olga_w_ogrodzie
04.02.09, 23:37
na dodatek cały dzień stracony - najpierw przez jednego głupka,
który odwoływał spotkanie, potem odwoływał odwołanie, a potem się
spóźnił godzinę - bezczelny łajdak.
a ten drugi, co się z nim spotkać musiało - masz Ci los - 4 godziny
życia straconego i udręki.
i cały czas sztuczne uśmiechy i udawanie ożywionych gadek z
palantami, a tak naprawdę to tonięcie w nudzie totalnej.
Boższe - za dzień dzisiejszy winieneś mnie świętą uczynić...
a jutro od rana znów stres - niektórzy chcą człowieka wykończyć.