rzeczy i sprawy do bania się.

05.08.09, 19:55
że wypadną ci włosy
że będziesz mieć łupież
że włosy będą suche i łamliwe
paznokcie się połamią
skóra cała wysuszy się
zęby będą wypadać i szarzeć
będziesz mieć grzybicę stóp
pękające pięty
kurzajki
włosy na nogach
pralka się popsuje
białe ciuchy zszarzeją, czarne wyblakną,
protezy zębowe wypadną z dzioba
naczynia będą niedomyte
różne wrzody, refluksy, wzdęcia
kłopoty z trawieniem
zmarszczki
piekące oczy
katar sienny
ból gardła
kaszel
bóle głowy

etc., etc., etc.

wszystko, co wyżej może być twoim udziałem non-stop o ile nie
nabędziesz stosownych balsamów, płynów, szamponów, past, proszków,
calgonu, tabletek, kropli, maści etc., etc. etc. - tako sugerują i
straszą reklamy tworząc sieć lęków.

się osobiście najbardziej jest zalęknioną po reklamie w której zęby
wypadają - hyc - toczy się taki z korzeniem wraz dźwięcząc
sugestywnie w umywalce.
no i ta reklama z Frankenszteinem mnie wkurza, bo nie po to nie
oglądam po nocy horrorów, by mnie znienacka straszono jakąś mordą
okropną w reklamie.

    • kefirka.de Re: rzeczy i sprawy do bania się. 05.08.09, 20:33
      Zęba w umywalce też nie trawię, środki na trawienie jak się okazuje niezbędne.
      Ale Pana F. lubię. Zwłaszcza tą wersję: i nie będziesz już musiał
      prosić(żebrać?)tak: uuyy,uuyy,uuyy....
    • blue-bazzz Re: rzeczy i sprawy do bania się. 05.08.09, 21:00
      a najgorsze, że 99% tej propagandy jest skierowane do kobiet.
      dodałabym jeszcze kilka rzeczy, ale się boję że mnie zlinczują.
      • olga_w_ogrodzie Re: rzeczy i sprawy do bania się. 05.08.09, 21:15
        dodaj.
        • blue-bazzz Re: rzeczy i sprawy do bania się. 05.08.09, 21:23
          a dodam, w sumie co mi szkodzi, najwyżej ktoś na mnie napadnie:

          - skóra twarzy która zasyfieje i w ogóle zrobi się jak u potwora, jeśli kobieta
          nie będzie używać masy kosmetyków i chodzić do kosmetyczki
          - raki szyjki macicy i inne syfy ktore niechybnie dopadną i uśmiercą kobietę
          jeśli nie będzie regularnie pokazywać dupy ginekologowi
          - nieunikniona ciąża jeśli kobieta nie bedzie faszerować się hormonalnymi
          środkami antykoncepcyjnymi
          • blue-bazzz Re: rzeczy i sprawy do bania się. 05.08.09, 21:27
            ahh i jeszcze te reklamy mówiące że co 3-cia kobieta nie trzyma moczu, wobec
            czego koniecznie trzeba stosować jakieśtam wkładki.
            no i oczywiście te zaparcia które chwytają się tylko kobiet, a bez odpowiednich
            medykamentów ani rusz.

            ogólnie, rynek medyczny to rynek jak każdy inny. poprzez odpowiednią propagandę
            - zwłaszcza wytwarzanie sztucznych potrzeb i napędzanie sztucznych fobii -
            napedza klientelę. a szczególnie 'wdzięcznymi' klientami są jak zawsze kobiety.
            • olga_w_ogrodzie Re: rzeczy i sprawy do bania się. 05.08.09, 22:04
              o - właśnie - mocz jeszcze.
              nosz kura wodna.

              to miałam na myśli ten wątek rozpoczynając - nakręcanie fobii.

              mało rzeczy jeszcze, ktorych się człowiek lęka ? więcej dołożyć
              muszą ?
              teraz jeszcze i to, że pod siebie będzie się lać, albo pralka się
              zepsuje i skąd kasę na nową.
              naprawdę o takich rzeczach przez te reklamy zaczęłam myśleć.
              przełączam je rzecz jasna, ale często i tak coś w uszy wpadnie.

              albo to poczucie bycia gorszą, bo się nie ma idealnej rodziny, która
              w kwitnącym ogrodzie przy stole przeżywa orgiastyczne chwile
              szczęścia, bo ładna żona i matka sosem winiary polała kurczaka.
              • lucyna_n Re: rzeczy i sprawy do bania się. 05.08.09, 23:31
                mimo że jestem zdeklarowaną kura domową i lubię to zajęcie to też mnei to
                bulwersuje wszystko, ale powiem wam że takie przeciętne babiszony co siedzą w
                chacie (moje wdzięczne pięć sąsiadeczek) to rzeczywiście są strasznie
                ograniczone i te reklamy do nich trafiają i one w to wierzą i tym się kierują,
                abroń boże im zaprzeczyć ! to będzie że jesteś niezorientowana i nie wiesz na
                czym ten świat stoi.
    • ichnia Re: rzeczy i sprawy do bania się. 06.08.09, 07:56
      Przesada w zbyt dosłownym odbiorze reklam. To tylko reklama, fakt że dociera do
      naszych zmysłów, ale to nie znaczy żeby brać je sobie do serca. Poza takimi
      niezbyt wysublimowanymi obrazkami, jak ten ząb w umywalce czy "potwory" z
      Simplusa (a i ta głośność natarczywa) reklama mi nie przeszkadza w sensie
      nabawiania się fobii. Fakt, te przerywniki reklamowe są wkurzające, ale jeśli
      nie mam na to wpływu (poza przełączeniem kanału, co często robię) to trzeba
      jakoś z tym żyć ;) Niektóre wręcz lubię oglądać, ale tylko i wyłącznie z powodu
      pięknych (lub śmiesznych)obrazków na ekranie oraz ciekawej muzyki. Nawet nie
      wiem co reklamują, za to znam melodię lub wiem co było pokazywane. Taki jest mój
      odbiór reklam.

      P.S. Mam kilka nieśmiertelnych hitów, które wciąż mnie fascynują (np. czerwony
      kapturek z Heyah - bomba).
      • ellena_cyganka Re: rzeczy i sprawy do bania się. 06.08.09, 11:40
        A facetów straszą prostatą i niemocą seksualną i myslę, że to suma
        wszystkich strachów i żadne nasze pryszcze, łupieże i niestrawności
        tego nie przebiją.
        • damakier1 O, właśnie! 06.08.09, 15:41
          I zawsze mogę, oglądając tego faceta, co to ciągle chodzi psi-psi,
          uśmiechnąć się sadystycznie jak jaka szowinistyczna babska świnia.
          • ellena_cyganka Re: O, właśnie! 06.08.09, 15:49
            No to dowcip:
            Żona wchodzi do łazienki i widzi jak jej mąz wyrywa sobie z
            wściekłoscią garściami włosy w pachwinach.
            -Co robisz-pyta?
            -Jak nie chce stać, to nie będzie leżał na miękkim!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja