dolor
15.10.08, 15:34
Eksperymenty te doprowadziły Seligmana do wniosku, że poddanie jednostki
oddziaływaniu przykrych bodźców i jednocześnie pozbawienie jej możliwości
wpływu na tę sytuację wywołuje u niej specyficzny stan bezradności. Na
podstawie wywiadów z badanymi osobami oraz obserwacji ich zachowania się w
trakcie eksperymentów określił on właściwe dla niego symptomy, tj:
- obniżenie nastroju, negatywna samoocena, oskarżanie się za niepowodzenia
- rezygnacja, utrata motywacji do działania, bierność
- spowolnienie reakcji motorycznych
- trudności w koncentracji, deficyty w zakresie uczenia się i myślenia.
Podobne objawy wystąpiły również u badanych zwierząt: spowolnienie ruchowe,
brak zainteresowania zwykłymi czynnościami życiowymi, jak jedzenie, picie czy
aktywność seksualna,, trudności w uczeniu się i wykonywaniu zdań, a także
spadek wagi i zaburzenia snu.
Duże podobieństwo, jakie zachodzi między obserwowaną w laboratorium
bezradnością a depresją (diagnozowaną w oparciu o DSM III-R) pozwoliło uznać
bezradność za jej model eksperymentalny. Seligman uważa, że przyczyną wielu
przypadków normalnej depresji jest doświadczanie ciągłych niepowodzeń, nad
którymi nie można w żaden sposób panować. Człowiek postawiony w takiej
sytuacji uczy się, że jego zachowania nie mają wpływu na to, co mu się
przydarza i nie podejmuje prób zmiany swojego położenia - innymi słowy staje
się bezradny.
(...)nie wszystkie osoby poddane treningowi wyuczonej bezradności poddawały mu
się. U około jednej trzeciej badanych nie zaobserwowano typowych dla tego
stanu objawów. Zdaniem autora, istnieją dwa czynniki, które kształtują
podatność na wyuczoną bezradność i depresję: styl atrybucyjny, czyli styl
wyjaśniania przyczyn pomyślnych i niepomyślnych wydarzeń, oraz skłonność do
tzw. ruminacji – uporczywego rozważania własnych niepowodzeń. (...)
Pesymistyczny styl atrybucyjny wyraża się w postaci tendencji do oceniania
przyczyn niepowodzeń zawsze jako stałych, o dużym zasięgu i wynikających z
wewnętrznych dyspozycji podmiotu. Przyczyny sukcesów interpretowane są
odwrotnie, tj. jako przejściowe, o niewielkim zasięgu i uwarunkowane przez
zewnętrzne okoliczności. Optymistyczny styl artybucyjny oznacza postrzeganie
przyczyn niepowodzeń jako przejściowych, o małym zasięgu i będących
konsekwencją sytuacji, natomiast przyczyn sukcesów - jako stałych, o dużym
zasięgu i wynikających z wewnętrznych cech, czy dyspozycji jednostki.
Pesymistyczny lub optymistyczny styl atrybucyjny kształtuje się we wczesnym
okresie życia, przede wszystkim na bazie procesów uczenia się, jakie zachodzą
w trakcie relacji dziecka z osobami znaczącymi. Zdaniem Seligmana w
powstawaniu tej dyspozycji kluczową rolę odgrywają trzy czynniki:
- styl atrybucyjny matki
- nadmierny krytycyzm dorosłych
- kryzysy życiowe okresu dzieciństwa.
Styl atrybucyjny matki. Jak pokazały badania, istnieje bardzo wyraźny związek
między stylem atrybucyjnym dzieci i matek. Co ciekawe jednak, nie stwierdzono
podobnej zbieżności między dziećmi i ojcami.(...)
Nadmierny krytycyzm dorosłych. Dzieci budują swoją samoocenę przede wszystkim
w oparciu o to, co na ich temat mówią opiekunowie. Dotyczy to także oceniania
skutków własnego postępowania. Dziecko, które jest bezustannie krytykowane
łatwo dojdzie do przekonania, że wszystko, co robi jest złe i że nie można
tego zmienić. Jego sposób wyjaśniania przyczyn swojego zachowania zostanie na
trwałe zdominowany przez pesymistyczne atrybucje.
Osoba, która potrafi kontrolować własne procesy atrybucyjne może dowolnie
obierać pesymistyczny lub optymistyczny sposób wyjaśniania zdarzeń w
zależności od tego, w jakiej znajduje się sytuacji. Optymizm wskazany jest
wtedy gdy:
· stoimy przed ważnym zadaniem (egzamin, zawody sportowe, poszukiwanie pracy itp.)
· staramy się o przywództwo lub chcemy je utrzymać
· chcemy polepszyć sobie nastrój
· znajdujemy się w okolicznościach związanych z zagrożeniem zdrowia (operacja,
długotrwała choroba, pobyt w szpitalu itp.)
Pesymizm sprawdza się natomiast wtedy gdy:
· sytuacja jest ryzykowna a koszty porażki duże
· udzielamy rad osobie znajdującej się w kłopotach
· chcemy okazać komuś współczucie.
www.poradnikmedyczny.pl/mod/archiwum/481_problematyka_wyuczonej_bezradno%C5%9Bci.html