jasna jedni i drudzy maja
                    mocne papiery na swoje poglady :-) Niestety, sadze, ze na Podkarpaciu dominuje
                    tradycyjny, zasciankowy i pesymistyczny katolicyzm.

                    > Innym razem byłem świadkiem jak do szkoły została
                    > zaproszona pani, która reklamowała znane toruńskie radio. Oczywiście w ramach
                    > lekcji i to niekoniecznie religii.
                    Pewno chodzilo o poznawanie roznych srodkow przekazu. Tak zupelnie apolitycznie :-
                    ))) Ciekawe czy nastepnymi zaproszonymi beda dziennikarze Gazety Wyborczej
                    reklamujacy swoje pismo?

                    > Zamiast tego trzebo próbować samodzielnie odkręcić to,
                    > co w szkole namieszają :-)
                    To jest niestety cholerna schizofrenia jaka sa karmione polskie dzieci. Jestes po
                    to, aby wyprostowac swojemu dziecku bzdury jakimi go karmia na NIEKTORYCH
                    lekcjach. To paradoks! Ale pewno masz niewielkie pole maneru...
                    Pozostaje tylko nadzieja, ze Twoj maluch trafi tez na kilku madrych nauczycieli,
                    ktorzy zostawia pozytywny rys w sercu dziecka.
                    • Gość: Reformat Re: Podkarpacie boi się Pottera i katechetow IP: *.dami-rz.pl 28.01.02, 09:12
                      Starczy nawet jeden „nauczyciel”. Typu nadgorliwa katechetka, albo ksiądz,
                      który na swój sposób wszystko interpretuje. Religie powinni do kościoła
                      przenieść. Wtedy dzieci, które nie chcą tego przedmiotu nie uczęszczałyby na
                      niego. A reszta słuchałaby księdza i krzywiłaby sobie psychikę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka